Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Relacje z gór całego świata, niepasujące do pozostałych działów.
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6829
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: sprocket73 » 2023-09-05, 23:58

Słowacja pełna jest fantastycznych gór, ale ma też takie mniej ciekawe - np. Jaworniki. Postanowiełm je odwiedzić. Zaczynam w Oszczadnicy we mgle.

Obrazek

Szybko pojawia się słońce i cóż, pierwsze wrażenie takie sobie. Mało widoków, nic ciekawego.

Obrazek

Na szczęście robi się ładniej. Pojawiają się żółte trawy.

Obrazek

Obrazek

Fajna wiata turystyczna, z miejscem do spania, a obok zabudowana studnia. Do tego w miejscu z widokami na Małą Fatrę.

Obrazek

Widać cel - Marťácky vrch z wieżą widokową.

Obrazek

Widoki robią się bardziej otwarte. Idzie się przyjemnie i spokojnie.

Obrazek

Obrazek

Wyleguję się na wielkich łąkach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieża bardzo ciekawa. Murowana, pewnie postoi dłużej niż drewniane.

Obrazek

Bardzo zmyślnie zaprojektowana, wchody wyglądają jakby miały podświetlenie, a to słońce tak się przebija.

Obrazek

Widoki pierwsza klasa.

Obrazek

Obrazek

Idę dalej do Zakopcza. Zieleń świeża jak na wiosnę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszędzie pełno kapliczek i krzyży, inaczej niż w innych miejscach na Słowacji.

Obrazek

Wchodzę w obszar zabudowany.

Obrazek

Na tą górę mam zamiar wyjść bezszlakowo.

Obrazek

Prowadzi mnie najpierw droga krzyżowa.

Obrazek

A potem wędruję wśród złotych traw...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Znowu na szlaku - wraca zieleń.

Obrazek

Obrazek

Kolejną nietypową rzeczą jak na Słowację są wysoko położone przysiółki.

Obrazek

Pozostało już tylko zejście do auta, w cieniu, więc nieciekawe.
Pierwsze spotkanie z Jawornikami było bardzo pozytywne - ładnie tam jest :)
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8970
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Postautor: Pudelek » 2023-09-06, 00:36

Wieża jakby znajoma...
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 10476
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Postautor: Adrian » 2023-09-06, 05:47

Czyli kolejne pozytywne wrażenia z Jaworników :)

Widać już jesień, kolory się zmieniają, wszystko bardzo ładnie wygląda ...
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7292
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Postautor: Sebastian » 2023-09-06, 09:27

Relacja Adriana z Jaworników była przekonywująca, relacja Pudelka była pudełkowa, a ta mnie nie przekonuje. Na jej podstawie chyba bym się tam nie wybrał.
laynn

Postautor: laynn » 2023-09-06, 14:18

No coś w tym jest. Ale mnie póki co to pasmo nie przekonuje.
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6829
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: sprocket73 » 2024-10-21, 13:05

Mój zeszłoroczny debiut w Jawornikach nie przekonał nikogo... poza mną ;)
Myślałem, że prędzej tam wrócę, a minął ponad rok. Wróciłem i powtórzyłem trasę na Marťácky vrch, z tym że był tylko 1 punkt wspólny z debiutem, właśnie Marťácky vrch ;)
Zaczynam w Neslušy skąpanej w porannych mgłach. Parkuje przy cmentarzu, ruszam bezszlakowo przez łączki - całkowite mleko, ale z tendencją do przejaśniania się. Potem kawałek lasem na Černíkovą i znowu łączki. Tutaj jestem już zadowolony :)

Obrazek

Dalej idę szlakiem żółtym, ale nie jest ciekawie, więc porzucam go, aby zarastającą przecinką wejść na Žiar. Coś mi mówi, że warto.

Obrazek

Są kolorki, więc warto było.

Obrazek

Są też widoczki, więc znowu jestem zadowolony :)

Obrazek

W zasadzie jestem zadowolony bardzo. Mgiełki zawsze mile widziane.

Obrazek

W oddali Mała Fatra.

Obrazek

Widać naprawdę dużo, np. Beskid Żywiecki z Wielką Raczą.

Obrazek

Sam szczyt Žiar zadziwił mnie tabliczką i książką wpisową. Otwieram, a tu raptem 3 strony zapisane, myślę sobie nówka. Patrzę na daty - pierwszy wpis z lutego tego roku, w sumie kilka wpisów. To się nazywa góra dla koneserów! :)

Obrazek

Schodzę na drugą stronę, do szlaku nie jest daleko. Zmieniam kolor na niebieski. Idę przyjemną drogą na Jakubovský Vrch.

Obrazek

Są trawki. Jest ciepło. Jest dobrze.

Obrazek

Zmianiam kolor na czerwony. Jest też coś jeszcze - sztuka znaczy się, chyba.

Obrazek

Osobiście uważam, że przyroda ładniejsza niż to dzieło człowieka.

Obrazek

Pojawiają się rozległe łąki.

Obrazek

Widoki w stronę Beskidu Śląsko-Morawskiego.

Obrazek

Trochę ścinam Vrchriekę bokiem, bo i tak będę przez nią zaraz wracał.

Obrazek

Dochodzę na Marťácky vrch z charakterystyczną, bardzo ładną wieżą widokową.

Obrazek

Widoki na północ.

Obrazek

Widoki na południe.

Obrazek

Można iść dalej. Trochę kolorków.

Obrazek

Obrazek

Za Vrchrieką oglądam grzbiet, którym wcześniej szedłem.

Obrazek

Ponownie porzucam na chwilę szlak, żeby zaliczyć jakiś nienazwany szczyt. Spora niespodzianka, bo na szczycie solidny krzyż.

Obrazek

A z pod niego widoki zacne. Dlaczego szlak to omija? Nadkłada się 5 minut drogi, nie więcej.

Obrazek

Wracam na szlak. Przejrzystość się poprawia.

Obrazek

W okolicy Kýčerki znowu fajne łączki...

Obrazek

Obrazek

...i coraz lepsze światło.

Obrazek

Obrazek

Pędzę na Tábor na zachód słońca. Udaje się :)

Obrazek

Jeszcze tylko sesja na wieży.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszystkie górki widoczne na tym zdjęciu dzisiaj obszedłem.

Obrazek

Na koniec powrót zielonym szlakiem do Neslušy.

Obrazek

Jak dla mnie Jawroniki są bardzo przyjemne. Góry niskie, ale oferujące dużo otwartych przestrzeni i widoków. Czy tym razem kogoś przekonałem?
Ostatnio zmieniony 2024-10-21, 18:38 przez sprocket73, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dobromił
Posty: 15320
Rejestracja: 2013-07-09, 08:33

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: Dobromił » 2024-10-21, 13:16

sprocket73 pisze:Sam szczyt Žiar zadziwił mnie tabliczką i książką wpisową. Otwieram, a tu raptem 3 strony zapisane, myślę sobie nówka. Patrzę na daty - pierwszy wpis z lutego tego roku, w sumie kilka wpisów. To się nazywa góra dla koneserów! :)



Albo dla niepiśmiennych.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6829
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: sprocket73 » 2024-10-21, 13:18

Zawsze można coś narysować! ;)
Nie było tam żadnej ścieżki, myślę, że wpisali się wszyscy co byli na górze ;)
Awatar użytkownika
sokół
Posty: 12215
Rejestracja: 2013-07-06, 09:41
Lokalizacja: Bytom

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: sokół » 2024-10-21, 13:34

Świetne tereny! Graty pomysłu :)
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1518
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: _laynn » 2024-10-21, 18:00

Ooo! No to jak ta relacja nie zachęci nikogo, to ja nie wiem...mnie zachwyciła :)
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7292
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: Sebastian » 2024-10-21, 18:08

_laynn pisze:Ooo! No to jak ta relacja nie zachęci nikogo, to ja nie wiem...mnie zachwyciła :)

Mgiełki poranne, kolorki "przekręcone" filtrem polaryzacyjnym, jak się może nie podobać ;)
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6829
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: sprocket73 » 2026-08-04, 11:19

Temat, w którym pisałem relacje się zakończył. To wrzucę coś tutaj...
Odwiedziłem Jaworniki. Zaparkowałem w Divince na obrzeżach Żyliny i skierowałem się w dziki las.

Obrazek

Moim planem było sprytne zdobycie pagórka Malý vrch (480 m) z wieżą widokową. Oczywiście direttissima, w chołdzie Tobiemu. Skały, krzaki... to dla mnie codzienność w górach.

Obrazek

Utknąłem. To co widać to widok wstecz. Sam zrobiłem tą ścieżkę w kłującej roślinności. Tobi byłby ze mnie dumny.

Obrazek

Oczywiście jakoś udało się zdobyć szczyt. Fajna wieża.

Obrazek

Widok na Jaworniki - na moją dzisiejszą trasę. Właśnie tymi szczytami mam zamiar przejść. Częściowo bezszlakowo.

Obrazek

Do wieży prowadzi wygodna ścieżka, a nawet droga. Natomiast grzbietem mało kto chodzi... ale ja oczywiście idę.

Obrazek

Potem robi się przyjemnie.

Obrazek

Tamtym grzbietem będę wracał.

Obrazek

Widoczek na Małą Fatrę.

Obrazek

Kolejne wieża, na pagórku Diel (702 m). Na drugim poziomie dwóch gości buduje, albo remontuje barierki. Nie mam zamiaru im przeszkadzać, ale jak mnie dojrzeli, to entuzjastycznie zaczęli zapraszać na górę, więc niegrzecznie byłoby odmówić.

Obrazek

Wyszedłem na najwyższy poziom wieży, widoczki spoko. Jeden z budowniczych wyszedł do mnie i wskazał książkę wpisów dając do zrozumienia, żebym się wpisał. Książka wypasiona, na pierwszych stronach zdjęcia z etapów budowy wieży, to chyba jakieś ich prywatne dzieło. Gościu zdziwiony zaczął wypytywać jak tu trafiłem. Nie do końca go rozumiałem, ale przeszedł na angielski. Był naprawdę zdziwiony, co tu robi jakiś Polak. Odpowiadam "tak po prostu, lubię chodzić gdzie mnie jeszcze nie było i jestem". Koleś się normalnie wzruszył. Zaczął mi opisywać panoramkę "Mała Fatra, Rozsutec, Krywań, Velka luka", a ja mu wszedłem w zdanie i kontynuuję pokazując palcem - "Klak, Sulowskie Skały, Maniny, Białe Karpaty". Koleś tylko kiwał głową. Miłe to było spotkanie na wieży.

Obrazek

Idę dalej, trawiastymi drogami. Przede mną szczyt Javorník (737 m).

Obrazek

Dalej robi się jeszcze bardziej dziko, ale pocieszam się, że zaraz wejdę na szlaki i nie będzie problemów z drogami.

Obrazek

Zaczynam chodzić szlakiem - widzicie jego oznaczenie na drzewie z prawej? Miejscami całkowity brak drogi czy choćby ścieżki.

Obrazek

Stará lúka (716 m)

Obrazek

Strasznie tu dziko, ale z drugiej strony ładnie.

Obrazek

Rozległe łąki.

Obrazek

Jest i fajna trawiasta droga.

Obrazek

Widok na Maniny, gdzie jeszcze w maju Tobi spisywał się świetnie, przekraczając granice psich możliwości.

Obrazek

Schodzę do auta drogą zwózkową.

Obrazek

Była to pierwsza wycieczka bez Tobiego, ale jakoś dałem radę.
Teraz już wszystkie będą bez niego. Jak żyć?
Awatar użytkownika
Tępy dyszel
Posty: 3098
Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
Lokalizacja: Tychy

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: Tępy dyszel » 2026-08-04, 17:01

Bardzo niszowa trasa w niszowych górach, tego do tej pory nie znałem. Jakiego rzędu tam przewyższenia występują ?
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6829
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: sprocket73 » 2026-08-04, 17:08

Z grubsza licząc 1000 metrów na 25 km wycieczki.
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7292
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Debiut w Jawornikach, Oščadnica - Marťácky vrch

Postautor: Sebastian » 2026-08-04, 19:01

Typowa sprocketowa ciekawa trasa, z nieodłącznym chaszczowaniem. Powinieneś założyć nowy wątek, np. "Ważne gdzie, nie ważne z kim".

sprocket73 pisze:Gościu zdziwiony zaczął wypytywać jak tu trafiłem. Nie do końca go rozumiałem, ale przeszedł na angielski. Był naprawdę zdziwiony, co tu robi jakiś Polak. Odpowiadam "tak po prostu, lubię chodzić gdzie mnie jeszcze nie było i jestem". Koleś się normalnie wzruszył. Zaczął mi opisywać panoramkę "Mała Fatra, Rozsutec, Krywań, Velka luka", a ja mu wszedłem w zdanie i kontynuuję pokazując palcem - "Klak, Sulowskie Skały, Maniny, Białe Karpaty". Koleś tylko kiwał głową. Miłe to było spotkanie na wieży.


Jeśli chodzi o rozmowy z lokalsami w Jawornikach, to ja mam podobne doświadczenia na wieży na Matrackim Wrchu, cytuję ze swojej relacji:

"Dziadki są miejscowe i są zaskoczone widokiem Polaka w takim miejscu."

chwilę poźniej:

"Na wieży spotykam tych dwóch słowackich dziadków, pytają mnie czy potrafię wskazać im z tego miejsca Wielkiego Rozsutca. Czuję, że mnie wypuszczają, więc od razu wskazuję palcem i rzucam jak z karabinu maszynowego obracając się w prawo: Kubińska Hola, Mały i Wielki Rozsutec, Chleb, Wielki i Mały Krywań, Velka Luka, Klak, Wielki Manin, Strażow, Łysa Góra, Wielki Połom. Widzę, że są pod wrażeniem znajomości terenu."

Być może my znamy słowackie góry lepiej niż sami Słowacy, niewykluczone to jest.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości