Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Żeby ciuchy się nie zniszczyły

Autor Wiadomość
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2013-11-12, 21:43   Żeby ciuchy się nie zniszczyły

Hej,
czy możecie dać mi przykład konkretnej marki płynów do prania i impregnowania ubrań z membraną? W sklepach jest kilka rodzajów i już głupieję co trzeba wziąć. Czy najlepszy jest Nikiwax?
 
 
Vision


Wiek: 34
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 4629
Skąd: Tychy
Wysłany: 2013-11-12, 22:39   

TOKO Textile Wash ECO

Od zawsze piorę w tym.
Ostatnio zmieniony przez Vision 2013-11-12, 22:52, w całości zmieniany 3 razy  
Profil Facebook
 
 
Basia Z. 


Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 3550
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-11-13, 07:23   

Ja od dłuższego czasu piorę w Perwoollu takim specjalnym do prania ubrań sportowych. Zwykle kupowałam w sklepie z niemieckimi proszkami i płynami ale ostatnio pojawił się w Hebe (nowa sieć drogerii, akurat mam koło domu). Nie wiem jednak czy to ta sama jakość. Pachnie podobnie.

Ma właśnie jeszcze jedną wielką dla mnie zaletę, że bardzo ładnie pachnie.
Nie używam do ubrań sportowych żadnych "zmiękczaczy".

Ale tak poza tym, to wydaje mi się że każdy płyn (nie proszek) dedykowany do ubrań sportowych daje radę, tyle że silniejsze zabrudzenia (np. mankiety kurtki) trzeba wcześniej przeprać zwykłym szarym mydłem.
_________________
http://www.pilot-przewodnik.org/
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2013-11-13, 08:47   

Basia Z. napisał/a:
piorę w Perwoollu takim specjalnym do prania ubrań sportowych

O, pierwsze słyszę, a to nadaje się też do kurtek z membraną? Bo najbardziej to mi zależy na porządnym wypraniu kurtki. Pozostałe ciuchy piorę po prostu w proszku a płuczę bez płynu, w samej wodzie.
Mam Hebe w Pruszkowie także zerknę, może i u mnie będzie na półce.
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3882
Skąd: Oława
Wysłany: 2013-11-13, 10:20   

A ja mam wrazenie ze kurtek najlepiej nie prac wogole. Zawsze po praniu troche je szlag trafi. Jak sie kupi egzemplarz w ciemnych kolorach i sie czlowiek w gnojowce nie tarza to chyba nie trzeba tego prac.. Ja przynajmniej nie piore juz od kilku lat i toperz tez nie po tym jak po praniu zepsulismy dwie kurtki ktore zaczely mocno cieknac. (jedna prana normalnie mydlem bobas druga jakims mega- och- ach -zakreconym -impregnato- cos- tam. Mocne zabrudzenia np. z blota mozna wyczyscic mokra szmatka albo gąbka. A to przeciez odziez wierzchnia wiec sie ani nie poci ani nic w tym stylu.
Tak samo jak spiwory- tez sie niszcza w praniu!

Mnie sie bardzo ciezko pohamowac bo ja ogolnie wogole uwielbiam prac, zwlaszcza na wyjazdach i jak tylko dopisuje pogoda to codziennie piore w potoku nawet to co jest jeszcze w miare czyste. A jak jestesmy wieksza grupa to zawsze prosze wszystkich zeby mi dali do wyprania koszulki, spodnie czy skarpetki to mi sprawia wielka radosc. Tak wiem, to zboczenie :P

Basia Z. napisał/a:

Ma właśnie jeszcze jedną wielką dla mnie zaletę, że bardzo ładnie pachnie.


Fajna wlasnie rzecza jest zapach ktory sie kojarzy z wyjazdami. Dla mnie takim zapachem jest mydelko protex zielone ktore zawsze zabieram na wyjazdy i jego zapach polaczony z aromatem wody w potoku w ktorym piore ciuchy jest dla mnie zawsze powiewem wolnosci i wakacyjnej przygody!
Ostatnio zmieniony przez buba 2013-11-13, 10:30, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2013-11-13, 10:25   

Zwlekam z tym praniem już od zeszłego roku, ale już jest tak usyfiona, że mam obrzydzenie by to nosić... Poza tym wydaje mi się, że jednak od potu, soli itp. też się może tam coś pozatykać.
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3882
Skąd: Oława
Wysłany: 2013-11-13, 10:28   

Malgo Klapković napisał/a:
Poza tym wydaje mi się, że jednak od potu, soli itp. też się może tam coś pozatykać.


Moze inaczej uzytkujemy kurtke ale moja to raczej nie ma szans aby spotkac sie z potem (no chyba ze bym akurat wycierala rekawem spocone czolo :P ) bo kutke nakladam wtedy jak mam przynajmniej trzy inne warstwy pod spodem

Cytat:

Zwlekam z tym praniem już od zeszłego roku, ale już jest tak usyfiona, że mam obrzydzenie by to nosić.


No to jest problem (to jest ta kurtka ze zdjecia?) Toperz tez kiedys mial czerwona kurtke i po dwoch sezonach byla tak uswiniona ze bezdomni z wroclawskiego dworca wygladali duzo czysciej :P Ale po praniu kurtka miala nadal brudne zacieki i na dodatek przestala chronic od deszczu. Wiec teraz tylko moro :lol bo nawet po kilkumetrowym zjezdzie na d.. po blocie na wyglad jest prawie bez roznicy a bloto po pewnym czasie wykrusza sie samo :P
Ostatnio zmieniony przez buba 2013-11-13, 10:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sokół 


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8214
Skąd: Bytom
Wysłany: 2013-11-13, 10:28   

Malgo Klapković napisał/a:
Zwlekam z tym praniem już od zeszłego roku


Malgo, ale skarpetki oddychające pierzesz częściej, co?
Profil Facebook
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2013-11-13, 10:29   

buba napisał/a:
kutke nakladam wtedy jak mam przynajmniej trzy inne warstwy pod spodem

Mi zdarza się zakładać ją nawet na bluzkę z krótkim rękawem, więc może dlatego...
sokół napisał/a:
Malgo, ale skarpetki oddychające pierzesz częściej, co?

A powinnam?
 
 
Basia Z. 


Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 3550
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-11-13, 10:31   

buba napisał/a:
A to przeciez odziez wierzchnia wiec sie ani nie poci ani nic w tym stylu.
Tak samo jak spiwory- tez sie niszcza w praniu!



Moja odzież wierzchnia po stromym podejściu jest w środku cała mokra a jak postoję przy ognisku to potem śmierdzi.

Małgo - ten perwoll do odzieży sportowej jest w jasno-niebieskiej butelce.

Inna sprawa że nie używam kurtek membranowych, mam tylko softshell (który piorę średnio raz na kwartał), zaś na wierzch pelerynę.
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3882
Skąd: Oława
Wysłany: 2013-11-13, 10:39   

Basia Z. napisał/a:
a jak postoję przy ognisku to potem śmierdzi.


pare dni wietrzenia na balkonie i pachnie juz tylko wiatrem i swiezoscia :D

a poza tym- ognisko smierdzi nie pachnie? co ty w nim palisz? opony? :lol
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2013-11-13, 10:42   

Basia Z. napisał/a:
Inna sprawa że nie używam kurtek membranowych

No i tu jest chyba pies pogrzebany, membranowe trzeba prać w specjalnych płynach, więc dyskusja może zacząć się od początku ;)
Jednak może kupię taki płyn do moich oddychających bluzek ;)
 
 
Basia Z. 


Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 3550
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-11-13, 10:58   

Malgo Klapković napisał/a:
Basia Z. napisał/a:
Inna sprawa że nie używam kurtek membranowych

No i tu jest chyba pies pogrzebany, membranowe trzeba prać w specjalnych płynach, więc dyskusja może zacząć się od początku ;)


Do softshelli używam i nie zauważyłam aby im szkodziło, a softshele mają membranę.
Miałam taką jedną kamizelkę z softshella, którą dostałam w prezencie w roku 2006 i używałam prawie na okrągło, a po każdym wyjeździe prałam.
Niestety w tym roku membrana mi się przedarła na plecach i tak jakby "spadła" w jednym miejscu zrobiło się jej "więcej" w innym jej wcale nie ma.

No niestety to jest chyba jej koniec, a szkoda, bo była bardzo fajna, wygodna i miała pełno kieszeni ale i tak długo wytrzymała.

@Buba - chyba mamy inna definicję "śmierdzenia", mi ognisko z gałęzi świerkowych też bardzo ładnie pachnie kiedy przy nim stoję, ale kiedy wracam do domu to nie lubię ciuchów prześmierdniętych dymem.
 
 
lucyna
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-13, 11:15   

Nie ma nic naprawdę skutecznego. Musisz pogodzić się, że jakość spadnie po praniu. Brzydkie plamy, takie na rękawach piorę specjalnym preparatem, który niegdyś otrzymałam w prezencie. Już nie mam etykietki, bardzo skuteczne. Mam maleńki pojemnik, sama substancja kończy się, więc łatwe plamy zapioram zwykłym szarym mydłem. Piorę w nikwaksach czy jak tam się zowią. Samo pranie jest szkodliwe ale nie polecam preparatu, który ma "uszczelnić" membrany. Kiedyś wlałam do prania ów specyfik i niech to ... Na kurtce porobiły mi się kluchy, nie można było tego doprać, kurtkę nosze tylko do lasu na spacerze z psem.
Ostatnio zmieniony przez 2013-11-13, 11:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TNT'omek 


Wiek: 49
Dołączył: 14 Sie 2013
Posty: 2432
Skąd: Beskid Mały
Wysłany: 2013-11-13, 12:08   

buba napisał/a:
A ja mam wrazenie ze kurtek najlepiej nie prac wogole

Jak można coś nosić parę lat i tego nie wyprać?? chyba tyko plecaka nie prałem po latach:)
I to nie chodzi o zapach z ogniska, czy pultnięcie ketchupem...ale przepocenie i bakterie i drobnoustroje jakie się zbierają w takich miejscach...
Po tygodniu w deszczu na Ukrainie, wszystko w plecaku było...zapleśniałe:D
Myślę,że prawidłowo przeprowadzone pranie dobrze zrobi naszym sprzętom :D
_________________
in omnia paratus...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group