Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Żeby ciuchy się nie zniszczyły

Autor Wiadomość
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2013-11-13, 12:14   

TNT'omek, to pochwal się w czym pierzesz rzeczy z membraną?
I w ogóle jak to wygląda? Bo słyszałam, że to musi się moczyć jakiś czas, a może to o impregnowanie chodzi.
 
 
TNT'omek 


Wiek: 49
Dołączył: 14 Sie 2013
Posty: 2432
Skąd: Beskid Mały
Wysłany: 2013-11-13, 12:40   

Prałem w płatkach mydlanych. Kurtkę mocno uwaloną najpierw namoczyłem , potem szczoteczka, następnie pralka ( również z płatkami) i 40st.C i bez zmiękczaczy i bez wirowania. Po wyschnięciu trzeba taką kurtkę potraktować impregnatem.
Spodnie zewn. z Gore. prałem rękach w wannie też w mydlinach.
Natomiast koszulki , bluzy , bieliznę tech. piorę w pralce w 40st w zwykłych środkach piorących bez płynów do płukania.
Polary podobnie tylko nie wiruję.
Buty z gore, zamsz+cordura - z wierzchu woda i szczotka ryżowa(twarda) a po dużych przejściach do środka do butów wkładam węża z wodą i mocno je przepłukuję potem wieszam na kijach, podeszwą do góry i schną sobie w przewiewnym miejscu w delikatnym słońcu... Te manewry tylko latem :D
Jak wyschną to impregnat...
_________________
in omnia paratus...
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2013-11-13, 12:42   

TNT'omek napisał/a:
Prałem w płatkach mydlanych

A te płatki mydlane, to gdzie kupowałeś, w zwykłych sklepie chemicznym?
 
 
Basia Z. 


Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 3550
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-11-13, 12:49   

Malgo Klapković napisał/a:

I w ogóle jak to wygląda? Bo słyszałam, że to musi się moczyć jakiś czas, a może to o impregnowanie chodzi.


Ja sądzę, ze właśnie moczenie jest dla membrany szkodliwe, bo jakoś tak mam wrażenie, że "rozmięka".
W każdym razie mocniejsze zabrudzenia trzeba na pewno wyprać gąbką zwykłym szarym mydłem, nie wolno stosować wybielaczy, zmiękczaczy, krochmalu itd. nie wolno tez trzeć tkaniny o siebie.

Jak już pisałam, przy takim użytkowaniu i dość częstym praniu kurtki z membraną służą mi przez 7-8 lat.
 
 
Vision


Wiek: 34
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 4629
Skąd: Tychy
Wysłany: 2013-11-13, 13:25   

No dokładnie też tak uważam, że ubrania z membraną w kontakcie z wodą powinny być raczej jak najkrócej, dlatego ja zawsze piorę na 30 stopniach, na programie prania skróconym w 30 minut. Wg mnie to w zupełności wystarcza. A większe zabrudzenia to wcześniej czymś wyczyścić. Chociaż ja tego za bardzo nie robię, bo się mało brudzę. ;) W tym płynie co podałem wyżej, wg mnie płyn bardzo dobry, niby 40 zł, ale to jest na 8 prań, mi starczyło na 2 lata. :DD
Ostatnio zmieniony przez Vision 2013-11-13, 13:26, w całości zmieniany 2 razy  
Profil Facebook
 
 
bton1 


Wiek: 33
Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 3309
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-11-13, 14:22   

Piorę w pralce - program do odzieży turystycznej. W płynie, a nie w proszku. Jak mam specjalny, to w specjalnym, a jak nie mam to w persilu - ten mam zawsze :)

Efektów ubocznych brak. Membrana jak działała, tak działa.
_________________
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.
 
 
TNT'omek 


Wiek: 49
Dołączył: 14 Sie 2013
Posty: 2432
Skąd: Beskid Mały
Wysłany: 2013-11-13, 14:45   

Malgo Klapković napisał/a:
TNT'omek napisał/a:
Prałem w płatkach mydlanych

A te płatki mydlane, to gdzie kupowałeś, w zwykłych sklepie chemicznym?

takie zwykłe, jak kiedyś do pieluch się stosowało ;) ale co Ty Gosiu wiesz o pieluchach :D
I nie moczę długo...tyle tylko żeby namokło i żebym zdążył to szczoteczka czy gąbką obskoczyć ;) potem do miednicy i do pralki...bez miski to za bardzo się potem w łazience ślizgamy na tych mydlinach :D
_________________
in omnia paratus...
 
 
sokół 


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8214
Skąd: Bytom
Wysłany: 2013-11-13, 22:35   

Napiszę tak. Kiedyś to się bawiłem w jakieś nikwaksy czy jak to się tam nazywało... Od dobrych kilku lat nie zamierzam się pierniczyć, piorę normalnie jak leci, nic się do tej pory nie zdarzyło, coby mogło uzasadniać tezę, że coś jest nie tak. Kurtkę mam lat sześć, pierze się w proszku, jak nie przemakała tak nie przemaka, oddycha jak zawsze. Więc moja teza jest taka, że te wszystkie specjalistyczne płyny i środki to jeden wielki ściem, żeby dodatkowo natrzaskać kasy od biednych turystów.
A siedemdziesięcioletnie dziadki zasuwają w sztruksach, flanelowych koszulach i starych traperach po szlakach, młodych niejednokrotnie zostawiają z tyłu, a gęby im się tak cieszą, że gibisy wylatują.
Profil Facebook
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3882
Skąd: Oława
Wysłany: 2013-11-14, 00:10   

sokół napisał/a:
A siedemdziesięcioletnie dziadki zasuwają w sztruksach, flanelowych koszulach i starych traperach po szlakach, młodych niejednokrotnie zostawiają z tyłu, a gęby im się tak cieszą, że gibisy wylatują


Bo dziadki sa madre i doswiadczone- flanela i sztruks to najlepszy stroj w gory! :D
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
lucyna
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-14, 06:26   

Mówta sobie co chceta, ale moja koszula flanelowa leży sobie od lat na honorowym miejscu i czeka na lepszy czas. Podobnie kangurka. Był okres kiedy po pierwsze mogłam sobie pozwolić na dobry sprzęt, a po wtóre bawiły mnie zakupy. Moim zdaniem problem może tkwić w tym, że rozmawiamy ogólnie o ciuchach, a nie o materiałach. Przecież w praniu inaczej będzie zachowywał się polar (te piorę normalnie z innymi rzeczami w pralce w kapsułkach 3w1) inaczej jakaś dziwna membrana stosowana przez firmę x, a zupełnie inaczej gore tex. Z własnego doświadczenia wiem, że z gore są problemy po praniu. Zresztą ta membrana jest delikatna, do końca życia nie zapomnę gradu, który mi ją zniszczył w bardzo drogiej kurtce. Reklamacji nie uwzględniono, bo to były mechaniczne zniszczenia. Kurtki takie podniszczone używam na co dzień, piorę w pralce z innymi ciuchami i widzę skutek. Wczoraj wrzuciłam kurtkę regetty z jakąś tam membraną, przed chwilą przez siateczkę spojrzałam na membranę. Część jest wykruszona i zamiast białej membrany widzę czerwony materiał. Aha, kurtka, a mam na zmianę kilka, ma niecałe dwa lata. W sumie nie kupiłam jej za ileś tam stówek ale za 90 zł na wyprzedaży końcówki serii więc ból jest mniejszy.
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6832
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2013-11-14, 07:16   

Też wrzucam do pralki, jak Sokół, bez cudowania. Kurtki, polary, jak leci. Czy coś sie z tym ubraniem dzieje złego nie wiem, nie wykluczam jednak na razie nie widzę. Kiedyś jeszcze po praniu kurtki spryskiwałem specjalnym sprayem do impregnacji.
Mam też takie dwa z Campusa "polarki" wiatro i wodo odporne i tu się trochę bałem, że po praniu tradycyjnym stracą właściwości i mi dopiździ na rowerze ale gdzie tam, żadne różnicy nie ma.
Ale raczej na pewno taką odzież lepiej czyścić w sposób odpowiedni, zalecany przez producenta bo pewnie ma to wpływ na ich długowieczność.

A flanela? Mistrzostwo Świata, używam i dobrze mi z nią :)
Ostatnio zmieniony przez Piotrek 2013-11-14, 07:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2014-03-14, 13:26   

Może wypowie się nasz nowy kolega E-Pamir? Widzę, że na stronie sklepu jest cała masa produktów (akurat nie ma tego ToKo EKO, który wskazał Robert) do prania i impregnowania odzieży. Mi chodzi o wypranie kurtki z goretexem. Nadal tego nie zrobiłam ;) Ale widzę, że taki zestaw do czyszczenia, to może się okazać nawet 100zł :rol
Od razu mówię, że nie chodzi mi o pranie, bo są brudne mankiety tylko po prostu kurtka jest zużyta od trudu tej mojej okropnej wspinaczki :P
 
 
e-pamir 


Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 11
Skąd: kraków
Wysłany: 2014-03-17, 14:26   

Używałem 3 firm: Nikwax, Grangera i Atsko. Najlepiej w praniu spisało mi się Atsko. Prałem softshella firmy Wolfgang Pasat. Nikwax i Granger's nie doczyścił mi softa i dodatkowo zajeżdżało chemią, Atsko pięknie wyczyściło. Warto też rozważyć płatki mydlane są najmniej szkodliwe dla membran.

Co do prania:
1. Przede wszystkim unikać proszków, płynów zmiękczających i piorących te środki wysuszają membranę i po pewnym czasie pęka...
2. Duże zabrudzenia przemyć gąbką z wodą
3. nie prać w więcej niż 30* i bez wirowania
4. po wypraniu powieść górą do dołu.

Powinno się tak prać każdą odzież techniczną, nawet polary i spodnie :)

Tyle z wiedzy teoretycznej z praktycznej wychodzi jak każdy uważa :D
Profil Facebook
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2014-07-04, 10:05   

Czy po tym płynie Atsko trzeba jeszcze kurtkę impregnować?
 
 
e-pamir 


Dołączył: 06 Mar 2014
Posty: 11
Skąd: kraków
Wysłany: 2014-07-07, 15:50   

Atsko Sport Wash sam w sobie nie jest impregnatem. Producent podaje, że produkt po wypraniu w jego płynie utrzymuje właściwości impregnujące (czyli nie spiera impregnatu)

Malgo Klapković napisał/a:
Czy po tym płynie Atsko trzeba jeszcze kurtkę impregnować?

Jeżeli kurta straciła już impregnacje to musisz ją dodatkowo zaimpregnować po wypraniu :)

http://e-pamir.pl/product...a-18-dawek.html

Przypominam o kodzie rabatowym dla was w naszym sklepie internetowym ;)
Kod: "forum2014"
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group