Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Vapeč - Vrsatec

Autor Wiadomość
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5894
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-12-22, 19:28   Vapeč - Vrsatec



Na języku słowackim można sobie połamać język. Zbitki spółgłosek są trudne do wymówienia, choć Polacy mają języki wyćwiczone różnymi Szczebrzeszynami. Pamiętacie, kto był autorem książek o przygodach rozbójnika Rumcajsa? Vaclav Čtvrtek. No właśnie.

Słowacy nazwy gór i miejscowości może mają skomplikowane (jak Vrsatec), ale za to tereny są piękne, większość kraju pokryta interesującymi pasmami górskimi. Jednym z nich są Góry Strażowskie (Stražovske Vrchy) położone na zachód o Luczańskiej Małej Fatry. Góry te są stosunkowo niskie, wysokości wierzchołków nie przekraczają w zasadzie 1000 m, jedyne większe wzniesienia znajdują się w rejonie Stražova, najwyższego szczytu pasma, o wysokości 1213 m. Góry te na większości powierzchni są zalesione, natomiast na kilku wierzchołkach, w tym właśnie na Stražovie i Vapeču znajdują się wychodnie skalne, dzięki czemu stanowią one świetne miejsca widokowe.



Wyruszyłem na wycieczkę na Vapeč tradycyjnie przed świtem, mając w perspektywie dość daleką drogę z Terchovej (90 km). Przed Žiliną zrobiłem sobie krótki postój w miejscowości Teplička nad Vahom, gdzie w okolicy stacji benzynowej znajduje się kładka pieszo-rowerowa nad drogą Žilina - Terchova. Miałem nadzieję na jakieś fajne poranne zdjęcia Małej Fatry, ale niestety cała Fatra była schowana jeszcze za chmurami. Cyknąłem jedno zdjęcie z „klimatem" - widać na nim, jak dużo samochodów podąża rano do Žiliny, pewnie do pracy, a w drugą stronę praktycznie nie ma ruchu.



Już w końcowym etapie dojazdu doliną Vagu, przed miejscowością Ilava, uwagę moją przykuły skałki znajdujące się po zachodniej stronie tej doliny. Zrobiłem im zdjęcie, zupełnie jeszcze nieświadomy, że całkiem spontanicznie znajdę się tam wieczorem, o czym będzie w dalszej części relacji.



Vapeč (956 m) znajduje się w południowo-zachodniej części Gór Strażowskich, nad miejscowością Horna Poruba, wsią cichą i spokojną, bez infrastruktury turystycznej. Wieś położona jest w dolinie, prowadzi do niej ślepa droga: odnoga od drogi Ilava - Prievidza prowadzącej nad wsią. Tam też zajechałem na początek wycieczki, wiedziony instynktem „łowcy świtów", aby złapać słońce wschodzące nad Vapečem, usytuowanym po drugiej stronie doliny, dokładnie na wschód.







Po obejrzeniu poranka pojechałem do Hornej Poruby, by tam zaparkować samochód pod sklepem spożywczym i udałem się czerwonym szlakiem na szczyt. Początkowy, dość krótki etap wycieczki wiedzie polami pod wierzchołkiem. Z dołu pięknie się prezentuje szczytowa kopułka skalna Vapeča.




pola pod Vapečem

Następnie szlak zaczyna piąć się w lesie mocno w górę. Różnica poziomów pomiędzy Horną Porubą a Vapečem to 520 m, z kolei długość szlaku łączącego te dwa punkty to tylko 3 km. Z podobnymi stromiznami miałem do czynienia kilka dni wcześniej przy podchodzeniu na Stražov, czyżby takie stromizny były specyfiką Stražovskich Vrchów?





[img]Pod szczytem wyszedłem na polanę, z której otwiera się widok na Horną Porubę i leżący po jej drugiej stronie szczyt Jedloviny. Uwagę mą przykuły dobrze widoczne z góry piękne łąki leżące u podnóży Vapeča. W planach miałem schodzenie z góry niebieskim szlakiem, ale patrząc na te łąki postanowiłem nieco zboczyć, żeby przy schodzeniu przejść przez nie.[/img]



Nade mną dumnie wznoszą się skałki Vapeča.



Otoczenie wygląda coraz ciekawiej.





Po krótkim, acz intensywnym podejściu doszedłem do podszczytowej krzyżówki szlaków. Teraz pozostało już tylko dojść na szczytową kopułkę i podziwiać widoki na Stražovske Vrchy.




ostatnie chwile przed szczytem

Na Vapeču, jak na wielu słowackich górach, znajduje się krzyż.



Widoki z Vapeča są rozległe, panorama 360 stopni obejmuje głównie Stražovske Vrchy. Pejzaże są dla mnie kwintesencją „słowackości", którą z każdym rokiem coraz bardziej cenię. Krajobraz jest różnorodny: dużo leśnych wierzchołków, dużo skałek porozrzucanych w krajobrazie, z rzadka widocznie wsie o zwartej zabudowie (nie to, co w Polsce) i duże różnice wysokości, nawet w niskich górach.


panorama Stražovskich Vrchów


na horyzoncie Stražov, najwyższy szczyt pasma

Spotkałem tam miejscowego Słowaka. Okazało się w rozmowie, że dużo biega, ale na Vapeč wyszedł „normalnie", bo jest za stromo. Zapytałem go o skałki, które widziałem rano, a które były widoczne na horyzoncie również ze szczytu. Opowiedział mi kilka zdań o Vrsatskich Bradlach, że jest to fajne miejsce, warto tam pojechać i je obejrzeć, a parking znajduje się wysoko, pod samymi skałkami. Jako że wycieczka na Vapeč jest dość krótka, postanowiłem wykorzystać resztę dnia i tam pojechać.


na horyzoncie Vrsatske Bradla, pode mną podszczytowe skałki Vapeča


zbliżenie na Horną Porubę


pamiątkowe zdjęcia na wierzchołku

Warto na Vapeču zrobić małą pętlę: po wyjściu na wierzchołek szlakiem można zejść ścieżką na północną stronę i przetrawersować szczyt od strony Hornej Poruby, widoki są tu trochę inne niż z samego szczytu. Idąc tamtędy zaobserwowałem lotnika na paraglajdzie, unoszącego się swobodnie na wietrze wokół wierzchołka.




w stronę Vrsatskich Bradel


pola nad Horną Porubą

Idąc tamtędy zaobserwowałem lotnika na paraglajdzie, unoszącego się swobodnie na wietrze wokół wierzchołka. Fajnie mu tam było!








zejście z Vapeča

Schodziłem ze szczytu czerwonym, a następnie niebieskim szlakiem. Szybko ubywało wysokości i błyskawicznie dotarłem do granicy lasu. Tu opuściłem szlak i poprzez łąki schodziłem do Hornej Poruby. Pomimo drugiej połowy września było tu jeszcze zielono jak w maju łub w czerwcu, w ogóle nie było widać nadchodzącej jesieni. Łąki były zielone, piękne i widokowe. Nad drzewami dumnie sterczał doskonale stąd widoczny wierzchołek Vapeča.


widok na Vapeč z łąk nad Horną Porubą




łąki nad Horną Porubą

We wsi napotkałem samochód z taką dekoracją. Patrząc po rejestracji - chyba miejscowy. Swój chłop, też lubiący świty w górach. Na zdjęciu oczywiście wschód słońca na Vapeču.



Jako że wycieczka na Vapeč jest dość krótka, pozostało mi sporo czasu. Zanim udałem się na skałki Vrsatca, mogłem jeszcze podjechać na główną drogę nad Horną Porubą popatrzeć jeszcze raz szczyt z „właściwej" perspektywy w ciągu dnia. Widać stamtąd, że choć nie jest to wysoka góra, to jest imponująca, stroma i jej piramidka wyróżnia się z otoczenia.



Drugi, nieplanowany etap wycieczki to było zwiedzanie skałek Vrsatca, położonych w leżących po drugiej stronie doliny Wagu, na granicy czesko-słowackiej, Białych Karpatach. Białe Karpaty i Małe Karpaty to dwa ostatnie pasma Karpat leżące na ich zachodnim krańcu. W przeciwieństwie do wysokich, ponad dwutysięcznych gór Rumunii, leżących na drugim krańcu Karpat, te pasma należą do jednych z niższych ich części, o wysokościach wierzchołków poniżej 1000 m. Południowe skraje Małych Karpat, położone blisko Bratysławy, stanowią popularne tereny spacerowe dla mieszkańców tego miasta, dodatkowo pokryte gęstą siecią ścieżek rowerowych.

Białe Karpaty, na terenie których znajdują się Vrsatske Bradla, to położone na granicy czesko-słowackiej pasmo górskie długości ok. 100 km, o najwyższych szczytach sięgających 900 m, porośnięte głównie lasami liściastymi, o głębokich dolinach potoków. W 1979 roku został tam utworzony park krajobrazowy „CHKO Biele Karpaty”




w drodze na Vrsatec - w miejscowości Pruske

Za Pruske droga zaczęła się wić w górę.



Skałki Vrstaca (Vrsatske Bradla) piętrzą się nad miejscowością Vrsatskie Podhradie (podzamcze). Nazwa wsi ma związek z zamkiem Vrsatec, wybudowanym XIII wieku na tych skałkach, zniszczonym w czasach Powstania Rakoczy’ego w 1706 roku.



Vrsatske Bradla tworzą rezerwat przyrody, a wierzchołki skałek nie są udostępnione do zwiedzania, można je oglądać jedynie z dołu, z drogi, lub z niebieskiego szlaku wiodącego u ich podnóża do miejscowości Červeny Kamen.
Ja zdecydowałem się wyruszyć pod ruiny zamku, które jak się okazało, też nie były udostępnione do zwiedzania. Jak mawiał Zagłoba, nic to. Szybkie przełożenie nóg przez barierkę i już mogłem się cieszyć zakazanym owocem.




w ruinach zamku


zamkowe "okno"

Już z "zakazanej" części zobaczyłem znajdujący się po drugiej stronie skalnej grzędy Hotel Vrsatec (na mapach oznaczany jeszcze jako Chata Vrsatec, najwyraźniej w międzyczasie nastąpiła zmiana standardu obiektu).








widok na Vrsatske Podhradie i Stražovske Vrchy na horyzoncie


Vrsatske Bradla z góry

Na zamkowych ścieżkach było ciasno, uwierzcie że nie dało się tak wychylić, żeby w kadr nie wchodziły gałęzie drzew po lewej stronie.



Z ruin zamku zauważyłem niewielki pagórek za wsią ze znajdującą się na nim wieżą przekaźnikową. Pomyślałem, że na zakończenie wycieczki fajnie będzie tam się udać i uwiecznić krajobraz w popołudniowym słońcu. Wcześniej jeszcze podszedłem pod Hotel Vrsatec.


Vrsatske Bradla spod hotelu


zbliżenie na grzędę, po prawej ruiny zamku


Vratske Bradla spod przekaźnika

Słowacja potrafiła mnie po raz kolejny zaskoczyć pięknem i różnorodnością swojego górskiego krajobrazu. Ta wycieczka była dla mnie kolejnym etapem odkrywania tego pięknego kraju. Był to fantastycznie spędzony dzień, mam nadzieję że jeszcze dużo takich na Słowacji przede mną.
Profil Facebook
 
 
sokół


Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 12261
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-12-22, 20:13   

Piękny dzień. A te Białe Karpaty to trochę jurą trącą. Ale pewnie to dlatego, że wysoko parking jest i od razu byłeś jakby w partiach szczytowych. Vapec też niczego sobie :)
Profil Facebook
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 3458
Wysłany: 2019-12-22, 20:44   

Aż miło w tak ponury dzień zobaczyć, że świat może być zielony (skoro biały za bardzo być nie chce). Słowacja na Twych zdjęciach zyskuje jeszcze bardziej, choć sama w sobie (z czym zgadzam się z Tobą) jest świetnym kierunkiem na górskie wypady. Pięknie!
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5894
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-12-22, 20:50   

sokół napisał/a:
Piękny dzień. A te Białe Karpaty to trochę jurą trącą. Ale pewnie to dlatego, że wysoko parking jest i od razu byłeś jakby w partiach szczytowych. Vapec też niczego sobie :)


Też mi się Vrsatec skojarzył z Jurą i Dolinkami Podkrakowskimi.
Profil Facebook
 
 
Piotrek 


Wiek: 49
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 10885
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2019-12-22, 20:56   

Vapeć zarąbisty (ostatnio plan wycieczki na ten szczyt zaproponowałem do klubowego kalendarza na przyszły rok :) ), robi wrażenie z dala, a i widoki z niego, jak widzę po zdjęciach są świetne.
Vrsatcem też się zainteresuję

Wycieczka bardzo efektowna i urozmaicona :ok
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14426
Wysłany: 2019-12-23, 08:24   

Sebastian napisał/a:
Ja zdecydowałem się wyruszyć pod ruiny zamku, które jak się okazało, też nie były udostępnione do zwiedzania.


A to dziwne. Byliśmy tam w październiku tego roku i bez problemu zwiedzaliśmy ruiny i okolicę.

P.s. Piękne korzenie na niektórych zdjęciach.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5586
Wysłany: 2019-12-23, 10:55   

Obie lokalizacje to takie mega-perełki. Obie mogą być idealnym pomysłem dla każdego zwykłego ludzia, który nie ma kondycji na całodniowe zasuwanie pod górę. Czyli małym wysiłkiem mamy piękno na najwyższym poziomie.

Co to zamku Vrsatec, kojarzę, że tabliczka, że tam nie wolno chodzić była i wszyscy ją ignorowali.

p.s.
Ostatnie zdjęcie bomba.
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
Ostatnio zmieniony przez sprocket73 2019-12-23, 10:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14426
Wysłany: 2019-12-23, 11:24   

sprocket73 napisał/a:
Co to zamku Vrsatec, kojarzę, że tabliczka, że tam nie wolno chodzić była i wszyscy ją ignorowali.


Zbrodniarze !
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5894
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-12-23, 17:09   

Zgadza się, była tabliczka "zakaz vstupu", czy jakoś tak i niewielka barierka w poprzek ścieżki
Profil Facebook
 
 
Vision
[Usunięty]

Wysłany: 2019-12-23, 19:56   

Zdjęcia jak zwykle fajne i ciekawe... :)

Ale z kiedy jest ta wycieczka? Bo wygląda jakby wiosną tuż przed latem... ;)
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5894
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-12-23, 20:12   

Vision napisał/a:

Ale z kiedy jest ta wycieczka? Bo wygląda jakby wiosną tuż przed latem... ;)


Vis, nie doczytałeś... Jest taki fragment w opisie zejścia z Vapeca: "Pomimo drugiej połowy września było tu jeszcze zielono jak w maju łub w czerwcu, w ogóle nie było widać nadchodzącej jesieni."
Skojarzenie z wiosną jak najbardziej adekwatne, jak widzisz - też takie miałem.
Profil Facebook
 
 
Vision
[Usunięty]

Wysłany: 2019-12-23, 20:17   

No tak, nie doczytałem, przyznam szczerze, nie czytałem całości, przeczytałem wstęp i potem trochę wyrywkowo, a potem bardziej same zdjęcia mnie interesowały. Cóż prosty, fejsbukowy ze mnie człowiek... na to wychodzi... ;) Chociaż inne relacje czytam często w całości, ale tutaj bardziej same zdjęcia mnie zachwyciły i nie ukrywam, że akurat w przypadku Twoich relacji bardziej same zdjęcia mnie interesują... ;)

No ale wnioski mamy takie same... I tak się spodziewałem, że to już jesień, a wygląda jak wiosna. :D
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 8342
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2019-12-24, 21:30   

Cytat:
nad miejscowością Horna Poruba, wsią cichą i spokojną, bez infrastruktury turystycznej.

o, przepraszam, mają tam dwie albo trzy knajpki ;)

Na Vapcu jest bardzo fajnie wieczorem, jak wszystko dookoła zaczyna się ściemniać i idzie burza :D
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
 
 
nes_ska 


Wiek: 35
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2931
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2019-12-24, 21:37   

Pudelek napisał/a:

Na Vapcu jest bardzo fajnie wieczorem, jak wszystko dookoła zaczyna się ściemniać i idzie burza


I przypominasz sobie, że masz nowy namiot, którego nie umiesz rozłożyć? Taa... :D
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5894
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-12-24, 21:47   

Pudelek napisał/a:
o, przepraszam, mają tam dwie albo trzy knajpki ;)


zwróć uwagę, że na Słowacji w każdej miejscowości jest knajpka dla tzw. lokalsów
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang