Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Szlakiem dawno zdobytych już szklanic (2019)

Autor Wiadomość
vidraru 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 1980
Skąd: Kęty
Wysłany: 2019-09-23, 13:21   

dakOta napisał/a:
Ale ci Twoi znajomi mają wiedzę! Dawno nie słyszałem takiego wykładu o cerkwi!

Zatkało mnie jak to przeczytałam. To bardzo bardzo miłe. A tylko se tak gadaliśmy. Chyba wiem, kto mógł to powiedzieć. Szkoda, że się minęliśmy, naprawdę...
ceper napisał/a:
bajek popów

Jak już coś to diaków i batiuszków.
 
 
ceper 


Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 7269
Skąd: Czarna dziura
Wysłany: 2019-09-23, 13:58   

Batiuszka = pop. Nie o nazewnictwo, lecz o filozofię życia chodzi. Chyba nawet nie chodzi, lecz błądzi. ;)
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
Enjoy your life - never look back = carpe diem.
 
 
dakOta 


Dołączyła: 01 Sty 2014
Posty: 294
Skąd: Kraków

Wysłany: 2019-09-23, 15:53   

To nie było miłe, to było szczere. Podziw do Waszej wiedzy tak raczej promieniował z tej Osoby.
_________________
Zawsze trzeba iść. Jak się nie ma gdzie - tym bardziej.
 
 
ceper 


Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 7269
Skąd: Czarna dziura
Wysłany: 2019-09-23, 21:13   

Cytat:
No to może tych swoich "znajomych" ściągniesz na forum. Porównamy wiedzę nt. cerkwi...
Zapukam do sąsiadów przez ścianę (ciut starszy internista w szpitalu oraz ciut młodsza nauczycielka matematyki w LO, czyli skromne wiodą życie) oraz zapytam przy okazji, czy doceniają dobra doczesne i czy zainteresowani byliby forum. Chyba bardziej stąpają po ziemi, chociaż raczej po piasku niż skale. Zapytam. :mys5
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
Enjoy your life - never look back = carpe diem.
 
 
darkheush 


Wiek: 46
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 2223
Wysłany: 2019-09-23, 21:43   

No to jeszcze zapytaj o zabobony. Bo widzę, że w nie wierzysz cytując Biblię w stopce. Ale to może na tej samej zasadzie. Wierzysz, że Wi-Fi jest. No niby go nie widać a jest :D
 
 
ceper 


Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 7269
Skąd: Czarna dziura
Wysłany: 2019-09-23, 21:54   

Ma stopka ma bawić forumowiczów. Mnie bawi, zwłaszcza tekst w kolorze zielonym. ;)
Zabobony u lekarza i matematyczki? A gdzie szkiełko i oko? Bądźmy realistami bez wzmacniaczy. :-)
Nie tylko na Wi-Fi mam smartfon, to przydatne narzędzie. Gdy czegoś nie wiem, to chyc po pomoc do wujka. Bez Wi-Fi też daję radę, chociaż na zacofanej bidzie byłby problem.
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
Enjoy your life - never look back = carpe diem.
 
 
vidraru 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 1980
Skąd: Kęty
Wysłany: 2019-09-24, 14:16   

dakOta napisał/a:
Podziw do Waszej wiedzy tak raczej promieniował z tej Osoby

Teraz zgłupiałam. Myśmy tylko mówili o tym, czego się nauczyliśmy podczas wyjazdów. Jakie to miłe... :) Z kolei ja od Agnieszki dowiedziałam się jeszcze więcej o Maramureszu rumuńskim.
 
 
dakOta 


Dołączyła: 01 Sty 2014
Posty: 294
Skąd: Kraków

Wysłany: 2019-09-24, 14:29   

vidraru napisał/a:
Myśmy tylko mówili o tym, czego się nauczyliśmy podczas wyjazdów.


Może nie wszyscy uczą się na wyjazdach? A tak w ogóle to Waszą wiedzę naprawdę trudno przecenić.

vidraru napisał/a:
o Maramureszu rumuńskim


Chcę tam wrócić! Gdybyście szykowali wyprawę, to jestem chętna.
_________________
Zawsze trzeba iść. Jak się nie ma gdzie - tym bardziej.
 
 
vidraru 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 1980
Skąd: Kęty
Wysłany: 2019-09-24, 14:36   

dakOta napisał/a:
Gdybyście szykowali wyprawę, to jestem chętna.

Myślę o tym od lat i postaram się zorganizować taki wyjazd w przyszłym roku. Karpaty Marmaroskie i Góry Rodniańskie, a przede wszystkim wsie i bezdroża, cudna kultura i architektura. To trzeba po prostu wykonać i tyle :)
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 1618
Wysłany: 2019-09-29, 19:29   

O Michniowcu i Bystrem właśnie na dniach czytałam, a tu na forum Wasza relacja z tych miejsc, zupełnie mi nieznanych. Zazdroszczę, ale pozytywnie :) .
Właśnie te rejony, czyli na północ od połonin, od Czarnej i w stronę Soliny są dla mnie praktycznie obce. Zawsze, jak pisałaś, jeździło się na połoniny. Zmieniłam to dopiero w zeszłym roku. A miejsca, w które Wy zawitaliście, mam w planach odwiedzić przy kolejnej wizycie w Bieszczadach, czyli jeszcze nie wiem, kiedy.
 
 
vidraru 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 1980
Skąd: Kęty
Wysłany: 2019-09-30, 00:56   

Wiolcia, warto, bo jest tam pięknie, zupełne odludzie i przepiękne okolice
 
 
vidraru 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 1980
Skąd: Kęty
Wysłany: 2019-09-30, 15:41   

14 - 09 - dzień szósty - W domu, czyli Jaśliskach :)



Kto nie był w Jaśliskach - niech natychmiast się wybierze. Nie ma tam cudów architektury czy specjalnych atrakcji, jest za to przebogata historia, której najlepiej posłuchać z ust Pana Stanisława Lorenca. I są tam najżyczliwsi ludzie na świecie - spotkać można ich pod sklepem, z butelką piwa bądź (wieczorem) wódki. I nie są to pijackie gawędy, lecz rozmowy o wszystkim - o życiu tu i tam, o podróżach, o okolicy, o ludziach... W skrócie powiem, że po kilku dniach powiedzieli nam, że jesteśmy mieszkańcami Jaślisk, tak dobrze się z nami rozmawia. Nie umiem wyrazić wszystkich uczuć związanych z pobytem tam i wszystkimi znajomościami zawartymi i przypomnianymi sprzed dwóch lat, więc wrzucę kilka zdjęć.





Mały spacer na rozruch kości- Kościół św Katarzyny Aleksandryjskiej







Wieczór powitalny w Jaśliskach zostaje oczywiście okupiony dużymi dawkami (nie wszyscy) specyficznych napojów o intensywnym smaku i woni, uścisków, powtórnych spotkań, wspólnego rapowania na środku rynku i innych głupot, ale to już trzeba przeżyć samemu, by to wszystko móc opisać...

15 - 09 - dzień siódmy – U Braci Słowaków :)
Przelatujemy przez Przełęcz Dukielską i nagle znajdujemy się w innym, odmiennym świecie… Tutejsze cerkwie w porównaniu np. z „naszymi” (np. pod patronatem Unesco) jak np. w Świątkowej Wielkiej czy w Brunarach Wyżnich jawią się jak kapliczki przydrożne. Nic dziwnego, nie dla 600 osób były stawiane, a dla zaledwie 100… Tyle osób liczyło tamte społeczeństwo.
 
 
vidraru 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 1980
Skąd: Kęty
Wysłany: 2019-09-30, 16:57   

Teraz będzie fotorelacja
Cerkiew p.w.Opieki Bogurodzicy w Nižnym Komárniku – 1938 rok




Pomiędzy Przełęczą Dukielską (Vyżnim i Niżnim Komarnikiem) można spotkać pamiątki po ciężkich walkach z II wojny światowej...



Cerkiew pw. św. Mikołaja w Bodružalu 1658 rok


I prawosławna



Cerkiew św. Michała Archanioła w Príkrze 1777 r



Cerkiew Opieki Bogurodzicy w Korejovcach 1764 r.





Krajná Porúbka pw Narodzenia Bogurodzicy 1918 r.





-Hunkovce _ cerkiew p.w. Najświętszej Marii Panny z końca XVlII w.





Krajné Čierno
Cerkwie prawosławne pw. s Bazylego Wielkiego





I unicka pod tym samym wezwaniem.





Wracamy na polskie tereny. Po drodze zgarniamy do Tylawy parkę turystów wracających z Rumunii. Jak miło spłacać dług autostopowy zaciągnięty (29 w 2017) tyle razy w tych stronach...
Zaglądamy teraz do Królika Wołoskiego... Ruiny cerkwi w Króliku Wołoskim pw Przeniesienia Relikwi św Mikołaja 1843





Potem wizyta w Króliku Polskim- kościół rz. z XVIII w. p.w. Narodzenia NMP.





Bałucianka c.f. z 1820 r. p.w. Zaśnięcia Matki Bożej.







Głód zajrzał do dupy, więc zawijamy o pole biwakowe Stasianie pomiędzy Daliową a Tylawą, by wykorzystać naszą kratkę grillową i ugotować sobie brawurowo zupę z torebki :P
Gdyby kto chciał przybyć na biwak - miejsca w cholerę i kilka palenisk, wiaty do spania i tylko trzeba tolerować bliskość drogi...
Tu także ma początek (bądź koniec) szlak Na Źródliska Jasiołki.
O tym będzie w dalszej części...
Na koniec zaglądamy pod cerkiew św. Paraskewii w Daliowej (1933 r)











CDN...
Ostatnio zmieniony przez vidraru 2019-09-30, 17:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
vidraru 


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2017
Posty: 1980
Skąd: Kęty
Wysłany: 2019-09-30, 17:31   

Kilka dni później - konkretnie 19-09- 2019
Z powodu zdupiałej pogody zajmowaliśmy się głównie sprzątaniem po imprezujących przez weekend rowerzystach,rzucaniem zapałki Zeusowi,przeszkadzaniu Panu Lorencowi w oglądaniu siatkówki, potem popełniliśmy oto takie przejście...
Na Jasiel...









Najlepszy chleb świata-z piekarni w Jaśliskach



Ostatni dzień przed wyjazdem to przeniesienie się do Zyndranowej, gdzie jesteśmy umówieni ze znajomymi podążającymi na Ukrainę. Nikomu chyba, kto tam zawitał, nie trzeba mówić jak miłe i gościnne jest to miejsce. Wieczór w malutkiej kuchni pełen opowieści i zapachu grzybów. A w sobotę trzeba niestety wrócić do rzeczywistości...

Ostatnio zmieniony przez vidraru 2019-10-08, 17:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga