Kilka dni w Ustce (2025)

Relacje pozagórskie z Polski.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7028
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Kilka dni w Ustce (2025)

Postautor: buba » 2026-02-15, 19:01

Sebastian pisze:
buba pisze:Moim zdaniem wybrzeże Bałtyku jest piękne - gdyby tylko było mniej tłumne i zagospodarowane... Jakby tak można bez problemu powędrować z plecakiem pustymi plażami, z noclegami na wydmach.

Chyba aż tak źle nie jest, tłum kumuluje się tylko w kurortach -


To prawda, ale te kurorty są trochę za gęsto ustawione. Ledwie wyjdziesz z zasięgu rażenia jednego - to wpadasz w drugi. Choć np. między Łebą w Rowami jest akceptowalna odległość, ale tam znowu z parkowcami trzeba grać w kotka i myszkę ;) jak nie kijem go, to pałką...


Sebastian pisze:ale polecam wybrzeże Bałtyku na Litwie i Łotwie, powinno ci się spodobać.


Oj bardzo!! tam jest świetnie! A zwłaszcza na Łotwie! No ale to juz się robią spore odległości dojazdu, porównywalne z wyjazdem na Bałkany.

Żeby chociaz bezpośredni pociąg był do Lipawy - tak jak do Ustki ;)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7028
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Kilka dni w Ustce (2025)

Postautor: buba » 2026-09-15, 17:06

We wrześniu znów mieliśmy okazję odwiedzić przesympatyczny ośrodek drewnianych domków w Ustce Uroczysko.

Obrazek

Obrazek

Byliśmy tu już w 2021 i 2025 roku, ale jest to jedno z tych nielicznych miejsc, do których chętnie się wraca.

Ośrodek zazwyczaj kończy sezon mniej więcej w połowie września, więc jesteśmy już praktycznie sami. My, sosnowy las, wiatr w koronach drzew, drewniane domeczki zasypane igliwiem i stada wiewórek chrobotających łapkami po korze lub papie spadzistych daszków. Wiem - w poprzednich latach zrobiłam tu już masę zdjęć z każdej strony i z każdego ujęcia - ale nie potrafię się powstrzymać. Tu jest tak pięknie!!!! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieczorem tylko jedno nikłe światełko rozświetla leśny mrok. Mało jest takich miejsc, gdzie można się schować przed latarniami i zgiełkiem - nawet na kempingach czy dzikich biwakach ludzie muszą wszędzie stawiać reflektory i drzeć japy.

Obrazek

Ekipa w komplecie prezentuje się na werandzie.

Obrazek

Odwiedzamy czasem place zabaw ;)

Obrazek

Najbardziej udany jest chyba ten dzień, gdy duje naprawdę porządnie. Lubię wiatr - skutecznie wywiewa ludzi z plaż, a dodatkowo tak ładnie układa piasek!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niebo zazwyczaj jest pochmurne, ale szczęśliwie nam ani razu nie dopuckało. Leje tylko nocami.

Obrazek

Nie jest to jeszcze taki sztorm, jaki marzy mi sie od lat, ale trochę już szumi tu i tam.

Obrazek

Obrazek

Zachody słońca z racji na chmury nie są cukierkowe jak z pocztówki - ale może to i lepiej, bo w jakimś stopniu dodaje to uroku?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tym razem zabrałam aparat z zoomem, więc mogę nieco użyć na statkach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciekawe są te okazy z koparkami czy dźwigami. Nie wiem czy to są pogłębiarki czy może w ten sposób coś łowią z dna? Może stare miny morskie zbierają? ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tak się jedno z pływadeł koparkowych prezentuje podczas pobytu w porcie. Fajne ma te "kominy"!

Obrazek

Obrazek

Jak przystało na okolice nadmorskie - towarzyszy nam ptactwo.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Łazimy po lasach

Obrazek

Obrazek

bagienkach

Obrazek

wydmach

Obrazek

Obrazek

i wrzosowiskach.

Obrazek

Obserwujemy przydatność stawianej tu infrastruktury - np. ławkę ochoczo zagospodarowały mrówki.

Obrazek

Wszędzie się wala pełno bunkrowatego betonu - nie trzeba go szukać, a i tak ciągle wyłazi spomiędzy igliwia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W okolicy przyportowej trafiamy na zapomniany kawałek toru...

Obrazek

Przy stacji włażą w oczy wagony mieszkalne. Nie wiem czy prywatne czy na wynajem, ale chyba i tak byśmy woleli nasze leśne domki.

Obrazek

Obrazek

Nie sposób też nie wpaść na ryby - na różnym poziomie pozyskiwania.

Obrazek

Obrazek

oraz inne owoce morze w miejscach nadpodziw nieprzewidzianych.

Obrazek

Brzmi jak zapowiedz ciekawego festynu, ale niestety o miesiąc za późno...

Obrazek

Wszędzie pachnie jesienią, a między naszymi domkami towarzyszą nam dorodne grzyby róznych gatunków.

Obrazek

Jadalne okazy również się trafiają - nieraz przy samych schodkach czy schowane pod okapem dachu. Niektóre nawet wracają z nami pociągiem - co drugi pasażer się do nich uśmiechał lub rozpoczynał grzybny temat, a konduktor obiecywał, że również "jutro wybierze się do lasu na poszukiwania" :)

Obrazek

No i tak to było w tej Ustce :)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"



na wiecznych wagarach od życia..

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości