MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat

Relacje z Beskidów od bieszczadzkich połonin po Beskid Śląsko-Morawski.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6997
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat

Postautor: buba » 2026-07-18, 19:06

opawski1 pisze:
Coldman pisze:Był ktoś niedawno w chatce AKT w Karkonoszach ? Widzę na FB, że działa, jest chatkowy. Tak myślę czy by się tam kiedyś nie wybrać. W Sudetach nic innego nie znajdę :)
Buba nie planujesz pochatkować ? :D

Nie byłem jeszcze, ale też zamiaruję się tam wybrać ;)
Wydaje się całkiem fajne miejsce.


Hmmmm... Może zlocik na jesien? :) Pażdziernik?

Moze Pudel by dołączył? Albo Wiolcia? Oni tez lubią chatki. Może jeszcze ktoś, z forum kto może siedzi cicho i nie ujawnia swoich prochatkowych ulubień? Może jacys ludzie z forum sudeckiego? Jakis czas temu Raubritter próbował zorganizowac zlot, ale cos chyba się rozsypało przy dobieraniu terminu.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1918
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat

Postautor: Coldman » 2026-07-18, 19:47

Ja tam jestem za tylko wcześniej termin ustalić, bo jak wiadomo ciężko u nas z kalendarzami :D Nawet mogę komuś coś pomóc wnosić xD
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8971
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat

Postautor: Pudelek » 2026-07-19, 12:08

Na razie za wcześnie się deklarować ;)
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1518
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat

Postautor: _laynn » 2026-07-20, 07:37

Będę śledził temat.
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8971
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat

Postautor: Pudelek » 2026-07-26, 20:54

Dopiero teraz doczytałem, że ten zlot ma być w chatce AKT. Jeśli tak, to ja odpadam - miałem już kilka razy okazję dyskusji na grupach z obecnym chatkowym i była tą wątpliwa przyjemność ;)
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6997
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat

Postautor: buba » 2026-08-03, 11:46

Pudelek pisze:Dopiero teraz doczytałem, że ten zlot ma być w chatce AKT. Jeśli tak, to ja odpadam - miałem już kilka razy okazję dyskusji na grupach z obecnym chatkowym i była tą wątpliwa przyjemność ;)


A z ciekawosci - na jakie tematy się nie zgadzaliscie?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"



na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8971
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat

Postautor: Pudelek » 2026-08-05, 00:01

Zaczęło się zimą, gdy pisałem o Chatce Sylwestrowej. Dostałem od niego zjebę, jakim prawem w ogóle ja poruszam takie tematy, tylko ludzi prowadzący chatki mogą to robić, a tutaj robię czarną propagandę itp. - taki to był przekaz. Potem kilka razy coś pisał w stylu "u mnie na chatce to byś nie był taki cwany", więc wynika, że opisywanie chatek i burdelu w nich panującego to cwaniactwo. Niedawno znowu coś było, że wtrącił się z hasłem typu "mógłbym cię nawet zaprosić na chatkę, ale coś tam coś tam" - generalnie kilka razy sugerował, że gówno widziałem i gówno wiem, bo nie byłem u niego w AKT ;) Musiałem się mocno starać, aby nie napisać, że do niego na AKT to na pewno się nie wybieram nawet z zaproszeniem :P A ostatnio nawet uruchomił Krwawego, żeby ten mnie utemperował, bo niby szkaluję chatkę :P Szkalowanie polegało na tym, iż napisałem, że wcale się nie dziwię, iż w środku lata siedzi w niej sam, a tłumy turystów walą w inne miejsca ;)

Z rozmów facet wygląda na nawiedzonego, takich na chatkach spotkałem już wielu i nie mam ochoty poznawać kolejnego. Z Leninem by się pewnie dogadali
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 20 gości