Swoją drogą blisko ta Brzanka od gór, w zasadzie 1 dzień
Moja Beskidzka Majówka: Mszana -...
- sprocket73
- Posty: 6803
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Moja Beskidzka Majówka: Mszana -...
Heh, byliśmy na Brzance w piątek po Bożym Ciele. Niewiele zabrakło, żebyśmy na siebie wpadli. A jeszcze być nocleg dostał 5 minut od wieży
Swoją drogą blisko ta Brzanka od gór, w zasadzie 1 dzień
Swoją drogą blisko ta Brzanka od gór, w zasadzie 1 dzień
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Moja Beskidzka Majówka: Mszana -...
Ja robię po prostu tyle kilometrów ile potrzeba, ciężko było logistycznie inaczej to rozegrać 
Co do Brzanki to mi się udało tam być i zjeść pizze z patelni w ramach przejścia Szlaku 3 Pogórzy. Więc powoli zaczynam się robić stary, bo pamiętam obiekty, które były i zniknęły
Ja miałem 5 sekund od wieży, było dobrze
Laba by była jakbyś przyszedł na wieżę i zobaczył jak sobie śpię na materacu w kącie xD Albo by Tobi podbiegł do mnie. Ale miałbym mega niespodziankę, jego bym od razu rozpoznał
Co do Brzanki to mi się udało tam być i zjeść pizze z patelni w ramach przejścia Szlaku 3 Pogórzy. Więc powoli zaczynam się robić stary, bo pamiętam obiekty, które były i zniknęły
sprocket73 pisze:Heh, byliśmy na Brzance w piątek po Bożym Ciele. Niewiele zabrakło, żebyśmy na siebie wpadli. A jeszcze być nocleg dostał 5 minut od wieży![]()
Swoją drogą blisko ta Brzanka od gór, w zasadzie 1 dzień
Ja miałem 5 sekund od wieży, było dobrze
Laba by była jakbyś przyszedł na wieżę i zobaczył jak sobie śpię na materacu w kącie xD Albo by Tobi podbiegł do mnie. Ale miałbym mega niespodziankę, jego bym od razu rozpoznał
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Re: Moja Beskidzka Majówka: Mszana -...
Bardzo fajna wędrówka i relacja. Rozumiem zamysł, bo mnie też ciągną takie nieoczywiste fragmenty z drugiej części Twojej wycieczki. Może tylko za dużo asfaltu, więc pewnie rower by się tu przydał.
Nie wiedziałam, że w Limanowej są takie słynne zapiekanki! A zajęcy w tym roku wyjątkowo dużo, co rusz jakiegoś widzę.
Warunki w niektórych momentach pięknie Ci siadły,.nawet nie wschody i zachody, ale ta tęcza przy zamkniętej wieży cudna jest!
Nie wiedziałam, że w Limanowej są takie słynne zapiekanki! A zajęcy w tym roku wyjątkowo dużo, co rusz jakiegoś widzę.
Warunki w niektórych momentach pięknie Ci siadły,.nawet nie wschody i zachody, ale ta tęcza przy zamkniętej wieży cudna jest!
Re: Moja Beskidzka Majówka: Mszana -...
Dzięki 
Rowerkiem bym to raz dwa obskoczył, ale ogólnie bardzo miło wspominam po tym czasie.
Naprawdę udany wyjazd. Teraz w bardziej towarzyskie będę celował.
Rowerkiem bym to raz dwa obskoczył, ale ogólnie bardzo miło wspominam po tym czasie.
Naprawdę udany wyjazd. Teraz w bardziej towarzyskie będę celował.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 30 gości
