Kościelec

Relacje z Beskidów od bieszczadzkich połonin po Beskid Śląsko-Morawski.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1428
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Kościelec

Postautor: _laynn » 2026-05-29, 20:36

W końcu nadszedł ten dzień.
Odwiedziłem Kościelec. Ten w Beskidzie Śląskim. Fajne miejsce. Fajne skałki. A potem też było fajnie.

No i fajnie ;)
Awatar użytkownika
Wiolcia
Posty: 3957
Rejestracja: 2013-07-13, 19:14
Kontakt:

Re: Kościelec

Postautor: Wiolcia » 2026-05-29, 22:52

Fajna relacja. Taka fajnie skondensowana.
włodarz
Posty: 3057
Rejestracja: 2014-05-13, 17:38
Lokalizacja: Góry Sowie

Re: Kościelec

Postautor: włodarz » 2026-05-30, 08:31

Ja bym powiedział, że rozwlekła. W zupełności by wystarczyło: "Odwiedziłem Kościelec. Ten w Beskidzie Śląskim." :)
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1428
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Kościelec

Postautor: _laynn » 2026-05-30, 08:55

Była wersja krótsza, to czas na dłuższą.

Po chłodnym praktycznie całym maju, w końcu nadszedł upalny wręcz weekend; w sobotę wyskoczyła impreza, więc niedzielę zarezerwowałem pod góry. Do końca wyjazd stał pod znakiem zapytanie i praktycznie wieczorem dogrywałem szczegóły.
Obrazek

Na dalszy wyjazd ochoty za bardzo nie miałem, więc szybka decyzja - jedziemy na bezszlaki. Teraz tylko rano wstać...a z tym o dziwo problemu nie mam. Ba, budzę się i widząc jak jest jasno przestraszony myślę, że zaspałem. Okazuje się, że za 5 minut miał dzwonić budzik...ufff wstaję.
Parkujemy u wylotu Doliny Zimnika - skąd rozchodzą się trzy szlaki. Dwoma z nich już wchodziłem, więc wybór na dziś jest oczywisty - ten trzeci, koloru żółtego. Choć tylko na chwilę bo głównym planem jest miejsce do którego wiedzie zwykła ścieżka.
Jest chwilę po siódmej i już jest bardzo ciepło. Z parkingu rusza kilka osób. Jest w nas jakaś radość - może to panująca wokół soczysta zieleń? Dla mnie to radocha, bo właśnie taką zieloną, ciepłą wiosnę uwielbiam. Wiosna zawitała w góry na całego.
Ruszamy w głąb doliny. Po chwili schodzimy z asfaltowej drogi a zarazem ze szlaku.
Obrazek

Obrazek

Czeka nas, jak to w górach mozolne podejście, dobrze, że póki co większość czasu idziemy w lesie, bo robi się naprawdę ciepło a cień daje nieco ulgi. Jest jednak ciężko. Wczorajsze obżarstwo na grillu daje o sobie znać...
Po chwili wychodzimy z lasu i między drzewami pojawiają się widoki:
Obrazek

Cisza, spokój. I niby znany widok ale jednak nieco inny. Ścieżka po chwili doprowadza nas do małej polanki, skąd kierujemy się ku pierwszemu, głównemu punktu naszej dzisiejszej wycieczki.
Widzimy miejsce odpoczynku, z ogniskiem. Zaraz tu zasiądziemy napić się piwa, wpierw jednak schodzę widoczną ścieżką obejrzeć skałki. Robią wrażenie!
Obrazek

Obrazek

A tu widok z góry, oraz z dołu:
Obrazek

Obrazek

Czas na odpoczynek.
Jest tu cicho i spokojnie, choć spotykamy tu kilka osób. Po chwili ruszam obejrzeć widoki jakie się prezentują z skalnych balkonów.
Obrazek

Obrazek

Podobają się. Mam okazję też w końcu wziąć do rąk porządny sprzęt. Od razu czuję się bardziej profesjonalnie :P
Obrazek

zdjęcie-Marcin
Z takim obiektywem to można podglądać co też ludzie robią w sąsiednim paśmie! ;) Albo i Tatrach!
Po jakiejś nieokreślonej chwili ruszamy dalej. Zaczynam żałować, że nie ubrałem krótkich spodenek.
Czeka nas teraz spacer-prażonka. Oto co nas czeka:
Obrazek

Wszystko w pełnym słońcu...
Kolejne miejsce, w które mieliśmy podejść odpuszczamy.
Obrazek

Bo tam nieco mniej spokojnie chyba jest. A że jakoś zasmakował nam dziś spokój, to sobie darujemy.
Obrazek

W między czasie wracamy na szlak, z którego po chwili schodzimy. Raz, że skrótem będzie mniej pod górę, a dwa nieco puściej.
Widoki dziś nie będą jakieś rewelacyjne - upał w tym przeszkadza, ale coś tam widać. Na przykład Babią Górę:
Obrazek

Obrazek

Docieramy na szlak Skrzyczne-Barania i rozpoczynamy podejście na Zielony Kopiec. Na podejściu mamy widok ku Wiśle Malince:
Obrazek

Tu czuje, że będę po dzisiejszym dniu żałował gapiostwa. Ani kapelusza, ani kremu do opalania...a słońce smaży nas okrutnie. Mijamy Zielony Kopiec, Gawlasi i docieramy do Magurki Wiślańskiej. Michał nam dosyła zdjęcie ze skałek pod Baranią to sobie machamy.
Rzut oka na to co za nami:
Obrazek

i ruszamy ku Hali Radziechowskiej grzbietem między Magurkami (Wiślańską i Radziechowską). Miejsce niezwykle widokowe, choć nie w samo południe. Są tu też wychodnie, skałki oraz sporo kikutów drzew co jest niezwykle malownicze. Choć las powoli zaczyna odrastać. Póki co jest jednak widokowo.
Obrazek

Obrazek

Tą najbardziej znaną mijamy szybko - jest zajęta, różowa bluza jakoś się gryzie z granitem kamienia. Omijamy też kolejną Magurkę schodząc skrótem ku hali, skąd widać; ledwo, bo ledwo ale widać Tatry:
Obrazek

Docieramy do szlaku i znów zadziwia mnie jak woda wydrążyła tą ścieżkę! A potem wychodzimy na plażę ;) bo tak dziś wygląda Hala Radziechowska.
Obrazek

Lubię to miejsce. Choć o wiele bardziej podobało mi się tu przy pierwszej wizycie, kiedy dotarłem na nią pod wieczór ( https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.c ... orach.html ) i wśród ciszy przywitało mnie krakanie kruka... Ładnie tu.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zanim zasiądziemy do obiadu (szybki kubek) oczywiście robimy zdjęcia. A potem szukamy cienia. Ręce mnie już pieką...
Obrazek

Obrazek

Czas na nas. Wracamy w kierunku MR skąd rozpoczynamy zejście zielonym szlakiem. Szlak wiedzie fajnym lasem, mamy nawet jedno miejsce skąd można obejrzeć Kotlinę Żywiecką, ale jednak wiedzie większość lasem.
Obrazek

Do tego końcówka wiedzie asfaltem przez wieś Ostre, więc pod Murońką odbijamy skrótem ku Dolinie Zimnika. Wiodą nas tędy ciekawe drogi. Wpierw leży sporo patyków, które mi przypominają węże, następnie zaś wśród liści wystają kamienie.
Obrazek

Obrazek

Możemy oglądać nasz dzisiejszy główny cel:
Obrazek

W lesie droga zaczyna gwałtownie opadać. Liści jest po kolana. Potknięcia, uślizgi. Zaczyna mi kolano doskwierać, więc schodzę powoli. Jak ktoś schodził ze Świtkowej, to wie cośmy przeszli. W końcu docieramy do doliny - przez drogę płynie strumień - o jak dobrze spłukać upał z siebie!
Obrazek

Drogą wzdłuż potoku ruszamy w dół. Ładnie tu!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

I ten szmer potoku...
Ja wypatruje jakieś buli ale żadnej nie znajduję. Po chwili przekraczamy większy strumień i asfaltem powracamy do auta.
To teraz jeszcze kawa - bo jak tylko ruszyłem to omal się nie zaziewałem i można wracać. By po tygodniu ściągać płaty spalonej skóry...z twarzy i uszu :lol

21 km zrobione. Poznane fajne miejsce. I nawet Marcin się przekonał, że może czasem warto leniwym krokiem przemierzać ścieżki ;)

Szkoda jedynie źródeł na hali. Niestety ale widać, że nikt o nie nie dba. Bale w które woda wpływa są w kiepskim stanie a woda nie zachęca do picia...
Obrazek.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6976
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Kościelec

Postautor: buba » 2026-05-31, 22:34

Fajnie, ze gdzieś znalazłes upał! Bo ten maj to taki raczej chłodnawy... Ja się w tym roku jakos ni cholery nie mogę opalić - niby słońce jest, ale jakby nie grzało...

Ja wypatruje jakieś buli ale żadnej nie znajduję.


A co to bula? Bo rozumiem, ze cos zwiazane z potokiem?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1428
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Kościelec

Postautor: _laynn » 2026-06-01, 08:39

W majówkę się spiekłem, było ciepło choć z zimnym wiatrem.
Potem ciepło znalazłem w słonecznej Italii do której przeniosłem się z deszczowego Krakowa. I jeszcze spacer wokół zagłębiowskiego Balatonu - też było przyjemnie. Nie było źle z tym majem, choć rzeczywiście ciepła było mniej.

Bula, użyłem skrótu, który miałem poprawić a zapomniałem - chodziło mi o większą kałużę pod kaskadą/wodospadem, do której można by wskoczyć.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6976
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Kościelec

Postautor: buba » 2026-06-01, 11:28

_laynn pisze:
Bula, użyłem skrótu, który miałem poprawić a zapomniałem - chodziło mi o większą kałużę pod kaskadą/wodospadem, do której można by wskoczyć.


U mnie w rodzinie mówiło się na to "bunior" - nie wiem czy takie słowo istnieje w powszechnym użyciu czy nie (bo kilkoro znajomych patrzyło na mnie wielkimi oczami jak tak powiedzialam ;) Acz bunior nie musi byc pod wodospadem - może byc np. na zakręcie potoku, tam tez czesto woda wybiera dno i jest głęboko.

A "bula" fajna nazwa na takie zagłebienie pod wodospadem, pasuje mi bardzo, bo ta płynaca woda robi "bul bul bul" :D
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"



na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Wiolcia
Posty: 3957
Rejestracja: 2013-07-13, 19:14
Kontakt:

Re: Kościelec

Postautor: Wiolcia » 2026-06-01, 21:39

21 km to nie jest leniwym krokiem ;)
Szałasu na Hali Radziechowskiej już nie ma?
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1428
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Kościelec

Postautor: _laynn » 2026-06-01, 21:57

buba pisze:A "bula" fajna nazwa na takie zagłebienie pod wodospadem, pasuje mi bardzo, bo ta płynaca woda robi "bul bul bul" :D

No z tym nie skojarzyłem tego.
O właśnie takiego miejsca szukałem do kąpieli no ale...nie było. A może nie za mocno szukałem ;)

Wiolcia pisze:21 km to nie jest leniwym krokiem ;)
Szałasu na Hali Radziechowskiej już nie ma?

No a jednak jest. Kolega jakiś czas temu (2-3 lata) temu pojechał w Izery pociągiem i od Świeradowa do Szklarskiej zrobił 50km (od rana do wieczore). Na Śnieżniku czekał na nas w schrosniku. Na Rysiance to samo - a tu dostosował się do mnie i...mu się spodobało. A do tego - godzinka na Kościelcu, godzina na Radziechowskiej. To było naprawdę leniwe tempo.
W 22gim szałas już był w kiepskim stanie:
Obrazek

rok później już go nie było:
Obrazek
Awatar użytkownika
Tępy dyszel
Posty: 3045
Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
Lokalizacja: Tychy

Re: Kościelec

Postautor: Tępy dyszel » 2026-06-05, 17:04

Czy po odnalezieniu właściwej ścieżki z Doliny Zimnika, droga do samego Kościelca jest ewidentna czy trzeba kombinować ? Unikam smartfona w górach więc nawigowanie telefonem odpada.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 33 gości