2 maja, myślimy nad jakąś wycieczką z moją koleżanką - tatromaniaczką. Stwierdza ona, że ma dość zimy w Tatrach i chce pojechać obejrzeć jaką wiosnę. Zaskoczenie, ale niech będzie. Proponuje Wysoką w Małych Pieninach, ale odradzam, pewnie będzie dużo ludzi, korki na szlaku, korki na drogach, problemy z parkowaniem w Jaworkach. Koleżanka mówi: „to zaproponuj coś, żeby było cicho i spokojnie". Takich miejsc to ja trochę mam wynalezionych, jednym z nich jest polski Spisz. Proponuję pętlę z Trybsza przez Dursztyńskie Skałki, Grandeus i Pawlików Wierch. Szedłem tędy cztery lata temu o podobnej porze roku, wtedy był to czerwiec. Cała trasa jest szczegółowo opisana tu: viewtopic.php?f=23&t=6231 , więc dziś będzie skrótowo.
Jedziemy w trójkę, ja plus dwie koleżanki (1+2).
Parkujemy przy kościele w Trybszu, jest tam niewielki parking na poboczu, mieszczą się trzy auta, w tym miejscu wystarczy. Idziemy w górę, wyłaniają się Tatry. W połączeniu z bryłą nowego kościoła w Trybszu krajobraz kojarzy mi się z Szwajcarią.
Litwinka Grapa i Tatry
Na grzbiecie nad Trybszem - mix zimy z wiosną
Ze ścieżki schodzimy teraz w łąki, by pozaścieżkowo przejść pod Skałki Dursztyńskie. Pamiętam podczas poprzedniej wycieczki, że tam było lekko podmokło, dziś jest twardy grunt. W ogóle susza nas dopadło, ścieżki są suche i pylą, a miejscami ziemia jest tak spękana, jakby to było koniec sierpnia po upalnym lecie, a nie wiosna.
Zaliczamy wejście na trzy Dursztyńskie Skałki.
Na Korowej Skałce:
Na Faśnymbrowej Skałce:
Łączkujemy:
Ktoś postawił sobie tu domek letniskowy, w miejscu totalnie z dupy. Na Słowacji by to nie przeszło.
Gęśle
Na Lorencowej Skałce, Toskania jak diabli, cyprysów tylko brakuje:
Na Snowborcynej Skałce:
Teraz Dursztyn. Nie idziemy zielonym szlakiem, lecz widokową asfaltową drogą.
Selfiaczek
w drodze na Grandeusa
Na Grandeusie jak to na Grandeusie, fajne widoki.
Tatry
Trzy Korony
Pieniny
w stronę Gorców
Los
Grandeus
Odpoczywamy i schodzimy na Trybską Przełęcz.
spiskie łąki
Trybska Przełęcz i bacówka
Przez Kuśnierzów Wierch na Pawlików Wierch (1016 metrów npm), najwyższy punkt dzisiaj.
Grandeus, Los, Lubań
spiskie łąki
na Kuśnierzów Wierchu
Na Pawlików Wierchu pojedyncze skupiska drzew i krzaków, prawdopodobnie samosiejki. Dobrze by było je wyciąć, bo coraz skuteczniej zasłaniają bardzo dobry widok na Tatry.
w dole Osturna
Bielskie i Wysokie Tatry
Szeroka Jaworzyńska
Dolina Waksmundzka
Orla Perć i Świnica
drzewa
Spod Pawlików Wierchu przyjemne zejście niebieskim szlakiem do Trybsza z widokami.
Litwinka Grapa i Babia Góra
[img]https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNXRP50LwazvUMTfqqCbQHlVb_MGm66VhogrLM-enNGyhorfImMelP5-kZY1-NuCHu0vFyh9Nw8o1fxH146JIcS7gE2z2FzB097LX7U9z_auQ53upvChW79Z8HpuBq1G_QZfSCA90IEum_MjzMmqvlxig=w930-h620-s-no-gm?authuser=0[/
img]
na Wąskiej - Czerwone Wierchy
Tatry i Litwinka Grapa
Zahaczamy o cmentarz i stary, zabytkowy kościółek św. Ludwiki Węgierskiej, niestety zamknięty, a szkoda. Jego wnętrze jest unikatem, ale można je obejrzeć jedynie przez kraty. Może da się umówić na zwiedzanie, ale nie wiem jak. Pewnie można znaleźć informację o tym w internetach.
Wracamy do Krakowa. Taka to była wycieczka. Liczba spotkanych osób na szlaku: ok. 15 osób. Da się.
