Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Relacje z Beskidów od bieszczadzkich połonin po Beskid Śląsko-Morawski.
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6686
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Postautor: sprocket73 » 2026-03-16, 09:47

Zaległa "relacja" z zeszłej niedzieli.
Po 2 dniach wycieczek, przy lekkim pogorszeniu pogody, ponownie zawitaliśmy na Sosinę, gdyż tak Ukochana umówiła się z koleżanką.
Lód już połowicznie stopniał.

Obrazek

Tobi to jest jednak odważny.

Obrazek

Kupa ludzi, jakieś marszobiegi kobiet w dzień kobiet.

Obrazek

Na Sosinie ładnie jest.

Obrazek

Obrazek

Nowa plaża.

Obrazek

Na koniec spaceru wizyta na kawusi. Ja wziąłem sobie jakiś wynalazek z % ;)

Obrazek

Na koniec zostawiłem dziewczyny i postanowiłem wrócić do domu na piechotę.

Obrazek

Zwłoki - ostatnio modne na forum ;)

Obrazek

Solidne chaszczowanko.

Obrazek

Lotnisko sportowe - tak mamy w Jaworznie lotnisko ;)

Obrazek

Odwiedziłem Gródek i pochodziłem tam gdzie jest ZAKAZ.

Obrazek

Obrazek

Na koniec odkryłem jakieś straszne wycinki.

Obrazek

I tyle :)
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7103
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Postautor: Sebastian » 2026-03-16, 11:40

Te wycinki są straszne. Czy kawusia była z adwokatem?

sprocket73 pisze:To kłamstwo!
Dostałem misję od Admina, żebym uchronił Jurę przed zbydlęceniem.
Zawiodłem...

Czekam na szczegółowy opis, chyba że się nie nadaje do publikacji (wszystko jest możliwe).
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6686
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Postautor: sprocket73 » 2026-03-16, 14:19

Sebastian pisze:Czy kawusia była z adwokatem?

To jest Bombardino :)

A relacja ze Zdobywców będzie oczywiście... kiedyś ;)
Awatar użytkownika
Tępy dyszel
Posty: 3011
Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
Lokalizacja: Tychy

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Postautor: Tępy dyszel » 2026-03-16, 17:06

Dobromił pisze:Całkowicie przypadkowe spotkanie.

"Nie ma przypadków, są tylko znaki"
Awatar użytkownika
Dobromił
Posty: 15235
Rejestracja: 2013-07-09, 08:33

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Postautor: Dobromił » 2026-03-16, 18:09

Nawet porozmawialiśmy przez chwilę.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6686
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Postautor: sprocket73 » 2026-03-17, 18:10

Ponownie zawitałem na Jurę. Tym razem miałem tajną misję, którą otrzymałem od Admina Forum. Moim zadaniem było uratować Jurę przed zbydlęceniem Zdobywców. Zacząłem od zdobycia Grodziska, gdzie mieliśmy się spotkać.

Obrazek

Miałem nadzieję, że może nie dojadą, ale niestety... przybyli w licznej grupie.

Obrazek

Od razu jakieś niepotrzebne popisy na skałkach.

Obrazek

A potem idziemy do Doliny Będkowskiej. Obrałem pozycją na tyłach, gdzie podejmowałem heroiczne próby zmniejszenia zbydlęcenia poprzez pozbawienie Zdobywców dostępu do alkoholu. Czyli wypijałem co tam mieli. W międzyczasie grupa się zgubiła. To już widać tu na zdjęciu. Już tu czoło grupy zgubiło niebieski szlak, który szedł spokojnie dnem doliny. Reszta poszła za czołem, a ja za resztą. Ale to tylko dlatego, że priorytetem była walka ze zbydlęceniem.

Obrazek

Sesja zdjęciowa na pieńku. Tylko Tobi stoi dobrze. Pozostałe modelki bały się wejść na środek.

Obrazek

A potem zorientowałem się, że się zgubiliśmy, ale inni myśleli że żartuję. Błagałem, żeby zadzwonili do przewodnika, ale woleli pić i się kłócić. W końcu okazało się, że nie wiadomo gdzie jesteśmy, nie wiadomo gdzie jest reszta grupy. Teren zrobił się stromy. Wizja śmierci.

Obrazek

A tu znaleźliśmy szlak i dziewczyny wpadły w szał radości. Niestety radość trwała krótko, bo nie było wiadomo, czy grupa zasadnicza jest z przodu, czy z tyłu. Kazali czekać. Zasięg się stracił. Utrata łączności i wizja, że zostaniemy tu już na zawsze.

Obrazek

Na szczęście jakoś się odnaleźliśmy przy Dupie Słonia.

Obrazek

Potem pognaliśmy, bo okazało się, że jest obsuwa czasowa.

Obrazek

Nikt nie miał czasu na podziwianie przylaszczek.

Obrazek

Przy Sokolicy zatrzymaliśmy się tylko na chwilkę aby kupić piwo na wynos, a miało być zdobywanie tej pięknej 80-metrowej skały... no ale obsuwa czasowa.

Obrazek

Za to w Będkowicach przy sklepie popas, bo znowu skończyło się piwo.

Obrazek

Krokusy! Bardziej wypasione niż na Podhalu ;)

Obrazek

Potem bieg do Kobylańskiej. Grupa się rozciągnęła. Tym razem byłem w przodzie, a tył podobno się znowu zgubił.

Obrazek

Pokazałem Zdobywcom groźną skałę i zażartowałem, że mogę chętnych tam poprowadzić. Przewodnik zaznaczył, że "na własną odpowiedzialność" i tylko trzeźwe osoby, bo ubezpieczenie tego nie obejmuje. O dziwo było wielu chętnych.

Obrazek

Obstawiałem, że przy kapliczce kiedy zaczyna się zabawa większość zrezygnuje. Myliłem się. Poszli wszyscy w górę. Założyłbym się o dużo monet, że wymiękną wyżej przy skale, gdzie kończą się żarty.

Obrazek

Znów bym przegrał. Kompletnie nieodpowiedzialna grupa. Poleźli na górę. Wszyscy!

Obrazek

Na koniec byłem pewny, że będzie jakiś wypadek chociaż. Niekoniecznie śmiertelny, ale przynajmniej poważny. Też nic.

Obrazek

A to przykład totalnego zbydlęcenia. Osobnik, którego dane jeszcze ustalam, próbował wyrwać krzyż i kopał tych, którzy próbowali go bronić. Jeżeli ktoś go rozpoznaje, proszę zgłaszać bezpośrednio Adminowi lub na policję.

Obrazek

Na tym zdjęciu widać radość tych co zdobyli i przeżyli. Tak zupełnie na poważnie, to pełen szacunek ode mnie.

Obrazek

A w dole reszta grupy. Nie wiem co robią, ale pewnie piją alkohol.

Obrazek

Idziemy dalej. Żaba.

Obrazek

Przewodnikowi padła komórka z nawigacją, w związku z tym przejąłem kontrolę i wprowadziłem Zdobywców na małe chaszczowanko.

Obrazek

Dolina Bolechowicka.

Obrazek

Tutaj też są niezłe skałki.

Obrazek

Na koniec odłączyłem się od Zdobywców i udałem się w długą drogę powrotną do samochodu.

Obrazek

Taka to była wycieczka. Straszna jak zawsze ze Zdobywcami :)
A najgorszy osobnik, to ten co atakował krzyż. Przypominam, że kto go zna powinien zgłosić. To obywatelski obowiązek!
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7103
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)

Postautor: Sebastian » 2026-03-17, 18:46

Ja znam typa, w cywilu to skromny i cichy urzędnik państwowy.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 23 gości