Wstydzę się, bo choć to blisko Krakowa, to o Czubrowicach słyszę po raz pierwszy. Zapisuję sobie miejsce na emerycką wycieczkę.
Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Krótka wycieczka, a jakże treściwa. Dużo otwartych przestrzeni, które chyba ostatnio polubiliście - to jakby odwrotność chaszczowania
Są skałki, jest smog, są elementy sakralne, a na koniec zachód słońca. Bardzo ładnie.
Wstydzę się, bo choć to blisko Krakowa, to o Czubrowicach słyszę po raz pierwszy. Zapisuję sobie miejsce na emerycką wycieczkę.
Wstydzę się, bo choć to blisko Krakowa, to o Czubrowicach słyszę po raz pierwszy. Zapisuję sobie miejsce na emerycką wycieczkę.
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Idź już teraz. Czasami różnie bywa z emeryturami.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Dobromił pisze:Idź już teraz. Czasami różnie bywa z emeryturami.
Ale póki mogę, to stawiam sobie ambitniejsze cele.
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Mi się podobają również te krótkie. Kolejne miejsce na mapie które nie znałem.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
- sprocket73
- Posty: 6675
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
W tym roku z zimą mi jakoś nie po drodze. Dobrze, że zaczyna się wiosna 
Postanowiłem pozdobywać ciężkie schrony bojowe w okolicy Węgierskiej Górki. Schron Wędrowiec można zdobyć samochodem, parking przy drodze do Żabnicy.

W środku jest nawet wyposażenie.

Tobi załapał się na lot helikopterem.

Idziemy zdobywać kolejny.

Schron Wąwóz, trochę zarośnięty, pozaszlakowy, najbardziej dziki.



Idziemy dalej. Fajne otwarte łąkowe przesztrzenie - górka Bukowina.


Barania się wyłania. A w dole Czerwieńska Grapa i Mały Żar.

Schron Wyrwidąb.


Ostatnie spojrzenie na fajne otwarte przestrzenie i idziemy zobaczyć co słychać w górach.

Zima ma się dobrze.

Dokładnie na wprost Skała - tam idziemy.

Romanka.

Hala Pawlusia, a w dole łąki na grzbiecie nad Koźliczyną, którym tak lubię chodzić z Żabnicy.

Chatka na Abrachamowie.

Jeszcze raz Romanka.

Schronisko Matlakówka.

Na Skale zima całkiem solidna. Przyjemny śnieg.

Babia.

Schodzę tam gdzie jest już wiosna.

Kaplica na Butorzonce.

Znowu otwarte łąkowe przestrzenie.



Schodzę do Cięciny i pozostało mi przejść przez Bukowinę aby wrócić do samochodu.




Na koniec widok na Prusów.

Taka to była wycieczka
Postanowiłem pozdobywać ciężkie schrony bojowe w okolicy Węgierskiej Górki. Schron Wędrowiec można zdobyć samochodem, parking przy drodze do Żabnicy.
W środku jest nawet wyposażenie.
Tobi załapał się na lot helikopterem.
Idziemy zdobywać kolejny.
Schron Wąwóz, trochę zarośnięty, pozaszlakowy, najbardziej dziki.
Idziemy dalej. Fajne otwarte łąkowe przesztrzenie - górka Bukowina.
Barania się wyłania. A w dole Czerwieńska Grapa i Mały Żar.
Schron Wyrwidąb.
Ostatnie spojrzenie na fajne otwarte przestrzenie i idziemy zobaczyć co słychać w górach.
Zima ma się dobrze.
Dokładnie na wprost Skała - tam idziemy.
Romanka.
Hala Pawlusia, a w dole łąki na grzbiecie nad Koźliczyną, którym tak lubię chodzić z Żabnicy.
Chatka na Abrachamowie.
Jeszcze raz Romanka.
Schronisko Matlakówka.
Na Skale zima całkiem solidna. Przyjemny śnieg.
Babia.
Schodzę tam gdzie jest już wiosna.
Kaplica na Butorzonce.
Znowu otwarte łąkowe przestrzenie.
Schodzę do Cięciny i pozostało mi przejść przez Bukowinę aby wrócić do samochodu.
Na koniec widok na Prusów.
Taka to była wycieczka
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Chatka zajebista.Już się martwiłem,że zaprzestałeś wycieczek
.
- sprocket73
- Posty: 6675
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Mam nadzieję, że to była tylko chwilowa przerwa 
Jutro jedziemy na Krokusy
Jutro jedziemy na Krokusy
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Mam nadzieję, że mogę Ci coś napisać?
Fajne te tereny - też czekam na wiosnę!
Fajne te tereny - też czekam na wiosnę!
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Szykujesz się na wojnę?
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
sprocket73 pisze:Jutro jedziemy na Krokusy
Chcesz być pierwszy w tym sezonie? Dam Ci fory
- sprocket73
- Posty: 6675
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
W sobotę obiecałem Ukochanej krokusy. Pojechaliśmy w Beskid Mały, do Targoszowa. Piękny ciepły dzień.

Słońce ogrzewa i osusza wszystko wokół.

Dajemy krokusom trochę czasu, żeby sobie spokojnie wyrosły. Idziemy do Groty Komonieckiego nową drogą, tak z boku.

Wyżej resztki śniegu.

Jesteśmy już blisko, ostatni odcinek wzdłuż strumienia.

Wodospad Dusiołek.


Grota - tyle zostało z lodospadu.

Lodowe stalagmity.


Idziemy na Czarną Górę.

Schodzimy na krokusowe łąki.

Tutaj musi coś być...

Ukochana woła - JEST!
Patrzę na tą marność, myślę sobie szkoda robić zdjęcie, ale zrobiłem, to był pierwszy... i zarazem ostatni

Inne pewne miejsca, niestety puste.

Krążymy po łąkach... nic.

Babia.

Osiedle Rola - nie lubią tu szerokich ulic.

Wracamy do auta.

W sumie krokus był, więc mam zaliczone
Słońce ogrzewa i osusza wszystko wokół.
Dajemy krokusom trochę czasu, żeby sobie spokojnie wyrosły. Idziemy do Groty Komonieckiego nową drogą, tak z boku.
Wyżej resztki śniegu.
Jesteśmy już blisko, ostatni odcinek wzdłuż strumienia.
Wodospad Dusiołek.
Grota - tyle zostało z lodospadu.
Lodowe stalagmity.
Idziemy na Czarną Górę.
Schodzimy na krokusowe łąki.
Tutaj musi coś być...
Ukochana woła - JEST!
Patrzę na tą marność, myślę sobie szkoda robić zdjęcie, ale zrobiłem, to był pierwszy... i zarazem ostatni
Inne pewne miejsca, niestety puste.
Krążymy po łąkach... nic.
Babia.
Osiedle Rola - nie lubią tu szerokich ulic.
Wracamy do auta.
W sumie krokus był, więc mam zaliczone
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Darz Szafran Spiski.
To możesz już nie szukać kwiecia.
Byłem w lutym w Grocie. Było zacnie. I w Grocie i na Dusiołku.
To możesz już nie szukać kwiecia.
Byłem w lutym w Grocie. Było zacnie. I w Grocie i na Dusiołku.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Ten krokus to strasznie zmielony życiem,wygląda jak zeszłoroczny
.I zdjęcie podejrzanie nieostre.Ale Ci wierzę i zaliczam
.
.Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
Krokusowe obiecanki cacanki...
Witek się upoił widokiem i mu ręka zadrgła.
marekw pisze:Ten krokus to strasznie zmielony życiem,wygląda jak zeszłoroczny.I zdjęcie podejrzanie nieostre.Ale Ci wierzę i zaliczam
.
Witek się upoił widokiem i mu ręka zadrgła.
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
- sprocket73
- Posty: 6675
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nie ważne gdzie... ważne z kim :)
W niedzielę był plan jechać na Jurę na przebiśniegi, ale jak wstaliśmy rano to było szaro. Uznaliśmy więc, że lokalny spacer na Sosinie wystarczy.
A na Sosinie taki ptak chodzi po lodzie...

Po jakimś czasie wypogodziło się.

Tobi też chodził po lodzie, choć Ukochana twierdziła, że nie jest szczęśliwy.

Sosina fajna jest.


Poszliśmy jeszcze połazić po okolicy leśnej ciesząc się ciepełkiem.


Wróciliśmy na Sosinę, a tam tłumy.

Choć na plaży pusto.


Wieża ratownika. Schody tak strome, że można się zabić...

Kaczki.



Ostatnie spojrzenie...


Tobi już nie boi się chodzić po lodzie.

To było w niedzielę.
A w poniedziałek w Jaworznie afera, bo jakiś wędkarz wpadł pod lód i była wielka akcja ratownicza
A na Sosinie taki ptak chodzi po lodzie...
Po jakimś czasie wypogodziło się.
Tobi też chodził po lodzie, choć Ukochana twierdziła, że nie jest szczęśliwy.
Sosina fajna jest.
Poszliśmy jeszcze połazić po okolicy leśnej ciesząc się ciepełkiem.
Wróciliśmy na Sosinę, a tam tłumy.
Choć na plaży pusto.
Wieża ratownika. Schody tak strome, że można się zabić...
Kaczki.
Ostatnie spojrzenie...
Tobi już nie boi się chodzić po lodzie.
To było w niedzielę.
A w poniedziałek w Jaworznie afera, bo jakiś wędkarz wpadł pod lód i była wielka akcja ratownicza
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: marekw i 19 gości
