Chlapnik oranżovy.
Chlapnik oranżovy.
Dobry wieczór.
Ostatnimi czasy zauważyłem pewną komercję turystyczną na tym Forum. Ludzie zamiast chodzić po dzikich i nie skażonych cywilizacją Beskidach, Gorcach, Sudetach i Bieszczadach to maszerują po Tatrach. Jakie Tatry są to każdy wie. Zadeptane i ... I brak mi słów żeby opisać ich paskudztwo.
Sebastian udał się na łatwą technicznie, długą i bardzo ciekawą widokowo i historycznie trasę na przestrzał Tatr.
Adrian zaliczył od razu trzecią klasę podstawówki tatrzańskiej idąc łagodną trasą na cudownie widokowy Koprowy Wierch.
Nawet Prezes udał się w Tatry. Bielskie, Wysokie i Zachodnie.
Postanowiłem, po długiej przerwie, dołączyć do tej grupy. Tak jakoś wyszło, że udałem się tam z Prezesem.
Plan na sobotę ustaliliśmy w piątek wieczorem. W misję wpletliśmy też miejscową komunikację zbiorową. W okolicach 6.35 pojawiliśmy się Jaworzynie Tatrzańskiej.
Po drodze widzieliśmy trochę Tatr Bielskich i Wysokich.
Po lewej malutka Łomnica. Najwyższy wizualnie to Lodowy.
Dość wysoko mieszka się w Słowacji. Łomnica i Dumny z kolegami. Na pierwszym planie Nowy Wierch w Bialskich.
Hawrań - najwyższy szczyt Tatr Bielskich ( 2152 m ) i najwyższy szczyt wapienny całych Tatr.
Parkujemy i udajemy się zwiedzić cmentarz. 17 raz.
Na grobach nazwiska świadczące o przynależności do kliku narodowości. Wielu współczesnych "patriotów" i "narodowców" mogłoby na ten widok popełnić samobójstwo.
Widok z cmentarza. Jak się okazało był to ostatni widok na Wysokie w całości
Dla odmiany widok z okolic przystanku autobusowego. Szeroka Jaworzyńska. Zakaz wstępu !
Pojazd pojawia się na czas. Kupujemy bilety ( 1, 50 euro od twarzy ) do Tatrzańskiej Kotlinki. Przed nami 35 minut kursu. Tak przy okazji - jedyne osoby w autobusie bez maseczek to zakonnica i ksiądz ( ? ).
Przystanek ( 760 m ) wita nas w miarę fajną pogodą. Oferują nam przewodnika ale wiemy, że nie będziemy w stanie dotrzymać mu kroku.
Idziemy szlakiem niebiesko - zielonym.
Przyroda ożywiona panuje ! Tak swoją drogą to tam są chyba najwspanialsze jodły w Tatrach.
Docieramy do rozstaju dróg. W lewo idzie bardzo nudny niebieski szlak tzw Zbójnicki Chodnik. Poszliśmy w prawo na zielono.
Rozstaj jest pięknym miejscem na odpoczynek. I odpowiednią dawkę kultury.
Początek odbicia to ostre podejście a potem zakręt w lewo. Idziemy zboczami Tatr Bielskich , m.in. Fajksowej Czuby do Chaty Plesnivec czyli Szarotka. To jedyne schronisko w Bielskich.
Po naszej lewej ręce rezyduje Czarna Dolina Rakuska, którą idzie żółty szlak również zmierzający do Szarotki. W sumie to go nie polecam poza ciekawym ustrojstwem - wypływem ze ściany skalnej potoku. Albo kilku
A teraz uwaga!
Przedarliśmy się i dotarliśmy pod schronisko.
Warto tam dotrzeć żeby z bliska zobaczyć Kozi Grzbiet, Skalne Wrota i zbocza Bujaczego Wierchu ( niebezpieczne zimą, ofiary śmiertelne - za schroniskiem jest Cmentarz Symboliczny ).
Przy stole przed schroniskiem ( 1290 m ) siedzimy krótko. Przegania nas miejscowy "przysmak" ...
Tuż przy schronisku zielony szlak rusza ostro z kopyta schodami ku górze.
Widoki są bardzo fajne i "skaliste".
Mgły nad Rakuską.
Na środku Skalne Wrota. Przed laty był szlak ze schroniska do czerwonego szlaku graniowego czyli popularnej Magistrali. Obecnie i dojściowy i bielska część ( graniowa ) Magistrali jest niedostępna dla turystów. Ci co tam ostatnio byli to ... Wiecie co.
Zbocze Bujaczego. Lawinowe zbocze.
I jeszcze dwa razy Wrota ( 1620 m ).
Podchodzimy zielonym szlakiem przez las i i schodzimy na polany.
Okazuje się, że Prezes poczuł zew fotografii. Powiedział co zamierza kupić. Świat nie będzie już taki sam.
Jesteśmy na tzw Pastwie. Jak łatwo się domyśleć było to kiedyś wielkie pastwisko. Z setkami bydlaczków .
Obecnie zwierza brak. Wczoraj brakowało też pełnych widoków na odcinek Tatr Wysokich : Kieżmarskie - Jagnięcy. Prezes był tam już trzeci raz, ja drugi i wiemy , że z tej okolicy widok jest powalający. Amen.
Ale nie o to chodzi co by narzekać. Należy z każdej sytuacji wyciągnąć coś pozytywnego. Wiadomo też , że wrażliwy człowiek zawsze dostrzeże piękno. Amen.
Oto piękno niedzieli.
Bielskie. Np Bielska Kopa, ta z prawej.
Tutaj na środku. Po lewej Jagnięcy czyli pierwszy od wschodu szczyt Tatr Wysokich w Głównej Grani Tatr. Szczyt szlakowy więc do boju !
Za Kopą jest granica.
Chimalaje.
Auuu ... !!! Piękne kwiecia u stóp Jagnięcego ( 2230 m ).
I Jatek.
Na lewo patrz !
Jest godzina 10.46. Księżyc musi być.
Te okolice zwią się Jeruzalem. Pół godziny wcześniej mówiłem Prezesowi o książce Miasteczko Salem ... To znak.
Rzut oczyma przez rośliny na skały.
Pokonujemy ostatnie i przerażające podejście i wchodzimy nad Wielki Biały Staw Kieżmarski ( 1612 m ) czyli jesteśmy w Dolinie Białych Stawów Kieżmarskich. Te stawy lubią kolory
Parkujemy we wiacie z apteczką i informacją historyczną. Rzeczywiście - fundamenty są widoczne tuż obok. Znam też osobnika, który urodził się dwa tygodnie po tym pożarze.
Tabliczek tam tyle co obrazów w niejednym muzeum
Robimy sobie przerwę śniadaniową. Jak to w sierpniu - w rękawiczkach.
Następnie ruszamy szlakiem niebiesko - czerwonym w stronę Przełęczy pod Kopą. A właściwie to dwóch.
Bardzo ciekawy osobnik na zboczu. Jezioro poniżej to Wielki Biały Staw Kieżmarski. Straszliwie głęboki - 1 metr.
To on z mniejszym bratem. Jest ich tam sporo.
Po prawej ręce mamy zbocza Bielskiej Kopy. Z rzeźbami skalnymi.
Prezes schodzi z Wyżniej Przełęczy pod Kopą ( 1778 m ). To było najwyższe miejsce na jakie tego dnia nogi nasze nas poniosły. Przed nami Tatry Bielskie w chmurach.
Widoczne wcięcie Przełęczy pod Kopą ( 1750 m ) . Nad nią Szalona Kazalnica ( 1945 m ). Przełęcz ta jest uznawana za granicę pomiędzy Bielskimi i Wysokimi. Jestem tam szósty raz. Pogodowo remis.
Przełęcz ta jest też granicą pomiędzy dolinami Przednią i Zadnią Koperszadów. Przednią już dzisiaj szliśmy ( np Jeruzalem ), Zadnią pójdziemy. Oto ona.
Dobranoc Przełęczo !
Ruch pieszy narasta.
Szeroka Dolina jest trochę na lewo ale tutaj też wąsko nie jest.
Taki mini Giewont.
Wapienne zbocza Bielskich.
Jak w każdej dużej dolinie Tatr pasały się tu bydlaki. Temat był tak dochodowy , że ludzie w imieniu bydląt brali się za łby. Z ofiarami ( w XVI wieku ). W późniejszym czasie w tych okolicach była granica terenów łowieckich Księcia z Jaworzyny i terenów pastewnych miasta Biała Spiska.
Obecnie panują tu owady.
A teraz uważajcie ... Oficjalnie zwie się to Skoruszowa Krzyżówka ( 1398 m ). Dwie wiaty, ujęcie wody pitnej, sielanka, odpoczynek.
Ale z taki osobnikami obok ? ! Toż to horror !
Wytrzymaliśmy pół godziny i uciekliśmy w deszcz. Ulewny.
Przed nami odcinek do mostu łączącego Koperszady ( nazwa ponoć od górnictwa ) z Jaworową.
Sporo wody, skalny wąwóz Bramka, Polana Gałajdowa ( dla Słowaków "Pod Muraniem " ) z rewelacyjnym widokiem na Wysokie ( wczoraj nieczynnym ) i elementami edukacyjnymi - plansze i przekroje przez skały, most i beton do wioski. Jaworowy Potok wcześniej nie był taki szeroki. Kilka ulew i jest jak jest.
W okolicach zabytkowych budynków TANAP - u żegna nas grzyb.
Koniec !
Przeszliśmy kilkadziesiąt kilometrów ! Czyli 20 050 m.
W górę pokonaliśmy tysiące metrów ! Czyli 1 070.
Szliśmy setki minut ! Czyli 6 godzin i 50 minut.
Widoki mogły być lepsze ale jak człowiek szuka to zawsze coś pięknego i wartościowego dostrzeże.
Dziękuję za uwagę.
Ostatnimi czasy zauważyłem pewną komercję turystyczną na tym Forum. Ludzie zamiast chodzić po dzikich i nie skażonych cywilizacją Beskidach, Gorcach, Sudetach i Bieszczadach to maszerują po Tatrach. Jakie Tatry są to każdy wie. Zadeptane i ... I brak mi słów żeby opisać ich paskudztwo.
Sebastian udał się na łatwą technicznie, długą i bardzo ciekawą widokowo i historycznie trasę na przestrzał Tatr.
Adrian zaliczył od razu trzecią klasę podstawówki tatrzańskiej idąc łagodną trasą na cudownie widokowy Koprowy Wierch.
Nawet Prezes udał się w Tatry. Bielskie, Wysokie i Zachodnie.
Postanowiłem, po długiej przerwie, dołączyć do tej grupy. Tak jakoś wyszło, że udałem się tam z Prezesem.
Plan na sobotę ustaliliśmy w piątek wieczorem. W misję wpletliśmy też miejscową komunikację zbiorową. W okolicach 6.35 pojawiliśmy się Jaworzynie Tatrzańskiej.
Po drodze widzieliśmy trochę Tatr Bielskich i Wysokich.
Po lewej malutka Łomnica. Najwyższy wizualnie to Lodowy.
Dość wysoko mieszka się w Słowacji. Łomnica i Dumny z kolegami. Na pierwszym planie Nowy Wierch w Bialskich.
Hawrań - najwyższy szczyt Tatr Bielskich ( 2152 m ) i najwyższy szczyt wapienny całych Tatr.
Parkujemy i udajemy się zwiedzić cmentarz. 17 raz.
Na grobach nazwiska świadczące o przynależności do kliku narodowości. Wielu współczesnych "patriotów" i "narodowców" mogłoby na ten widok popełnić samobójstwo.
Widok z cmentarza. Jak się okazało był to ostatni widok na Wysokie w całości
Dla odmiany widok z okolic przystanku autobusowego. Szeroka Jaworzyńska. Zakaz wstępu !
Pojazd pojawia się na czas. Kupujemy bilety ( 1, 50 euro od twarzy ) do Tatrzańskiej Kotlinki. Przed nami 35 minut kursu. Tak przy okazji - jedyne osoby w autobusie bez maseczek to zakonnica i ksiądz ( ? ).
Przystanek ( 760 m ) wita nas w miarę fajną pogodą. Oferują nam przewodnika ale wiemy, że nie będziemy w stanie dotrzymać mu kroku.
Idziemy szlakiem niebiesko - zielonym.
Przyroda ożywiona panuje ! Tak swoją drogą to tam są chyba najwspanialsze jodły w Tatrach.
Docieramy do rozstaju dróg. W lewo idzie bardzo nudny niebieski szlak tzw Zbójnicki Chodnik. Poszliśmy w prawo na zielono.
Rozstaj jest pięknym miejscem na odpoczynek. I odpowiednią dawkę kultury.
Początek odbicia to ostre podejście a potem zakręt w lewo. Idziemy zboczami Tatr Bielskich , m.in. Fajksowej Czuby do Chaty Plesnivec czyli Szarotka. To jedyne schronisko w Bielskich.
Po naszej lewej ręce rezyduje Czarna Dolina Rakuska, którą idzie żółty szlak również zmierzający do Szarotki. W sumie to go nie polecam poza ciekawym ustrojstwem - wypływem ze ściany skalnej potoku. Albo kilku
A teraz uwaga!
Przedarliśmy się i dotarliśmy pod schronisko.
Warto tam dotrzeć żeby z bliska zobaczyć Kozi Grzbiet, Skalne Wrota i zbocza Bujaczego Wierchu ( niebezpieczne zimą, ofiary śmiertelne - za schroniskiem jest Cmentarz Symboliczny ).
Przy stole przed schroniskiem ( 1290 m ) siedzimy krótko. Przegania nas miejscowy "przysmak" ...
Tuż przy schronisku zielony szlak rusza ostro z kopyta schodami ku górze.
Widoki są bardzo fajne i "skaliste".
Mgły nad Rakuską.
Na środku Skalne Wrota. Przed laty był szlak ze schroniska do czerwonego szlaku graniowego czyli popularnej Magistrali. Obecnie i dojściowy i bielska część ( graniowa ) Magistrali jest niedostępna dla turystów. Ci co tam ostatnio byli to ... Wiecie co.
Zbocze Bujaczego. Lawinowe zbocze.
I jeszcze dwa razy Wrota ( 1620 m ).
Podchodzimy zielonym szlakiem przez las i i schodzimy na polany.
Okazuje się, że Prezes poczuł zew fotografii. Powiedział co zamierza kupić. Świat nie będzie już taki sam.
Jesteśmy na tzw Pastwie. Jak łatwo się domyśleć było to kiedyś wielkie pastwisko. Z setkami bydlaczków .
Obecnie zwierza brak. Wczoraj brakowało też pełnych widoków na odcinek Tatr Wysokich : Kieżmarskie - Jagnięcy. Prezes był tam już trzeci raz, ja drugi i wiemy , że z tej okolicy widok jest powalający. Amen.
Ale nie o to chodzi co by narzekać. Należy z każdej sytuacji wyciągnąć coś pozytywnego. Wiadomo też , że wrażliwy człowiek zawsze dostrzeże piękno. Amen.
Oto piękno niedzieli.
Bielskie. Np Bielska Kopa, ta z prawej.
Tutaj na środku. Po lewej Jagnięcy czyli pierwszy od wschodu szczyt Tatr Wysokich w Głównej Grani Tatr. Szczyt szlakowy więc do boju !
Za Kopą jest granica.
Chimalaje.
Auuu ... !!! Piękne kwiecia u stóp Jagnięcego ( 2230 m ).
I Jatek.
Na lewo patrz !
Jest godzina 10.46. Księżyc musi być.
Te okolice zwią się Jeruzalem. Pół godziny wcześniej mówiłem Prezesowi o książce Miasteczko Salem ... To znak.
Rzut oczyma przez rośliny na skały.
Pokonujemy ostatnie i przerażające podejście i wchodzimy nad Wielki Biały Staw Kieżmarski ( 1612 m ) czyli jesteśmy w Dolinie Białych Stawów Kieżmarskich. Te stawy lubią kolory
Parkujemy we wiacie z apteczką i informacją historyczną. Rzeczywiście - fundamenty są widoczne tuż obok. Znam też osobnika, który urodził się dwa tygodnie po tym pożarze.
Tabliczek tam tyle co obrazów w niejednym muzeum
Robimy sobie przerwę śniadaniową. Jak to w sierpniu - w rękawiczkach.
Następnie ruszamy szlakiem niebiesko - czerwonym w stronę Przełęczy pod Kopą. A właściwie to dwóch.
Bardzo ciekawy osobnik na zboczu. Jezioro poniżej to Wielki Biały Staw Kieżmarski. Straszliwie głęboki - 1 metr.
To on z mniejszym bratem. Jest ich tam sporo.
Po prawej ręce mamy zbocza Bielskiej Kopy. Z rzeźbami skalnymi.
Prezes schodzi z Wyżniej Przełęczy pod Kopą ( 1778 m ). To było najwyższe miejsce na jakie tego dnia nogi nasze nas poniosły. Przed nami Tatry Bielskie w chmurach.
Widoczne wcięcie Przełęczy pod Kopą ( 1750 m ) . Nad nią Szalona Kazalnica ( 1945 m ). Przełęcz ta jest uznawana za granicę pomiędzy Bielskimi i Wysokimi. Jestem tam szósty raz. Pogodowo remis.
Przełęcz ta jest też granicą pomiędzy dolinami Przednią i Zadnią Koperszadów. Przednią już dzisiaj szliśmy ( np Jeruzalem ), Zadnią pójdziemy. Oto ona.
Dobranoc Przełęczo !
Ruch pieszy narasta.
Szeroka Dolina jest trochę na lewo ale tutaj też wąsko nie jest.
Taki mini Giewont.
Wapienne zbocza Bielskich.
Jak w każdej dużej dolinie Tatr pasały się tu bydlaki. Temat był tak dochodowy , że ludzie w imieniu bydląt brali się za łby. Z ofiarami ( w XVI wieku ). W późniejszym czasie w tych okolicach była granica terenów łowieckich Księcia z Jaworzyny i terenów pastewnych miasta Biała Spiska.
Obecnie panują tu owady.
A teraz uważajcie ... Oficjalnie zwie się to Skoruszowa Krzyżówka ( 1398 m ). Dwie wiaty, ujęcie wody pitnej, sielanka, odpoczynek.
Ale z taki osobnikami obok ? ! Toż to horror !
Wytrzymaliśmy pół godziny i uciekliśmy w deszcz. Ulewny.
Przed nami odcinek do mostu łączącego Koperszady ( nazwa ponoć od górnictwa ) z Jaworową.
Sporo wody, skalny wąwóz Bramka, Polana Gałajdowa ( dla Słowaków "Pod Muraniem " ) z rewelacyjnym widokiem na Wysokie ( wczoraj nieczynnym ) i elementami edukacyjnymi - plansze i przekroje przez skały, most i beton do wioski. Jaworowy Potok wcześniej nie był taki szeroki. Kilka ulew i jest jak jest.
W okolicach zabytkowych budynków TANAP - u żegna nas grzyb.
Koniec !
Przeszliśmy kilkadziesiąt kilometrów ! Czyli 20 050 m.
W górę pokonaliśmy tysiące metrów ! Czyli 1 070.
Szliśmy setki minut ! Czyli 6 godzin i 50 minut.
Widoki mogły być lepsze ale jak człowiek szuka to zawsze coś pięknego i wartościowego dostrzeże.
Dziękuję za uwagę.
Ostatnio zmieniony 2021-08-29, 20:41 przez Dobromił, łącznie zmieniany 10 razy.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Adrian pisze:Te różowe połacie pod Jagnięcym ładnie się prezentują
Jak łany w sierpniu na początku Hali Gąsienicowej.
Piotrek pisze:Puszczę, ale nie ten piracki ale jeszcze diabelski z 84-tego. Gdyby nie nazwa pewnie byś czupryną rzucał
Oddal się. Obecnie jestem na etapie ponownego przesłuchiwania ostatnich trzech płyt zespołu country Megadeth.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Re: Chlapnik oranżovy.
Dobromił pisze:Dobry wieczór.
Ostatnimi czasy zauważyłem pewną komercję turystyczną na tym Forum. Ludzie zamiast chodzić po dzikich i nie skażonych cywilizacją Beskidach, Gorcach, Sudetach i Bieszczadach to maszerują po Tatrach. Jakie Tatry są to każdy wie. Zadeptane i ... I brak mi słów żeby opisać ich paskudztwo.
Sebastian udał się na łatwą technicznie, długą i bardzo ciekawą widokowo i historycznie trasę na przestrzał Tatr.
Adrian zaliczył od razu trzecią klasę podstawówki tatrzańskiej idąc łagodną trasą na cudownie widokowy Koprowy Wierch.
Nawet Prezes udał się w Tatry. Bielskie, Wysokie i Zachodnie.
Obiecuję w Tatry zawitać dopiero zimą. A skoro mowa o tym zadeptywaniu Tatr przez GBG, to coś się Sprocket zaniedbał w tym temacie, dawniej robił ładne tury z Tobim, była kondycja i power, a teraz tatrzańskie nic. Co się stało Sprockecie?
Adrian pisze:Te różowe połacie pod Jagnięcym ładnie się prezentują
Fajne są te tereny wokół Tatr Bielskich
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Piotrek pisze:bo więcej w nim siarki niż nie jednym blackowym zespole.
Black to ja cenię jak disco polo
Sebastian pisze:Obiecuję w Tatry zawitać dopiero zimą.
Nie ograniczaj się ! Jesień czeka !
Sebastian pisze:Fajne są te tereny wokół Tatr Bielskich
Pogranicza zwykle są fajne.
laynn pisze:Ajajaj.
ładnie.
I Ty się nie krępuj. Rusz w teren !
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Dobromił pisze:
Nie ograniczaj się ! Jesień czeka !
Jesienią raczej pastwiska i połoniny
Ostatnio zmieniony 2021-08-30, 09:44 przez Sebastian, łącznie zmieniany 1 raz.
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Sebastian pisze:Jesienią raczej pastwiska
Połowa polan tatrzańskich do tego pasuje
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Prezes pisze:Wiele komórek jest fabrycznie wyposażonych w stałkę.
Oczywiście z filtrami ? O połówki nie pytam.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 60 gości