Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Pierwszy krokus A.D. 2024

Autor Wiadomość
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14353
Wysłany: 2024-01-14, 18:43   Pierwszy krokus A.D. 2024

Dobry wieczór.

Na naszym Forum od kilku lat udziela się niejaki Sprocket73. Osobnik znany w świecie i w Świeciu nad Wisłą z okrutnego traktowania niewinnego rudego zwierzątka. Setki świadectw tego bestialstwa jest w sieci. Ileż można ? !

Osobnik ten "wyróżnia się" też w innej kwestii. Otóż od lat uznaje siebie samego za największego fachowca od kwiatków powszechnie zwanych krokusami. Potrafi nawet biednego zwierzaka wkręcić w ten proceder ! Twierdzi, że potrafi na odległość wyczuć pierwsze krokusy w sezonie. On i tylko On !

Ha !

W tym roku został obalony.

Panie i Panowie - oto pierwszy krokus w tym sezonie. Jeden, ale wielki. W mieście Żywiec.


_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14353
Wysłany: 2024-01-14, 19:16   

Wyprawa Odkrywcza rozpoczęła się wczoraj. Kilka telefonów, zapytania, wybadanie terenu i chęci. I pada plan zwiedzenia znanych ( dla części ) i nieznanych ( częściowo dla Moniki ) terenów w okolicy znanej i lubianej.

No to do jutra, dobranoc.

W okolicy północy Monika wysyła mi informację o grasującym w Zimniku niedźwiedziu. Temat potwierdzony przez służby leśne. Trzeba sprawę przemyśleć. Monika przyjeżdża po mnie i ruszamy do Leśnej. A Leśna jest blisko Zimnika ... Wypatrujemy zwierza na drodze ... Na szczęście byli tylko tubylcy idący do kościoła. Skręcamy w jedną z 126 "owocowych" ulic i odbieramy Jarka. Burza mózgów i sprawdzenie możliwości. Nie mieliśmy broni palnej. Monika miała w Tatarach pewną przygodę z misiem. Miś w styczniu na "wolności" może być lekko wnerwiony. Niech miś zje kogoś innego.

Wybieramy Łyskę.

Wracamy do Żywca i kierujemy się do dzielnicy Sporysz. Parkujemy pod sklepem i ruszamy wśród domostw. Troje młodzieży ze Zdobywców. Trochę inne ;) warunki jak we wtorek na Pilsku ale nic to. Wytrawny turysta w każdej pogodzie znajdzie coś dla siebie. A i towarzystwo jest ważne. Dzisiaj było sympatyczne.

Widoki są wspaniałe. I goni nas autobus miejski nr 12. Kilka lat temu ta "12" uprowadziła mego sąsiada jak wracał do siebie ode mnie. Straszne przeżycie.



Tam będziemy.



Cudowne kolory zimy.



Komin panuje.



Od pewnego czasu po Żywcu grasuje grupa z pędzlami i nalepkami. Za niedługo co druga ulica będzie oznaczona. Przykładowo u mnie są znaki "Szlaku wojennego". Strach z domu wychodzić.



Skręciliśmy w dobrą stronę. Co pewien czas drogę ubarwia hydrant. Sokół - pamiętam Twoją przypowieść o "..... jak hydrant".



Droga się wznosi.



Przed nami pierwszy z elementów artystycznych. Sporo ich w okolicy i na szczęście nikt ich nie niszczy.



Młodzież Zdobywców i kaplica.



Tam jeszcze jest czwarta droga. Łyska kryje w sobie i na sobie wiele tajemnic. W tematach historycznych - to było jedno z czterech ( ? ) miejsc wykonywania wyroków sądowych w okolicy Żywca. Na Grojcu już byliście ...



Ruszamy w lewo. Przed nami bardzo długie 700 metrów. Duchy powieszonych kukają za drzew. Opowiadam Moni i Jarkowi o górze Czebrat. Są chętni na wyjazd i proponują kilka nazwisk w celach badawczych.



Ilość kaplic daje do myślenia.



O 9.36 zdobywamy szczyt.



Euforia. Drugi góra w tym roku zdobyta. Niedźwiedź wystrychnięty na dudka.

Idziemy dalej.



Tam nie pójdziemy.



Wkraczamy na podszczytową polankę. Cudowne widoki przed nami.









Wracamy do rozstaju szlaków przy kapliczce. Idziemy na wprost.

Mamy tutaj cywilizację.



Ostry zakręt. Nad nami Jastrzębica, Monika prowadzi do celu.



Fachowa praca nóg.



Jesteśmy pod dobrą opieką.





Bohaterowie dnia.



Ponownie wkraczamy w uliczki Sporysza.

I naprawdę nikt z nas nie spodziewał się, że tego dnia to my ! zobaczymy pierwszego krokusa w tym roku. Nasze wieloletnie starania zostały docenione, a tyrania Sprocketa obalona. Postaramy się powtórzyć to w 2025 i w późniejszych.

Prawdziwy Krokus.



Kolejną dawkę wzruszenia dał nam ten widok.



Auto stało w całości. Sporysz to nie Zabłocie.

Była godzina 10.36. Pani Przewodniczka odwozi nas w domostwa. Pan Jarosław częstuje herbatą, planami na Kotlinę Kłodzką i straszliwymi dźwiękami z telewizora.

A u mnie objawia się talent muzyczny. Kolejny.

Zostałem gitarzystą thrash metalowym. Amen.

Żegnamy się z gospodarzem. Z Moniką żegnam się na ul. Krasińskiego. Dziękuję !

Tak to miś nas nie zjadł, a myśmy zdobyli górę i zobaczyli Pierwszego w 2024 roku Krokusa na Ziemi Polskiej.

Dziękuję za uwagę.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Ostatnio zmieniony przez Dobromił 2024-01-14, 20:01, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5830
Skąd: Kraków
Wysłany: 2024-01-14, 19:31   

Jakbym mieszkał w górach, to może bym na taką popierdółkę w taką pogodę się wybrał, ale jechać dwie godziny z Krakowa to dla mnie bez sensu.
_________________
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14353
Wysłany: 2024-01-14, 19:41   

Sebastian napisał/a:
Jakbym mieszkał w górach, to może bym na taką popierdółkę w taką pogodę się wybrał, ale jechać dwie godziny z Krakowa to dla mnie bez sensu.


Gdzie ja to już czytałem ... ;)

Panie - naucz się doceniać takie perełki ! Może nawet zrobię dla Was Wyprawę na Łyskę. Z Pokładu Żywca.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5518

Wysłany: 2024-01-14, 20:03   

Dobromił napisał/a:
Potrafi nawet biednego zwierzaka wkręcić w ten proceder ! Twierdzi, że potrafi na odległość wyczuć pierwsze krokusy w sezonie.

Byłem niedawno na Łysce, krokusów nie było! ;)

Naprawdę zmieniliście cel z powodu niedźwiedzia?
Jakbyście mieli psa, to byście nie musieli zmieniać, gdyż pies przeraża dzikie zwierzęta :)

p.s.
A co by było, jakby ten niedźwiedź przemieścił się na Łyskę? Przecież wiadomo, ze niedźwiedzie wędrują. Wiecie, to prawda? Koleżanka Monika wie? Uświadomcie ją, niech się przeprowadzi na bezpieczną ofległość.

Cytat:
Iwo, tatrzański niedźwiedź wędrowiec, który 3 maja dotarł na Węgry, wczoraj przekroczył granicę polsko-słowacką i dotarł na Podkarpacie. W czasie swej ponad trzytygodniowej wędrówki, którą rozpoczął w Tatrach, pokonał 373 km.
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14353
Wysłany: 2024-01-14, 20:09   

sprocket73 napisał/a:
Naprawdę zmieniliście cel z powodu niedźwiedzia?


Tak.

sprocket73 napisał/a:
A co by było, jakby ten niedźwiedź przemieścił się na Łyskę? Przecież wiadomo, ze niedźwiedzie wędrują. Wiecie, to prawda? Koleżanka Monika wie? Uświadomcie ją, niech się przeprowadzi na bezpieczną ofległość.


W Zimniku dźwiedź ma sporą grupę turystyczną do wyboru. Może tam mieszkać parę miesięcy.

sprocket73 napisał/a:
Byłem niedawno na Łysce, krokusów nie było!


Po prostu źle szukałeś.

Tak Ci jeszcze rzeknę , że inny krokus występuje tuż obok Rynku w Żywcu.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 3458
Wysłany: 2024-01-14, 20:18   

Jeden krokus wiosny nie czyni.
I jeden obudzony niedźwiedź.
Ale kończyć wycieczkę przed jedenastą??? Ja często o tej porze dopiero ją zaczynam...
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14353
Wysłany: 2024-01-14, 20:21   

Wiolcia napisał/a:
Jeden krokus wiosny nie czyni.


W tym przypadku ważna jest jakość, a nie ilość.

To krokus na miarę naszych czasów i możliwości.

Tym krokusem otworzyliśmy oczy Sprocketowi.

Wiolcia napisał/a:
I jeden obudzony niedźwiedź.


Niedźwiedź w Zimniku to nie codzienność.

To nie oczywista oczywistość.

To symbol zdziczałej przyrody.

To zły znak.

Wiolcia napisał/a:
Ale kończyć wycieczkę przed jedenastą???


A herbata to co ? ;)
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9369
Wysłany: 2024-01-14, 20:22   

Niedźwiedzia się boi ...

To trzeba tak, tylko zamienić jamnika na dźwiedzia ;)

https://youtu.be/u5vKHgrokac?feature=shared
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14353
Wysłany: 2024-01-14, 20:25   

Okrutnik z Ciebie.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9369
Wysłany: 2024-01-14, 20:52   

Dobromił napisał/a:
Okrutnik z Ciebie.


Bylem w Dolinie Zimnika i dalej z żoną moją osobistą i napotkaliśmy kupę misia i później widziałem komunikat, że właśnie tam widziano misia, pamiętam że mieliśmy lekkiego stracha, ale mamy zajebiście twardą psychikę ;)

P. S

A komunikat widziałem po powrocie z wycieczki
Ostatnio zmieniony przez Adrian 2024-01-14, 20:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5830
Skąd: Kraków
Wysłany: 2024-01-14, 21:35   

Dobromił napisał/a:
Gdzie ja to już czytałem ... ;)

na tajnej grupie TWA :)
_________________
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 14353
Wysłany: 2024-01-15, 10:40   

Adrian napisał/a:
ale mamy zajebiście twardą psychikę ;)


Cytat:
A komunikat widziałem po powrocie z wycieczki


Jak Iza zobaczyła komunikat to Ci z twardej ręki sprzedała liścia ? :)

Sebastian napisał/a:
na tajnej grupie TWA :)


Tak tajnej, że strach o niej pisać.
_________________
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5518

Wysłany: 2024-01-15, 12:16   

Adrian napisał/a:
Bylem w Dolinie Zimnika i dalej z żoną moją osobistą i napotkaliśmy kupę misia

Po czym rozpoznałeś?
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9369
Wysłany: 2024-01-15, 12:56   

sprocket73 napisał/a:
Adrian napisał/a:
Bylem w Dolinie Zimnika i dalej z żoną moją osobistą i napotkaliśmy kupę misia

Po czym rozpoznałeś?


Jako wielki fachowiec i znawca, po smaku oczywiście
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group