maurycy pisze: A ja dalej, w żadnej z Ameryk nie byłem, i na razie nic się nie zapowiada, że to się zmieni. Za dalekie zasięgi.. Ktoś tutaj się wybiera, a jak nie to przynajmniej marzy?
_laynn pisze:Marzyć to mi się marzy. Południowa, Kanada (to Północna). I może kiedyś się uda spełnić.
A dlaczego za dalekie zasięgi? Daleko, to fakt. Ale nie jest tak trudno zorganizować wyjazd. Wszystko dla ludzi.
buba pisze:(jeśli kiedyś będziecie, nie odpuszczajcie wycieczki z pochodniami do Kręgu Mocy!

A co to za impreza? Napiszesz coś wiecej?

kolejne cudowne końce świata w okolicach Jałówki (co za tereny!)
Ciekawe czy w Dublanach nadal tak pieknie i koncoświatowo?
(większość lipca spędziłam w pracy)
A czym się tam zajmujesz, jeśli to nie tajemnica? Bo Podlasie, wydawałoby się, to taki nie do końca typowy kierunek emigracji zarobkowej.
Wyjście z pochodnią do Kręgu Mocy, czyli kamyków ułożonych w krąg na łące. Niektórzy po drodze tę moc tracą

W Dublanach nadal tak pięknie i końcoświatowo. Podobnie w Mostowlanach i Świsłoczanach. A w Zubrach pod sklepikiem w baraku nadal miejscowe klimaty.
Co do pracy, to pracowałam w niepublicznych PPP. Miałam zajęcia (powiedzmy) logopedyczne z dziećmi z autyzmem, niepełnosprawnością intelektualną, afazją, typowymi wadami wymowy (rzadziej). Za tą pracą nie wyjeżdżałam, sama mnie znalazła. Nie planowałam, ale się podjęłam

_laynn pisze:Żarty, żartami, ale mam wielką prośbę - o kilka zdjęć jednak. Nie musisz już, dziś-jutro czy pojutrze wstawić. Ale za jakiś czas. Z Kolumbii, z Czarnej i Białej Hańczy, Łosia - Żubra.
Twoje zdjęcia są bardzo dobre i z wielką przyjemnością się je ogląda.
Proszę

buba pisze:Ja się dołaczam!
Postaram się, ale za jakiś czas. Teraz nie dam rady. Biała Hańcza (i wyjazd litewski) oraz żubry (średniej jakości zdjęcia, bo pogoda i odległość) są na moim facebooku. Łosie mam, ale albo z daleka, albo niewyraźne. Ale może coś wybiorę z tych maluchów, co się pasły na łące. Ale, jak pisałam, później.