Drugie podejście do Sulzkogel
-
Samfisher74
- Posty: 118
- Rejestracja: 2024-10-14, 09:26
Drugie podejście do Sulzkogel
Przyszedł czas na kolejny wypad w Alpy, w tym roku to już drugi wyjazd - w czerwcu z powodu wielkiego śniegu nie udało sie wejść na Sulzkogel. Minęły trzy miesiące, pogoda sprawdzona, śniegu nie ma ... jedziemy. Jak wiecie mieszkam w Szczecinie i każda taka eskapada to ponad 1 tys km w jedną stronę trochę daje po czterech literach, apartament zarezerwowałem przez Arbnb w miejscowości Habichen obok Oetz. Wyjazd w sobotę 26.09 około 4.30 rano tylko ja i moja żona Bernadeta. Droga minęła nam bardzo fajnie, pierwszy raz przejechałem całą trasę bez dodatkowego tankowania czyli jeden zbiornik ropy starczył na 932 km i jeszcze został zapas - tempomat robi robotę
Na miejscu byliśmy w sobotę około 15.00, meldunek , szybki prysznic i jako że była piękna pogoda szkoda było siedzieć w pokoju, postanowiliśmy gdzieś wyskoczyć. Padło na wodospad położony zaledwie 12 km od habichen - Stuibenfall bardzo wysoki i ładny 159 metrów wysokości. Wejście na wodospad darmowe ale parking płatny - 5 euro za cały dzień.
- Załączniki
-
- IMG20260926171543.jpg (7.79 MiB) Przejrzano 530 razy
-
- IMG20260926172936.jpg (6.53 MiB) Przejrzano 530 razy
-
Samfisher74
- Posty: 118
- Rejestracja: 2024-10-14, 09:26
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Pogoda nam dopisała wyśmienicie, lepszej nie mogliśmy sobie wymarzyć codziennie 11-12 godzin słońca temperatury około 25-28 stopni Celsjusza i całkowicie bezchmurne niebo. Drugiego dnia w niedzielę, pobudka o 5 rano, zapakowaliśmy plecaki, termosy, rękawice, cały sprzęt i wyjechaliśmy do Kuhtai 18 km od Habichen, samochód zostawiliśmy na darmowym parkingu - były tylko trzy samochody po za tym parking pusty.Na parkingu bylismy przed 7.00 i wystartowaliśmy w kierunku upragnionego Sulzkogla. Trasa świetna , bez śniegu fajnie się szło, ostatnie metry to już wspinaczka na czterech kończynach, spora ekspozycja i brak jakichkolwiek ułatwień (lin czy łańcuchów) super szlak. Na szczycie byliśmy około 10.30 pokonaliśmy 1192 metry przewyższenia, tu pare zdjęć:
- Załączniki
-
- IMG20260927075418.jpg (2.98 MiB) Przejrzano 528 razy
-
- IMG20260927081338.jpg (4.52 MiB) Przejrzano 528 razy
-
- IMG20260927093443.jpg (5.63 MiB) Przejrzano 528 razy
-
Samfisher74
- Posty: 118
- Rejestracja: 2024-10-14, 09:26
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Jeszcze parę zdjęć
- Załączniki
-
- IMG20260927105533.jpg (4.94 MiB) Przejrzano 528 razy
-
- IMG20260927105537.jpg (4.79 MiB) Przejrzano 528 razy
-
- IMG20260927110625.jpg (3.88 MiB) Przejrzano 528 razy
-
Samfisher74
- Posty: 118
- Rejestracja: 2024-10-14, 09:26
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
I jeszcze kilka
- Załączniki
-
- IMG20260927120805.jpg (6.69 MiB) Przejrzano 528 razy
-
- IMG20260927093451.jpg (2.35 MiB) Przejrzano 528 razy
-
- IMG20260927103403.jpg (5.01 MiB) Przejrzano 528 razy
-
Samfisher74
- Posty: 118
- Rejestracja: 2024-10-14, 09:26
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Powrót do apartamentu był wesoły, udało sie wejść na 3020 mnpm, szczyt oficjalnie ma 3016 ale gps pokazał 3020 mnpm, bylismy mega zmęczeni zrobiliśmy ponad 18 km pieszo na górskich szlakach i ponad 1100 metrów przewyższeń, wszystko zrekompensowały piękne widoki i świadomość wdrapania się na tak wysoki szczyt. Niebawem opiszę drugi dzień w górach, bo nie usiedzieliśmy na tyłkach i w poniedziałek znowu poszliśmy na szlak. A tu jeszcze kilka fotek
- Załączniki
-
- IMG20260927081331.jpg (4.27 MiB) Przejrzano 527 razy
-
- IMG20260927085028.jpg (4.76 MiB) Przejrzano 527 razy
-
- IMG20260927120801.jpg (6.41 MiB) Przejrzano 527 razy
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Gratulacje! 
Tempomat raczej dodaje spalania, ale za to ułatwia jadę, mniej się człowiek męczy. Czekam na więcej zdjęć - tzn z pozostałych dni.
Tempomat raczej dodaje spalania, ale za to ułatwia jadę, mniej się człowiek męczy. Czekam na więcej zdjęć - tzn z pozostałych dni.
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Mnie tempomat usypia, na szczęście zapomniałem, jak się go włącza 
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
- sprocket73
- Posty: 6901
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Ależ ambitne wycieczki wysokogórskie! Gratuluję i zazdraszczam, bo być może ja nigdy 3000 metrów nie osiągnę.
Wodospad imponujący.
Wodospad imponujący.
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Wspaniały wodoryj.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
-
Samfisher74
- Posty: 118
- Rejestracja: 2024-10-14, 09:26
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
sprocket73 pisze:Ależ ambitne wycieczki wysokogórskie! Gratuluję i zazdraszczam, bo być może ja nigdy 3000 metrów nie osiągnę.
Wodospad imponujący.
Wszystko jest do ogarnięcia, najważniejsze jest zdrowie szczególnie nogi, kolana bo te wycieczki są dość wymagające, Jeżeli do tego dodasz brak lęku wysokości i odporność na ekspozycję, śmiało można ruszać na trzytysięcznik. Dzisiaj po południu wstawie kilka zdjęć z drugiego dnia .
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Sprokecie 37 - czy masz lęk wysokości ?
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- sprocket73
- Posty: 6901
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Drugie podejście do Sulzkogel
Zależy od wysokości.
Ostatnio miałem w Rumunii na wysokości ok 850 metrów.
Straszne uczucie, wata w nogach, niepokój.
Ostatnio miałem w Rumunii na wysokości ok 850 metrów.
Straszne uczucie, wata w nogach, niepokój.
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
