Coldman pisze:Na koniec sierpnia mam 3 dni urlopu. Ustaliłem, że gdy będzie pogoda jadę zdobywać szczyty sudeckiego włóczykija w głębokie Czechy. Jeśli nie będzie pogody to mam zamiar jechać w Beskidy posiedzieć w bazie namiotowej. Pogotować sobie, poczytać książkę. Pytanie dla was. Jakie bazy namiotowe polecicie w Beskidach?
Sporo jest fajnych baz, trudno polecić coś konkretnego, bo nie wiem, czy planujesz tylko posiedzieć na miejscu, czy pokręcić się po okolicy. Niektóre bazy są malowniczo położone, niektóre nie, ale jeśli trafi się na ciekawą ekipę czy ciekawego bazowego, jest klimat

Właśnie wróciłam z bazy w Złockiem, która jest położona średnio atrakcyjnie, ale można ją potraktować jako punkt wyjścia w okoliczne góry lub zwiedzać niżej położone atrakcje (była tam parka, która w wyższe góry nie dała rady chodzić, ale zwiedzała sobie okolice, bo do Muszyny czy Złockiego stamtąd blisko). A obecny bazowy w Złockiem to gaduła

Mnie podobały się (jeśli chodzi o położenie) bazy na Gorcu czy na Lubaniu. Głuchaczki też są fajne. Bardziej kameralny jest Przysłup Potócki, tam pewnie będzie większy spokój. Podobnie Polana Wały. Madejowe Łoże też jest na uboczu i w trochę bardziej "niszowych" okolicach. Jest jeszcze baza "Pod Wysoką" w Pieninach, okolice świetne do chodzenia, ale może tam być trochę ludzi, choć z drugiej strony na wielu bazach jest już końcówka sezonu. Jest i Górowa, jeśli chcesz poeksplorować okolice Pilska.
Baz dalej na wschodzie, w Niskim i Bieszczadach, nie odwiedzałam w ostatnich latach, więc może Pudelek coś Ci poleci, bo lubi łazić po tamtych okolicach.