Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Relacje pozagórskie z Polski.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1570
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: _laynn » 2026-08-16, 22:47

Albo może trzeba by zatytułować, od słońca po sztorm...?
Zacznijmy jednak, nie od pogody, co od lokalizacji.
Wakacje rozpoczynamy od szybkiego wyjazdu na bazę, w górach zostawiając zwierzaka a zabierając babcie.
Obrazek

Gdy zeszłej jesieni zaczynaliśmy się zastanawiać nad przyszłorocznymi wakacjami, to wiedzieliśmy jedno. Będą one w Polsce.
Wyjazd nad morze rozpoczynamy w ulewnym deszczu...no świetnie. Liczyłem, że prognozy się nie sprawdzą, ale na nasze "szczęście" sprawdziły się idealnie. Kolejna mała przeszkoda? Zablokowana A1 obok Pyrzowic - jakby nie dało się wcześniej postawić policji, musimy się wrócić i starą jedynką przez Częstochowę dotrzeć do autostrady. Leje generalnie całą drogę i dopiero pod trójmiastem przestaje padać. Gdy się rozpakowujemy w Jastrzębiej Górze nawet wychodzi słońce, więc ruszamy z niego skorzystać. Przechodzimy przez letniskową miejscowość, zjadając obiad w poleconej knajpie. Następnie ruszamy ku "Gwiazdy Północy" czyli pomnikowi oznaczającym najbardziej wysunięty punkt Polski:
Obrazek
z żoną

Następnie przez fajny zagajnik schodzimy na plażę i nią spacerem docieramy do Lisiego Jaru.
Obrazek

Na plaży wieje przeokrutnie, widać sypiący się piasek na konarze, ale podwijam spodnie, zdejmuje buty i idę mocząc stopy w morskich falach, a nogi kłują niczym igły ziarenka piasku:
Obrazek

Obrazek

Poniżej główne zejście na plażę z Jastrzębiej Góry:
Obrazek

a to wejście do Lisiego Jaru:
Obrazek

Lisi Jar ma długość 350 metrów i głębokość 50 metrów. Ponoć wracał nim po rozbiciu się statku Zygmunt III Waza. Piękne miejsce!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejnego dnia ma być pochmurno ale bez opadów. cdn...
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7314
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: Sebastian » 2026-08-17, 14:17

Wakacje nad Bałtykiem, obiad w knajpie w Jastrzębiej Górze... Powodzi się, pozazdrościć tylko :oku
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1934
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: Coldman » 2026-08-17, 21:10

Miłe rozpoczęcie wyjazdu, też tam stałem przy tym pomniku :D I te mini góry jak zawsze przy brzegu xD Z jednej strony niby mi nudno nad morzem, ale z drugiej mam miłe wspomnienia, jest wiele pięknych miejsc tam, a samo morze traktuje sentymentalnie.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
marekw
Posty: 4703
Rejestracja: 2014-06-18, 18:04
Lokalizacja: Sucha Beskidzka

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: marekw » 2026-08-18, 06:56

Bardzo lubię nasze morze.W tym roku było mi nie dane,bo dziewczyny nie chciały podjechać nawet na jeden dzień :) .Dobrze choć oglądnąć na zdjęciach :D .
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1570
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: _laynn » 2026-08-18, 07:36

Sebastian pisze:Wakacje nad Bałtykiem, obiad w knajpie w Jastrzębiej Górze... Powodzi się, pozazdrościć tylko :oku

Dziękujemy - my tylko już dość zagranicy mieliśmy :D

Coldman pisze:Miłe rozpoczęcie wyjazdu, też tam stałem przy tym pomniku :D I te mini góry jak zawsze przy brzegu xD Z jednej strony niby mi nudno nad morzem, ale z drugiej mam miłe wspomnienia, jest wiele pięknych miejsc tam, a samo morze traktuje sentymentalnie.

Ja podobnie jak Marek uwielbiam Bałtyk, choć bardziej go kojarzę z łagodnymi zejściami na plażę, ale ten las...piękny!

marekw pisze:Bardzo lubię nasze morze.W tym roku było mi nie dane,bo dziewczyny nie chciały podjechać nawet na jeden dzień :) .Dobrze choć oglądnąć na zdjęciach :D .

Ja też je uwielbiam! Byłeś za to na Mazurach, czego ja Ci zazdrościłem, bo pierwotnie w tamte rejony planowałem urlop.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1570
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: _laynn » 2026-08-18, 07:50

Kolejnego dnia ma być pochmurno ale bez opadów. Postanawiamy podjechać do Władysławowa i pociągiem dotrzeć na Hel. Tak też robimy.
Obrazek

Na Helu znów (byliśmy tu z żoną na naszym drugim wspólnym urlopie) nie dotrzemy na sam skraj - późny wyjazd, opóźnione pociągi i zza krótka opłata za parking pozwala nam na krótki spacer po mieście.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najważniejsze - zjedliśmy pieczone śledzie z rannego połowu (U Marchewki w Helu) - przepyszne!!!
Obrazek

Obrazek

Ps. Zjadłem również gofra - całkiem smaczny, bo podczas pierwszego naszego tu pobytu jadłem najpyszniejsze gofry.
Ps. 2 zabawy z mewami:
Obrazek

Obrazek

Kolejnego dnia ma padać, ale z przerwami. W jedną z nich ruszamy nad morze. Docieramy zejściem w Rozewiu. Kolejny piękny jar!
Obrazek

Obrazek

Nad morzem ponuro...ruszamy wzdłuż betonowego falochronu, gdzie dopada nas deszcz...
Obrazek

Obrazek

Mijamy zamknięte zejście na plażę pod latarnie w Rozewiu i wspinamy się w ulewie po drewnianych schodach w stronę kwatery.
Obrazek

Obrazek

Idziemy do naszego domku, mijając wędrowne domki:
Obrazek

Obrazek

Kolejnego dnia ma być słońce, ale jakiś nadziei na kąpiel nie mamy...pan od śledzi zapowiadał, że środa to szczyt sztormu i nikt nie wypływa na połów (i jego również nie będzie). Dziewczyny idą ku zejściu, którym wczoraj wracaliśmy, a ja kieruję się ku latarniom w Rozewiu.
Obrazek
stara wyżej i nowa z niżej
Obrazek

Latarniom, bo stoją obok siebie dwie. Stara i nowa. Stara (z 1822roku) jest używana do dziś (po dwóch modernizacjach, natomiast nowa (z 1875roku) została wyłączona w 1910 roku, gdy starą latarnie wyposażoną w światło elektryczne. Mijam wycieczki i wchodzę w pięknie oświetlony słońcem las:
Obrazek

Obrazek

Przy falochronie widzę co to oznacza sztorm. Fale się naprawdę sporę i widać tą ich szaleńczą moc:
Obrazek

Piękny kolor wody - biel z zielenią:
Obrazek

Rozbijam parawan, kiedy dzwoni żona - musiały się wrócić, bo woda zalewała całą plażę i nie dało się przejść suchą nogą.
Chwilę się nawet "opalam", co zapewne przyśpiesza przeziębienie, jakie mnie zacznie popołudniu męczyć...
Plażujemy, spacerujemy. Ja ruszam również na łowy ptactwa.
Obrazek

mewa śmieszka w godowej czapce:
Obrazek

młoda mewa srebrzysta:
Obrazek

Widoczne zabudowania portowe Władysławowa:
Obrazek

Po obiedzie czuję ból gardła. Zaczynam smarkać. Kolejne dwa dni próbuję się wykurować leżąc w łóżku, gdy dziewczyny korzystają z słonecznej pogody, choć w czwartek morze ma jeszcze większe fale. W sobotę wracamy do domu, przepakowujemy się i w niedzielę, znów w deszczu ruszamy w góry.
cdn
Ostatnio zmieniony 2026-08-19, 20:31 przez _laynn, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1570
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: _laynn » 2026-08-18, 20:13

W niedzielę, znów w deszczu ruszamy w góry.
W poniedziałek idę do lekarza, bo ból przy kaszlu jest nieznośny. Lekarstwa powoli zaczynają działać...
Widząc fajne chmury postanawiamy z żoną w poniedziałek pojechać na zachód słońca na Jureczkę, to widok z Kubiesówki na wspomniany przysiółek:
Obrazek

Z łąk nad domostwami obserwujemy zachodzące słońce.
Obrazek

Póki co słońce chowa się za chmurami:
Obrazek

by po chwili wyjrzeć:
Obrazek

po kolejnych kilku minutach, gdy jest już nisko nad horyzontem, znów chmury je próbują zakryć:
Obrazek

Obrazek

Trwa teatr!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i...koniec.
Obrazek

cdn
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1570
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: _laynn » 2026-08-19, 12:24

Kolejnego dnia leje. Następnego dnia również pogoda w kratę - raz deszcz, następnie znów deszcz ;)
W czwartek postanawiam uderzyć w góry. Jest parno. Wstajemy późno i ruszamy również późno. Dojeżdżamy na miejsce i ruszamy do góry.
Obrazek

Obrazek

Na łąkach dostrzegam kunę, która przebiega przez drogę i ucieka w zarośla. Oczywiście nie zdążyłem nawet podnieść aparatu...młodości mówię by szedł przodem. Po chwili jednak go przeganiam, po czym po ok 200 metrów podejścia, młodzież zatrzymuję się. Po kilku minutach i namowach postanawiam zrobić wycof. Duchota nas pokonała...
Obrazek

I ostatnie zdjęcie...z najszybszego mojego wycofu :lol
Obrazek

cdn
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1934
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: Coldman » 2026-08-19, 20:09

W Rozewiu skakałem przez ten falochron, żeby się dostać do morza :D

Ogólnie widzę walka z pogodą, liczę, że parę dni brzydkich zebrało się na chociaż jeden niezwykły.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1570
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: _laynn » 2026-08-19, 20:35

A tuż obok plaża :D

Były dwa dni ze słońcem (choć fale bardzo duże i nikt nie wchodził do morza [z nas nikt]) ale ja w łóżku je przeleżałem :D
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7314
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: Sebastian » 2026-08-19, 20:42

Wybrzeże Bałtyku jest fajne do zwiedzania, bo leżeć na plaży to nuuuuda.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1570
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: _laynn » 2026-08-19, 21:12

Jest super. Ale ja dwa dni to tam lubię poleżeć na kocu, ale potem nudno się robi.
Dlatego Bałtyk ma plusa bo jest gdzie tam jeździć i zwiedzać jak się psuje pogoda (w tym roku to a tfu z nią).
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1570
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: _laynn » 2026-08-20, 09:44

Następnego dnia wieczorem podjeżdżamy z żoną na Kubiesówkę, skąd ruszamy na krótki spacer. Szlakiem ku Krawculi:
Obrazek

Obrazek

Krótki spacer zmienia się w nieco dłuższy. Docieramy na małą przełęcz za szczytem Glinka.
Obrazek

Widać stąd, niemrawo, ale jednak widać Tatry:
Obrazek

I Pilsko, i schronisko na Hali Boraczej:
Obrazek

Obrazek

Zbieramy też pierwsze grzyby, ja łapię w kadrach jakiegoś mieczyka:
Obrazek

Obrazek

Robi się coraz mroczniej my idziemy dość cicho, więc w pewnym momencie płoszymy trzy jelenie. Podchodzę cicho do zbocza, ale przez gałęzie dostrzegam tylko nogi i tułów:
Obrazek

Za to przy samochodzie, dwa, trzy metry obok nas patrzy na nas koziołek. Oczywiście zanim zmienię obiektyw, to się odwraca i spokojnie odchodzi. Więc powoli ruszam za nim. Pasie się parę metrów obok i ma nas w nosie. Odwraca się i wtedy udaje mi się go upolować:
Obrazek

Czas wrócić do domu.

Obrazek

Zjeżdżając mijamy kilku plecakowiczów, mozolnie podchodzących z Glinki. Jest ok 21, więc jeśli idą na Krawców, to mają jeszcze z godzinę marszu, już z czołówkami...
A w nocy próbuję złapać błyskawicę, ale burza gdzieś wokół krąży i...średnio się udaje:
Obrazek

cdn
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6845
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Od gór po morze. Od Bałtyku po Beskid Żywiecki albo urlop czyli wakacje 2026

Postautor: sprocket73 » 2026-08-20, 10:35

Oglądając zdjęcia z nad morza przypomniałem sobie, że wciąż mam do zrobienia zaległą relację z Gdyni ;) Ja to jednak wolę górskie klimaty.
Za wyjątkiem ostatnich tygodni, pogoda jakaś dziwna. Albo za gorąco, albo za zimno... albo susza, albo powódź. Wina Tuska.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości