Majówkowa Rycerzowa

Relacje z Beskidów od bieszczadzkich połonin po Beskid Śląsko-Morawski.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6946
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Majówkowa Rycerzowa

Postautor: buba » 2026-05-08, 17:07

A czyli zawsze przychodziłaś na czas do domu?


No tak. To dziwne? I to nie dlatego, że się bałam, że zostanę ukarana. Wiedziałam, że jak mnie nie będzie w domu o umówionej godzinie to będą się martwić. A rodzice zawsze byli moimi najlepszymi przyjaciółmi (i nadal takimi są) więc nie chciałam, żeby się martwili. Jeśli były jakieś przypadki losowe, że nie mogłam wrócić na czas to starałam się dać znać, że wróce później. Najzabawniejsza sytuacja z tym związana jaką pamiętam to jak byłam w liceum i jezdzilam latem w Bieszczady. Miałam umowę z mamą, ze dzwonię przynajmniej co drugi dzień (a to były czasy, gdy nie było komórek). I raz było tak, że przyjeżdżam do jednego automatu - brak sygnału, jedziemy do drugiego - urwana słuchawka... Ja już wpadam w panikę, jest wieczór, wiec wiem, że jak nie zadzwonię to rodzice będą się martwić, nie będą spać całą noc itp. Miejscowi powiedzieli mi, że w Dwerniku jeden gość ma w domu telefon, to chyba leśniczy był. Wiec tłukę się mu do drzwi, jak otworzył to mówię, że potrzebuję telefon, juz teraz, zaraz, natychmiast, że zapłacę, zapłacę ile będzie trzeba, ale muszę zadzwonić! Gość wiec natychmiast mnie wpuszcza, prowadzi do telefonu - chyba myślał, że ktoś umiera, że był jakis wypadek albo co. Też juz cały przerażony, cała jego rodzina zebrala sie wokół mnie, a ja nabieram numer i "mamo u mnie wszystko w porządku, pogoda ładna, zdrowa jestem tylko te automaty wszedzie popsute". Miny wszystkich bezcenne... :D

I w sumie teraz też jak się umówię z toperzem, z kabakiem, z rodzicami, keidy wroce albo ze coś zrobię - to tez się tego trzymam. Zawsze mi się wydawało, ze to jest podstawa funkcjonowania w rodzinie, wsród bliskich sobie osób, ktore mają do siebie zaufanie.

W uja to mogę zrobić sąsiada (zwłaszcza jak go nie lubie ;)

Nigdy nie złamałaś umowy z matką? No nie pierdziel.


Nie przypominam sobie. Serio. Będę u rodziców niedługo - to az ich zapytam czy oni coś takiego pamietają. Oczywiscie nieraz zdarzało mi się negocjować czy powiedzieć wprost, że czegoś nie zrobię i dlaczego nie mogę/nie chce tego zrobic. Ale umówić, obiecać i zrobić celowo na opak? Nieee...

Inna sprawa, czasem czegoś nie wiemy, bo nie wszystko jest napisane. Tyle i aż tyle.


No pewnie że tak. Zawsze wiemy tylko to co jest napisane i do tego możemy się ustosunkować, wiec nieznajomość różnych niuansów moze powodować ze komentarz jest nietrafiony.

Ale dlaczego potajemnie?


No bo to cała zabawa ta konspiracja! Zwłaszcza przed nauczycielami! :P I to nawet w tym nie chodzi zeby to piwo wypić, ale zeby się z nim ukrywać i podchody robic. To bardzo łączy grupę! :D

Ja jakbym miał dziecko, to razem byśmy pili :)
Ukochana cały czas opowiada, że jej ojciec dawał jej różne trunki, jeszcze grubo przed 18-stką. Jakiś koniaczek, naleweczka


Zgadzam się w pełni. U mnie w rodzinie tez tak było. Wino na święta w małej szklaneczce dostawałam nawet w bardzo młodym wieku. Zawsze napawalo mnie to wielką dumą, że mam kilka lat a jestem traktowana jak dorosła!

Kabakowi póki co nie dajemy. Nie jest zainteresowana, wiec wmuszać nie będziemy ;)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1391
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Majówkowa Rycerzowa

Postautor: _laynn » 2026-05-09, 09:11

No cóż, mnie nie raz zdarzało się, że rodzice musieli mnie ściągać z podwórka po umówionym czasie, mimo że byłem dość zdyscyplinowanym dzieckiem.

Ciekawy jestem, jak Wasza kiedyś zrobi bunt to co, za włosy, pod pachę czy jak ją wciągniesz do auta? Albo co, wywalisz z domu?
I uwierz, że nie wiesz co to jest bunt nastolatków. No ale to zawsze mnie śmieszy jak osoby nie znające czegoś z własnej perspektywy, łatwo się wypowiadają o danej sprawie.
Podałaś przykład, podam zatem i ja. Znajomi się ciągle dziwili, że nam córka w przedszkolu chorowała. Przestali się dziwić, gdy ich młodsza od naszej, sama poszła do przedszkola. Tak, że tego…
Awatar użytkownika
maurycy
Posty: 1042
Rejestracja: 2013-11-17, 09:25
Lokalizacja: Bielsko okolice

Re: Majówkowa Rycerzowa

Postautor: maurycy » 2026-05-09, 09:39

Wracając do wątku turystycznego.
Rycerzowa zawsze była i będzie hitem wycieczek.
Mam znajomego, przewodnika, pana w starszym wieku, który był na tej górze ponad 500 razy z różnymi wycieczkami :lol
A na wycieczkę z młodzieżą i noclegiem warto wybrać się do sąsiedniej Chata na Przegibku (pod szczytem Bendoszka Wielka)
Fajna miejscówka, i dużo atrakcji dla młodych.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6946
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Majówkowa Rycerzowa

Postautor: buba » 2026-05-09, 11:35

Ciekawy jestem, jak Wasza kiedyś zrobi bunt to co, za włosy, pod pachę czy jak ją wciągniesz do auta? Albo co, wywalisz z domu?


Rozwiązania siłowe i walka wręcz nie mają sensu na tym etapie. Zabrać pod paszki to można z trzylatkiem ;) Myślę, że w takim teoretycznym przypadku - nic nie zrobię... Ale zapamietam. I nastepnym razem jak będzie coś chciała, będzie jej na czymś bardzo zależeć - to tego nie dostanie. I dowie się dlaczego. Więc następnym razem być może się zastanowi czy warto, czy takie zachowanie jest opłacalne. Czy może jednak lepiej wyrazić swój sprzeciw czy niezadowolenie w inny sposób.

I uwierz, że nie wiesz co to jest bunt nastolatków.


Miałam kolegów, którzy uciekali z domu, wynosili telewizory żeby mieć na narkotyki, bili swoich rodziców, trafiali do poprawczaków itp. Jeden chłopak z sąsiedztwa to nawet babcię zadusił poduszką jak mu nie dała kasy na na nowe modne buty (dostał 25 lat, nadal siedzi ale chyba juz za kolejne akcje). Różnie w tym Bytomiu bywało z nastolatkami w latach 90 tych ;) Więc zdaję sobie sprawę, że może być bardzo źle...

Podałaś przykład, podam zatem i ja. Znajomi się ciągle dziwili, że nam córka w przedszkolu chorowała. Przestali się dziwić, gdy ich młodsza od naszej, sama poszła do przedszkola. Tak, że tego…


Jedne dzieci chorują w przedszkolu, inne nie. Nie ma chyba nic do dziwienia, świat jest zróżnicowany.

No ale to zawsze mnie śmieszy jak osoby nie znające czegoś z własnej perspektywy, łatwo się wypowiadają o danej sprawie.


Jak się pojawia jakiś temat na forum - to chyba każdy może się wypowiedzieć co o tym myśli. To chyba nic złego.




A na wycieczkę z młodzieżą i noclegiem warto wybrać się do sąsiedniej Chata na Przegibku (pod szczytem Bendoszka Wielka)
Fajna miejscówka, i dużo atrakcji dla młodych.


Tylko to zapowiadanie posiłków przez megafon... :rol
Ostatnio zmieniony 2026-05-09, 11:53 przez buba, łącznie zmieniany 1 raz.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"



na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7171
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Majówkowa Rycerzowa

Postautor: Sebastian » 2026-05-09, 11:52

maurycy pisze:Rycerzowa zawsze była i będzie hitem wycieczek.

Bo to blisko i jest schronisko ;) W zeszłym roku hitem były Rysy od słowackiej strony.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1391
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Majówkowa Rycerzowa

Postautor: _laynn » 2026-05-09, 14:23

maurycy pisze:Wracając do wątku turystycznego.
Rycerzowa zawsze była i będzie hitem wycieczek.

I nie dziwię się. Blisko do wsi, wieś blisko aglomeracji.
Choć córka znajomych z klasą została "przeciorana" z Rajczy z pociągu i potem młodzież umierała :lol

buba pisze:Jak się pojawia jakiś temat na forum - to chyba każdy może się wypowiedzieć co o tym myśli. To chyba nic złego.

Ależ oczywiście - przecież się nie wyzywamy. A to że mamy inne spojrzenie na "umawianie się" i zapewne inne spojrzenie na wychowanie, to powstała dyskusja.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 37 gości