Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Relacje pozagórskie z Polski.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1900
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Coldman » 2026-07-02, 22:54

Dzień 4
To już tak według mojej rutyny zacząłem dopiero od 10. Pierwszy cel najwyższa wieża na Podlasiu. 44m wieża robi duże wrażenie.
Obrazek
Obrazek

Widok na Narwiański Park Narodowy.
Obrazek

"Park znajduje się na obszarze Niziny Północnopodlaskiej w Dolinie Górnej Narwi. Narew na obszarze parku ma charakter rzeki anastomozującej, tworząc mozaikowy układ rozlewisk, siedlisk lądowych i bagiennych"
Obrazek

Właśnie przez tą specyfike nie było jak ugryźć tego parku, jak coś więcej zobaczyć i pobyć w przyrodzie. Gdy próbowałem gdzieś podjechać to albo się nie dało, albo pozamykane wieżę.
W Śliwnie była kiedyś fajna ścieżka z ruchomymi mostami, teraz wszystko pozamykane z powodu niskiego stanu wody.
Obrazek

W Kruszewie dotarłem do wieży widokowej złączonej z domem mieszkalnym. Bardzo mili państwo są właścicielami, trochę podpowiadali o okolicy. Lubię takie miejsce gdzie mogę sobie zrobić chwilę przerwy na kawę, której na co dzień nie pije :)
Obrazek
Obrazek

Podjechałem zobaczyć zerwany most, pogadałem chwilę z pracownikiem Parku Narodowego i na tym zakończyłem pobyt w tym Parku Narodowym. Do jego stolicy Kurowa było prawie 40km, więc nie widziałem sensu tam jechać. Taki trochę niesmak. Tutaj trzeba po prostu przyjechać na kajaki.
Obrazek

Za to znalazłem się w bardzo ładnym miasteczku Tykocin. Tutaj również przepływa Narew.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ja najbardziej zainteresował się Synagogą, tak mi wyszedł przypadkowo szlak religijny na tym wyjeździe. W środku można się przejść po świątyni, malutkie muzeum, jakieś podstawowe informacje.
Obrazek
Obrazek

Zaraz obok mamy żydowską restauracje Tejsza. W środku mega klimat, bardzo miła pani obsługująca. Zjadłem Hamantasze i popiłem zimnym kwasem chlebowym. Świetne to było :)
Obrazek

Zamek w Tykocinie tylko minąłem, dla wielu jest to największa atrakcja tej miejscowości.
Obrazek

Biebrzański Park Narodowy - największy Park Narodowy w Polsce." Obejmuje dolinę Biebrzy począwszy od ujścia Niedźwiedzicy do Biebrzy, a skończywszy na ujściu Biebrzy do Narwi. Niemal cały bieg Biebrzy znajduje się na terenie parku (ok. 155 km)"
Tutaj na szczęście można było bardziej wejść przyrodę za sprawą ścieżek, np. Długa Luka.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Dobarzu przesiadłem się na rower. Jest tutaj chyba jedna z najbardziej dzikich ścieżek na jakiej jechałem rowerem. Jak dla mnie super wąsko wśród zarośli, ale tak znowu bez większych trudności, nie trzeba było się zatrzymywać. Ścieżka nie była długa, głównym jej celem była wieża widokowa i zaraz za nią most na rzece Kosódka. Dalej ścieżka zamknięta jest dla rowerów z powodu zarośnięcia i błota.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wiec wróciłem tą samą drogą i dalej autem jechałem w według Parku Narodowego tak zwaną Carską Drogą. W Osowcu zajrzałem na zamknięty most na Biebrzy.
Obrazek
Obrazek

Później próbowałem dostać się do wszechobecnych tutaj bunkrów. Do jednego tylko się udało, ten największy Fort II ogrodzony i w remoncie.
Obrazek

Tak myślałem co ja jeszcze mogę tutaj zobaczyć, postanowiłem podjechać do Goniądza i przyjechać się drogą przecinająca Park Narodowy. Jest tutaj mała wieża.
Obrazek
Obrazek

Bardziej na wschód nie jechałem, kontynuowałem podróż wjeżdżając do Rajgrodu. To jeszcze Podlasie, choć już w takim innym charakterze. Pochodziłem trochę w najważniejszych punktach ścieżki biegnącej według jeziora Rajgrodzkiego.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nieopodal wody mamy Górę Zamkową, w średniowieczu był tu gród, później miał powstać zamek, ale podobno zanim został skończony Krzyżacy go zniszczyli. Na wieczór zaplanowałem sobie spacer po Augustowie. Rzeka Netta i kanał Augustowski.
Obrazek
Obrazek

W mieście odbywał się Festyn Nocy Świętojańskiej, poszedłem na chwilę zobaczyć.
Obrazek

Rynek mnie najbardziej zadziwił, bo cały w drzewach. Aż tak dziwnie, człowiek nieprzyzwyczajony:)
Trochę się naszukałem noclegu, ale udało się znaleźć dobre miejsce przy Wigierskim Parku Narodowym.

Krajobraz się zaczął powoli zmieniać, fajnie rozmaicie, chociaż w Parkach Narodowych trzeba było kombinować z atrakcjami.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8956
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Pudelek » 2026-07-03, 00:20

Zamek w Tykocinie tylko minąłem, dla wielu jest to największa atrakcja tej miejscowości.

chyba dobrze, bo to w większości współczesna budowla...

eh, Goniądz, Carska Droga, łezka się w oku kręci jak sobie człowiek przypomina walkę z wiatrem na Biebrzy
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1497
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: _laynn » 2026-07-03, 07:48

Fajne te wieżyczki, bagna takie inne od tego co się na co dzień widzi ;)
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1900
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Coldman » 2026-07-03, 23:32

Pudelek pisze:
Zamek w Tykocinie tylko minąłem, dla wielu jest to największa atrakcja tej miejscowości.

chyba dobrze, bo to w większości współczesna budowla...

eh, Goniądz, Carska Droga, łezka się w oku kręci jak sobie człowiek przypomina walkę z wiatrem na Biebrzy


Byłeś na Carskiej przed remontem ?
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8956
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Pudelek » 2026-07-04, 00:05

Tam był remont? Droga wyglądała jakby od 100 lat nikt jej nie ruszał. Prosta jak strzała, przy czym myśmy szli między Goniądzem a Wroceniem

Obrazek
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7273
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Sebastian » 2026-07-04, 11:25

Fajna i różnorodna relacja. Dużo dobrych i ciekawych zdjęć (chmurki siadły), co u Coldmana jest już standardem, ale:

Coldman pisze:Właśnie przez tą specyfike nie było jak ugryźć tego parku, jak coś więcej zobaczyć i pobyć w przyrodzie

Coldman pisze:Tutaj trzeba po prostu przyjechać na kajaki.


rzeczywiście Narwiański i Biebrzański PN najlepiej zwiedza się z wody.

Coldman pisze:Za to znalazłem się w bardzo ładnym miasteczku Tykocin.

Coldman pisze:Zamek w Tykocinie tylko minąłem, dla wielu jest to największa atrakcja tej miejscowości.

Tykocin faktycznie bardzo ładny. Może i zamek w większości współczesny, ale np. zamek w Trokach na Litwie mi się podobał, mimo że to też rekonstrukcja. Kwestia gustu.

Pudelek pisze:Tam był remont? Droga wyglądała jakby od 100 lat nikt jej nie ruszał. Prosta jak strzała, przy czym myśmy szli między Goniądzem a Wroceniem

I klimat szlag trafił ;)
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1900
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Coldman » 2026-07-04, 12:46

Pudelek pisze:Tam był remont? Droga wyglądała jakby od 100 lat nikt jej nie ruszał. Prosta jak strzała, przy czym myśmy szli między Goniądzem a Wroceniem

Obrazek


No tam wszędzie jest teraz asfaltowy dywan.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1900
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Coldman » 2026-07-08, 21:19

Dzień 5
Od rana zacząłem buszować przy Wigierskim Parku Narodowym. Platforma widokowa, a potem wieża widokowa w Kruszniku. Cieszyłem się, bo właśnie zaliczyłem wszystkie Parki Narodowe w Polsce. 23 rozsiane po całym naszym kraju. Naprawdę warto je wszystkie zwiedzić.
Obrazek

Jezioro Wigry.
Obrazek

Mulaczysko
Obrazek

Zaparkowałem sobie przy Wystawie Historii Rybołówstwa WPN. Tutaj pusto, zajrzałem do środka na wystawę i ruszyłem rowerem na dalsze zwiedzanie. Udało mi się z tym parkingiem, bo zaraz obok w samych Wigrach korek i parkingi płatne.
Obrazek
Moja trasa: https://mapa-turystyczna.pl/route/1wtam

Główną atrakcją jest Pokamedulski Klasztor w Wigrach. Do niego zajrzę potem, najpierw pojechałem zobaczyć widoki z cypla, jest tu mały punkt widokowy i mały darmowy parking dla aut, dla wtajemniczonych. Niby nic szczególnego, ale ogrom wody wokół robi wrażenie.
Obrazek


Klasztor zrobił na mnie duże wrażenie. Całość dostępna do zwiedzania. Wieża zegarowa, kościół, ogrody, mieszkania zakonników, apartamenty papieskie. Jest restauracja, kawiarnia i niezłe widoki.
Obrazek
Obrazek

Miło zobaczyć taką tabliczkę gdy serio rozglądałem się czy można gdzieś tutaj legalnie zostawić rower.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ja jeszcze zrobiłem mało kółko po okolicznych wsiach i wróciłem do samochodu.
Czarna Hańcza
Obrazek

Znowu nie widziałem dalej sensu, gdzieś tu się więcej kręcić po lasach, więc pojechałem do Suwałk. Pierwsze co tu zrobiłem to wykąpałem się w Aquaparku. Na multisporcie mam go za darmo. Potrzebowałem chwili relaksu i spokoju.
Dalej klasycznie spacerowałem ulicami miasta.
Obrazek

Budka w której co miesiąc są wystawiane pracę lokalnych twórców.
Obrazek

Konkatedra św. Aleksandra w Suwałkach
Obrazek

Kościół Rzymskokatolicki pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nie zaglądałem do środka, bo nie byłem godnie ubrany, a wszędzie taka informacja wisiała. Na wnętrzach kościołów rzymskokatolickich już mi tak nie zależało.
Obrazek

Przez miasto przepływa Czarna Hańcza i jest też jezioro Arkadia. Pełno ludzi korzystało z plaży. W tym upale życie przeniosło się z centrum właśnie tutaj.
Obrazek
Obrazek

Ja w dalszym ciągu podążałem na północ. Byłem w szoku jak tu się krajobraz zmienił. Niby płasko, ale tak wszystko pofałdowane, specyficzny i piękny krajobraz moren polodowcowych. Pojechałem na najbardziej znaną morenę czołową czyli Górę Cisową 256m n.p.m
Parę kroków trzeba było zrobić pod stromę wzgórze.
Obrazek

W centrum kadru Rowelska Góra, tam dzisiaj będę :D
Obrazek
Obrazek

Drogi tu jednak robiły się coraz gorszej, brak asfaltu i wszelakie utrudnienia xD
Obrazek

Najgłębsze jezioro w Polsce - Hańcza. Tak w sumie posiedziałem chwilę na pomoście no i stwierdziłem, że nie ma co robić nad tymi jeziorami.
Obrazek

Objechałem jezioro w koło i wszedłem na wieżę widokową, na górze Leszczynowej. Z góry jest zawsze lepszy widok.
Obrazek
Obrazek

Kawałek dalej najwyższy szczyt Woj. Podlaskiego Rowelska Góra. 298m n.p.m. Brak dojścia do najwyższego punktu, trzeba było przejść miedzą w polu. Zbieram powoli najwyższe punkty wszystkich województw w Polsce. Parę ładnych widoków udało mi się ustrzelić.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

To najdalsze miejsca od domu w mojej podróży. Trójstyk Polsko-Litewsko-Rosyjski z wiadomych powodów odgrodzony drutem kolczastym. Choć miejsce bardzo pod turystów przygotowane. Jest tutaj parking i ładna ścieżka do tego miejsca z opisami po drodze. Na stronę litewską można sobie przejść.
Obrazek

Postanowiłem podjechać blisko atrakcji kolejnego dnia, ja pierniczę jaka tutaj była tragiczna droga. Nigdy w życiu nie spotkałem żeby było z kilkanaście świateł na robotach drogowych, a jak wiadomo to one się zmieniają minimum po 5 minutach jak nie po 10. I tak co chwilę, masakra. Koło godziny jechałem niecałe 20 kilometrów.
Obrazek

Pewien etap mojej wycieczki się zakończył. Po przejechaniu tej tablicy wiedziałem, że klimat się zmieni.
Obrazek

Pomnik Sękacza w Żytkiejmy.
Obrazek

Chciałem spać w legalnym miejscu, ale się nawet nie dało tam dojechać, więc zmieniłem plany. Podjechałem na nową wieżę widokową w miejscowości Stańczyki.
Obrazek
Obrazek

To zapowiedź pierwszej atrakcji kolejnego dnia :D
Obrazek

Niedaleko dalej była ładna wiata Velo i tam rozstawiłem namiot. Spokojna noc w cywilizowanym miejscu :D
Ostatnio zmieniony 2026-07-08, 23:03 przez Coldman, łącznie zmieniany 1 raz.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7273
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Sebastian » 2026-07-08, 21:38

Inicjatywa zwiedzenia wszystkich PN w Polsce godna pochwały, ale...
Przeczytałem tę relację i mam niezłego wkurwa. Jak można pominąć tak wspaniałą trasę rowerową, jaką jest pętla wokół Wigier i tak przelecieć niczym meteor przez tereny Suwalskiego Parku Krajobrazowego, oba miejsca idealne do zwiedzania na rowerze. Wstydź się!
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1900
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Coldman » 2026-07-09, 17:11

Sebastian pisze:
Coldman pisze:Tym dłużej wakacje trwały tym mniej używałem rowera :D Tyle powiem w tym momencie :D

Intrygujące xD

Jak widać jednak wkurwiające :D

Sebastian pisze:Inicjatywa zwiedzenia wszystkich PN w Polsce godna pochwały, ale...
Przeczytałem tę relację i mam niezłego wkurwa. Jak można pominąć tak wspaniałą trasę rowerową, jaką jest pętla wokół Wigier i tak przelecieć niczym meteor przez tereny Suwalskiego Parku Krajobrazowego, oba miejsca idealne do zwiedzania na rowerze. Wstydź się!


Myślałem, że ktoś o mojej formie podróży później się doczepi jak będzie relacja typowo z Mazur :D Jak widać nastąpiło to wcześniej.

Nie planowałem na wyjeździe robić tras rowerowych powyżej 40km. Rower wziąłem do szybkiego poruszania się w miejscach, gdzie nie można wjechać samochodem. Miałem to napisać później, ale Mazury to ja sobie trochę zostawiam, tak żeby sobie z kimś pozwiedzać, popływać łódką i po prostu posiedzieć na dupie.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8956
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Pudelek » 2026-07-09, 18:01

Trójstyk teraz wygląda tragicznie... mimo wojny uważam za przesadę odgradzania samego słupa drutem, ale cóż... Najbardziej mnie bawi zakaz fotografowania strony rosyjskiej - jest on egzekwowany i sypią się mandaty :D Rozumiem, że można zakazać fotografowania np. umocnień granicznych (choć akurat na granicy z Białorusią takiego zakazu chyba nie ma), ale zakaz fotografowania sąsiada? Tego chyba i za PRL-u nie było :D
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7273
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Sebastian » 2026-07-09, 18:38

Pudelek pisze:Trójstyk teraz wygląda tragicznie

Trójstyki tak mają... Ten polsko-czesko-słowacki wygląda jeszcze gorzej.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1900
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Podlasie, Suwalszczyzna, Warmia i Mazury - Urlop 2026

Postautor: Coldman » 2026-07-09, 20:26

Najlepsze na trójstryku były stare znaki informujące o zakazie obklejania znaków informacyjnych i tablic edukacyjnych. Widać, że ostrzeżenia nie działały, bo teraz stoi nowa specjalna tablica do naklejek :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości