piesek bez smyczy
Krakowskie fotografie
Re: Krakowskie fotografie
Dzisiejsza zima w Parku Strzeleckim. Niestety tylko na tyle pozwala mi stan obecny.





piesek bez smyczy


piesek bez smyczy
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Re: Krakowskie fotografie
Dwa dni temu na służbowym spotkaniu w restauracji Unity Eye na 25 piętrze dawnego "Szkieletora". Przy restauracji jest taras widokowy, więc trzeba było zabrać aparat. Niestety, choć jedzenie było bardzo smaczne, to krakowskie powietrze tego dnia było mocno zasmogowane, stąd relatywnie kiepska widoczność. Za to mam powód, by udać się tam ponownie.
Rondo Mogilskie
w stronę Starego Miasta, na horyzoncie Sikornik i Las Wolski
Wawel, przed nimi wieża bazyliki przy ul. Kopernika
wysokościowa zabudowa Dąbia, Tauron Arena, Komenda Wojewódzka Policji
Kościół Mariacki i Wieża Ratuszowa
zbliżenie na Rondo Mogilskie
parking nad Dworcem Głównym PKP
Stare Miasto
biurowiec "Błękitek"
a w tym biurowcu pracuję
a potem zrobiło się ciemno
I taka to była kolacja.
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Re: Krakowskie fotografie
Fajny widok. Fajnie w takim miejscu mieć służbowe spotkania. Ale, że bez % ?? 
Re: Krakowskie fotografie
Dzień 3 Maja w krakowskim Ogrodzie Botanicznym. Zdjęcia kolorowych tulipanów dedykuję wielbicielowi nasyconych kolorów - Sprocketowi73



















mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
- sprocket73
- Posty: 6789
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Krakowskie fotografie
No, ładne. Szczególnie podobają mi się 3 zdjęcia. Pozostałe też mi się podobają 
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Krakowskie fotografie
Fajne bokehy.
Przy okazji ależ Wy się podszczypujecie
Przy okazji ależ Wy się podszczypujecie
Re: Krakowskie fotografie
Dziś w godzinach 13-15 przez Kraków przechodziły burze. Skończyłem pracę zdalną w domu punkt 16 i wyruszyłem rowerem nad Wisłę, bo tam jest przestrzeń i najlepiej wychodzą poburzowe zdjęcia, a wycieczkę skończyłem na Błoniach. Jechałem częściowo z duszą na ramieniu, bo słychać było grzmoty i trochę padało na początku, ale całościowo wszystko "siadło".











mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
- sprocket73
- Posty: 6789
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Krakowskie fotografie
Dzisiaj fajne chmurki były. Teraz wróciłem z wieczornego spacerku i aż żałowałem, że nie zabrałem aparatu.
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Krakowskie fotografie
Burzowe chmury są czaderskie.
Dopóki się je ogląda z jakiejś odległości
Dopóki się je ogląda z jakiejś odległości
Re: Krakowskie fotografie
Dziś się wybrałem rowerem nad Wisłę, nad odcinek Dąbie – Mogiła. Początkowa sielanka, błękitne niebo, białe obłoki, wysokie trawy nie zapowiadała niczego dramatycznego.



Niemniej już przed kominami elektrociepłowni w Łęgu zaczęło się niebezpiecznie chmurzyć.

Za kominami pole maków, nie można nie zejść ze ścieżki rowerowej i nie zanurzyć się w trawie mimo że pogoda robi się coraz bardziej niesprzyjająca, a łąka jest momentami nieprzyjemnie grząska.





Dalej chyba najciekawszy odcinek tej trasy, wiodący aż pod rondo przy Moście Wandy. Niestety pada coraz mocniej, trzeba schować aparat i trochę pocisnąć na rowerze. Opad ma typowo letni, burzowy charakter i mam nadzieję, że za chwilę przestanie, a przed rondem jest pętla autobusowa z wiatą, gdzie będę mógł przeczekać falę opadów.
Na pętli sprawdzam radar opadów, wychodzi mi że za chwilę przestanie padać, ale za jakieś 30-45 minut z zachodu nadciągnie pierońska burza. Jak tylko deszcz maleje, to wyjeżdżam spod wiaty, ale bardzo szybko cofa mnie gwałtowny opad deszczu. Wracam, na szczęście tylko na chwilę, bo po dwóch minutach deszcz znika, a pojawia się słońce. Niebo po burzy, niewiele znam piękniejszych zjawisk meteorologiczno-krajobrazowych.




Niemniej na zachodzie, w stronę domu, wiszą na niebie ciemne chmury. Ryzyk-fizyk, warunki znakomite, ale ryzykowne. Pewnie mnie doleje.

Faktycznie, od zachodu kształtuje się wał szkwałowy, co zwiastuje nieliche „atrakcje”



Chwilę później zrywa się wielki wiatr i zaczyna padać deszcz, momentami bardzo silny, choć zdarzało mi się już jechać w silniejszym. Myślę teraz tylko o jednym – dojechać pod most na ulicy Nowohuckiej i tam przeczekać. Robię to pod mostem w towarzystwie kilku innych rowerzystów i pieszych. Jak tylko ulewa zamienia się w niewielki deszczyk, wyjeżdżam spod mostu i wracam do domu kompletnie przemoczony, ale bardzo zadowolony.

Niemniej już przed kominami elektrociepłowni w Łęgu zaczęło się niebezpiecznie chmurzyć.
Za kominami pole maków, nie można nie zejść ze ścieżki rowerowej i nie zanurzyć się w trawie mimo że pogoda robi się coraz bardziej niesprzyjająca, a łąka jest momentami nieprzyjemnie grząska.
Dalej chyba najciekawszy odcinek tej trasy, wiodący aż pod rondo przy Moście Wandy. Niestety pada coraz mocniej, trzeba schować aparat i trochę pocisnąć na rowerze. Opad ma typowo letni, burzowy charakter i mam nadzieję, że za chwilę przestanie, a przed rondem jest pętla autobusowa z wiatą, gdzie będę mógł przeczekać falę opadów.
Na pętli sprawdzam radar opadów, wychodzi mi że za chwilę przestanie padać, ale za jakieś 30-45 minut z zachodu nadciągnie pierońska burza. Jak tylko deszcz maleje, to wyjeżdżam spod wiaty, ale bardzo szybko cofa mnie gwałtowny opad deszczu. Wracam, na szczęście tylko na chwilę, bo po dwóch minutach deszcz znika, a pojawia się słońce. Niebo po burzy, niewiele znam piękniejszych zjawisk meteorologiczno-krajobrazowych.
Niemniej na zachodzie, w stronę domu, wiszą na niebie ciemne chmury. Ryzyk-fizyk, warunki znakomite, ale ryzykowne. Pewnie mnie doleje.
Faktycznie, od zachodu kształtuje się wał szkwałowy, co zwiastuje nieliche „atrakcje”
Chwilę później zrywa się wielki wiatr i zaczyna padać deszcz, momentami bardzo silny, choć zdarzało mi się już jechać w silniejszym. Myślę teraz tylko o jednym – dojechać pod most na ulicy Nowohuckiej i tam przeczekać. Robię to pod mostem w towarzystwie kilku innych rowerzystów i pieszych. Jak tylko ulewa zamienia się w niewielki deszczyk, wyjeżdżam spod mostu i wracam do domu kompletnie przemoczony, ale bardzo zadowolony.
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Re: Krakowskie fotografie
W całej Polsce teraz taka pogoda, od wtorku ma się uspokoić i może upały wejdą.
No, ale najlepsza pogoda dla fotografów to ta zmienna. Super fotki
No, ale najlepsza pogoda dla fotografów to ta zmienna. Super fotki
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Re: Krakowskie fotografie
Ostatnio można spotkać fajne warunki z chmurami burzowymi tylko trzeba być poza pracą.
Maki też fajne!
Maki też fajne!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości
