Wiosenne kumkające bajora pełne płazów wydają się być czymś naturalnym, ale czegoś podobnego to nigdy wcześniej nie widzieliśmy! To wyglądało jak gęsta zupa - tak toto się kłębiło! I w ogóle się nie bały skubańce - nawet jak im się aparat kładło na twarzy! Pozornie nijaki, zwykły spacer przerodził się więc w wielkie obserwacje i fotograficzne używanie
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"