Weekend w Rudawach Słowackich

Relacje z gór całego świata, niepasujące do pozostałych działów.
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7164
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: Sebastian » 2026-04-26, 20:48

Dwa dni w Rudawach Słowackich zaowocują trzema relacjami, ale zacznę od końca, podobnie jak ostatnio Coldman, a też pamiętam, że Rumunię i Słowenię też zaczynałem od końca, czyli od zdjęć z drogi powrotnej. Dziś były ładne chmurki nad Tatrami, czy trzeba coś więcej dodawać?

1. okolice Popradu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

2. Nowy Targ:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

w Zdziarze była tzw. kupa

c.d.n.
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7164
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: Sebastian » 2026-05-03, 20:25

Był afterek, to pora na biforek

Poranek w Zdziarze:

Obrazek

Widok spod Dobsinskiego Kopca:

Obrazek

cz.1 - Czereśniowe sady w Bradrce

W tej relacji bynajmniej nie chodzi o owoce, czy też czereśniowe przetwory, ale o kwitnące masowo na biało na przełomie kwietnia i maja czereśniowe drzewa, których tutaj jest mnóstwo, naprawdę mnóstwo. Ale po kolei.

Brdarka to wieś w południowo-wschodniej Słowacji, w kraju koszyckim. Leży pomiędzy górami Rudaw Słowackich, długiego na 140 kilometrów rozległego pasma górskiego znajdującego się na południe od Niżnych Tatr i Słowackiego Raju. Otaczające Bradrkę wierzchołki zaliczane są do Pogórza Rewuckiego lub Rudaw Gemerskich, zależnie od przyjętego podziału pasm górskich. Nie są to nazwy funkcjonujące powszechnie w świadomości przeciętnego polskiego turysty górskiego, zbyt wiele interesujących gór leży bliżej granicy polsko-słowackiej.

Brdarka to mała, cicha wieś z jedną wąską drogą dojazdową i kompletnym brakiem stałej infrastruktury turystycznej, nie ma tam sklepu, parkingu ani knajpy. Jest tylko czynny sezonowo niewielki bufet z podstawową ofertą dla zgłodniałego turysty: piwo i zupa fasolowa.

Przyjeżdżający tu na wycieczkę muszą liczyć się ze sporymi kłopotami związanymi z zaparkowaniem samochodu, zwłaszcza w okresie kwitnienia drzew, kiedy przyjeżdża tu najwięcej turystów. Jedyne miejsce przypominające parking to zatoczka dla autobusów obok kościoła. Autobusy do Brdarki kursują tylko w dni robocze, więc w te dni jest zakaz parkowania w zatoczce. Dziś jest sobota i drugi tydzień kwitnienia, parkowania pilnuje tutejsza służba ochotnicza, która kieruje ruchem, dodatkowo jest zakaz wjeżdżania samochodem w wyższą część wsi - tam są jeszcze dwa lub trzy miejsca parkingowe przy skrzyżowaniu dróg.

Jestem w Brdarce o ósmej jako pierwszy turysta samochodowy. Ustawiam samochód w zatoczce, wrzucam dobrowolny datek do puszki i ruszam w trasę. Dzisiejsza wycieczka ma dwa etapy i dwie pętle, pierwsza to zwiedzanie czereśniowych sadów, a druga to wyjście na znajdujące się prawie 500 metrów wyżej szczyty Wielkiego i Małego Radzimia (słow. Veľký Radzim i Malý Radzim). Obie pętle mogę zacząć i skończyć na parkingu, co jest plusem logistycznym: nie muszę brać całego jedzenia i picia oraz mogę zostawić w aucie kijki potrzebne na drugi etap. Trzeba doceniać zalety lżejszego plecaka.

mapa: https://mapy.com/s/bagelesono

Informacji o wydarzeniach w okresie kwitnienia czereśni trzeba szukać na stronie http://www.brdarka.sk lub na Facebooku, w 2026 roku były podane jako wydarzenie pod nazwą „Kvitnúca Brdárka 2026" i trwa w weekendy od 18 kwietnia do 3 maja.

Sady nie są w żaden sposób ogrodzone, można je swobodnie zwiedzać, podchodzić pod drzewa, pełny luz. Idę, korzystając z wczesnej pory i braku ludzi. Jak zwykle chcę zobaczyć nieco więcej niż standardowy turysta, pętlę zwiedzania czereśniowych sadów zakończę na wzgórzu Vršok.
Mimo że jest wcześnie rano, robi się tu coraz cieplej. Pięknie świeci słońce, wokół wiosenna i świeża zieleń, nad wsią widok na Wielki oraz Mały Radzim i znajdujące się tam skalne wychodnie (wycieczka tam będzie opisana w osobnej relacji) i mnóstwo białych drzew wokół. Baśniowe miejsce.

Wprawdzie na moje oko apogeum kwitnienia (jestem tu 25 kwietnia) minęło jakieś dwa-trzy dni temu i niektóre drzewa zaczynają już przekwitać, to i tak ilość białego kwiecia jest oszałamiająca. Choć swoje zrobiły przymrozki i wiatr w ostatnich dniach (na ziemi leży sporo opadłych płatków) to i tak jestem bardzo zadowolony z przyjazdu tutaj. W kolejny weekend, trzeci weekend „świętowania", może być już za późno na oglądanie kwitnienia czereśni.

Obrazek
kościół w Brdarce

Obrazek

Obrazek
Wielki Radzim

Obrazek
Mały Radzim

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Są kwitnące drzewa owocowe, to są i ule, a z wielu drzew dochodzi jednostajne brzęczenie zapylających owadów.

Obrazek

Obrazek
punkt widokowy na Veľkým Radzimiu - Vdovčíkovo kreslo

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pojawia się pierwsza grupa turystów z przewodnikiem.

Obrazek

Obrazek

Wychodzę już poza prowadzącą przez sady pętlę, idę zielonym szlakiem na Vŕšok. Spotykam tu grupki słowackich turystów podążających w przeciwnym kierunku. Idą zwiedzać sady w Bdrarce po dotarciu do miejscowości Kobeliarovo. Wydaje się to być dobrym pomysłem w obliczu problemów z parkowaniem w Brdarce, a sam zielony szlak tu prowadzący jest przepiękny - prowadzi widokowymi łączkami, a kwitnące drzewa to już klasa sama w sobie. Wariant dla mnie wart rozważenia, jak ktoś chce tu przyjechać.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Mały i Wielki Radzim

Obrazek

Obrazek

Przede mną Vršok. Wychodzę na niego łąkami, z pominięciem ścieżki.

Obrazek

Z góry roztacza się sielankowy widok na zielone już niewysokie wzgórza poprzetykane łąkami i polami. Wiosenny krajobraz pogórzy, tak miły memu sercu. Nie widać żadnych zabudowań, jakże to miła słowacka odmiana po ubiegłotygodniowej wycieczce na Chrobaczą Łąkę, z górskim zboczami zabudowywanymi coraz wyżej i gęściej.

Obrazek
Stolickie Vrchy - Kohut, Prislop, Stolica

Wracam, powrót tą samą trasą do „właściwych" sadów jest niezwykle klimatyczny. Dziękuję parze anonimowych turystom, którzy „robili mi" plan na zdjęciach, bardzo dziękuję.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Już jestem z powrotem we "właściwych" sadach. Pomiędzy drzewami pasą się owce, jest tu gospodarstwo rolne. W sadach przy Brdarce jest już więcej ludzi, choć nadal cicho i spokojnie. Tak sobie myślę, że gdyby te sady były w Beskidach, to by tam tłumy waliły, więc może całe szczęście, że są daleko, prawie przy słowacko-węgierskiej granicy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Domykam pętlę czereśniowych sadów oznaczoną na mapie czerwonymi kreskami, a w terenie strzałkami. W ramach domykania idę na niewielkie widokowe wzgórze nad cmentarzem. Widoki jak z bajki, bez fałszywej skromności.

Obrazek
Mały i Wielki Radzim

Obrazek
Wielki Radzim, po prawej Sedlo Hora

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy wiatr zrywa z drzew płatki białych kwiatów, to można odnieść wrażenie, że pada śnieg.

Obrazek

Spod cmentarza ścieżka zejściowa prowadzi pod ewangelicki kościół pochodzący z końca XVII wieku. Jest on przykładem tzw. wiejskiego baroku z kamienną podłogą, drewnianymi sprzętami i organami na chórze. Dziś można posłuchać (po słowacku) opowieści lokalnej wolontariuszki o historii kościoła.

Obrazek

Obrazek

W bufecie turystycznym sporo ludzi.

Obrazek

W ten sposób pierwsza część dnia w Brdarce dobiega końca. Trasa krótka, w sam raz na pół dnia. Zdjęć zrobiłem dużo, był duży problem z selekcją, mam nadzieję że dokonany przeze mnie wybór się wam spodobał. Teraz idę do samochodu zabrać drugą część jedzenia oraz kijki i wyruszam w górę. Przede mną Wielki i Mały Radzim.

c.d.n.
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6740
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: sprocket73 » 2026-05-03, 20:30

Piękne te sady, tylko powinni zrobić tak, żeby kwiaty były różnokolorowe... tak jak tulipany :)
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8915
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: Pudelek » 2026-05-03, 21:37

Dobromił powinien je pomalować!
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7164
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: Sebastian » 2026-05-03, 21:48

Pudelek pisze:Dobromił powinien je pomalować!

Myślę, że w magicznym obiektywie Sprocketa mogłyby one nabrać kolorów.
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8915
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: Pudelek » 2026-05-03, 23:03

Chodzi o naturalne kolory a nie przesycone!
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1383
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: _laynn » 2026-05-04, 09:58

Ładnie!
Awatar użytkownika
Wiolcia
Posty: 3943
Rejestracja: 2013-07-13, 19:14
Kontakt:

Re: Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: Wiolcia » 2026-05-04, 15:58

Przepiękne miejsce, byle tylko wstrzelić się w porę kwitnienia. A tereny fajne, niszowe, więc czekam na drugą część relacji. Te szczyty, na które pójdziesz, widać chyba z tego słynnego punktu widokowego na drodze. Z Dobszyny może, nie pamiętam teraz dokładnie lokalizacji.
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7164
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Weekend w Rudawach Słowackich

Postautor: Sebastian » 2026-05-04, 16:04

Zgadza się, na drugim zdjęciu widać Wielki i Mały Radzim "od tyłu". Brawo za spostrzegawczość. To właśnie z tego punktu widokowego na drodze.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości