Strona 1 z 2

Zimowe Izery

: 2026-02-27, 21:16
autor: _laynn
Na koniec pozostał krótki opis wycieczki, choć z duuużą ilością zdjęć.
Krótki, bo i wycieczka krótka, ale za to jakże treściwa widokowo.
A więc wjeżdżamy kolejką gondolową pod schronisko na Stogu Izerskim i...
Obrazek

zery to góry, które mnie mocno urzekły podczas już pierwszych odwiedzin. Szukając informacji o nich można przeczytać, że to góry nie wysokie. Ja mogę powiedzieć, że dość płaskie, z szlakami wiodącymi prosto jak w mordę strzelił. Tak je zapamiętałem z pierwszej wizyty, więc bardzo się nie mogłem doczekać kolejnych odwiedzin.
A że Góry Izerskie leżą praktycznie na samym zachodnim krańcu kraju, czyli dość daleko (mam do nich najszybszą drogą ponad 300km), to na jednodniową wycieczkę jest to trochę za daleko. Przy dobrych warunkach mogę dotrzeć w nie w ok 4 godziny. No ale zimą 2026go roku, w końcu je znów odwiedzam.
Po dojeździe do Świeradowa-Zdroju w śnieżycy tylko zacierałem ręce. Bo skoro w dolinie jest sporo śniegu, to tam wyżej musi być go o wiele więcej!
Dodatkowo przez kolejne dwa dni po przyjeździe jeszcze dosypuje. Mamy przez to mniej widoków, więc spędzamy wolny czas zwiedzając okolice. Jednak w czwartek i piątek prognozy zapowiadają słońce. My wybieramy czwartek, jako ten dzień na wycieczkę w góry. Plan? Wjechać kolejką na Stóg Izerski, skąd planujemy przejść się do wieży na Smerku (czes. Smrk).

Góry Izerskie to najbardziej na zachód wysunięte pasmo górskie w Polsce, w Sudetach Zachodnich. Góry nie wysokie, składają się z kilku grzbietów ciągnących się z północnego zachodu na południowy wschód, poprzedzielanymi dolinami, oraz spłaszczeniami.
Obrazek
Hala Izerska
Dwa z tych grzbietów leżą na terenie Polski - Grzbiet Kamienicki i Wysoki Grzbiet z najwyższym szczytem Gór Izerskich - Wysoką Kopą (1126 m npm), kolejne leżą już na terenie Czech, zresztą większa część pasma górskiego znajduje się na terenie naszych sąsiadów (ok 60%).
Góry te charakteryzuje wyrównane linie grzbietowe i rozległe śródgórskie spłaszczenia (ja napisałem o tym - 'że są płaskie').
Mocno wybijają się dwa wzniesienia - Wysoki Kamień, oraz Stóg Izerski.
Tak na prawdę patrząc na Góry Izerskie ze Świeradowa mamy wrażenie, że to całkiem spore góry. A to dlatego, że północne stoki są strome:
Obrazek

Podjeżdżamy pod dolną stację kolejki gondolowej, parkujemy na płatnym parkingu (40zł/doba) i kupujemy bilety góra-dół (74zł, ulgowy 64zł) i przechodzimy bramki.
Kolejka pozwoli dostać się na wysokość 1060 metrów pokonując 2171 m długości i wynosząc nas o ponad 440 metrów wyżej.
Powoli idziemy do przodu, gdy z boku facet zaczyna wpychać przed nas syna. Koniec końców wsiadamy razem do gondoli. Ta niestety z rana jest zamarznięta, więc żadnych widoków nie obejrzymy. Z górnej stacji wychodzimy, mało co nie zostawszy stratowani przez dzikusów z deskami (czyżby jazda na nartach odbierała rozum???), którzy byle szybciej lecą zakładać narty by zjechać w dół... Omijamy ich (miłości do tej grupy nie będzie u nas) i w końcu możemy podziwiać widoki! A jest co podziwiać - mamy dziś dobrą widoczność, choć horyzont zasnuty jest gęstymi chmurami.
Na szczęście to co najważniejsze widać - Karkonosze są widoczne jak na dłoni:
Obrazek
gondola na tle Karkonoszy!

Oglądamy uzdrowisko w dole i otaczające je góry:
Obrazek
w dole widać Świeradów-Zdrój - a z prawej okolice naszego hotelu leżącego w dolinie pod Kamienickim Grzbietem

Obrazek
Świeradów-Zdrój

Obrazek
nad Zamkiem Chojnik (nad gondolą) widać Skalnik, najwyższy szczyt Rudaw Janowickich (lekko w lewo)

To Góry Olbrzymie, jak zwano dawniej Karkonosze przyciągają wzrok. Widać budynek RTON nad Śnieżnymi Kotłami, schronisko na Szrenicy, obok budynek górnej stacji kolei linowej przy Szrenickiej Skale:
Obrazek

W oddali widoczna Śnieżka:
Obrazek

Podchodzimy na taras pod schroniskiem i jeszcze raz oglądamy widoki, w sumie podobne do tych z przed chwili - tu skupiam się na małych wyspach wyglądających z morza chmur:
Obrazek
o Baraniec szczyt Gór Kaczawskich - 40km od nas

Spoglądamy na schronisko i ruszamy wyżej. Ruszamy bo tu jest bardzo mroźno! Więc nie ma co stać, na twarzy odczuwamy szczypanie mrozu, czas się poruszać.
Schronisko zostało oddane do użytku w 1924 roku, w stylu łużycko-śląskim. Jadłem w nim obiad podczas drugiego dnia wędrówki po Izerach w 2017 ( https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.c ... mieni.html )
roku i nie mam jakiś dobrych wspomnień, jedzenie przesolone, na sali ciemno. Stwierdzamy, że może wejdziemy do niego w drodze powrotnej.
Obrazek

Schronisko pozostało za nami i od razu świat się zmienia! Piękna kraina zimy!
Obrazek

Wkraczamy w baśniowy świat!
Obrazek

Zanim podejdziemy te kilka minut pod szczyt, dostaje mi się od córki. Tak, mówiłeś płaskie góry, tak, wiedziałam, że nie można Ci ufać :lol no tak podejście jest krótkie, ale idąc po świeżym śniegu maszeruję się średnio, no i troszkę podejścia jest... Ale dzięki temu szybko się rozgrzewamy mimo, że śnieg trzeszczy pod butami. Czy wspominałem, iż wokół jest pięknie?
Mijamy wieżę przekaźnikową i teraz będzie lżej, bo rozpoczynamy zejście na Przełącz Łącznik. Będzie to płaskie.
Obrazek

Idąc i podziwiając białe bałwany wtem coś dostrzegam w oddali. Ooo - czas założyć na aparat teleobiektyw:
Obrazek

To Jeszted (cz. Ještěd), najwyższy szczyt Grzbietu Jesztedzkiego, czeskiego pasma górskiego, z charakterystyczną wieżą:
Obrazek

Pierwszy raz go oglądam.
Podczas poprzedniej wędrówki widoków za dużo to się nie naoglądałem, bo niebo zasłaniały ciemne chmury, więc poza wieczornymi widokami z pod dworca PKP Poręba Górna, gdzie zostawiałem auto, Wysokiego Kamienia, oraz porannego widoku spod wiaty obok Wysokiej Kopy, później oglądałem tylko bliskie widoki.
Obrazek
mrk z ciemnymi chmurami,
pół godziny przed dotarciem do Chatki Górzystów deszcz z nich zaczął padać (2017r)

Dziś wędruje się o wiele przyjemniej. Świeży śnieg, który ostatnio napadał dodaje uroku.
Obrazek

Na przełęcz Łącznik docieramy w miarę sprawnie. Jest tu krzyżówka szlaków, oraz stokówka. Jest też mała wiatka - dziś z białą czapą:
Obrazek

Zostawiamy ją za sobą i rozpoczynamy podejście. Ja gonię, bo chcę zdążyć przed chmurami, które wcześniej widzieliśmy nad Karkonoszami, dziewczyny zaś na mnie za to co chwilę burczą. Trochę podejścia, w sypkim śniegu trochę męczy.
Ścieżka w śniegu jest wąska i mijając innych turystów trzeba schodzić w śnieg aby się minąć, więc gdy dochodzimy do granicy, dziewczyny zakładają stuptupy.
Obrazek

Z granicy pozostało nam do celu 300 metrów. Ścieżka prowadzi prosto i sprawia wrażenie, że cel jest odległy, bo go nie widać. Powoli pojawiają się widoki:
Obrazek

Nie mam pojęcia co to może być i nawet nie próbuje szukać na mapie, to zostawiam sobie na czas pisania relacji.
Teraz wiem, że to Elektrownia Turów. Kierunek na zachód, a wtedy byłem przekonany, że to na południe. Stawiałem na Czechy a to Polska (choć na zachód od nas, między górami a elektrownią w Polskę wbija się skrawek Czechów). Nagle za drzewem widzę wieżę. Po chwili odbija ku niej ścieżka.
Skręcam i po chwili na prawo jest nasz dzisiejszy cel - wieża na Smerku:
Obrazek

Dziewczyny są tuż za mną, więc wchodzę po krętych schodach:
Obrazek

wpierw na pierwszą platformę, skąd widoki są takie:
Obrazek

Extra! Pole śnieżnych postaci! Ruszam wyżej, na najwyższy poziom. Widoki są podobne, ale bardziej rozległe.
Jest moc! Przestrzeń!
Obrazek

Widać spłaszczenie między Wysokim Grzbietem z lewej a grzbietem czeskim -Střední jizerský hřeben:
Obrazek
Widok mamy na: Sine Skałki (biała polana pierwsza z lewej), Wysoką Kopę, na prawo od niej widać Dolinę Izery z Halą Izerską (to nazwa oficjalna, choć jest to łąka), nad Wysoką Kopą widać Czoło i Skalny Stół (wąski biały pasek) w grani Karkonoszy, potem horyzont zamykają Karkonosze.

Zbliżenie:
Obrazek

Obrazek
Hala Izerska

A taki widok jest z Sinych Skałek. Widok na Smrk i Stóg Izerski:
Obrazek

Schronisko na Stogu Izerskim, wraz z górną stacją kolejki, oraz widoczny maszt na szczycie Stogu Izerskiego:
Obrazek

Poniżej widok w kierunku bardziej południowym - na horyzoncie od lewej Karkonosze, następnie Góry Izerskie po widoczny szczyt Jizera.
Obrazek

Oraz widok na na południowy zachód z czeską częścią Gór Izerskich:
Obrazek

Tu wzrok przyciągają dwa widoki. Pierwszy, ten bliższy to skałki wystające nad wąskie grzbiety opadające ku dolinie, w której płynie potok Witka (cz. Smědá):
Obrazek

Obrazek

Obrazek

To skałki na grzbiecie opadającym od Południowych Kamieni (cz. Polední Kameny), czyli Frydzlandzkie Bastiony (cz. Frýdlantské cimbuří).
Piękne! Trzeba będzie tam zajść kiedy...
Dalej widać kolejne grzbiety:
Obrazek

Drugim widokiem przyciągający wzrok to Jeszted prężący się na horyzoncie:
Obrazek

Obrazek

Zerkam w drugą stronę, na północny zachód. Widać Nowe Miasto pod Smerkiem (cz. Nové Město pod Smrkem), przez które wczoraj przejeżdżaliśmy:
Obrazek

Zostawiony za nami Stóg Izerski już nie robi takiego wrażenia, ale córka stwierdza - o blisko!
Obrazek

Za to cały czas ciągnie wzrok ku widocznym na horyzoncie Karkonoszom. Od Śnieżki aż po Halę Szrenicką:
Obrazek

Najwyższy to Wielki Szyszak, obok którego widać budynek RTON nad Śnieżnymi Kotłami, potem Łabski Szczyt, pod którym widać schronisko na Szrenicy, poniżej zaś kolejne schronisko - na Hali Szrenickiej:
Obrazek

Na koniec rzut okiem na zachodnie skraje Gór Izerskich w Czechach:
Obrazek

i schodzimy. Zaglądamy do pokoju pod wieżą - w środku niewiele cieplej niż na dworze, bodajże minus 4 stopnie termometr pokazywał. Niezbyt świeży zapach wygania nas na zewnątrz, gdzie się posilamy, popijamy ciepłą herbatę i ruszamy z powrotem. Tym razem to ja zamykam tyły. Widokami się nasyciłem - chmury mi nie przeszkodziły więc jestem przeszczęśliwy.
Obrazek

Podziwiam skrzący się śnieg w słońcu:
Obrazek

No wygląda to przepięknie!
Między drzewami mignął znów RTON:
Obrazek

by po chwili okazało się, że moje, wcześniejsze obawy nie były bezpodstawne. Stóg Izerski znika w chmurze:
Obrazek

Pół godziny może dzieliło, abyśmy nie mogli podziwiać widoków z wieży. Ufff - ale szczęście!
Teraz idzie się nam szybko. Myślałem, że podejście z przełęczy pod Stóg Izerski będzie kłopotliwe, ale o dziwo też poszło sprawnie.
Za to turystów jest coraz więcej.
Obrazek

Za nami też nic nie widać:
Obrazek

Schronisko mijamy, knajpę w budynku kolejki też.
Chmury zasłoniły praktycznie wszystko:
Obrazek

Obrazek

...więc zjeżdżamy do miasta. Szyby przez dzień rozmroziły się i choć jest na nich sporo kropli, to przynajmniej coś przez nie widać, oczywiście jak tylko znajdziemy się poniżej chmur.
Obrazek

Na koniec pozostało nam wrócić do hotelu na obiad. By po kolacji stwierdzić, że przejedziemy się wieczorem pospacerować po Szklarskiej Porębie, o czym już wspomniałem w poprzedniej relacji.
Obrazek

Dawno tak krótka wycieczka (ok 6,5 km) nie dała nam tyle frajdy.
Poza widokiem świeżego puchu, na którym jeszcze nie było żadnych śladów, z drzewami dosłownie oblepionymi śniegiem, mogliśmy oglądać całą panoramę gór wokół nas. Czego chcieć więcej?

Izery, czy pisząc poprawnie Góry Izerskie mnie ponownie zachwyciły, zachwyciły jeszcze bardziej, niż podczas pierwszej wizyty. Zdecydowanie to pasmo wskakuje do mojej topki najpiękniejszych gór!

Mam nadzieję, że nie przesadziłem z ilością zdjęć, ale i tak mocno je wyselekcjonowałem, choć wyjątkowo było bardzo ciężko.

Ps. po takim początku roku - liczę, że cały 2026 będzie bardzo udany! I tego sobie jak i Wam życzę :)

Re: Zimowe Izery

: 2026-02-28, 19:59
autor: buba
Stóg Izerski zawsze będzie mi się kojarzył z taką właśnie śnieżną zimą i integracją 20 osób przy śmietniku nad żurkami i grzańcem :lol

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-01, 09:36
autor: _laynn
Coś więcej opisz :)

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-01, 13:32
autor: buba

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-01, 14:12
autor: sprocket73
Piękna zima! :)
To tam ma powstać fabryka polskich samochodów elektrycznych?

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-01, 14:38
autor: Pudelek
Wycieczka faktycznie krótka, ale kadry piękne, zazdroszczę!

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-01, 18:28
autor: marekw
Piękna zimka.Nie wszyscy deskowicze to cymbały,ale zdarzają się ciężkie przypadki.Dziewczyny zadowolone?

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-02, 07:52
autor: _laynn

A czasy pandemii...
O lodowisku nie ma co nawet pisać, ale co do auta otwartego. Kiedyś pod blokiem cofałem Mondeo, a że to było kombi bydle tak długie, że przez 6 lat nie wyczułem nigdy przy cofaniu tego tyłu, więc otworzyłem okno i tak cofałem wystawiając łeb przez okno. Rano idę a tu okno otwarte :D i auto stało dalej. Tak to jest jak się ma odpowiednie marki - ich kraść nawet nie chcą :D (patrz lista najczęściej kradzionych aut - większość forumowiczów je posiada).

sprocket73 pisze:Piękna zima! :)
To tam ma powstać fabryka polskich samochodów elektrycznych?

Dzięki!
Ponoć tam - widać nawet na jednym zdjęciu plac przygotowany pod nie.

Pudelek pisze:Wycieczka faktycznie krótka, ale kadry piękne, zazdroszczę!

Dzięki!
marekw pisze:Piękna zimka.Nie wszyscy deskowicze to cymbały,ale zdarzają się ciężkie przypadki.Dziewczyny zadowolone?

Pierwszy raz od lat mam styczność z deskowiczami, żona też od razu powiedziała, że od dołu czuć jakieś nerwy było. Co dziwne (a raczej nie) to z nami w gondoli siedzieli Czesi, Ci jacyś wyluzowani...zresztą to też potem było widać na szlaku, cześć rodaków na szlaku może nie z wrogością ale ponurzy się mijali z nami, a dwie ekipy czeskie z uśmiechem, takim od ucha, do ucha.

Dziewczyny zadowolone. Marudzenie było do wieży, od niej już było ok :)

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-02, 18:31
autor: włodarz
Izery, piękne góry i piękna nazwa

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-02, 19:22
autor: Sebastian
Ponoć tamte rejony mają swoisty mikroklimat, dzięki czemu zima tam trzyma dłużej. Coś w tym jest. Piękna zimowa wycieczka.

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-03, 10:01
autor: _laynn
włodarz pisze:Izery, piękne góry i piękna nazwa

To prawda - i z nazwą, i z pięknem tych gór.
Sebastian pisze:Ponoć tamte rejony mają swoisty mikroklimat, dzięki czemu zima tam trzyma dłużej. Coś w tym jest. Piękna zimowa wycieczka.

Widziałem filmik z poniedziałku - śniegu na Hali Izerskiej zostało tyle co kot napłakał (wysyłałem Ci go).

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-03, 10:53
autor: Pudelek
_laynn pisze:
marekw pisze:Piękna zimka.Nie wszyscy deskowicze to cymbały,ale zdarzają się ciężkie przypadki.Dziewczyny zadowolone?

Pierwszy raz od lat mam styczność z deskowiczami, żona też od razu powiedziała, że od dołu czuć jakieś nerwy było. Co dziwne (a raczej nie) to z nami w gondoli siedzieli Czesi, Ci jacyś wyluzowani...zresztą to też potem było widać na szlaku, cześć rodaków na szlaku może nie z wrogością ale ponurzy się mijali z nami, a dwie ekipy czeskie z uśmiechem, takim od ucha, do ucha.



Czesi piją regularnie piwo w górach, zarówno na stokach jak i w schroniskach, w Polsce nieustannie się słyszy, że to niezdrowe, niebezpieczne i skandaliczne, i taki jest efekt :lol

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-04, 08:22
autor: _laynn
Czyli uważasz, że Polacy powinni jeszcze więcej pić? :o-o

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-05, 00:23
autor: Pudelek
zdecydowanie!

Re: Zimowe Izery

: 2026-03-12, 23:44
autor: gar
Ja bym wolał już tak dużo nie pić, a tu takie propozycje. Chyba że Ślązaków to nie obowiązuje :)