Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Relacje z Sudetów polskich i czeskich.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7057
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: buba » 2026-10-09, 21:09

włodarz pisze:
Sebastian pisze:schodzę do drogi Hermanovice - Pertovice, którą prowadzi zielony szlak. Droga jest asfaltowa, ale asfalt ów jest mocno nadgryziony zębem czasu - stan drogi dla aut jest kiepski. Będę tędy wracał samochodem, trzeba będzie jechać ostrożnie. Stan drogi jest zły, ale widoki są bardzo dobre.

Jechałem tą drogą w tym roku - masakra


Dobrze wiedzieć - musimy się zatem przejechać kiedyś tą drogą zanim ją naprawią.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1720
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: _laynn » 2026-10-10, 09:16

buba pisze:Dobrze wiedzieć - musimy się zatem przejechać kiedyś tą drogą zanim ją naprawią.

Dla mnie to też brzmi jak zachęta - a skoro nisko zawieszonymi autami wjeżdżałem na podobne, to teraz mając większy prześwit bez problemu :D
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7391
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: Sebastian » 2026-10-14, 16:53

cz. 2 - Lazne Jesenik - sudeckie uzdrowisko

Obrazek

Czeskie uzdrowisko będące częścią miasta Jesenik, położone na wzgórzu nad miastem.

1. Historia uzdrowiska

Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z osobą urodzonego tu w 1799 roku Vincenza Priessnitza. Wg legendy Vincenz, prosty chłop i analfabeta, w wieku 16 lat uległ wypadkowi - przewrócił go kort zaprzęgnięty w wóz drabiniasty, a koło owego wozu złamało mu żebra. Vincenz podpatrzył w lesie sarnę, która moczyła zranioną nogę w źródle wody mineralnej. Zainspirowany tym faktem Priessnitz sam zaczął stosować zimne okłady na swoje żebra, co pomogło mu w rekonwalescencji.

Tyle legenda - na ile prawdziwa, to tego nie wiem. Faktem jest, że w latach późniejszych Vincenz zaczął stosować leczenie zimną wodą różnych chorób. Lekarze oskarżali Priesnnitza o znachorstwo, zapewne również w trosce o własne praktyki lekarskie, niemniej jego metody działały, co potwierdzali uzdrowieni pacjenci.

Praktyka Priessnitza została zalegalizowana w 1840 roku. Choć od tego czasu minęło prawie 200 lat i medycyna rozwinęła się w szalonym stopniu, to jednak profilaktyka i leczenie urazów zimną wodą ma się dobrze w postaci np. jakże modnego teraz morsowania, korzystania z zimnych kąpieli w połączeniu z sauną, czy też po dużym wysiłku w celu szybszego zregenerowania mięśni.

W międzyczasie Lazne Jesenik stało się znanym kurortem o międzynarodowej sławie. W 1830 roku powstał główny budynek sanatoryjny, funkcjonujący do dziś pod nazwą „Sanatorium Priessnitz" (formalnie jest to hotel).

W uzdrowisku działa obecnie 11 domów uzdrowiskowych, w których leczone są choroby układu oddechowego, krążenia i zaburzeń nerwowych, można też tu przyjechać w ramach pakietu wypoczynkowo-regeneracyjnego.

2. Logistyka dojazdu i parkowania

Uzdrowisko położone jest na wzgórzu nad miastem Jesenik. Prowadzi do niego droga, która zakosami wiedzie aż do najwyższego punktu, jakim jest parking pod Sanatorium Priessnitz. Warto zatrzymać się przy tych zakosach i spojrzeć na panoramę Jeseników nad miastem.

Obrazek

Do uzdrowiskowej części miasta można wyjść na piechotę ,można wyjechać autobusem 112, rozkład jazdy znajdziecie tu: https://www.idsok.cz/linky/112/ lub przyjechać autem. Ta ostatnia opcja jest dość droga, ponieważ trzy znajdujące się z uzdrowisku parkingi nie są tanie i oczywiście im bliżej centrum uzdrowiska tym drożej: za godzinę od 50 do 100 koron (od 9 do 18 zł), a za 6 cały dzień od 230 do 500 koron (od 42 do 91 zł) - stan na wrzesień 2026r.

Trochę was teraz postraszyłem cenami, ale jeśli chcecie zaparkować auto blisko uzdrowiska, legalnie i za darmo, to mam wyszukane takie bezpiecznie miejsce, pod nieczynnym i wystawionym na sprzedaż pensjonatem: https://maps.app.goo.gl/vDsVA3vaAq8xsMxZ8. Tam też parkuję i rozpoczynam zwiedzanie podążając w górę schodami przecinającymi drogę dojazdową.

3. Zwiedzanie

Na samym początku mijam opuszczony i popadający w ruinę dom. Podobne takie spotkałem dzień wcześniej we wsi Pertovice w Górach Opawskich i też jadąc tam z Polski. Z mojej perspektywy, czyli turysty często zwiedzającego Słowację, to dość smutny widok, bo o ile tam jest sporo biednych wsi czy nawet cygańskich osiedli, to nie spotykałem tam raczej takich skupisk opuszczonych domów. Niemniej nie jestem specjalistą od Czech, może to był tylko taki zbieg okoliczności.

Obrazek

Zwiedzanie uzdrowiska rozpoczynam przy środkowym parkingu. Obok stoi Francousky Pramen (pramen to po czesku źródło), jedno z licznych tu źródełek, zwieńczone granitowym pomnikiem. Niestety, w dniu mojej wycieczki źródło jest wyschnięte.

Obrazek

Idę schodami do góry mijając po drodze budynek postawiony na miejscu chaty, w której się urodził Vincenz Priessnitz. Teraz mieszczą się na górze apartamenty do wynajęcia, a na parterze jest kawiarnia Vinckovo.

Obrazek

Nad kawiarnią docieram do zakosów głównej ulicy uzdrowiska, zwącej się ulica Priessnitzovą, jakżeby inaczej. Co zwraca mą uwagę, to ładna zabudowa miejscowości i „czysty" jej charakter, bez krzykliwych reklam, stoisk z turystycznym badziewiem i billboardów.

Obrazek

Pamiętam swoje wakacje w Karpaczu w roku 2019, wtedy też mnie uderzyła tamtejsza dbałość o estetykę przestrzeni miejskiej, jakże różna od np. zaśmieconego przestrzennie Zakopanego. Podobne wrażenia miałem i mam nadal oglądając podtatrzańskie miejscowości na Słowacji, a ponoć w Karpaczu już nie jest tak pięknie jak kiedyś.

W zakolu drogi znajduje się niewielka sadzawka, a po drugiej stronie uzdrowiskowy deptak: aleja z kwietnymi klombami, ławeczkami z widokiem na najwyższy szczyt Jeseników - Praded (Pradziad) oraz fontanną w centrum deptaku, spod której schody prowadzą pod Sanatorium Priessnitz.

Obrazek

Obrazek

Kącik botaniczny spod sadzawki:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Centrum uzdrowiska stanowi spacerowa promenada. Widać z niej Jeseniki, w tym Pradziada, są ławeczki, kwiaty, fontanna.

Obrazek

Obrazek

Altana z 1860 roku w stylu szwajcarskim z koronkowymi drewnianymi zdobieniami przy naturalnej kolumnadzie. W XIX wieku w tym pawilonie grała orkiestra uzdrowiskowa.

Obrazek

Kącik botaniczny z promenady:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy promenadzie stoi najbardziej reprezentacyjny budynek uzdrowiska - Hotel Priessnitz. Napis "sanatorium" nad wejściem jest mylący, gdyż obiekt działa jako wysokiej klasy hotel.

Obrazek

Zaglądam do środka obiektu. Jest przedpołudnie, sprzątaczki są w trakcie swych czynności, ale mnie z aparatem fotograficznym na szyi nie zwracają uwagi. Pewnie myślą, że robię zdjęcia służbowo, na potrzeby jakichś materiałów reklamowych albo czegoś w tym stylu - nie są dalekie od prawdy. Na korytarzach budynku sporo starych zdjęć i portretów, jest też mini galeria zdjęć fotografa Jeseników - Tomaša Neuwirtha, z których szczególną mą uwagę przykuwa zdjęcie sanatorium podczas jesiennej porannej inwersji. Korzystając z okazji, zaglądam też do pustych, właśnie sprzątanych pokoi - wyposażenie jest na wysokim poziomie, choć w absolutnie przewidywalnym stylu, jaki dominuje w większości hoteli.

Obrazek
hall

Obrazek
restauracja

Obrazek
inwersja w Lazne Jesenik, autor zdjęcia : Tomaš Neuwirth

Obrazek
widok z hotelowego okna

Obrazek
klatka schodowa

Obrazek
jedna z wielu rycin na hotelowym korytarzu

Za deptakiem znajduje się długa na 1150 metrów alejka otaczająca wzgórze Kopa poprowadzona w kształcie pętli. Aleja jest obsadzona 260 drzewami, co tworzy niezwykle fotogeniczną ścieżkę spacerową. To Ripperova Kolonada, jej nazwa pochodzi od imienia i nazwiska Johanna Rippera, zięcia założyciela uzdrowiska Vincenza Priessnitza, który po jego śmierci przejął zarządzanie uzdrowiskiem. Jest tu kilka pomników, ławeczki oraz miejsca widokowe, w tym na miejscowość Jesenlk. Szkoda tylko, że ten widok szpecą linie wysokiego napięcia.

Obrazek
wejście na Ripperovą Kolonadę

Obrazek

Obrazek
Zlaty Chlum i Bile Skaly nad Jesenikiem

Obrazek

Obrazek

Pomnik węgierski - sylwetka lwa zbudowany w 1839 roku na prośbę wdzięcznych węgierskich pacjentów.

Obrazek

Obrazek
Zlaty Chlum i Bile Skaly, w dole Jesenik

Obrazek
Soffin pramen - jedno z wielu nieczynnych już źródeł

Pomnik polski - trójścienna marmurowa piramida, na której szczycie znajduje się polski orzeł z wyciągniętymi skrzydłami oraz królewską koroną na głowie. Pomnik został zbudowany przez Polaków w 1890 roku.

Obrazek

Obrazek

Priessnitzova hrobka - miejsce pochówku Priessnitza oraz jego żony i córki. Priessnitz był początkowo pochowany na cmentarzu w Jesenikach.

Obrazek

Pomnik czeski - posąg greckiej bogini zdrowia Hygiei odlany w roku 1874 za pieniądze pochodzące ze zbiórki narodowej w Pradze.

Obrazek

Nad najwyżej położonymi budynkami w uzdrowisku znajduje się widokowa polana, a na niej kilka rzeźb z grubo ciosanego kamienia ustawionych tu w latach 2003-2004, w tym najbardziej charakterystyczna Słoneczna Brama (Slunečni brana), nawiązująca formą do megalitowych dolmenów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Poniżej owej polany jest miejsce bezpośrednio nawiązujące do dziedzictwa Vincenza Priessnitza - zorganizowany w formie „ścieżki zdrowia" balneopark z kilkoma elementami wodolecznictwa, np. biczami wodnymi (aktualnie nieczynne) lub wodna akupresura stóp, który to zabieg pozwolę sobie tu szczegółowo pokazać i opisać, bo dobrze mi się łączy z pieszymi wędrówkami.

Obrazek

Obrazek

Akupresura wg Vincenza Priessnitza (przepisane z tablicy informacyjnej):

Kąpiel stóp Priessnitza z akupresurą - przed rozpoczęciem kąpieli organizm powinien być wystarczająco rozgrzany ćwiczeniem, szybkim chodem (ok. 10 minut) albo wygrzewaniem się na słońcu (przez co najmniej 30 minut). Zaleca się wejść do wody oraz powoli i krótko przechodzić. Czas trwania zabiegu trzeba dobrać indywidualnie, zaleca się co najmniej 5 sekund, najwyżej 5 minut. W momencie kiedy chłód odczuwany jest jako ból kończyn dolnych, należy kąpiel zakończyć, stopy osuszyć i chodzeniem, ćwiczeniem lub wygrzewaniem się na słońcu ciało ponownie rozgrzać. Uwaga! Między pojedynczymi zabiegami chłodzącymi należy zachować odstęp co najmniej 30 minut.

Obrazek

Niestety i tutaj nie uniknięto rżnięcia "pamiątkowych" napisów na skale.

Obrazek

Poniżej balneoparku jest plac zabaw dla dzieci, również z elementami wodnymi, jakżeby inaczej.

Obrazek

Po balneoparku przerwa gastronomiczna w restauracji U Pramene na parterze widocznego na poniższym zdjęciu budynku. Tradycyjny miejscowy posiłek, czyli wyprażany syr z frytkami i sosem tatarskim (tatarską omačką), do tego piwo (bezalkoholowe, bo wozem jestem), który zawsze mi się kojarzył z odwiedzaną dziesiątki razy Słowacją, a to w sumie również czeski klasyk.

Obrazek

Obrazek

Wracając do samochodu jeszcze kręcę się trochę po dolnej części uzdrowiska i oglądam miejscową architekturę, bo jest na czym zawiesić oko. Nawet nowe budynki są ładne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

c.d.n.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1995
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: Coldman » 2026-10-14, 19:41

Darmowy bliższy parking dla chcących zdobyć szczyt z Sudeckiego Włóczykija też tutaj https://maps.app.goo.gl/fTXFLLJdyWfMsTrX7 Pamiętam jak jeździłem po miejscowości, bo nie chciałem płacić :D

Z tym brakiem reklam masz rację. Takie miejsca mają jeszcze swój klimat :D
Ładnie to opisujesz, ja to miejsce traktowałem jako parking dla samochodu :P
Ile tam ten klasyczny zestaw ser-frytki kosztował?
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1720
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: _laynn » 2026-10-14, 19:50

To nie
miejscowy posiłek, czyli wyprażany syr z frytkami i sosem tatarskim (tatarską omačką)
a smažený sýr :D Pudel mnie w czerwcu poprawiał ;)

Nie pamiętam już za bardzo Karpacza z 2006go ani tym bardziej Szklarskiej, ale w tym roku Szklarska mi się jednoznacznie kojarzyła z Zakopanem. Za to to czeskie miasteczko ładnie się prezentuje. Schludnie.
Ech na ten ser i piwo to bym już tam pojechał :D
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7391
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: Sebastian » 2026-10-14, 21:54

Coldman pisze:Darmowy bliższy parking dla chcących zdobyć szczyt z Sudeckiego Włóczykija też tutaj https://maps.app.goo.gl/fTXFLLJdyWfMsTrX7 Pamiętam jak jeździłem po miejscowości, bo nie chciałem płacić :D

To miejsce kojarzę.

Coldman pisze:Ładnie to opisujesz, ja to miejsce traktowałem jako parking dla samochodu :P

Dla mnie to była wycieczka na pół dnia.

Coldman pisze:Ile tam ten klasyczny zestaw ser-frytki kosztował?

Nie pamiętam, ile płaciłem, a było to gotówką (nie przyjmowali kart płatniczych), więc nie mam jak sprawdzić. Cennik na Mapie Google z marca 2026r. podaje cenę 225 koron, czyli ok. 41 zł.
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7391
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: Sebastian » 2026-10-16, 12:13

_laynn pisze:To nie
miejscowy posiłek, czyli wyprażany syr z frytkami i sosem tatarskim (tatarską omačką)
a smažený sýr :D Pudel mnie w czerwcu poprawiał ;)

Owszem, smażeny a nie wyprażany. Ciągle te słowackie przyzwyczajenia ;)
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1720
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: _laynn » 2026-10-16, 15:14

Ale równie pyszny! :)
Awatar użytkownika
maurycy
Posty: 1077
Rejestracja: 2013-11-17, 09:25
Lokalizacja: Bielsko okolice

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: maurycy » 2026-10-16, 20:46

W Czechach jest tyle perełek do zobaczenia :)
Ale co do jedzenia, to wyprażony ser z frytkami, to nie jest mój szczyt marzeń.
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7391
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: Sebastian » 2026-10-16, 20:57

maurycy pisze:W Czechach jest tyle perełek do zobaczenia :)

Zapewne. Parę z nich jeszcze pokażę.

maurycy pisze:Ale co do jedzenia, to wyprażony ser z frytkami, to nie jest mój szczyt marzeń.

Czeska kuchnia to ogólnie nie jest szczyt marzeń. Słowacka zresztą też, wyjątkiem jest zestaw: bryndzowe haluszki i Kofola.
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 9025
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Pierwsze w życiu czeskie wakacje

Postautor: Pudelek » 2026-10-16, 21:43

Słowacy to chłopski naród, więc i kuchnia chłopska, złożona z niewielu składników, które można było znaleźć w górskim krajobrazie. Czesi mają trochę bardziej urozmaiconą kuchnią, ale tylko odrobinę, bo czerpali sporo wzorców od sąsiadów, którzy też nie byli zbyt wyszukani w kuchni ;) No i ten pragmatyzm - miało być sycąco i tłusto, niekoniecznie super smacznie.
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości