Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Relacje z Sudetów polskich i czeskich.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1986
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-04, 22:00

Hej!
Długo się zbierałem do tej wyprawy do zdobycia szczytów Sudeckiego Włóczykija na południe od Karkonoszy. Tak powoli skracałem ten wielki wyjazd spontanicznymi, krótkimi wyjazdami np. w Izery. Tak się w końcu złożyło, że weekend na spokojnie starczy czasowo by to ogarnąć.
Wyruszyłem już w piątek po pracy. Nocka w samochodzie na szczycie.
Obrazek

Zvičina jest najwyższym szczytem grzbietu zvičinsko-kocléřovskiego (części podkrkonošskiej pahorkatiny). Położony jest na wysokości 671 m n.p.m
Na górze mamy Kościół św. Jana Nepomucena oraz Schronisko Raisova chata z wieżą widokową.

Nadchodzi okres w którym coraz gorzej się wychodzi ze śpiwora. Rano 5 stopni w kurtce zimowej i w czapce wyszedłem poszukać słońca. Najpierw trochę po krzakach w kierunku Gór Orlickich.
Obrazek

Kościół i moja zaparowana fura.
Obrazek

Przeszedłem totalnie na drugą stronę żeby zajrzeć na stronę Karkonoszy i to był strzał w 10 :D
Trafiłem na inwersje.
Obrazek
Obrazek

Śnieżka
Obrazek

Byłem mega zadowolony, że tak to wszystko się zaczyna. Dawno nie miałem fajnego wschodu słońca.
Obrazek
Obrazek

Karkonosze
Obrazek

Obrazek

Schronisko wygląda jakby miało się rozpaść. Wcześnie rano zamknięte.
Obrazek

Pojechałem na kolejny szczyt. Po drodze miałem ładne widoki na okoliczne wzgórza. Zamek Pecka dobrze widoczny.
Obrazek

Kumburk to góra zbudowana z bazaltu z ruinami zamku, który został rozebrany już w 1658r. Obecnie próbuje się go odnowić, trwają pracę.
Obrazek
Obrazek

Widok na Karkonosze dominuje w krajobrazie przez cały mój wyjazd, więc zdjęć będzie z tego sporo :D
Obrazek
Obrazek

Bohater mojego wyjazdu to Jested mój ostatni szczyt do Korony Sudetów, przed nim Kozakov, na który też się wybieram.
Obrazek

Jeśli myślicie, że mój wyjazd będzie taki odznakowy to będzie jednak inaczej. Jestem kawał drogi do domu, więc przy okazji zwiedzam inne atrakcje. Góra Tabor 678m n.p.m oczywiście wjeżdża się tutaj samochodem. Na szczycie stoi kościół Proměnění Páně.Wdrapałem się na wieże widokową po kolejne widoki.
Obrazek
Obrazek

Miasto Lomnice nad Popelkou
Obrazek
Obrazek

Następna atrakcja której nie można pominąć, chociaż jak podliczyłem to dałem za nią ponad 50zł.
"Czeski Raj - Prachowskie Skały – kompleks skalnych formacji piaskowcowych będący rezerwatem przyrody.
Skalne miasto Prachowskich Skał tworzą wielowarstwowe płaskowyże, zbudowane z piaskowca i margli pochodzących z ery mezozoicznej. W późniejszym okresie skały te zostały naruszone przez niewielkie formacje wulkaniczne, co przyczyniło się do ich erozji pod wpływem deszczu i wiatru. W wyniku tych procesów powstały charakterystyczne bloki, wieże i kolumny skalne, z których niektóre osiągają wysokość nawet 40 metrów."

Na moje szczęście byłem tu dość wcześnie rano, na parkingu dopiero zaczynali się zjeżdżać ludzie. Oto moja trasa, chyba najlepsza do zwiedzenia zdecydowanej większości. https://mapy.com/s/bujozosadu
Obrazek

Obrazek

Co ja mogę powiedzieć więcej niż to, że jest tutaj zajebiście. Ciężko porównywać te skalne miasta, każde ma w sobie coś specjalnego. Tutaj widoki mnie zachwycały i te labirynty skalne. Każde miejsce jest unikatowe.
Obrazek

Przepiękne te skałki :)
Obrazek

Ścieżki między skałkami również :)
Obrazek

Gdy ciaśniej to jeszcze lepiej :D
Obrazek

Znowu się powtarzam, ale czeskie punkty widokowe są najlepsze, nawet jeśli widok średni xD
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Křížkovského vyhlídka z widokiem na Jested i ruiny zamku Trosky
Obrazek
Obrazek

Niedaleko obok kolejna vyhlidka.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jeskyně Bratrská modlitebna
Obrazek

Obrazek

Gdy spojrzycie na mapę to zobaczycie mnogość atrakcji na krótkim odcinku. Cały czas się coś tutaj dzieje i krajobraz się zmienia.
Obrazek

Obrazek

Postanowiłem podzielić relacje z tego dnia na pół, bo jeszcze sporo zwiedziłem. Po Czeskim Raju było koło 13:00 :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1690
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: _laynn » 2026-10-05, 08:59

Wschód fajny, te skałki na koniec też ekstra.
Mówisz, że wyjście z ciepłego śpiwora to problem? Hmmm.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1986
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-05, 20:57

_laynn pisze:Wschód fajny, te skałki na koniec też ekstra.
Mówisz, że wyjście z ciepłego śpiwora to problem? Hmmm.


Jeśli śpisz w ciasnym i zimnym samochodzie, a na zewnątrz ciemno to tak :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1690
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: _laynn » 2026-10-05, 21:16

Wiem :D pamiętam poranek rok temu w Kaczawskich ;)
myślę czy jeszcze w tym roku jeszcze by tego nie spróbować ;)
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7037
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: buba » 2026-10-05, 22:51

Schronisko wygląda jakby miało się rozpaść. Wcześnie rano zamknięte.


Ksztalt ma bardzo oryginalny! Ciekawe co miesci się w tej jakby wiezy?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1986
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-06, 18:31

buba pisze:
Schronisko wygląda jakby miało się rozpaść. Wcześnie rano zamknięte.


Ksztalt ma bardzo oryginalny! Ciekawe co miesci się w tej jakby wiezy?


To nie jest jakby wieża, tylko jest wieża widokowa :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1986
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-06, 23:01

Część 2/3
Lecimy dalej!
Po drodze zahaczyłem o Vyhlídka Svatopluka Čecha ze wzgórzem Bor. Dosłownie kilkanaście minut bez fajerwerków.
Obrazek

Następnie wracam do odznak czyli szczyt Kozakov 744 m n.p.m - najwyższy szczyt Czeskiego Raju. Na nim znajduje się 48m wieża. Wstęp płatny, parking na dole niby też, ale nie miałem drobnych, żeby wrzucić w automat :D
Czas na widoki :D
Tutaj widać świetnie szczyty na których już dzisiaj byłem Tabor, Kumburk, Zvicina.
Obrazek

Góry Izerskie
Obrazek

Szrenica
Obrazek

Jested z daleka
Obrazek

Jested z bliska
Obrazek

Korzystając z okazji, że miałem blisko do Semily wybrałem się na tamtejszą Via Ferrate sprawdzić jak bardzo się zestarzałem i czy dam rade znów przejść wszystkie trasy. Pierwsze 2 trasy przyjemne, naprawdę wykorzystany potencjał ferraty. Warto tu zacząć przygodę, nie jest zbyt łatwo, można nauczyć się podstaw. Na górze most linowy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Czas się zmierzyć z najtrudniejsza trasą, która w dwóch miejscach ma kategorie "E". Pamiętam jak ostatnio skończyłem, cały spompowany, full adrenalina, na tym najtrudniejszym odcinku musiałem w dwóch miejscach nieźle zaryzykować. To był taki mój max możliwości.
Obawy były, na szczęście za mną nikogo nie było. Mały filmik z odpoczynku poniżej. W tym miejscu nie miałem gdzie postawić nóg i wisiałem wpięty w linę spoczynkową. Na 3 razy próbowałem się podnieść i przepiąć dalej. Ostatnio mi tu lepiej poszło.
https://youtu.be/jPPlpBEKL4s?si=KZvGbG450ZZ7zjf7

Ostatnia ściana z kategorią "E" jest lekko przewieszona. Tutaj robiłem to pod okien typa, więc nie można było się zbyt ociągać. Wydaje mi się, że w tym miejscu poszło mi lepiej niż ostatnio, choć wszystko robiłem dosyć siłowo, końcówki moich butów raczej nie są z tych co trzymają dobrze skały :D Nieźle się spompowałem. Spędziłem tutaj niecałe 2h, a czułem się jakbym był po całodziennej wędrówce. Powinienem tu wracać co kilka lat na test sprawności :D
Obrazek

Dalszy punkt wycieczki to wynik mojej fantazji z mapą. Miało być po drodze, trasa krótka z gwarancją widoków i skałek. Oczywiście planowałem to 3 tygodnie przed wyjazdem, więc praktycznie nic nie pamiętałem co i jak.
https://mapy.com/s/garudokama

Na samym starcie wiedziałem, że dobrze wybrałem.
Obrazek

Piękny widok na Jested z Kinského vyhlídka
Obrazek

Skały były tutaj równie gęste jak w Czeskim Raju. Takie mini labirynty raz w prawo, raz w lewo, potem do góry na punkt widokowy.
Obrazek
Obrazek

Ten ładny wierzchołek z zamkiem na szczycie to Bezdez
Obrazek

Dalej więcej skalnych labiryntów, ogólnie miałem ich powoli dość, nie było chwili spokoju :D Tak to już jest w Sudetach :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok z Besedická vyhlídka
Obrazek

Z szczytu Sokola za dużo widać nie było, ale zaraz przy nim było takie wąskie przejście prowadzące na wspaniały widoczek.
Obrazek

Zejście na końcu po ciemku. Dojechałem tylko do Liberca i tam zmęczony poszedłem jak najszybciej spać, bo jutro kolejny dzień przygód.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości