Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Relacje z Sudetów polskich i czeskich.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1870
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Coldman » 2026-05-17, 19:42

Hej
Czas na wyzwanie, które już od dawno było na mojej liście.
Drabina Wałbrzyska - 38 szczytów
    Łyse Drzewo (757 m)
    Dzikowiec (836 m)
    Sokółka (800 m)
    Wysoka (808 m)
    Stachoń (808 m)
    Lesista Wielka (851 m)
    Lesista Mała (780 m)
    Stożek Wielki (841 m)
    Włostowa (903 m)
    Kostrzyna (906 m)
    Suchawa (928 m)
    Waligóra (936 m)
    Turzyna (894 m)
    Jeleniec (902 m)
    Rogowiec (870 m)
    Jedliniec (735 m)
    Jałowiec (751 m)
    Jałowiec Mały (743 m)
    Borowa (853 m)
    Kozioł (774 m)
    Wołowiec (776 m)
    Mały Wołowiec (718 m)
    Dłużyna (685 m)
    Niedźwiadki (629 m)
    Lisi Kamień (602 m)
    Ptasia Kopa (590 m)
    Wzgórze Gedymina (532 m)
    Stróżek (517 m)
    Węgielnik (621 m)
    Modrzewiec (602 m)
    Trójgarb (778 m)
    Boreczna (710 m)
    Mniszek (704 m)
    Mały Chełmiec (776 m)
    Chełmiec (851 m)
    Paluch (706 m)
    Kopisko (687 m)
    Boża Góra (655 m)

Na to wszystko przeznaczyłem sobie 3 dni z przyjazdem i odjazdem. Majówka: 1-3 Maj.
Moim kompanem podróży został mój tata. Obiecałem mu wycieczkę od dawna.
To dobra lecimy :D
Dzień 1
Trasa: https://mapa-turystyczna.pl/route/1ryx4

Trasę rozpoczynamy w Boguszów-Gorce. Rynek wydaje się bezpiecznym miejscem na zostawienie auta na 3 dni.
Obrazek

Pogoda piękna, prognozy zapowiadają 3 dni ciepła. Na horyzoncie widać już Dzikowiec na którym jest nowa wieża widokowa. Byłem na tym szczycie wcześniej gdzie był taki podest z którego mało co było widać. Teraz to olbrzym na tym szczycie stoi.
Obrazek

Tunel ze światłami dla pieszych, nie pamiętam, żebym się wcześniej gdzieś z tym spotkał :D
Obrazek

Na całej trasie, która wiedzie wokół Wałbrzycha, co jakiś czas pojawiają się główne szczyty sąsiednich pasm. Karkonosze i Śnieżka dobrze widoczne w tym mocnym słońcu, które jest średnim światłem do fotografii.
Obrazek

Patrzę i widzę, tak blisko szczyty na którym będę za 2 dni. To fajne uczucie towarzyszyło nam podczas całej wędrówki. Szczyty na których byliśmy i na których będziemy. Tutaj z tyłu na lewo widoczny Trójgarb, z przodu na lewo wyspa Mniszek, a po prawo Chełmiec.
Obrazek

Jak widać od razu zrobiło się widokowo i tutaj właśnie spotykamy pierwszy szczyt Łyse Drzewo. Taki mały wierzchołek przed Dzikowcem. Miło się zdobywa szczyty obok siebie.
Obrazek

Wieża na Dzikowcu jest naprawdę okazała. Robi wielkie wrażenie na żywo. Jeśli ktoś ma lęk wysokości to nie polecam wchodzić. Ludzi sporo, a gdy idzie się w górę to wiatr drastycznie przybiera na sile. Można było nieźle zmarznąć.
Obrazek

Piękne było to, że można było zobaczyć na górze całą naszą trasę na 3 dni i wszystko co dzisiaj nasz czeka. Najbardziej się bałem Stożka, na którym byłem, ale no czekało nas zejście z Lesistej, wejście na Stożek i zejście i wejście w pasmo Waligóry.
To tak co tutaj widzimy: Karkonosze ze Śnieżką
Obrazek

Boguszów Gorce, Szczawno-Zdrój i Wałbrzych
Obrazek

W centrum Ślęża
Obrazek

Po lewej pasmo: Wołowiec, Kozioł, Sucha i Borowa. To szczyty z Drabiny :D Dalej z tyłu na środku Wielka Sowa. A po prawo od prawej strony pasmo na którym będziemy jutro: Rogowiec, Jeleniec, Turzyna, Bukowiec.
Obrazek

Na wprost drewniana wieża widokowa , leży ona przy stoku narciarskim. Po prawo od niej Stożek Wielki a za nim, rozciąga się Włostowa, Kostrzyna, Suchawa i Waligóra. Na wszystkich tych szczytach dziś jeszcze będziemy. Naprawdę było na co patrzeć.
Obrazek

Pasmo Lesistej Wielkiej tam teraz zmierzamy.
Obrazek

Tu jeszcze raz zdjęcie wieży. Naprawdę polecam.
Obrazek

A tu widok z wieży na stok narciarski Kiedyś zimą na nim zjeżdżałem na dupie. Tak na skróty.
Obrazek

Następnie w dół, potem w górę na szczyt Sokółka 3/38 . Jeśli było rozwidlenie trasy, to my zawsze szliśmy szlakiem w górę. To było trochę dobijające. Byłem pozytywnie zaskoczony tym, że trasa była dość widokowa. Zawsze coś się przebijało. Tu znów Śnieżka.
Obrazek
Obrazek

Kolejne szczyty wlatywały 5/38 Wysoka i Stachoń. Ludzi się zrobiło mniej, wystarczy wejść w mniej popularne regiony. Na Lesistej mieliśmy przerwę pod wiatką, spotkaliśmy gościa, który szedł GSS od Świeradowa. Sporo czasu z nim pogadaliśmy i ruszyliśmy do zejścia, po drodze wpadła Lesista Mała 7/38.
Obrazek

Najgorszy widok to był przed nami wyspa Stożek Wielki, a za nim kolejne wysokie pasmo na które będziemy musieli wejść. Cieszyłem się, że właśnie ten pierwszy dzień miał być taki hardcorowy, potem powinno być lepiej.
Obrazek

Kawałek drogi asfaltowej i doszliśmy do podnóża góry. Tym wejściem miałem już przyjemność wchodzić, no pamiętam, że były takie miejsca gdzie paliło. Teraz było tak samo. Na spokojnie powoli równym tempem wchodziliśmy do góry. Ja byłem dosyć niewyspany, a tak to raczej wszystko pasowało. Plecak był trochę ciężki od jedzenia.
Obrazek

Obrazek

Ze szczytu widać Dzikowiec na którym byliśmy 4h temu. Małymi kroczkami posuwaliśmy się do przodu :)
Obrazek
Obrazek

Wspaniały widok. Było by super gdybyśmy nie musieli tam na to pasmo przed nami wchodzić. Mamy tam: Włostowa, Kostrzyna, Suchawa i Waligóra. Szczyty ponad 900m n.p.m
Obrazek

Schodzimy do Sokołowiska, jest tu jakieś uzdrowisko, nawet sporo ludzi chodzi. Na nasze szczęście okazało się, że jest tu otwarty sklep. Wpadł Tiger i rożek na wzmocnienie przed ostatnimi wierzchołkami na dziś.
Obrazek

Trafiliśmy na zameczek, a raczej jego ruiny, które zbudował "dr Theodor Römpler, lekarz pulmonolog, jedna z ważniejszych postaci uzdrowiskowej historii Sokołowska. Pod koniec XIX wieku ta niewielka miejscowość była jedną z najbardziej znanych miejscowości uzdrowiskowych w Europie, głównie ze względu na wyjątkową wówczas specjalizację w zakresie leczenia chorób płuc. Pomysł na sztuczne ruiny wziął się z chęci urozmaicenia pobytu pacjentów i kuracjuszy, którym zalecano terapię spacerową. Friedenstein pełnił też funkcję popularnego punktu widokowego"

Obrazek

Dobrze, że wziąłem krem z filtrem, bo jak widać na zdjęciu słońce miało wielką moc.
Obrazek

Kolejna szczyty zostały zdobyte: Włostowa, Kostrzyna, Suchawa. Na Kostrzynie jest piękny punkt widokowy. Świetne ujęcie Stożka i Dzikowca :D
Obrazek

Tak sprawdzałem ile to jeszcze tych przewyższeń zostało w sumie ich było 1417m. Pod Waligórą się już uspokoiło, od drugiej strony wejście jest tutaj przyjemne. Udało się złapać dobrą panoramę Gór Stołowych i Orlickich.
Obrazek

Na Waligórze nic nie widać, szczyt zalesiony. Oczywiście atrakcją jest tu słynna ściana do schroniska Andrzejówka. Na szczęście nie było tak źle schodzić, daliśmy radę i zakończyliśmy dzień.
Obrazek
18:00 w schronisku Obiad, usmażyliśmy kiełbasy na ognisku i dosyć wcześnie poszliśmy spać.
12/38 23.8km Ukończone

Obrazek
Kolejny dzień wkrotce...
Ostatnio zmieniony 2026-06-08, 18:34 przez Coldman, łącznie zmieniany 1 raz.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1460
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: _laynn » 2026-05-17, 20:01

O świetna wycieczka. Do tego w fajnym towarzystwie.
Kurcze o ile denerwowała mnie budowa tej wieży, to widzę, że widoki z niej prześwietne. Również z Kostrzyny - Kamienne to obecnie jedne z najbardziej przeze mnie polubionych gór, więc wiem, że w teren wokół Sokołowska to na pewno wrócę, bo tylko tam część liznąłem (min gołoborze na stokach Suchawy).
Awatar użytkownika
Lidka
Posty: 629
Rejestracja: 2022-01-26, 14:36

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Lidka » 2026-05-19, 20:56

Proszę Pana Szanownego, zrobiłeś mi wieczór tym wpisem :brawo1 Drabina jest na mojej liscie, ale nie w 3 dni :D A Sokołowsko jest zajefajne, słodzone bezą z kawiarenki nie ma sobie równych ;)
Z niecierpliwością oczekuję kolejnej części.
Podróżnik widzi to, co widzi. Turysta widzi to, co przyszedł zobaczyć. (Gilbert Keith Chesterton).
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6983
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: buba » 2026-05-23, 23:36

Jak widzę szczytu widmo na liście drabiny również nie ma ;)

Obrazek



Tunel ze światłami dla pieszych, nie pamiętam, żebym się wcześniej gdzieś z tym spotkał :D


W Boguszowie??? Ja tez nigdy takowego nie spotkałam!

Patrzę i widzę, tak blisko szczyty na którym będę za 2 dni. To fajne uczucie towarzyszyło nam podczas całej wędrówki. Szczyty na których byliśmy i na których będziemy.


Tez to lubie! Tak patrzec na widoczek, wspominać i planowac!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Wiolcia
Posty: 3964
Rejestracja: 2013-07-13, 19:14
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Wiolcia » 2026-05-29, 14:53

Tata będzie Ci towarzyszył przez trzy dni? To już wiadomo, po kim masz geny :)
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1870
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Coldman » 2026-05-31, 16:44

buba pisze:Jak widzę szczytu widmo na liście drabiny również nie ma ;)

Obrazek



Tunel ze światłami dla pieszych, nie pamiętam, żebym się wcześniej gdzieś z tym spotkał :D


W Boguszowie??? Ja tez nigdy takowego nie spotkałam!

Patrzę i widzę, tak blisko szczyty na którym będę za 2 dni. To fajne uczucie towarzyszyło nam podczas całej wędrówki. Szczyty na których byliśmy i na których będziemy.


Tez to lubie! Tak patrzec na widoczek, wspominać i planowac!



Tak w Boguszowie :D Ta relacja będzie cała taka :D

Wiolcia pisze:Tata będzie Ci towarzyszył przez trzy dni? To już wiadomo, po kim masz geny :)


On nigdy nie jeździł, raczej ja mu pokazałem jak się fajnie chodzi :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1870
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Coldman » 2026-05-31, 19:45

Dzień 2
Trasa: https://mapa-turystyczna.pl/route/1yerd
Zakwasów nie było, udało się wstać dosyć wcześnie i ruszyć dalej. Już na pierwszym podejściu musieliśmy się rozbierać. Tak to często wygląda, że po kilkunastu minutach człowiek musi złapać większy oddech i dopiero później może iść dalej :D
Obrazek

Ostatni rzut oka na wczorajsze manewry i trzeba ruszać dalej.
Obrazek

Na zdjęciu Ruprechtický Špičák, warto się na niego wybrać przy okazji pobytu w Andrzejówce :)
Obrazek

Turzyna dosyć szybko wpadła, szlak był dość przyjemny. Byłem zdziwiony, bo dość widokowo tutaj bywało. Klasyczna tabliczka z Wałbrzyskiej Drabiny.
Obrazek

Na zdjęciu widoczna Borowa, najwyższy szczyt na który się dziś wybieramy. Królowa Sudetów Wałbrzyskich.
Obrazek

Obrazek

Skalna brama przed Rogowcem.
Obrazek

Na samym Rogowcu mamy ruiny zamku zbudowanego na końcu XIII wieku. Zamek dotrwał do 1482r. gdzie został zdobyty i zniszczony. Zdjęć z niego to nie mam. Trafiliśmy na grupkę ludzi, która tu nocowała i akurat niektórzy brali sobie prysznic :D
Obrazek

Zejście było tutaj słabe, strome i szlak się mocno obsypywał. Nic przyjemnego. Połączyliśmy się znów z GSS. Tak dołączamy do niego, patrzę a tam idzie gościu, którego żeśmy spotkali na Lesistej. Niemożliwe. Okazało się, że spał w Sokołowisku. Co za przypadek spotkać kogoś kolejny raz. Tak szliśmy razem i gadaliśmy o górkach aż do zejścia do drogi.
Obrazek

Przerażające w tych zejściach było, że widziało się centralnie przed sobą kolejne strome pasmo, na które za chwilę znów trzeba będzie się wdrapać.
Podejście pod Jałowiec miejsce mocno dało popalić, trzeba było zakosami chodzi w dodatku znów powierzchnia szlaku nie pomagała.
Zdobyliśmy Jałowiec to już 17 szczyt z listy. Jak widzicie o wielu nawet nie wspominam, bo to takie małe szczyty po drodze na te większe :D
Na Jałowcu mamy taką ładną drewnianą platformę do obserwacji. Na zdjęciu widać Borową, obok mniej ten mniejszy to Kozioł. Tam już wtedy przebijemy się na drugą stronę i widoki się zupełnie odmienią według mapy :D

Obrazek

Obrazek

Śleża i najwyższy szczyt Pogórza Wałbrzyskiego Palczyk.
Obrazek

Szlak na chwilę odpuścił zrobiło się dość spokojnie i przyjemnie. Jałowiec Mały i potem trzeba się było wbijać mocno pod Borową. Podejście może i krótkie, ale znów dało popalić. Ludzi się znacznie więcej zrobiło, a na samym szczycie to już całkiem. Nie powiem skorzystałem na tym, kiełbaski smakują zdecydowanie lepiej z ogniska :D
Obrazek

Dawno tutaj nie byłem, ale nic się nie zmieniło. Wbijamy na wieżę i przerwa na jedzenie.
Obrazek

Pasmo Dzikowca i Karkonosze
Obrazek

Byłem w tamtym momencie przekonany, że wieża na Harcówce należy do Drabiny. Tam mieliśmy zaplanowaną trasę. Później się okazało, że w Wałbrzychu jest duża dowolność co do przejścia.
Obrazek

Zejście z Borowej jest gorsze od zejścia z Waligóry. Znów trzeba się było nieźle pomęczyć, a ci mniej doświadczeni turyści to już całkiem mieli tutaj przerąbane.
Obrazek

Doszliśmy do Przełęczy Koziej i znów trzeba było się ostro wspinacz pod Kozioł. Tutaj też szlak marny, ostry. Ten fragment z Borową i Kozłem jest według mnie najgorszym fragmentem na całym przejściu. Najbardziej się tutaj obrywa :)
Obrazek

Piękny widok na Wielką Sowę
Obrazek

Tutaj Chełmiec, a z tyłu Trójgarb. Tam już jutro będę :D
Obrazek

Przełęcz Szypka, to miejsce w którym szlaki się rozchodziły, a my nareszcie szliśmy w dół :D
Obrazek

Kończył się tu pewien etap, wiedziałem, że od tego momentu szlak powinien być bardziej łaskawy dla nas. Tak właśnie się działo. Zeszliśmy do Wałbrzycha, do peryferii miasta i wbiliśmy się na szczyt Niedźwiadki. Przyjemne podejście i później powolne zejście w kierunku centrum.
Obrazek

Ten dziwnie wyglądający budynek to Mauzoleum w Wałbrzychu pamiętniające 170 tysięcy Ślązaków, którzy zginęli podczas I wojny światowej. Dziwi mnie to dlaczego jest to tak niezaniedbane.
Obrazek

Obrazek

Trochę asfaltu przed nami. Dało się iść skrótem, pominąć wzgórze z wieżą i przejść bokiem, ale przyjechaliśmy tu po prostu, żeby coś zobaczyć, a nie żeby przejść na siłę szlak. Na szczycie Góry Powstańców mamy tu obok PTTK Harcówka. Tata wypił kawę od której od rana marzył. Spod obiektu mamy już widoki, ale wieża choć płatna jest naprawdę świetna. Polecam tutaj przyjechać, szczególnie początkującym turystom.
Obrazek

Piękny widok na miasto. Widać po lewo wystający Stożek, później pasmo Waligóry i pasmo Borowej.
Obrazek

Ptasie Góra i Lisi Kamień to nasze następne wyzwanie :)
Obrazek

A to następne w kolejności Wzgórze Gedymina. Ja tak tylko sprawdzałem te szczyty i informowałem ojca, co, gdzie i jak zdobędziemy :D
Obrazek

Kawałek trasy przez miasto, udało się zahaczyć Biedronkę i uzupełnić zapasy. Pomimo tego, że wciąż tak jakby byliśmy koło cywilizacji, to restauracji i sklepów było bardzo mało.
Obrazek

Słońce dawało popalić, widać to dobrze po polaryzacji. Takie miejsca jak Lisi Kamień raczej świeciło pustkami. Widoków tutaj nie było. Spokojne miejsce, żeby uciec od zgiełku miasta.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dobrze, że to było już ostatnie wzniesienie. Zrobiło się późne popołudnie. Weszliśmy sobie na wzgórze Gedymina. Ludzi już nie było zbyt dużo.
Wieża tutaj darmowa. Warto zaliczyć to miejsce.
Obrazek

Chciałbym pokazać coś innego, ale na horyzoncie wciąż pokazywała się nasza trasa od samego początku do końca.
Obrazek

Na dole Szczawno-Zdrój oraz Trójgarb, który całkiem się do nas zbliżył.
Obrazek

Obrazek

W Szczawnie byliśmy przed 20. Ludzi niby spacerowali, ale to miejsce tak średnio żyło. Nie było gdzie zjeść nic normalnego. Pochodziliśmy trochę i stwierdziłem, że zjemy w Żabce pizze, bo nigdy nie próbowałem. W smaku jak zwykła marketowa pizza, za cenę z kuponu za 17zł było warto.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najdłuższy dzień ukończony ponad 30km na szlaku. Jutro zakończenie. Trójgarb-Mniszek-Chełmiec. 3 Kroki do celu. Na ten dzień mieliśmy 28/38 szczytów. Aż się nie chciało wierzyć, że to tak szybko poszło.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
buba
Posty: 6983
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: buba » 2026-05-31, 22:48

Trafiliśmy na grupkę ludzi, która tu nocowała i akurat niektórzy brali sobie prysznic :D


Tam jest jakies zrodlo? Czy oni wniesli wodę specjalnie po to aby wziąć prysznic?

dlaczego jest to tak niezaniedbane.


Żeby buba się mogła cieszyć tym miejscem! :P

W Szczawnie byliśmy przed 20. Ludzi niby spacerowali, ale to miejsce tak średnio żyło.


A ja już myślałam, ze tylko nam się tak poszczęściło, że Szczawno przywitało nas pustkami!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"



na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Tępy dyszel
Posty: 3051
Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
Lokalizacja: Tychy

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Tępy dyszel » 2026-06-01, 16:37

To pierwsza relacja na forum, która mnie przekonała, że Góry Wałbrzyskie mogą i mają w sobie coś ciekawego. Do tej pory uznawałem je za kompletnie "bez wyrazu"
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1460
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: _laynn » 2026-06-01, 22:02

Sam zamek to taka większa kupa kamieni. Choć fajny widok z niego na Wałbrzyskie. Ale wody tam nie widziałem - za to niżej jest potok, jest mały wodospad - ja tam brałem zajebistą kąpiel :D
Zejście rzeczywiście strome, jak i podejście. Na Jałowiec podejście...och dobre było - z platformy fajne widoki.
Ja to bym już kończył 4 dzień :D a może piąty? ;)
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1870
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Coldman » 2026-06-01, 22:11

Tępy dyszel pisze:To pierwsza relacja na forum, która mnie przekonała, że Góry Wałbrzyskie mogą i mają w sobie coś ciekawego. Do tej pory uznawałem je za kompletnie "bez wyrazu"


Tak jakbym miał poszukać szlaku średnio-długodystansowego który warto przebyć by poznać Sudety to nie wiem czy ten nie byłby na pierwszym miejscu. Całkiem inny klimat.

buba pisze:
Trafiliśmy na grupkę ludzi, która tu nocowała i akurat niektórzy brali sobie prysznic :D


Tam jest jakies zrodlo? Czy oni wniesli wodę specjalnie po to aby wziąć prysznic?

dlaczego jest to tak niezaniedbane.


Żeby buba się mogła cieszyć tym miejscem! :P

W Szczawnie byliśmy przed 20. Ludzi niby spacerowali, ale to miejsce tak średnio żyło.


A ja już myślałam, ze tylko nam się tak poszczęściło, że Szczawno przywitało nas pustkami!


Oni specjalnie wodę wnieśli z tego co widziałem :D Mi też się zdarza specjalnie wnosić butelkę żeby się wykąpać :)
To już jest pora gdzie emeryci z sanatorium śpią :D


_laynn pisze:Sam zamek to taka większa kupa kamieni. Choć fajny widok z niego na Wałbrzyskie. Ale wody tam nie widziałem - za to niżej jest potok, jest mały wodospad - ja tam brałem zajebistą kąpiel :D
Zejście rzeczywiście strome, jak i podejście. Na Jałowiec podejście...och dobre było - z platformy fajne widoki.
Ja to bym już kończył 4 dzień :D a może piąty? ;)


Nie ma tragedii, bo chociaż są kamienie. Ja się dziwię, że mój ojciec dał radę bez żadnych kontuzji i obtarć :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1870
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Coldman » 2026-06-02, 23:01

Dzień 3
Rano na spokojnie śniadanie i wyjście. Mamy 3 Maj wszystko pozamykane. Najpierw przedzieramy się ulicami miasta to już ponad 2km, potem miejscowość Struga i dopiero w góry wchodzimy będąc już prawie na 4km. To była dobra rozgrzewka jak na początek.
Na zdjęciu droga, którą w pierwszy dzień przecinaliśmy autem i wspominałem, że tego 3 dnia tutaj będziemy.
Obrazek

Było jeszcze bardziej gorąco, aż już powoli nieprzyjemnie się zaczęło robić, tak słońce dawało.
Obrazek

Chełmiec całkiem blisko, ale co z tego jak będziemy na niego wchodzi od boku :D
Obrazek

Zaczęliśmy podejście na Węgielnik. Jak zwykle jak to na tym szlaku bywa, na początku dosyć ostro, byle dojść do pierwszego wierzchołka i znaleźć się choć chwilę na grani. Węgielnik i Modrzewiec to szczyty bez widokowe. Ludzi brak, chociaż zdarzyło się minąć ludzi z Wałbrzyskiej Drabiny, których widzieliśmy w Andrzejówce.
Obrazek

Trójgarb zaczął się powoli wyłaniać, byliśmy coraz bliżej niego. Cieszyłem się, bo byłem raz na nim i były zerowe widoki. Dzisiaj wiedziałem, że będzie całkiem inaczej.
Obrazek

Połączyliśmy się z grupą szlaków, to miejsce już dobrze znałem stąd już tylko mieliśmy chwilę na szczyt. Trójgarb na Wałbrzyskiej Drabinie leży w północno-zachodnim rogu. Więc to ważne miejsce na trasie.
Obrazek
Obrazek

Czas na widoczki!
To tak tutaj widzimy resztę dzisiejszego dnia. Króluje Chełmiec. Po prawej stronie od niego leży wyspa, gdy tylko o niej pomyślałem, to mi się źle robiło. Pamiętałem, że tam podejście mocno paliło :D Ta wyspa to Boreczna i Mniszek.
Za nią widać oczywiście Dzikowiec i całą dalszą bandę, która już jest dawno przez nas zdobyta :D
Obrazek

Góry Kaczawskie po środku charakterystyczny Połom, po lewo od niego Okole i Skopiec
Obrazek

Karkonosze w centrum
Obrazek

Zaczęliśmy luźniejszy etap szlaku. Zejście z Trójgarba początkowo zalesione zamieniło się w piękny szlak. Topka :D Na mniszka musieliśmy się wdrapać o prawej strony, więc jeszcze kawał drogi przed nami.
Obrazek

Piękna dróżka, tylko słońca paliło. A na słońcu się żmija wygrzewała. Chociaż nie wiem czy żywa była. Minęliśmy tablice, że chcą to miejsce zamienić w pole paneli słonecznych i zniszczyć naturalny krajobraz.
Obrazek

Obrazek

Kawałek ukojenia w lesie i trochę fajnego światła do zdjęć :D
Obrazek

Obrazek

Mniszek i Boreczna w całej okazałości. Piękny kawał wyspy. Jako, że o szlaku myślę, jako przejściu małych kroków do celu, także w głowie wyczekiwałem tego podejścia. U podnóża góry leżą Gorce, udało się tam odnaleźć otwarty sklep i uzupełnić zapasy.
Obrazek

Obrazek

Słońce paliło w szyję, a my z kroku na krok powoli podchodziliśmy, miejscami 33% nachylenia robiło swoje. Na szczęście to był niecały kilometr.
Obrazek

Widok z Borecznej
Obrazek

Na Mniszku gdy byłem ostatni raz stała obalona wieża. Teraz duża elegancka wiata, ławeczki i tablicę informacyjne. Kulturka się zrobiła. No to my znowu ostro w dół do przełęczy i znów pod górę, pod 34 górę. To ostatnie większe podejście na szlaku. Czułem, że koniec się zbliża, widząc coraz mniejszą liczbę metrów przewyższenia.
Obrazek

Myślałem, że na Chełmiec będzie wchodzić więcej ludzi, ale od naszej strony pustki. Miejscami było stromo, ale lepiej znieśliśmy to podejście. Raczej tutaj bez widoków. Doszliśmy pozaszlakowo do Małego Chełmca. Zdecydowanie najlepszą rzeczą w tym miejscu jest tabliczka.
Obrazek

Co do Chełmca nigdy nie miałem do niego miłych skojarzeń. Po pierwsze oszukany szczyt Korony Gór Polski, bo jest drugi. Przez to zazwyczaj jest oblegany, co jest minusem. Pamiętam również wieżę widokową, gdzie się wchodziło do niezadbanego budynku i ciasnym wejściem wchodziło na miejsce widokowe pośród anten nadawczych. Wszędzie znaki informujące o polu elektromagnetycznym. Teraz wchodzimy na szczyt, ludzi tak w miarę. Niechętnie zaglądam do budynku bazując na wspomnieniach, a tam odremontowane ładne pomieszczenie.
Za ladą stoi pan (odnaleziony https://www.facebook.com/jacek.pielich? ... A4MzY5MTg0) ojciec się go pyta czy można kawę, a on mu podaje kubeczek, kawę, cukier i czajnik z gotująca się wodą. Samoobsługa i opłata co łaska. Pogadaliśmy sporo o szlaku. Miło Pan Jacek wypytywał o szczegóły. Wejście na wieżę darmowę, tak jakby trochę ogarnięte to zostało. Oczywiście anteny nadal były. Fajnie było przeżyć pozytywne zaskoczenie.
Obrazek

Czas na widoki! Od prawej Dzikowiec, Stożek, Włostowa, Bukowiec. Velka Destna przebija się koło Włostowej w oddali.
Obrazek

Od prawej widać w oddali Grodziec, w centrum Trójgarb, po lewo Lubrza, Połom, Okole, Skopiec, Folwarczna.
Obrazek

Po prawo Stożek Wielki, w centrum Bukowiec, Waligóra, po lewo Turzyna, Jeleniec
Obrazek

Widok głównie na Wałbrzych
Obrazek

Obrazek

Schodzimy na dół. Co ciekawe na zejściu mamy jeszcze 3 szczyty do zaliczenia. Paluch z małą platformą widokową. Następnie Kopisko z ładną dróżką i ruinami wieży Bismarcka.
Obrazek
Obrazek

Przed nami pozostał ostatni szczyt, którego tabliczkę przez chwilę nawet szukaliśmy. Boża Góra tak na zakończenie przygody. Mały szczyt z widokiem na Chełmiec 38/38 zaliczone. Tak człowiek nie mógł uwierzyć, że tak szybko taką liczbę szczytów można zdobyć. Bardzo spoko formuła szlaku. Taka trochę inna niż ślepo podążanie za kolorami na drzewach :D Chociaż dobijało to, że zawsze trzeba było każdą górkę po drodze zdobyć.
Obrazek

Ostatnia prosta :D
Obrazek

Podsumowanie:
3 dni
82.2 km pieszo
4076m podejścia
38/38 szczytów

Myślę, że jest to jedna z wizytówek Sudetów. Jak ktoś szuka górskich wrażeń to zapraszam :D Dłuższe szlaki w Sudetach mi się nie zdarzają, tu się skusiłem i było spoko. Ojcu również się podobało. Nie spodziewałem się, że będzie tutaj aż tak widokowo. Wokół szlaku działa społeczność na grupce FB. Można uzyskać weryfikację i odznakę. Zaczynasz i kończysz jak ci wygodnie, trasę możesz ustalić po swojemu. Pomimo bliskości cywilizacji można odnaleźć tutaj spokój.
Co dalej w Sudetach? Kusi mnie jeszcze pewien znakowany szlak, również związany z Wałbrzychem :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1460
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: _laynn » 2026-06-03, 07:36

Graty za przejście!

Zejście z Trójgarba początkowo zalesione zamieniło się w piękny szlak. Topka

Ooo pięknie!

Widziałem parę relacji z przejścia, czytałem też o nich ale Twoja to jedna z ciekawszych - piszesz coraz fajniej, pióro/klawiatura Cię niesie :)
:brawo
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 1870
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: Coldman » 2026-06-03, 11:20

Eeeeee właśnie wkurzam się na to, że pisze relacje zbyt późno i jestem wypłukany z emocji. Staram się pisać notatki na szlaku, ale różnie z tym bywa.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6789
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Drabina Wałbrzyska - Majówka 2026

Postautor: sprocket73 » 2026-06-03, 11:39

Ale nabudowali tam tych wież. To chyba takie "czeskie klimaty". Ostatnio mignął mi jakiś artykuł, że Czachy przepaliły spora część unijnych dotacji na podejrzanie drogie wieże widokowe w każdej dziurze ;)

Lubię takie dokładne przeoranie jakiejś okolicy. Człowiek od razu staje się ekspertem w temacie ;)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości