Mnie się przypomniał czeski zwyczaj stosowany w knajpach.
Kelnerka przynosi następne piwo, jak widzi , że dopijasz, i tak w kółko dopóki nie dasz znać, że już nie chcesz
A mnie się nigdy coś takiego w czeskiej knajpie nie zdarzyło, zawsze pytają.
Nigdy się nie zdarzyło, bo Pudel zawsze zamawia kolejne zanim kelner zdąży przynieść
