Nuki przeraża wszystkich!
Re: Nuki przeraża wszystkich!
No, elegancko wykorzystana pogoda. Nuki się wyrobił!
- sprocket73
- Posty: 6935
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Pojechaliśmy w Beskid Makowski, zobaczyć coś czego jeszcze nie widzieliśmy - czyli świeżość.
Parkujemy w Skomielnej Czarnej pod kościołem i ruszamy zielonym szlakiem w stronę Kotonia.

Pogoda lux, ale kolorków skromnie. Spodziewałem się więcej.

Nie ma co marudzić, wędrujemy, oglądamy kapliczki.

Porzucamy szlak i zdobywamy Fuckową Górę. Ukochana od razu robi relację na swoje media społecznościowe.

Piękna nazwa, taka europejska, nowoczesna... a jednocześnie z pewnością staropolska historyczna. To my uczyliśmy Anglików angielskiego!

Idziemy dalej, a słoneczko grzeje. Jest cieplej niż się spodziewałem.

Ku radości Ukochanej schodzimy ładnymi łączkami do przysiółka Zięby.

Bargłowa - mamy plan tam dzisiaj być.

Przechodzimy dolinę i znowu w idziemy górę.

Na ostatnim planie Koskowa Góra.

Napieramy łączkami.

Na ostatnim planie Kotoń.

Wyłania się Zębalowa.

Przechodzimy przez Groń.

I znowu w dół, a potem znowu w górę na Magurkę.

Daniel z hodowli. Nuki miał dylemat czy gonić, czy nie, bo hodowlanych już nie goni.

Na pieńka wskoczył bez dylematów.

Widok na Policę.

A tu w drugą stronę.

Zgodnie z planem wracamy przez Bargłową. Dzień już krótki.

Wycieczka też krotka, schodzimy do Skomielnej.

Niby było rozczarowanie słabymi kolorkami, ale z drugiej strony bardzo przyjemna wycieczka
Parkujemy w Skomielnej Czarnej pod kościołem i ruszamy zielonym szlakiem w stronę Kotonia.
Pogoda lux, ale kolorków skromnie. Spodziewałem się więcej.
Nie ma co marudzić, wędrujemy, oglądamy kapliczki.
Porzucamy szlak i zdobywamy Fuckową Górę. Ukochana od razu robi relację na swoje media społecznościowe.
Piękna nazwa, taka europejska, nowoczesna... a jednocześnie z pewnością staropolska historyczna. To my uczyliśmy Anglików angielskiego!
Idziemy dalej, a słoneczko grzeje. Jest cieplej niż się spodziewałem.
Ku radości Ukochanej schodzimy ładnymi łączkami do przysiółka Zięby.
Bargłowa - mamy plan tam dzisiaj być.
Przechodzimy dolinę i znowu w idziemy górę.
Na ostatnim planie Koskowa Góra.
Napieramy łączkami.
Na ostatnim planie Kotoń.
Wyłania się Zębalowa.
Przechodzimy przez Groń.
I znowu w dół, a potem znowu w górę na Magurkę.
Daniel z hodowli. Nuki miał dylemat czy gonić, czy nie, bo hodowlanych już nie goni.
Na pieńka wskoczył bez dylematów.
Widok na Policę.
A tu w drugą stronę.
Zgodnie z planem wracamy przez Bargłową. Dzień już krótki.
Wycieczka też krotka, schodzimy do Skomielnej.
Niby było rozczarowanie słabymi kolorkami, ale z drugiej strony bardzo przyjemna wycieczka
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Z kolorami skromnie,ale pogoda wynagrodziła.Kolejne dla mnie tereny do przejechania
.
Re: Nuki przeraża wszystkich!
sprocket73 pisze:Pojechaliśmy w Beskid Makowski, zobaczyć coś czego jeszcze nie widzieliśmy - czyli świeżość.
I jak? Bo odpowiedzi nie ma!
- sprocket73
- Posty: 6935
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
- Tępy dyszel
- Posty: 3158
- Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
- Lokalizacja: Tychy
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Do południa marne kolorki, potem już lepsze
Ogólnie może być.
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Pomnikowe ujęcie.
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- sprocket73
- Posty: 6935
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nuki przeraża wszystkich!
W ramach badań naukowych nad kolorkami wybraliśmy się w Beskid Śląski.
Startujemy w Wiśle Jaworniku i idziemy bocznym grzbietem w kierunku Czantorii. W powietrzu wiszą permanentne rzadkie mgiełki. Kororki słabe.

Nowa wizytówka Wisły - wieża na Skolnitym. W dziwnym miejscu powstała, poniżej mało znaczącego szczytu. Więc jaki cel?

No nic, my sobie idziemy i cieszymy się ładnym dniem. Nuki, który na ostatniej wycieczce zachowywał się idealnie, teraz miał gorszy dzień i postanowił zjeść krowy, a jak chciałem go skarcić to mnie ugryzł mocno. Ukochana była bardzo zadowolona, że nie jest jedyna pogryziona w rodzinie

Po dojściu do granicy skręcamy w stronę Soszowa. W lesie nieprzyzwoicie zielono. To jest Skandal!

Nuki w roli wiewióra. Śmiesznie wygląda, wielki łeb, włochate łapy... karykatura psa. Nie dziwię się, że nikt go nie chciał

Z Małego Soszowa schodzimy na czeską stronę. Tutak zabudowania też podchodzą wysoko.

Klimatyczna droga dojazdowa do przysiółka.

Przechodzimy dolinę i wychodzimy bocznym grzbietem na Soszów Wielki. Widok na Czantorię.

Tutaj też w lesie całkiem zielono.

Dopiero na Soszowie pojawiają się kolorki.

Szczytujemy. Widok na Baranią Górę.

Po drugiej stronie grzbietu jest lepiej z kolorkami.

Idziemy na Wierch Skolnity.

Widoczki po drodze.

Nuki usiłuje rozpracować jak się chodzi po drabinie.

Łąki szczytowe na Skolnitym.

A potem schodzimy do wieży i całego zooparku z nią związanego.

Dajemy się porwać kiczowi... dla zdjęć dla lajków.

Podobają nam się drewniane rzeźby.

Jest ich sporo. Postacie z filmów, bajek, historii.

Na wieżę nie idziemy. Bilet wstępu 99 zł od osoby i zakaz piesków. Taka atrakcja jest dla mnie trochę niezrozumiała, ale mam świadomość, że to właśnie tego pragnie większość, a ja jestem w mniejszości.

Na koniec schodzimy do Wisły w promieniach zachodzącego słońca.

Podsumowanie badań naukowych o kolorkach: Gdzie te kolorki???
Startujemy w Wiśle Jaworniku i idziemy bocznym grzbietem w kierunku Czantorii. W powietrzu wiszą permanentne rzadkie mgiełki. Kororki słabe.
Nowa wizytówka Wisły - wieża na Skolnitym. W dziwnym miejscu powstała, poniżej mało znaczącego szczytu. Więc jaki cel?
No nic, my sobie idziemy i cieszymy się ładnym dniem. Nuki, który na ostatniej wycieczce zachowywał się idealnie, teraz miał gorszy dzień i postanowił zjeść krowy, a jak chciałem go skarcić to mnie ugryzł mocno. Ukochana była bardzo zadowolona, że nie jest jedyna pogryziona w rodzinie
Po dojściu do granicy skręcamy w stronę Soszowa. W lesie nieprzyzwoicie zielono. To jest Skandal!
Nuki w roli wiewióra. Śmiesznie wygląda, wielki łeb, włochate łapy... karykatura psa. Nie dziwię się, że nikt go nie chciał
Z Małego Soszowa schodzimy na czeską stronę. Tutak zabudowania też podchodzą wysoko.
Klimatyczna droga dojazdowa do przysiółka.
Przechodzimy dolinę i wychodzimy bocznym grzbietem na Soszów Wielki. Widok na Czantorię.
Tutaj też w lesie całkiem zielono.
Dopiero na Soszowie pojawiają się kolorki.
Szczytujemy. Widok na Baranią Górę.
Po drugiej stronie grzbietu jest lepiej z kolorkami.
Idziemy na Wierch Skolnity.
Widoczki po drodze.
Nuki usiłuje rozpracować jak się chodzi po drabinie.
Łąki szczytowe na Skolnitym.
A potem schodzimy do wieży i całego zooparku z nią związanego.
Dajemy się porwać kiczowi... dla zdjęć dla lajków.
Podobają nam się drewniane rzeźby.
Jest ich sporo. Postacie z filmów, bajek, historii.
Na wieżę nie idziemy. Bilet wstępu 99 zł od osoby i zakaz piesków. Taka atrakcja jest dla mnie trochę niezrozumiała, ale mam świadomość, że to właśnie tego pragnie większość, a ja jestem w mniejszości.
Na koniec schodzimy do Wisły w promieniach zachodzącego słońca.
Podsumowanie badań naukowych o kolorkach: Gdzie te kolorki???
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości
