Nuki przeraża wszystkich!
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Mało zdjęć psa, musi być przerażający
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
- sprocket73
- Posty: 6935
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Bardzo lubię te tereny .Mało podejść,przestrzennie widokowo.Może pogoda wytrzyma to jeszcze też tam wyskoczę w tym miesiącu.Na razie muszę popracować
.
Re: Nuki przeraża wszystkich!
O rany, ale widokowa trasa!
Re: Nuki przeraża wszystkich!
marekw pisze:Bardzo lubię te tereny .Mało podejść,przestrzennie widokowo.Może pogoda wytrzyma to jeszcze też tam wyskoczę w tym miesiącu.Na razie muszę popracować.
Idealne na rower.
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Re: Nuki przeraża wszystkich!
A sesja rozwodowa ?
Decyzją administracji Dobromił otrzymał nagany :
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
- za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum
- za niecytowanie w postach wypowiedzi, do których się odnosi
- za relację przypisaną do niewłaściwego działu
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Sebastian pisze:marekw pisze:Bardzo lubię te tereny .Mało podejść,przestrzennie widokowo.Może pogoda wytrzyma to jeszcze też tam wyskoczę w tym miesiącu.Na razie muszę popracować.
Idealne na rower.
Ja tam już Sebastian jeździłem,ale nie odmówię sobie tej przyjemności ponownie.
- sprocket73
- Posty: 6935
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Dobromił pisze:A sesja rozwodowa ?
Sesje rozwodowe robi się z kochankami.
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Nuki przeraża wszystkich!
sprocket73 pisze:Dobromił pisze:A sesja rozwodowa ?
Sesje rozwodowe robi się z kochankami.
Ale dobrze wiemy, że nie masz, więc ten wątek można uważać za zamknięty.
Ostatnio zmieniony 2026-10-11, 14:07 przez maurycy, łącznie zmieniany 1 raz.
- sprocket73
- Posty: 6935
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Czy można znaleźć świeżość w klasycznych miejscach Beskidu Żywieckiego? Oczywiście 
Jedziemy do Sopotni, parkujemy przy leśniczówce i idziemy na Romankę.
Gdzie tu świeżość? Będzie
Początkowo idziemy wygodną drogą wśród domów...

...ale bardzo szybko zmienia się ona w starą drogę zwózkową...

...a po chwili drogi brak.

Nukiemu się podoba.

Ukochana również zadowolona

Potem kombinujemy, przecinamy szerokie stokówki, nabieramy wysokości. Fajne takich chodzenie, bo nudy nie ma i człowiek nie myśli o stromym podejściu, tylko cieszy się, że jest jakakolwiek droga

Wycinki sięgają wysoko, ale nie na samą górę. Przychodzi zmierzyć się z chaszczowaniem. W wysokich jagodzinach idzie się prawie jak w kosówkach. Romanka stawia poprzeczkę wysoko.

Chaszcze ciągną się długo. W końcu pojawiają się polanki i Ukochana radośnie pada z wyczerpania jak tylko objawia się kępka trawek, na których można paść.

Odpoczywamy dłuższą chwilę, spodziewam się, że szlak już blisko, ale jest obawa, że może wcale nie. Ruszamy i okazuje się, że w końcu dochodzimy do szlaku grzbietowego.

Szczytujemy na Majcherkowej. Romanka jest tuż obok.

Kiedyś... ponad 20 lat temu, Romanka była moim ulubionym szczytem. Rozległe widoki, pojedyncze uschnięte drzewa. To już przeszłość, okolice szczytowe całkiem już zarosły. Jednak nie marudzę, w jesiennych kolorach prezentują się ciekawie.

Za to niżej, gdzie jeszcze niedawno był las... zrobiło się mocno widokowo

Miejscówka do zdjęć dla religijnych piesków.

Hala Pawlusia.

Nuki zaczyna podziwiać widoki.

Idziemy na szczyt Rysianki z pominięciem schroniska.

Wskoczył samodzielnie, dzielny piesek.

Szczyt Rysianki. Coraz więcej dociera tu ludzi, ale jakoś nie są zainteresowani widokami, tylko szukają tabliczki szczytowej, żeby zrobić sobie z nią zdjęcie. Najlepsze było jak po łączkach chodziła parka ze smartfonem z nawigacją i chłopaczek wpatrzony w ekran mówił, za 50 metrów w prawo, a teraz 20 metrów w przód powinien być szczyt. Prawie nas zdeptali, bo siedzieliśmy na ich trasie.

Idziemy drogą grzbietową w stronę Lipowskiego Wierchu. Las masowo wymiera, może będzie tu za parę lat tak jak kiedyś było na Romance.

Młaki.

Materac z mchów.

Wychodzimy przy Hali Lipowskiej. Nuki rusza na przerażający żer kabanosów. Dawno już nikogo nie ugryzł.

Hala Rysianka.


Idziemy czerwonym szlakiem w kierunku Pilska, przed Trzema Kopcami robi się bardzo kolorowo. Musiały tu być przymrozki.

Specjalnie dla Dobromiła.

Nowy rekord wysokości pieńka (ze wspomaganiem).

Cudowne kolorki.

Schodzimy bezszlakowo z Marszałkowej przez Halę Marszałkową.

Z widokami na Romankę, gdzie tak dzielnie walczyliśmy.

Schodzimy na sam dół wygodną drogą.

Jak widać nawet w klasycznych miejscach wciąż można znaleźć świeżość
Jedziemy do Sopotni, parkujemy przy leśniczówce i idziemy na Romankę.
Gdzie tu świeżość? Będzie
Początkowo idziemy wygodną drogą wśród domów...
...ale bardzo szybko zmienia się ona w starą drogę zwózkową...
...a po chwili drogi brak.
Nukiemu się podoba.
Ukochana również zadowolona
Potem kombinujemy, przecinamy szerokie stokówki, nabieramy wysokości. Fajne takich chodzenie, bo nudy nie ma i człowiek nie myśli o stromym podejściu, tylko cieszy się, że jest jakakolwiek droga
Wycinki sięgają wysoko, ale nie na samą górę. Przychodzi zmierzyć się z chaszczowaniem. W wysokich jagodzinach idzie się prawie jak w kosówkach. Romanka stawia poprzeczkę wysoko.
Chaszcze ciągną się długo. W końcu pojawiają się polanki i Ukochana radośnie pada z wyczerpania jak tylko objawia się kępka trawek, na których można paść.
Odpoczywamy dłuższą chwilę, spodziewam się, że szlak już blisko, ale jest obawa, że może wcale nie. Ruszamy i okazuje się, że w końcu dochodzimy do szlaku grzbietowego.
Szczytujemy na Majcherkowej. Romanka jest tuż obok.
Kiedyś... ponad 20 lat temu, Romanka była moim ulubionym szczytem. Rozległe widoki, pojedyncze uschnięte drzewa. To już przeszłość, okolice szczytowe całkiem już zarosły. Jednak nie marudzę, w jesiennych kolorach prezentują się ciekawie.
Za to niżej, gdzie jeszcze niedawno był las... zrobiło się mocno widokowo
Miejscówka do zdjęć dla religijnych piesków.
Hala Pawlusia.
Nuki zaczyna podziwiać widoki.
Idziemy na szczyt Rysianki z pominięciem schroniska.
Wskoczył samodzielnie, dzielny piesek.
Szczyt Rysianki. Coraz więcej dociera tu ludzi, ale jakoś nie są zainteresowani widokami, tylko szukają tabliczki szczytowej, żeby zrobić sobie z nią zdjęcie. Najlepsze było jak po łączkach chodziła parka ze smartfonem z nawigacją i chłopaczek wpatrzony w ekran mówił, za 50 metrów w prawo, a teraz 20 metrów w przód powinien być szczyt. Prawie nas zdeptali, bo siedzieliśmy na ich trasie.
Idziemy drogą grzbietową w stronę Lipowskiego Wierchu. Las masowo wymiera, może będzie tu za parę lat tak jak kiedyś było na Romance.
Młaki.
Materac z mchów.
Wychodzimy przy Hali Lipowskiej. Nuki rusza na przerażający żer kabanosów. Dawno już nikogo nie ugryzł.
Hala Rysianka.
Idziemy czerwonym szlakiem w kierunku Pilska, przed Trzema Kopcami robi się bardzo kolorowo. Musiały tu być przymrozki.
Specjalnie dla Dobromiła.
Nowy rekord wysokości pieńka (ze wspomaganiem).
Cudowne kolorki.
Schodzimy bezszlakowo z Marszałkowej przez Halę Marszałkową.
Z widokami na Romankę, gdzie tak dzielnie walczyliśmy.
Schodzimy na sam dół wygodną drogą.
Jak widać nawet w klasycznych miejscach wciąż można znaleźć świeżość
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
- Tępy dyszel
- Posty: 3158
- Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
- Lokalizacja: Tychy
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Bardzo ciekawy alternatywny wariant. Dla mnie jednak Romanka niezmiennie jest ulubionym miejscem. A szczególnie mała Hala Majcherkowa. Z persektywy piechura wydaje się to miejsce z krzyżem ciut wyższe od samej Romanki.
P.s. Przejście ze szczytu Rysianki grzebietem na Lipowską nadal podmokłe ? Próbowałem przejść w czerwcu ale odpuściłem.
P.s. Przejście ze szczytu Rysianki grzebietem na Lipowską nadal podmokłe ? Próbowałem przejść w czerwcu ale odpuściłem.
- sprocket73
- Posty: 6935
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Tępy dyszel pisze:Przejście ze szczytu Rysianki grzebietem na Lipowską nadal podmokłe ? Próbowałem przejść w czerwcu ale odpuściłem.
Podmokłe, ale dało radę w półbutach.
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Nuki przeraża wszystkich!
sprocket73 pisze:Szczyt Rysianki. Coraz więcej dociera tu ludzi, ale jakoś nie są zainteresowani widokami, tylko szukają tabliczki szczytowej, żeby zrobić sobie z nią zdjęcie.
Powinna być jeszcze skrzyneczka z pieczątką. Bez pieczątki się nie liczy.
sprocket73 pisze:Idziemy drogą grzbietową w stronę Lipowskiego Wierchu. Las masowo wymiera, może będzie tu za parę lat tak jak kiedyś było na Romance.
Dożyjemy tej chwili?
A w ogóle to och, ach, mityczne pozaszlaki, mityczna świeżość i mityczne cudowne kolorki, ale ja cały czas czekam na relację z Gdańska
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
- sprocket73
- Posty: 6935
- Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
- Kontakt:
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Korzystając z pogody znowu wybieramy się w Beskid Żywiecki. Jazda idzie bardzo sprawnie nową S1. Lokalnymi drogami przez Rycerki też nie zamulam, nawet wyprzedzam nieoznakowany radiowóz grupy speed 
Parkujemy przy żółtym szlaku, ale idziemy bezszlakowo na Halę na Małej Raczy. Tym razem bez chaszczowania, przyjemną drogą.

Z widokami na Praszywkę Wielką.

Z pieńkami.

Oraz z kolorkami.

Szybko zeszło i już jesteśmy na hali.

Przy chatce wypoczywamy.

Bardzo fajnie położona chatka.

Ruszamy dalej.

Jeszcze jeden widok na halę.

Dochodzimy do szlaku. Nowa czerwona ławeczka. Porządna, ale całkiem zwykła, więc tabliczka że to z dotacji trochę dziwi. Ciekawe ile kosztowała, czy ktoś przy okazji postawił sobie chałupę?

Porzucamy szlak i idziemy na Małą Raczę.

Jesień w pełni.

Dalej idziemy granicą, zamiast szlakiem.

Pokonujemy kolejne szczyty i przełęcze.

Odpoczywamy. Nuki ma ciężki tydzień, 5-ta wycieczka, ale trzeba pogodę wykorzystać na maxa

Niektóre fragmenty nieco otwarte.

Inne całkiem bez widoków.

Będoszka Mała i Wielka.

Docieramy na Przegibek.

Ładnie odświeżyli schronisko.

Jeszcze tylko Bedoszka.

Szczytujemy.

Schodzimy sobie bezszlakowo do Rycerki.

Drogami po wycinkach.

Lubię takie klimaty zarastających dróg.

Niżej las jeszcze stoi.

Taka to była wycieczka
Parkujemy przy żółtym szlaku, ale idziemy bezszlakowo na Halę na Małej Raczy. Tym razem bez chaszczowania, przyjemną drogą.
Z widokami na Praszywkę Wielką.
Z pieńkami.
Oraz z kolorkami.
Szybko zeszło i już jesteśmy na hali.
Przy chatce wypoczywamy.
Bardzo fajnie położona chatka.
Ruszamy dalej.
Jeszcze jeden widok na halę.
Dochodzimy do szlaku. Nowa czerwona ławeczka. Porządna, ale całkiem zwykła, więc tabliczka że to z dotacji trochę dziwi. Ciekawe ile kosztowała, czy ktoś przy okazji postawił sobie chałupę?
Porzucamy szlak i idziemy na Małą Raczę.
Jesień w pełni.
Dalej idziemy granicą, zamiast szlakiem.
Pokonujemy kolejne szczyty i przełęcze.
Odpoczywamy. Nuki ma ciężki tydzień, 5-ta wycieczka, ale trzeba pogodę wykorzystać na maxa
Niektóre fragmenty nieco otwarte.
Inne całkiem bez widoków.
Będoszka Mała i Wielka.
Docieramy na Przegibek.
Ładnie odświeżyli schronisko.
Jeszcze tylko Bedoszka.
Szczytujemy.
Schodzimy sobie bezszlakowo do Rycerki.
Drogami po wycinkach.
Lubię takie klimaty zarastających dróg.
Niżej las jeszcze stoi.
Taka to była wycieczka
SPROCKET
viewtopic.php?f=17&t=1876
viewtopic.php?f=17&t=1876
Re: Nuki przeraża wszystkich!
Bardzo fajna ta chatka. Spalismy w niej w sierpniu 
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"
na wiecznych wagarach od życia..
na wiecznych wagarach od życia..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości
