Mgiełki całkiem przyjemne - szkoda tylko ze tyle sie trzeba nałazić po tym białym paskudztwie żeby je zobaczyć

Idziemy pod Metysówkę
Zawsze jak widzę tą chatę to mi żal, że nie przyjechałam tam kilka lat wcześniej i nie udało się załapać na nocleg.
a paniusia, która się do nas dosiadła, "zwraca" nam uwagę, że po sobie trzeba sprzątać. Kuźwa nie zdążyłem położyć plecaka obok ławki pod słup a ta się już piekli. Odpowiadamy, że spokojnie - zawsze po sobie sprzątamy. Co za babsko!
Na Turbaczu to jest chyba jakas wylęgarnia takich paniuś. Do mnie w tym roku jakaś się rzucała, że piorę koszulkę w umywalce, a przecież wisi kartka, że nie wolno myć butów.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"
na wiecznych wagarach od życia..