Sport

Tutaj znajdziecie tematy nie związane z górami, coś o muzyce, filmach, sporcie, polityce i czymkolwiek innym...
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6868
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Sport

Postautor: sprocket73 » 2026-08-03, 16:50

Sebastian pisze:
Tępy dyszel pisze:Mnie osobiście nie przekonuje żaden sport zespołowy w którym nie ma bezpośredniego kontaktu z przeciwnikiem.

A kobieca siatkówka plażowa?

Juniorek młodszych...
Awatar użytkownika
Tępy dyszel
Posty: 3122
Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
Lokalizacja: Tychy

Re: Sport

Postautor: Tępy dyszel » 2026-08-03, 17:19

Mogą być damskie pełnoletnie ale nie senioralne zawody trekkingowe we wchodzeniu pod górę w legginsach oczywiście.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1599
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Sport

Postautor: _laynn » 2026-08-03, 18:23

Tępy dyszel pisze:Są.
Fakty są takie, że piłka nożna to sport nr 1 w conajmniej kilkudziesięciu krajach. A siatkówka brana na poważnie może w 10.
To czyni różnicę, marketingową a zatem i finansową. Ze wszelkimi tego rodzajami następstwami.

Mnie osobiście nie przekonuje żaden sport zespołowy w którym nie ma bezpośredniego kontaktu z przeciwnikiem.

Ale zaangażowanie siatkarzy jest 200% większe od piłkarzy.

Tępy dyszel pisze:Ja polecam hokej, ale tylko NHL. A zobaczyć na żywo hokej w Montrealu czy w debrach NY Rangers&NY Islanders-sztos.
Żadna transmisja TV tego nie odda.

Nie musi być NHL - byłem raz na Zagłębiu i kurcze, o ile mnie hokej w ogóle nie przekonuje, to na żywo robi to duuuużo lepsze wrażenie.
A hokeja bliżej od NHL masz u siebie, w Kato czy w Sosnowcu.
Awatar użytkownika
Tępy dyszel
Posty: 3122
Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
Lokalizacja: Tychy

Re: Sport

Postautor: Tępy dyszel » 2026-08-03, 18:52

Mam jakieś 4 minuty pieszo aby w stosownym czasie oglądać na lodowisku europejską ligę mistrzów.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1599
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Sport

Postautor: _laynn » 2026-08-05, 10:39

No to warto chodzić - ja mam trochę dłużej, choć zarówno nowy stadion jak i lodowisko jest u mnie na osiedlu.
Awatar użytkownika
sokół
Posty: 12222
Rejestracja: 2013-07-06, 09:41
Lokalizacja: Bytom

Re: Sport

Postautor: sokół » 2026-08-05, 14:35

A tam, ja teraz jestem mocno związany ze sportem i codziennie widzę wszystko od kuchni. I troszkę mi sie zmienił punkt widzenia.

Ale to jeszcze nic, zdradzę wam, jaki jest świat mały.
Do akademii PB przytransferowali ostatnio piłkarza młodego.
Z Górala Żywiec.

Nazywa się Stasiu Dziki. No nie uwierzylibyście, jakie to wszystko fajne i przypadkowe zarazem, oglądac młodego w relacjach u Piotrka, a potem spotkać na żywo w korytarzu i porozmawiać.

Z Dzikim tez - przez tyle lat siedzielismy razem na forach górskich, ale skrzyżować się nigdy nie skrzyzowaliśmy. No i spotkamy się lada dzień, na stadionie.
Handemour
Posty: 3
Rejestracja: 2025-04-22, 02:10

Re: Sport

Postautor: Handemour » 2026-08-18, 12:31

Też bym ich nie skreślał, ale z tym „przerżnięciem” niestety coś może być na rzeczy Ostatnio zdecydowanie brakuje tej regularności, którą mieliśmy w najlepszych momentach.

Z drugiej strony nie powiedziałbym, że jesteśmy siatkarskimi przeciętniakami. Raczej drużyną, która potrafi wygrać z każdym, ale równie dobrze potrafi skomplikować sobie mecz z teoretycznie słabszym rywalem. I właśnie te wieczne 3:2 chyba najlepiej to pokazują. ;)
Życie jest jak dobra gra – czasem trzeba zaryzykować. Interesuję się majsterkowaniem, nowoczesnymi technologiami, a wolne chwile umilam sobie.... <<<< spam usunięty >>>>
Awatar użytkownika
Tępy dyszel
Posty: 3122
Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
Lokalizacja: Tychy

Re: Sport

Postautor: Tępy dyszel » 2026-08-18, 16:37

Kolejny spamer.
Agre2002
Posty: 1
Rejestracja: 2026-09-04, 17:43

Re: Sport

Postautor: Agre2002 » 2026-09-04, 17:45

_laynn pisze:
Pudelek pisze:Posiadanie i ładna gra nie wygrywa mundiali, ale strzelone bramki. A ich ilość wystarczyła, żeby Argentyna doszła do finału. Sam finał był nudny na tyle, że na dogrywce zasnąłem i obudziłem się już po bramce. Hiszpanie też mnie tutaj zawiedli, nie pokazali nic mistrzowskiego, choć rzeczywiście mieli ogromną przewagę. No ale gdyby nie ten jeden gol, to równie dobrze Argentyna mogłaby wygrać MŚ w karnych (marzenie Tomaszewskiego).

Owszem posiadaniem piłki nie wygrywa się meczów - tu trzeba strzelać gole i ich nie tracić. Ile strzałów oddała Argentyna w 90minutach? I nie chodzi o kopanie przeciwnika - tu Argentyńczycy osiągnęli poziom mistrzowski.
Ile strzelał Messi do 90 minuty? 0 - słownie zero. Za to pięknie go młodzi Hiszpanie ogrywali. A i miał jedno bardzo fajne zachowanie - jak próbował sędziego namówić na czerwoną kartkę bo Cucurella powiedział coś zasłaniając usta. Postawa najlepszego zawodnika mistrzostw.
Ile goli do finału straciła Argentyna? A ile Hiszpania? :D
Ponoć gra się jak przeciwnik pozwala. To co pograła Argentyna? Co pograł Messi? Za to Hiszpania nie pękła jak Anglicy, nie kopała jak Argentyńczycy, a że nie strzelali gola za golem? Strzelili jednego więcej.

Choć nie - przyznam w jednym jest mistrzem. Mistrz człapania przez dziewięćdziesiąt minut.

Pudelek pisze:Nie wiem kto jest w tej chwili najlepszym piłkarzem świata ani kto był, ale nigdy bym chyba takiej osoby nie wskazał, bo jednak noga to gra typowo drużynowa. Niewątpliwie jednak Messi był na tych MŚ jednym z najlepszych piłkarzy i finał tego nie zmieni.

Był jednym z najlepszych strzelców. Może z Rep. Zielonego Przylądka, z Anglią miał dwa podania - przy drugim golu rzeczywiście piękne podanie, ale w finale nie zagrał nic. Ok w 115 minucie zaczął grać.
Znalazłem taki ranking:
https://sport.tvp.pl/94390253/ms-2026-k ... ne-od-fifa

i tu Messi jest najbardziej kreatywnym piłkarzem (po półfinałach). Ze słabymi drużynami. Ok niech Ci będzie :D
(Choć nawet bramkarz Martinez miał więcej kontaktów z piłką...)

Święta prawda z tym człapaniem, bo momentami w fazie pucharowej to aż w oczy szczypało, jak reszta drużyny zapierdzielała w pressingu, a on spacerował wokół koła środkowego, czekając na podanie. Wiadomo, że wizja i przegląd pola ma kosmiczne, ale robienie z niego bóstwa za te mistrzostwa to lekka przesada, zwłaszcza gdy w najważniejszym meczu turnieju przez ponad sto minut praktycznie go nie było na boisku.

Hiszpania po prostu zjadła ich taktyką, kulturą gry i wybieganiem, a statystyki i defensywa mówią same za siebie. Argentyńczycy bazowali na wyrwaniu wyniku pazurami, stałych fragmentach i chaosie, podczas gdy Hiszpanie grali w piłkę. A co do symulacji i płakania do sędziego – klassiker w jego wykonaniu, gdy tylko nie idzie po ich myśli. Tytuł króla statystyk ze słabszymi rywalami w grupie czy wczesnych rundach fajnie wygląda w CV, ale w finale weryfikacja była brutalna. Zresztą, czasem po takim meczu pełnym frustracji człowiek woli odpalić coś prostego na luzie, jak chicken road casino game, żeby chociaż tam spróbować uciec z fartem i nie denerwować się na sędziów czy gwiazdeczki.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości