Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Trzy Kopce i Stary Groń, czyli góra dół, góra dół

Autor Wiadomość
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9484
Wysłany: 2022-12-29, 15:26   Trzy Kopce i Stary Groń, czyli góra dół, góra dół

Dzień dobry.

Rok zaczęliśmy z Izą na Starym Groniu, to pomyślałem że jeżeli miałaby to być ostatnia wycieczka w tym roku, to zakończę ją tam gdzie zaczęliśmy .
Brenna Leśnica i dwa żółte szalki, jeden zaprowadzi nas na Madziówke i dalej na Stary Groń, a drugi tuż pod Orłową i dalej w stronę Trzech Kopców Wiślańskich.
I właśnie dzięki tym dwóm żółtym nitką powstał plan na tą trasę, ponieważ nie szedłem żadnym z nich, a jak człowiek chodzi wielokrotnie w te same miejsca, to później kombinuję żeby coś urozmaicić, zmienić.
Pogoda miała być ładna, więc z takim nastawieniem wyruszyłem na szlak dopiero o 9.00
Według wyliczeń z powrotem przy samochodzie powinienem być tuż przed zachodem słońca.
Samochód zostawiamy na parkingu pod szkołą i ruszam w nieznane tereny, tuż przy drodze straszy stara rozlatująca się chata, mijam ją i wchodzę w las , bagno na szlaku okrutne, dobrze że jeszcze trochę zmarznięte, to da się jakoś przejść, doszedłem do potoku i problem jak go przejść, bo za szeroki, a nurt spory.
Całe szczęście kawałek wyżej w potok został rzucony wielki głaz, razem z powalonymi drzewami daje dobry wariant przejścia na drugi brzeg.
Kawałek dalej znajduje kolorowy kamyk, jest na nim info "#kamyczki", od razu przyłączam się do zabawy na FB.
Mijam ścieżki które skróciły by moją trasę, ale skoro nie szedłem tym żółtym, to muszę iść jak zaplanowałem. W koło raczej jesień, albo przedwiośnie, aż tu nagle jak z pod ziemi jebut, pełno śniegu!
Na skraju polany, tuż przy ruinie starej bacówki pasą się dwie sarny, uciekają dopiero po dłuższej chwili, więc zdążyłem zrobić foto.
Zaczął się śnieg i zaczęły się widoki, nie ma liści więc całkiem dobrze wszystko widać

Idę wąską ścieżką na której co chwilę leży jakaś powalona choinka, która poddała się ciężkiemu śniegu i padła, po drodze było kilka takich przepraw przez połamane choiny.


















Wdrapałem się pod Orłową i teraz mogłem spokojnie nadgonić powolne tempo podejścia, chyba się starzeję, a w każdym razie trochę się psuję z wiekiem ;)
Na tym odcinku szlaku, aż do Schroniska na Trzech Kopcach jest kilka fajnych miejsc widokowych, w jednym miejscu robiąc zdjęcie widzę kawałek w dole koparkę, ale jakoś mnie nie ciągło na przeszpiegi, a szkoda bo budują tam coś ciekawego, z daleka wygląda jak mały zamek, albo duża kapliczka ;) ale to zobaczyłem będąc już prawie pod schroniskiem.
Po drodze widać kolejne wybudowane domy … W końcu to Beskid Śląski.
Pogoda od rana zmieniła się kilka razy, raz ponuro i szaro-buro, a za chwilę słońce i ładne chmurki, ogólnie jest bardzo ładnie z chwilami zawahania ;)
Wchodzę do schroniska, ludzi kilku na krzyż, zamawiam bigos i kawę i udaję się do podziemi, do jamy smoka :o-o
Większość czasu jestem tam sam, aż do momentu kiedy schodzą tam starsi państwo, chwilę gadamy o aparatach, bo pan starszy chyba lubił fotografię, trochę o zimie której w górach jeszcze trochę zostało i tak zleciała chwila, po której spakowałem dobytek i ruszyłem dalej.

















dziwna budowla ...




























Od schroniska odchodzi ścieżka, który łączy się ze szlakiem zielonym, skracając sporo drogę, przechodzi obok domków chyba do wynajęcia z Telesforówki?
Wyskakuję praktycznie na polanę pod Trzema Kopcami, teraz tylko dokulać się do drogi i połowa wycieczki pęknie !
Przy zejściu musiałem źle stanąć, bo kolano zaczęło się odzywać …
Przechodzę przez drogę i dalej zielonym szlakiem, niestety wiem co mnie czeka, oj kolano będzie bolało :lol
Na ścieżkach mocno leje się woda, jak przy wiosennych roztopach, na szczęście to krótki szlak i raz dwa znajduję się pod wieżą na Starym Groniu.
Prognozy mówiły że po południu miałyby się trochę rozpogodzić i w sumie zrobiło się całkiem ładnie, na zachodzie niebo pomarańczowiało coraz bardziej, jednocześnie chowając się coraz bardziej, załapuję się jeszcze na ostatki światła i w ich promieniach ruszam w stronę Madziówki i tam odbijam na nieznany mi odcinek żółtego szlaku.
Resztki promieni zaświeciły w las i zniknęły, ale nie ostatni raz, bo pod sam koniec zaświeciło jeszcze raz, podświetlając pięknie las na do widzenia, kawałek dalej ujrzałem szkołę w oddali i wiedziałem że to już koniec wycieczki, dodam jeszcze że ten żółty szlak całkiem fajny, szczególnie do schodzenia :)



































I taka to była wycieczka.
Ostatnio zmieniony przez Adrian 2022-12-29, 15:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mirek 
mirek


Wiek: 62
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3883
Skąd: wodzisław śląski
Wysłany: 2022-12-29, 15:34   

Podejście pod Orłową? Pamiętam pamiętam, zdążyłem jeszcze kiedyś nawiedzić Chatę pod Orłową kiedy jeszcze mieli noclegi i bufet.
_________________
Pożegnania nadszedł czas.
Już nie będzie wspólnie nas.
Ty osobno, ja osobno
Tak ma być lepiej, podobno.
 
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 5610
Wysłany: 2022-12-29, 16:58   

Całkiem ładnie, lekko zimowo. Myślałem, że zima całkiem wypędzona, ale próbuje w górach jeszcze walczyć. Jeszcze na pewno wróci i będzie trzymać do połowy kwietnia.
Dom z pierwszych zdjęć charakterystyczny. Czy możliwe, żeby piesek wyszedł na sam szczyt jego dachu?
_________________
SPROCKET
http://gorybezgranic.pl/n...-kim-vt1876.htm
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9484
Wysłany: 2022-12-29, 17:30   

sprocket73 napisał/a:
Całkiem ładnie, lekko zimowo. Myślałem, że zima całkiem wypędzona, ale próbuje w górach jeszcze walczyć. Jeszcze na pewno wróci i będzie trzymać do połowy kwietnia.
Dom z pierwszych zdjęć charakterystyczny. Czy możliwe, żeby piesek wyszedł na sam szczyt jego dachu?


Zima ma się zaskakująco dobrze ...

Piesek raczej bez problemu wyjdzie :)
 
 
laynn
[Usunięty]

Wysłany: 2022-12-29, 17:32   

Bardzo fajna wycieczka. To jest z jeden niewielu rejonów BŚ gdzie mnie nie było. Trzeba by to nadrobić...
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9484
Wysłany: 2022-12-29, 17:35   

laynn napisał/a:
Bardzo fajna wycieczka. To jest z jeden niewielu rejonów BŚ gdzie mnie nie było. Trzeba by to nadrobić...


Hmmm, trochę jestem zdziwiony, że nie byłeś ...

Idź, tereny fajne :)
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9484
Wysłany: 2022-12-29, 17:36   

Mirek napisał/a:
Podejście pod Orłową? Pamiętam pamiętam, zdążyłem jeszcze kiedyś nawiedzić Chatę pod Orłową kiedy jeszcze mieli noclegi i bufet.


Ale mówimy o tym samym podejściu ? Bo ja mówię o żółtym szlaku od Brenna Leśnica
 
 
laynn
[Usunięty]

Wysłany: 2022-12-29, 17:36   

Bo mi to jakoś nie po drodze było, do tego ktoś mi kiedyś odradzał. No i tak do dziś zeszło...
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 3458
Wysłany: 2022-12-29, 18:08   

No to pokombinowałeś, żeby połączyć nieznane fragmenty szlaków... Też tak robię, gdy już dany region w miarę znam. Ale wchodzić, schodzić, wchodzić to mi się często nie chce.
Adrian napisał/a:
sprocket73 napisał/a:
Całkiem ładnie, lekko zimowo. Myślałem, że zima całkiem wypędzona, ale próbuje w górach jeszcze walczyć. Jeszcze na pewno wróci i będzie trzymać do połowy kwietnia.


Zima ma się zaskakująco dobrze ...


Obawiam się, że z każdym dniem ma się gorzej. Przez ostatnie dwa dni przyprószone choinki nadawały charakteru tej zimie, ale dziś z nich nic nie zostało, niestety. Byłam co prawda po drugiej stronie (jednak Telesforówkę zostawiam na lepsze czasy) i tej bieli na drzewach już nie było praktycznie w ogóle :( A na dole - pełne przedwiośnie.
 
 
Sebastian 


Wiek: 51
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 5914
Skąd: Kraków
Wysłany: 2022-12-29, 19:02   

Wiolcia napisał/a:
Obawiam się, że z każdym dniem ma się gorzej. Przez ostatnie dwa dni przyprószone choinki nadawały charakteru tej zimie, ale dziś z nich nic nie zostało, niestety. Byłam co prawda po drugiej stronie (jednak Telesforówkę zostawiam na lepsze czasy) i tej bieli na drzewach już nie było praktycznie w ogóle :( A na dole - pełne przedwiośnie.

Tak, zapowiada się piękna niedziela, ruszam gdzieś na rower, bo w góry mi się nie chce w tych warunkach.

Taka zima - niezima, nie to co na Magurce. Mam nadzieję, że jeszcze sypnie. Mnie tam też jeszcze nie było...
Relacja momentami trochę Laynnowa w treści, piszesz coś o starzeniu, bólach w kolanie itp. To co ja mam powiedzieć ze Sprocketem?
Ale zdjęcia ładne ;)
P.S. Trzeba zacząć dbać o kolana, odwiedzić ortopedę itp.
_________________
mój blog: http://sebastianslota.blogspot.com/
Profil Facebook
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9484
Wysłany: 2022-12-29, 19:04   

Cytat:
Ale wchodzić, schodzić, wchodzić to mi się często nie chce.


Nawet nie wiesz jak cholernie mi się nie chciało wczoraj, byłem zmęczony i to kolano ...

Ale polazłem i nie żałowałem, nawet Chatka na Starym Groń jest otwarta i mona w środku posiedzieć jest stolik i ławy, no i oczywiście palenisko.
 
 
Adrian 
Cieszynioki


Wiek: 40
Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 9484
Wysłany: 2022-12-29, 19:09   

Sebastian napisał/a:
Wiolcia napisał/a:
Obawiam się, że z każdym dniem ma się gorzej. Przez ostatnie dwa dni przyprószone choinki nadawały charakteru tej zimie, ale dziś z nich nic nie zostało, niestety. Byłam co prawda po drugiej stronie (jednak Telesforówkę zostawiam na lepsze czasy) i tej bieli na drzewach już nie było praktycznie w ogóle :( A na dole - pełne przedwiośnie.

Tak, zapowiada się piękna niedziela, ruszam gdzieś na rower, bo w góry mi się nie chce w tych warunkach.

Taka zima - niezima, nie to co na Magurce. Mam nadzieję, że jeszcze sypnie. Mnie tam też jeszcze nie było...
Relacja momentami trochę Laynnowa w treści, piszesz coś o starzeniu, bólach w kolanie itp. To co ja mam powiedzieć ze Sprocketem?
Ale zdjęcia ładne ;)
P.S. Trzeba zacząć dbać o kolana, odwiedzić ortopedę itp.


A bo jakieś ciężkie DNI od dłuższego czasu mam i jakiś taki rozbity jestem.
A kolano boli jak się mu podoba ?

A Wy macie inaczej, bo siedzicie całe dnie, co też nie jest dobre ...
A ja w pracy mocno przeciążam organizm i to są skutki, kolana, mięśnie i kręgosłup :(
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 3458
Wysłany: 2022-12-29, 19:15   

Sebastian napisał/a:
Wiolcia napisał/a:
Obawiam się, że z każdym dniem ma się gorzej. Przez ostatnie dwa dni przyprószone choinki nadawały charakteru tej zimie, ale dziś z nich nic nie zostało, niestety. Byłam co prawda po drugiej stronie (jednak Telesforówkę zostawiam na lepsze czasy) i tej bieli na drzewach już nie było praktycznie w ogóle :( A na dole - pełne przedwiośnie.

Tak, zapowiada się piękna niedziela, ruszam gdzieś na rower, bo w góry mi się nie chce w tych warunkach.

Ja mam w planie zainaugurować sezon kajakowy :)

Adrian napisał/a:
Cytat:
Ale wchodzić, schodzić, wchodzić to mi się często nie chce.


Nawet nie wiesz jak cholernie mi się nie chciało wczoraj, byłem zmęczony i to kolano ...

Ale polazłem i nie żałowałem, nawet Chatka na Starym Groń jest otwarta i mona w środku posiedzieć jest stolik i ławy, no i oczywiście palenisko.

Tym bardziej gratulacje za samozaparcie! A co do chatki, to nawet nie sprawdzałam ostatnio, czy jest otwarta. To miło, że nie zamknęli jej na cztery spusty.

Dla porównania zdjęcia sprzed półtora tygodnia:





Zimo, wróć!
 
 
Mirek 
mirek


Wiek: 62
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 3883
Skąd: wodzisław śląski
Wysłany: 2022-12-29, 19:38   

Adrian napisał/a:
Mirek napisał/a:
Podejście pod Orłową? Pamiętam pamiętam, zdążyłem jeszcze kiedyś nawiedzić Chatę pod Orłową kiedy jeszcze mieli noclegi i bufet.


Ale mówimy o tym samym podejściu ? Bo ja mówię o żółtym szlaku od Brenna Leśnica
A to nie, myslałem o wejściu od Ustronia.
_________________
Pożegnania nadszedł czas.
Już nie będzie wspólnie nas.
Ty osobno, ja osobno
Tak ma być lepiej, podobno.
 
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 3458
Wysłany: 2022-12-29, 19:49   

Adrian napisał/a:

A bo jakieś ciężkie DNI od dłuższego czasu mam i jakiś taki rozbity jestem.

Jeśli Cię to pocieszy, nie jesteś w tym odosobniony...

Obserwując ludzi wokół mnie, widzę, że na kolana na starość narzekają wszyscy. I praca fizyczna, i siedząca je pewnie wykańcza. Ale Ty jeszcze nie jesteś taki stary przecież...
Może czas założyć wątek fizjoterapeutyczny na forum?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group