Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Żywiecki z 4,5 latkiem - Boracza - Lipowska - Rysianka. Prawie przesada.

Autor Wiadomość
mysia 

Wiek: 29
Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 25
Skąd: Bytom/Zawiercie
Wysłany: 2018-09-19, 12:57   Żywiecki z 4,5 latkiem - Boracza - Lipowska - Rysianka. Prawie przesada.

O mały włos, a wpis mógłby przybrać charakter poradnikowy - "Jak zniechęcić dziecko do gór - jeden sposób a skuteczny".

Na szczęście, tak się nie stało, dziecka nie zniechęciłam, choć było blisko, właściwie to wystarczyło w ostatniej fazie wycieczki dodać Romankę do kompletu i sprawa załatwiona.

Założenia były dwa: oficjalne i nieoficjalne.
To oficjalne zostało wygłoszone podczas kolacji dnia poprzedzającego wycieczkę, przed dorosłym towarzyszem, lat 30+ (bądź 40 minus, jak kto woli) i przed małoletnim, 4,5 rocznym młodszym kompanem.
Treść oświadczenia brzmiała: lekki, niedzielny spacer. Dojdziemy sobie na Halę Boraczą, albo dłuższym szlakiem przez Prusów, albo krótszym, czarnym z Żabnicy Skałki. Jak będzie jeszcze czas, to przejdziemy sobie na Halę Redykalną, żeby widoki podziwiać i spokojny powrót.

Nieoficjalną wersję zostawiłam dla siebie, nie dzieląc się nią z nikim.

Niedziela rano. Żabnica Skałka, auto zostawione koło przystanku, kilka miejsc wolnych było.
Podejście asfaltem, wzdłuż potoku Studziańskiego. Młody (Kajcisław) rzucał kamieniami do wody, wybiegał przed nas, to znów wracał. Oho, myślę sobie. Pozamiatane. Do Boraczej się zmęczy i kicha z dalszego planu. No ale nic, idziemy.
Po wejściu w las zaczyna robić się już cieplej, słońce wychodzi, dziecko nadal szczęśliwe i uśmiechnięte.













Jak już jesteśmy na Hali Boraczej, to nie powiem, szczęście jest, że Dzieć drogę przeszedł bez marudzenia, że nawet mu się podoba wycieczka tego wrześniowego dnia. Wbijamy pieczątkę, jemy jagodzianki i popijamy ciepłym kakao. Chwilę dłużej tu zostajemy, pogoda jest idealna, a i samą Boraczą uwielbiam, bez żadnego ale i bezinteresownie. I tak, nawet za czasów gorszego designu tego schroniska, było to dla mnie jedno z ulubionych miejsc w Żywieckim.










Hmm, a tego o nigdy wcześniej tu nie widziałam. Jakaś tablica pamiątkowa?







Wręczyłam Staremu mapę, żeby miał poczucie, że ma jakikolwiek wpływ na przebieg tej wycieczki.








Idziemy dalej w stronę Hali Redykalnej.



Chata na Polanie Cukiernica, tak? No jakżeby zdjęcia tu nie zrobić, no jak?




Pod Redykalnym chwila przerwy, najmłodszy nadal pełen energii, idziemy więc dalej w stronę Lipowskiej.




Na Hali Lipowskiej zjedliśmy obiad.









I idziemy dalej, przez Rysiankę, na której zapadła decyzja, że schodzimy zielonym szlakiem do Żabnicy Skałki..





W tym momencie zaczęło się marudzenie Kajcisława, umiarkowane jeszcze, ale obawa była, że więcej pójść nie będzie chciał.





Pierwsza faza marudzenia - szklane oczy.




















Nigdzie nie idę.





No dobra, jeszcze trochę pójdę.




I koniec tego dobrego.





Podsumowując - na koniec dnia na szczęście Kajtek powiedział, że fajnie było i że chce jeszcze w góry jechać. Uffff. Szczerze powiedziawszy, to byłam pewna, że skutecznie dziecko zniechęciłam do gór. Jak taki rodzic, który swoje ambicje przerzuca na syna, tym bardziej, że Kajto nie ma zbyt dużo górskich km w nogach. Następnym razem nieco krótszą trasę wybiorę (wybierzemy ; )).
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 8142
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2018-09-19, 13:55   

Fajna relacja, z fajnego miejsca :)
Koniec wycieczki, widzę sprawdzony, a winowajcą jest sokół, on wszystkim dzieciom pokazał, że tak się chodzi :P
Zdjęcia fajne, bo i widoki i kwiotki ;)

ps. matryca w aparacie do czyszczenia.
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
sokół


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8604
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-09-19, 14:21   

Piękna relacja. Aż mi się wspomnialo jak sam na barana nosiłem lat temu cztery. Jeździć musisz jak najwięcej. W końcu jesteś jedną z czterech osób które założyły klub chimalajowy.
Laynn jeśli to ten aparat Mysia ma o którym myślę to jemu już nic nie pomoże on już swoje przeszedł. Ale zdjęcia wciąż robi fajne


Mysia jak Twój stary jest stary to co, ja jestem dziadem?
Profil Facebook
 
 
Majka 


Dołączyła: 30 Lip 2014
Posty: 911
Skąd: Beskid Mały/ Kraków
Wysłany: 2018-09-19, 14:25   

Super wycieczka -klasyk w Beskidzie Żywieckim. Szlak piękny widokowo, pyszne jagodzianki na Boraczej, dobre jedzonko na Lipowskiej. Fajnie,że chodzicie z dzieciakiem. Też tak robiliśmy. A teraz mój dzieciak ma 27 lat i trza by cudu, żeby w góry poszedł. :lol

Śliczna ta fotka czarno-biała i śliczna "Panienka z okienka" :)
_________________
"Wokół góry, góry i góry
I całe moje życie w górach..."
 
 
ceper 
Król pogan


Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 7350
Skąd: Czarna dziura
Wysłany: 2018-09-19, 14:51   

Czepiasz się laynn, plamki widać tylko na tle nieba.
sokole, prawda jest taka, że jesteś starym dziadem (ja prawie najstarszym dziadem z dziada pradziada). ;)
Odnośnie założycieli KCh - nie było tam piątego koła u wozu? :/

mysiu - trasy trza wydłużać i dbać o zdrowie. Wiem, bo czynię to na co dzień w "trójkącie bermudzkim". :v
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
Enjoy your life - never look back = carpe diem.
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6937
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2018-09-19, 20:30   

No to mamy na forum kolejną wędrującą rodzinkę :ok . Szóstą jak dobrze liczę.

Bardzo ładna wycieczka i bardzo rozsądny ruch, żeby "nie przegiąć". Wszak nie istotą jest, by na siłę iść lecz by być :)
 
 
mysia 

Wiek: 29
Dołączyła: 04 Sie 2013
Posty: 25
Skąd: Bytom/Zawiercie
Wysłany: 2018-09-20, 07:45   

laynn napisał/a:
ps. matryca w aparacie do czyszczenia.

o to to, dzięki za radę! Teraz też widzę, że te wszystkie zdjęcia strasznie są zrobione, ale ważne, że są. Mój aparat (dar od rodzinki Sokołów :) ), który jest w reanimacji, mam nadzieję, że wróci cały i zdrowy.

sokół napisał/a:
W końcu jesteś jedną z czterech osób które założyły klub chimalajowy.


Pamiętam ten zimowy, mroźny dzień. Czy to Pilsko było? : )

sokół napisał/a:
Laynn jeśli to ten aparat Mysia ma o którym myślę to jemu już nic nie pomoże on już swoje przeszedł.


W aparacie-prezencie od Was właśnie coś się zepsuło (karty pamięci nie widzi) pierwszy raz od, hmm, 6-7 lat? I nie nie nie, nie zgadzam się, że nic nie pomoże, nie zamierzam poddać się bez walki :zly

sokół napisał/a:
Mysia jak Twój stary jest stary to co, ja jestem dziadem?


nie wprawiaj mnie w zakłopotanie...

Majka napisał/a:
Szlak piękny widokowo, pyszne jagodzianki na Boraczej


oj tak! Nie wiem czy tam zawsze tak, ale dostaliśmy jagodzianki po brzegi wypchane jagodami.

Piotrek napisał/a:
No to mamy na forum kolejną wędrującą rodzinkę . Szóstą jak dobrze liczę.


Uczącą się wędrować wspólnie! Przejrzeć muszę forum, w poszukiwaniu relacji z dziećmi w roli, no powiedzmy głównej :) Długo mnie tu nie było - jak się nie chodzi, to i czytać żal.
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7861
Wysłany: 2018-09-20, 08:11   

mysia napisał/a:
to i czytać żal.


Nie masz za bardzo czego żałować. Kilku debili, kilka infantylnych osób, trochę mądrych treści.

A co dziecków to szukaj relacji Piotra , Sokoła i Lyanna. Mądrze piszą.

Jak zdrówko ? :)
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
sokół


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8604
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-09-20, 09:15   

Mysia to była pozna jesień... listopad... śniegu nie było. Prowadzilas kurs obierania parówki na pilsku a szliśmy ze skałki też.

Nawet znalazłem relację z tego wyjścia!
Ostatnio zmieniony przez sokół 2018-09-20, 09:54, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 8142
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2018-10-04, 09:54   

mysia napisał/a:
Hmm, a tego o nigdy wcześniej tu nie widziałam. Jakaś tablica pamiątkowa?

Miałem już dawno odpisać. Ja to pamiętam, że to od zawsze jest. Tzn na pewno coś ok 2005 sam tam dorzucałem, o ile nie wcześniej.
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group