Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Złota jesień w Górach Opawskich: Srebrna Kopa, Biskupia Kopa i Skały Karolinki

Autor Wiadomość
opawski1 

Wiek: 22
Dołączył: 21 Lut 2016
Posty: 380
Skąd: Prudnik
Wysłany: 2020-11-21, 11:07   Złota jesień w Górach Opawskich: Srebrna Kopa, Biskupia Kopa i Skały Karolinki

Złota jesień w Górach Opawskich: Srebrna Kopa, Biskupia Kopa i Skały Karolinki
28.10.2020



Złota jesień to zawsze wyczekiwana przeze mnie pora roku, ta tegoroczna w tym dziwnym 2020 r. nawet pod względem pogodowym nadeszła znacznie później niż w latach poprzednich. Pora roku zazwyczaj zaczyna się od początku października. Tym razem o tej porze do 20.10 było niemal zielono, a nasz region ciągle nękały intensywne deszcze doprowadzające do wylewania rzek i podtapiania miejscowości. Warunki powodziowe sprawiły, że zaczynałem już wątpić czy w tym roku będzie coś z pięknej jesieni. Po 20.10 jednak stało się, w końcu zaświeciło słońce! drzewa niemal w jednej chwili zabarwiły się na żółto, czerwono, brązowo. Gdy te barwy kontrastują z błękitnym niebem, a wieczorem czy o poranku doświetli je promień słońca o złotej barwie, dodatkowo pojawi się jakaś mgiełka robi się niesamowity widoczek! Trzeba więc wykorzystać każdą wolną chwilę na góry i fotografię!

W środę 28 października korzystając z niemal wolnego dnia od zajęć postanawiam wykorzystać go wędrując moją klasyczną trasą, pętlą, która pozwala dobrze poznać masyw Biskupiej Kopy i okolicę i zobaczyć najciekawsze widoki. Taką wersję zazwyczaj polecam komuś gdy ktoś pyta mnie którędy na Kopę, ale nie najkrótszym szlakiem i nie byleby zaliczyć szczyt. :P Trasę klasyczną sobie trochę rozszerzyłem na odcinek pozaszlakowy wchodząc dodatkowo na zapomnianą górkę Mala Stříbrna będącą niższą kulminacją Srebrnej Kopy.

O godzinie 8 PKS wyrzuca mnie na początku Pokrzywnej i rozpoczynam wędrówkę z „bramą do złotej jesieni w Górach Opawskich” czyli szosą doliną Złotego Potoku. Ja jednak ją opuszczam wybieram niebieski szlak, schodzę, przekraczam Złoty Potok i docieram do parkingu obok parku rozrywki, dawnego kąpieliska.











Teraz wybieram czerwony – Główny Szlak Sudecki z którym zostanę dłużej. Rozpoczynam wspinaczkę, na pierwszy ogień Szyndzielowa Kopa (533 m), bluza szybko chowa się do plecaka a w oczy uderzają kolory jesieni. Kolejny szczyt to Zamkowa Góra (571 m). Tuż za nią piękna panorama na kolorowe lasy Srebrnej i Biskupiej Kopy, w połączeniu z błękitem nieba wygląda to niesamowicie!





















Zejście na Przełęcz pod Zamkową Górę, a następnie podejście przez złotą buczynę sudecką „Złodziejską Drogą”, dalej już bez lasu, a w coraz wyższym młodniku wspinam się na Srebrną Kopę (785 m). Oblicze tej góry w ciągu kilku ostatnich lat zmieniło się nie do poznania. Ciemny bór świerkowy zeżarty w oczach przez kornika zniknął. Teraz lasu nie ma, są rozległe widoki, bezleśne stoki porasta pożółkła trawa, grzbiet graniczny zaś jagody i skarłowaciałe, powyginane brzozy. Krajobraz mamy więc jak na połoninach bieszczadzkich. Srebrna Kopa to vicekrólowa G. Opawskich po polskiej stronie, mniejsza siostra Biskupiej w krajobrazie. Na wierzchołku znajdują się kamienne ruinki to prawdopodobnie pozostałość po kamiennej platformie widokowej, uwiecznionej na widokówkach z początku XX w.
















Góry Złote, Góry Kamienne i Góry Złote




Ostatnie zachowane słupy linii telefonicznej Wojsk Ochrony Pogranicza, kilkadziesiąt lat temu takie znajdowały się niemal na całym pasie granicznym










Jindrichov






Pradziad, Medvedi Vrch oraz Příčný vrch


Na S.K trwa sadzenie lasu












ŚCIEŻKĄ PRZEZ POŁONINY NA PRADZIADA!
Na złotych jesiennych "opawskich połoninach". Granica państwa i ścieżka, którą biegnie czerwony Główny Szlak Sudecki z Prudnika do Świeradowa-Zdroju, który w całości przemierzał nie jeden wędrowiec (ja w 2018 r.). Ponad ścieżką szczyt Pradziada (1492 m) najwyższego w Sudetach Wschodnich odległego o 25 km z 143 m wieżą TV na wierzchołku. Na lewo od Pradziada charakterystyczne Petrovy kameny oraz poprzeczny szczyt Vysokiej Hole (1465 m). Na prawo Medvedi vrch (1216) w najdzikszej części Jeseników - Paśmie Orlika.

Chwila przerwy a następnie schodzę z wierzchołka Srebrnej, odbijam ze szlaku i schodzę na niższą kulminację Mala Stříbrna (649 m). Góra wznosi się bezpośrednio nad miasteczkiem Javov, w XVI w. na jej stokach wydobywano srebrno, a Janov miał tytuł miasta górniczego. Jednak zbyt małe złoża kruszcu sprawiły, że zaniechano wydobycia. Na wierzchołku Malej Stříbrnej znajduje się nadajnik oraz odsłonięcie skalne i niewielkie rumowisko (mini gołoborze). Szczyt po niedawnych wycinkach oferuje też ładną panoramę na północ widoczny jest Prudnik i dalej Opole na południe zaś możemy spojrzeć w głęboką dolinę Osobłogi z wsią Petrovice, Góry Opawskie oraz Jeseniki.




















PETROVICE POD PRADZIADEM!
Górska wieś Petrovice w kolorach złotej jesieni położona w głębokiej Dolinie Osobłogi z niecodziennej perspektywy! Ponad nią na horyzoncie góruje Pradziad - najwyższy szczyt Jeseników i Sudetów Wschodnich. Petrovice liczą około 140 mieszkańców ciągną się na długości 3 km i położone są na wysokości 440-560 m.n.p.m. W środkowej części wsi znajduje się okazała bryła kościoła św. Rocha (na zdjęciu), który został zbudowany w 1828 r. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1267 r. wówczas należała ona do majątku biskupa ołomunieckiego. Wiele domów w Petrovicach, szczególnie w górnej części wsi powyżej kościoła ma obecnie charakter letniskowy. Właśnie te niewielkie domki zachowały stary sudecki drewniany styl budowy. Odnowione nadają wsi klimatyczny wygląd. Ciekawostką Petrovic niech będzie to, że mimo tak małej liczby ludności jest samodzielną gminą i posiada swój urząd. Nie ma tutaj żadnego sklepu, ale są dwie gospody, jedna z nich oferuje też zakwaterowanie. Jeszcze kilka lat temu na stoku Solnej Hory znajdował się niewielki stok z orczykowym wyciągiem narciarskim.
Jeszcze jedną ciekawostką wszystkich wsi w dolinie Osobłogi będzie pochodzenie ich nazw od imion i tak: Petrovice - Piotr, Janov - Jan, Jindřichov - Jędrzej, Arnultovice - Arnold. Na zdjęciu widzimy jeszcze szczyty tj. Vetrna, fragment Příčnego Vrchu, Orlik oraz Vysoką Hole.










Elektrownia Opole - 62 km


Prudnik





Z Małej Srebrnej wracam na Srebrną Kopę, po drodze zaglądam jeszcze do miejsca dawnej Hranicni chaty wraz z źródłem Piotra i Pawła. Po dawnym schronie/chatce myśliwskiej zostały tylko sterty kamieni i blachy z pieca, obmurowane źródło zaś zarosło.





















Wracam na szlak, wędruje teraz granicą pośród traw schodzę na Przełęcz Mokrą a następnie atakuje strome podejście na Biskupią Kopę (890 m). Na Kopie pod wieżą tradycyjna przerwa na posilenie się i czeskie piwo, pogoda pozwala dla dłuższe posiedzenia ;)













Następnie schodzę okrężnie swoimi ścieżkami czeskim stokiem do schroniska na szybki posiłek na wynos, spotykam też znajome, które zainspirowane moim jesiennym zdjęciem z początku wędrówki, które od razu wrzuciłem na profil strony postanowiły wybrać się na Kopę :D























Po przerwie w schronisku dalej trzymam się czerwonego szlaku, robi się już wieczór, trochę przyśpieszam tempo bo mam na dziś jeszcze jeden punkt programu.








El. Opole - 63 km


Opole - 59 km







Schodzę do Jarnołtówka, wchodzę na niebieski szlak „Przełomu Złotego Potoku” i wspinam się na Skałki Karolinki. Z punktów widokowych ładny widok na czerwony, jesienny Przełom Złotego Potoku, Jarnołtówek i Biskupią Kopę. Niestety zaszło słońce i kolory nie są takie jakby mogły być w promieniach.






Rozmyty autobus - Autosan H9











Ostatni punkt widokowy znajduje przy Sierocym Kamieniu Oppersdorffa. To jedno z moich ulubionych miejsc fotograficznych o każdej porze roku. Widać stąd przełom Złotego Potoku, drogę, zabudowania Jarnołtówka, Zamkową Górę, Srebrną Kopę, czubek Biskupiej Kopy i przeciwległy Jodłowy Stok Bukowej Góry. Postanawiam zaczekać na zachód słońca. Jak się okazuje to bardzo dobra decyzja, niebo pięknie barwi się na czerwony kolor, w dolinie zaś unosi się lekki dym.









Dzień się zakończył mi pozostało jeszcze kilka km wędruje dalej niebieskim szlakiem przez Żabie Oczko, dawny kamieniołom. Dalej już w ciemności zupełnej wspinam się na Olszak (453 m), a następnie schodzę do Pokrzywnej.





Piękna kolorowa wędrówka szlakami Gór Opawskich dobiegła końca. Pokonałem 25 km. Żółto-czerwone lasy, złote trawy na „opawskich połoninach” w połączeniu z błękitem nieba dały świetne efekty widokowe. Brakowało tylko mgiełek :P
_________________
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/
 
 
marekw 

Wiek: 51
Dołączył: 18 Cze 2014
Posty: 1874
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2020-11-21, 11:46   

opawski1 napisał/a:
Brakowało tylko mgiełek

Nie można mieć wszystkiego.Ładnie pokazana jesień.
 
 
Sebastian 


Wiek: 47
Dołączył: 09 Lis 2017
Posty: 1640
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-11-21, 12:07   

Fajna złota jesień, faktycznie w tym roku dużo późniejsza niż zwykle. Jak zwykle ciekawe, starannie zrobione zdjęcia. Zastanawia mnie co to jest:



Tereny to dla mnie tak egzotyczne, jak dla ciebie Beskid Sądecki, możesz wrzucić mapę trasy?
Profil Facebook
 
 
opawski1 

Wiek: 22
Dołączył: 21 Lut 2016
Posty: 380
Skąd: Prudnik
Wysłany: 2020-11-21, 12:48   

Sebastian napisał/a:
Fajna złota jesień, faktycznie w tym roku dużo późniejsza niż zwykle. Jak zwykle ciekawe, starannie zrobione zdjęcia. Zastanawia mnie co to jest:

Tereny to dla mnie tak egzotyczne, jak dla ciebie Beskid Sądecki, możesz wrzucić mapę trasy?


Dzięki, po raz pierwszy użyłem filtra polaryzacyjnego, choć mam go już kilka miesięcy ;)
Obiekt ze zdjęcia to drewniana platforma widokowa postawiona kilka lat temu przez nadleśnictwo, identyczna stoi powyżej schroniska pod Biskupią Kopą. To niewysokie konstrukcje, jeszcze kilka lat i nic już nie będzie stamtąd widać ;) Zresztą widok z ziemi prawie jest taki sam, choć już młodnik coraz wyższy.

Pewnie że mogę, to wersja krótsza z mapy.cz bez wejścia na Małą Srebrną, która jest poza szlakiem, i nikt tam nie chodzi prawie, drogi na mapie też nie ma, ale w rzeczywistości trawiasta ścieżka zaczyna się od granicy poniżej wierzchołka Srebrnej Kopy i biegnie niemal prosto z góry na wierzchołek Małej Srebrnej. :) Na Biskupiej Kopie kręciłem też pętelki, ze szczytu można zejść prosto do schroniska czerwonym szlakiem.
https://en.mapy.cz/s/jovelatanu
W tej okolicy warto zajrzeć również do Gwarkowej Perci z drabinką bo to ciekawe miejsce. :)

a tutaj mój dokładny ślad GPS, można pobrać sobie plik gpx: http://www.navime.pl/trasa/1882526
_________________
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/
Ostatnio zmieniony przez opawski1 2020-11-21, 12:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Piotrek 


Wiek: 45
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 7913
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2020-11-21, 18:12   

Mnie jednak bardziej podchodzą Twoje starsze zdjęcia jesienne (z przed dwóch lat?), jakoś bliższe były naturalnego piękna koloru jesieni, miały mniej sztuczności. Ale to wiadomo, subiektywne odczucia, każdy ma swoje :-)
 
 
sprocket73


Dołączył: 14 Lip 2013
Posty: 3215

Wysłany: 2020-11-21, 20:14   

Przyłożyłeś się do zdjęć! :)
Niektóre są idealne pod względem kolorystycznym. Tzn. dla mnie idealne. Lubię intensywne barwy. I wcale nie są sztuczne - są piękne ;)
_________________
SPROCKET
https://picasaweb.google.com/107852838183145186231
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 9631
Wysłany: 2020-11-22, 09:53   

Opis, trasa, ciekawostki - jak zawsze OK. Ostatnie zdjęcia z drzewami i niebem - przesadzone. Wracaj do starych !
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
Ostatnio zmieniony przez Dobromił 2020-11-22, 09:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 10574
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2020-11-22, 18:59   

Pogoda, kolory extra. No cóż, ostatnio mocno nasycasz swoje zdjęcia, więc końcówka...mocno nasycona ;)
Mnie się podoba zdjęcie drogi, tak genialnie podświetlonej, oraz to:


szkoda tylko, że nie wyprostowane ;)
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2329
Wysłany: 2020-11-22, 19:09   

Kolorowo! Bardzo kolorowo!
 
 
opawski1 

Wiek: 22
Dołączył: 21 Lut 2016
Posty: 380
Skąd: Prudnik
Wysłany: 2020-11-22, 20:47   

co osoba to inne zdanie :P ale dziękuje za wszystkie uwagi.

Po raz pierwszy w sumie założyłem na obiektyw filtr polaryzacyjny i prawie wszystkie zdjęcia robione są z nim (oprócz początkowych i końcowych), kupiłem go w lipcu, zrobiłem kilka zdjęć na początku, ale jakoś nie umiałem się do niego przekonać. Później prawie o nim zapomniałem aż do tej wycieczki, na niej przekonałem się do niego bardziej bardziej, mi się podoba :D
Kilka zdjęć jest też z RAW-ów choć ja mam wrażenie, że ja za bardzo potrafię z nich wszystko co najlepsze wyciągnąć ;)
_________________
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group