Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Wydzielone z Ciepło, cieplej Nagew! Czy link do bloga, czy też relacja.

Autor Wiadomość
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5875
Wysłany: 2018-03-27, 21:00   

Piotrek napisał/a:
Samo przeklejenie tekstu z bloga/strony na forum to moment, natomiast wgrywanie zdjęć od nowa o odpowiednich miejscach w tekście to już więcej pierdzielenia i to jest faktycznie czasochłonne.

No właśnie się zastanawiam, czy poprzez [img] [/img] można na blogu, czy w inny sposób. Bo jeśli poprzez te znaczniki, to największy problem z kopiowaniem linka zdjęcia. Ale pewnie na blogi inaczej się je wrzuca.
Vision napisał/a:
to bez sensu i takie strzelanie sobie w stopę, mając własną stronę. Ponieważ duplikowanie treści w internecie nie jest mile widziane i na takie strony gogle też całkiem inaczej patrzy. W sumie niestety jak na pozostałych spamerów. (...) Ale jak komuś zależy na swojej stronie czy blogu, to nie jest to wskazane. Bo to też takie trochę spamowanie tą samą treścią gdzie się da. Dochodzi jeszcze więcej minusów. Choćby to, że dobrą treścią, zamiast swoją stronę często bardziej promujesz potem fora i strony gdzie to wklejasz.

No jako że nie mam swego blogu, póki co (mimo zachęt by coś tam pokazać) nie myślę o nim, to nie mam pojęcia oo tego typu sprawach.

Co do Pudla, to nie wiem czy on wszystkie relację ma takie same. Jedną, czy dwie kiedyś widziałem na blogu. :)
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
ceper 

Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 6005
Skąd: Ziemia
Wysłany: 2018-03-27, 21:11   

Właśnie wskazany przez laynna problem znaczników uniemożliwia kopiowanie, normalnie w HTML są <>, zaś na forum [].
Podobnie jak laynn - nie mam tego typu problemów.

laynn, kiedy ruszamy na Negew? Już rozpocząłem łowy na bilety Katowice-Ovda. Jeśli polecisz ze mną, to miałbyś zniżkę 20% na Wizza (WDC). Chodzą słuchy, że lepiej zapłacić normalną cenę bez promocji. :rol
_________________
Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. /Mt 13,12/
Ostatnio zmieniony przez ceper 2018-03-27, 21:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotrek 


Wiek: 43
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 5916
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2018-03-27, 21:17   

laynn napisał/a:

No właśnie się zastanawiam, czy poprzez [url= ]Obrazek[/url] można na blogu, czy w inny sposób....

Na blogu (w bloggerze, a przypuszczam że w innych szablonach/gotowcach jest tak samo) piszesz normalnie tekst jak w Wordzie. Chcesz coś zmienić to zaznaczasz wybrany fragment i klikasz funkcje "pogrubione", "kolor czcionki", rozmiar, wyrównanie itd. Dosłownie tak samo jak w Wordzie.
Natomiast zdjęcia wrzuca się podobnie jak na forum, czyli wybierasz z dysku lub z innego miejsca (np po adresie). Z tym, że jest dużo wygodniej, bo można seryjnie wrzucać ile się chce, a nie bawić po jednym.
Ostatnio zmieniony przez Piotrek 2018-03-27, 21:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5875
Wysłany: 2018-03-27, 21:42   

No i tak myślałem, że to problem o zdjęcia się rozbija.

No dobra, to muszę znaleźć swój pomysł na bloga ;)

Na pustynię się wybiorę, jak nauczę się robić zdjęcia. Ewentualnie ćwiczył będę na Błędowskiej.
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3409
Skąd: Oława
Wysłany: 2018-03-28, 11:04   

Wiolcia napisał/a:
buba napisał/a:
Wiolcia napisał/a:
bo taki jest ich charakter - "pamiętniczkowy"


Takie relacje sa wlasnie najciekawsze! :)


Hmm, mam wrażenie, że mało kto takie już czyta. Ludzie szukają konkretów, wskazówek, porad praktycznych (sama na stronach internetowych ich szukam), a nie tego, gdzie ktoś pojechał, co zobaczył i przeżył. Buba, jesteś wyjątkiem!


A powiem ci, ze ja jak slysze "porady praktyczne" albo "porady podroznicze" to mam ochote wyrzucic komputer przez zamkniete okno! Narobilo sie tego dranstwa ze ojej! "Jak byc zawsze świeżą w ruskim pociagu", "co zabrac na spacer z niemowlakiem wokol bloku", "Co zwiedzic w Krakowie i dlaczego Wawel". Mozna nigdzie nie jezdzic tylko siedziec godzinami przed kompem, pierdziec w stołek i pociskac banały ;) Naprawde rzadko w tej konwencji mozna trafic na cos sensownego i pomagajacego zaplanowac wyjazd...

A tak naprawde to piszac relacje pamiętnikowa te porady same z siebie wynikaja, nie? Bo mozna wywnioskowac czy delikwent jechac pociagiem czy motolotnią, albo czy spal w namiocie czy hotelu oraz co zwiedzal. A jak sie chce cos wiecej dowiedziec - to czy to jest forum, czy blog, czy fb to jest cos takiego jak komentarze... No ale moze chodzi o to, ze w tego typu relacjach jest za duzo tekstu a obecnie ludzie odwykli od czytania wiecej niz pol strony A4 naraz? A moze jak zwykle ja nie rozumiem swiata a swiat mnie? ;) Choc jeszcze 10 lat temu ludzie pisali prawie wyłącznie relacje wspomnieniowe.. Czemu akurat ten aspekt uległ zmianie?
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Ostatnio zmieniony przez buba 2018-03-28, 11:16, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3409
Skąd: Oława
Wysłany: 2018-03-28, 11:06   

Pudelek napisał/a:
Wiolcia napisał/a:
No chyba że link linkowi nierówny.

coś w tym jest. Mam wrażenie, że niektóre osoby na jakiś tam forach traktują takie platformy tylko jako miejsce do autopromocji. Czyli w żaden sposób z tą wirtualną społecznością się nie utożsamiają, nie integrują, a wpisy mają służyć jedynie "przekierowaniu" - niech ludzie wejdą na ich fejsa, bloga czy coś innego i tam ma się toczyć "życie". Można w sumie potraktować coś takiego jak bardziej zaawansowaną formę spamu ;)


Kazda relacja jest formą autopromocji :) Taka na forum rowniez...
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3409
Skąd: Oława
Wysłany: 2018-03-28, 11:15   

Cytat:
No właśnie. Pudelek wrzuca swoje relację na swoim blogu, na fora. Więc może buba, Wiolcia spytajcie się jak on to robi, że da się?


A czy ja gdzies mowilam ze sie nie da? Oczywiscie ze sie da!!!! Jedyna metoda ktora na razie obczaiłam - nie wiem czy Pudel mi ją doradzil czy Robert to kopiujesz kawalek tekstu z bloga, wklejasz na forum a potem wklejasz zdjecie, prawym guziekiem myszy na zdjecie "Copy image adres" i w okienku na forum wstawiasz link w [img][/img]. I tak 20, 50, 100 razy, zaleznie ile masz zdjec w relacji... Przekopiowanie sredniej dlugosci relacji to poł godziny. Jesli ktos ma inna znana metode np. mozliwosc zmiany wszystkich linkow do zdjec naraz (tak jak bylo za czasow picasy) to bede bardzo wdzieczna za podpowiedzi.
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
telefon 110 


Dołączył: 20 Wrz 2014
Posty: 1363
Wysłany: 2018-03-28, 11:22   

buba napisał/a:
"Jak byc zawsze świeżą w ruskim pociagu"


"Oficjalnie beczka z ciałem Nelsona była wypełniona mieszanką brandy z kamforą i mirrą. "
https://pl.wikipedia.org/wiki/Horatio_Nelson

Zaopatrzyć się w podróż w kilka butelek wódki doprawionej kamforą i mirrą ?
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 4619
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2018-03-28, 11:44   

Wiolcia napisał/a:
Pracowity jesteś i zamieszczasz relacje tu i na blogu

nie zawsze, często jakiegoś wpisu nie publikuję na forum, bo i tak mało to kto czyta, więc mi się nie chce ;)

włodarz napisał/a:
Sudeckie relacje Pudelka również warte są przeczytania, choć podchodzę do nich z rezerwą, bo zazwyczaj podnosi mi ciśnienie wypędzając jakichś Niemców, lub czymś podobnym.

nie musisz pić już kawy :P

Piotrek napisał/a:
I tu jest pewnie kwestia kto ma na co dzień czasu więcej, a kto mniej.

to sprawdź kto wrzuca najwięcej wpisów z różnych relacji na forum :P

Vision napisał/a:
Dać się da, ale nie polecam tego nikomu, bo to bez sensu i takie strzelanie sobie w stopę, mając własną stronę. Ponieważ duplikowanie treści w internecie nie jest mile widziane i na takie strony gogle też całkiem inaczej patrzy. W sumie niestety jak na pozostałych spamerów. Pudlowi może nie zależy na swoim blogu i chyba bardziej i tak działa na forach. Ale jak komuś zależy na swojej stronie czy blogu, to nie jest to wskazane. Bo to też takie trochę spamowanie tą samą treścią gdzie się da. Dochodzi jeszcze więcej minusów. Choćby to, że dobrą treścią, zamiast swoją stronę często bardziej promujesz potem fora i strony gdzie to wklejasz.

naciągana teoria, a wręcz według mnie całkowicie błędna (pomijając kwestię google). "Czytelnicy" z bloga i forum to u mnie prawie zupełnie inne grupy. Ci z bloga zazwyczaj nie zaglądają na żadne z forów na które działam i odwrotnie. Więc jakim cudem promuję niby fora??

Jeśli powielanie swoich treści jest spamowaniem, to w takim razie mamy tu pełno spamerów, bo wiele osób pisze na różnych forach. Nie wyobrażam sobie pisania całkowicie innej treści dla każdego miejsca. To tak jakby można byłoby udzielić tylko jednego wywiadu na dany temat dla jednego medium, aby nie powtarzać swojej treści. Skoro celem piszącego jest dotarcie do jak największego grona odbiorców, to nie widzę niczego zdrożnego w tym, że to samo można przeczytać i na forum i w blogu. No, chyba, że ktoś ma bloga komercyjnego, to inna bajka - wtedy rzeczywiście chodzi o klikalność...

laynn napisał/a:
Jedną, czy dwie kiedyś widziałem na blogu

to się nazywa uważny czytelnik ;)

buba napisał/a:
A tak naprawde to piszac relacje pamiętnikowa te porady same z siebie wynikaja, nie?

nie. Np. w twoich relacjach ciężko znaleźć jakąś informację praktyczną :D Twoje wpisy to coś w rodzaju książki podróżniczej, a nie przewodnika. Żeby tam coś odkryć do bólu praktycznego to naprawdę trzeba się starać i niekonieczne zakończy się to sukcesem :P Idąc do księgarni to też przecież też kupię w zależności od potrzeb: jeśli potrzebuję adresów, numeru linii autobusowej, cen - to biorę przewodnik. Jeśli opowieść o danym miejscu, przygody jakie ktoś tam przeżył - to coś innego w stylu "W butach przez świat".

U mnie wygląda to mniej więcej w ten sposób: gdy ktoś pisze o miejscach w których już byłem, to chętniej czytam jego "opowieści". Gdy wybieram się w jakieś miejsce, w którym mnie nie widziano - "praktyka". Bo co z tego, że się zachwycę klimatem, jeśli potem już po kilku zdaniach przewodnika wyjdzie, że zwyczajnie mnie nie stać albo bez znajomości suahili mogę się tam nie pchać, gdyż skończę jako niewolnik? :D

Cytat:
A jak sie chce cos wiecej dowiedziec - to czy to jest forum, czy blog, czy fb to jest cos takiego jak komentarze...

jest, ale wymaga więcej zachodu i czasu. Zdarzało się, że na swoje pytania nigdy nie dostawałem odpowiedzi albo po kilku miesiącach, bo autor był nieaktywny.

buba napisał/a:
Choc jeszcze 10 lat temu ludzie pisali prawie wyłącznie relacje wspomnieniowe.. Czemu akurat ten aspekt uległ zmianie?

10 lat temu w pisanie bawiło się daleko mniej towarzystwa niż dzisiaj. Obecnie sieć jest tak zalana "publicystyką", że przebijanie się przez to w celu odnalezienia jakieś interesującej informacji graniczy czasem z cudem. A że mało kto kupuje już dzisiaj przewodniki papierowe, to autorzy tekstów po prostu wyczuli zapotrzebowania turystów.

buba napisał/a:
Kazda relacja jest formą autopromocji Taka na forum rowniez...

ale jest różnica między pisaniem wyłącznie w celu autopromocji, czy formą autopromocji :D
Ostatnio zmieniony przez Pudelek 2018-03-28, 11:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5875
Wysłany: 2018-03-28, 12:10   

Pudelek napisał/a:
to się nazywa uważny czytelnik

Tu się do lenistwa przyznaje. Na Twój blog trafiłem przypadkiem. Za czasów chyba jeszcze GS. Czy kiedyś wrzucałeś linka do niego? Teraz nie chce mi się szukać go, a nie masz go w stopce.
Teraz mam mniej czasu i czytam forum. Czasem (bardzo rzadko) coś szukam poza nim.
Co do czytania, to Twoje relacje czytam wszystkie.
Właśnie się zastanawiam, skąd będzie relacja majówkowa? (Oczywiście nie chcę wiedzieć przed czytaniem ;) )
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 4619
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2018-03-28, 12:21   

To się okaże, jeśli uda mi się w ogóle pojechać ;)
 
 
Vision


Wiek: 33
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 4221
Skąd: Tychy
Wysłany: 2018-03-28, 14:13   

Pudelek napisał/a:
naciągana teoria, a wręcz według mnie całkowicie błędna (pomijając kwestię google).


Wcale nie naciągana i jak najbardziej prawdziwa. Uwierz mi, że siedziałem w tym bardzo długo promując chociażby to forum na początku. Piszesz "pomijając kwestię gogle". Widzisz gdyby dało się to pominąć, to faktycznie mogłoby być inaczej. Problem w tym, że wejścia na stronę z gogle to często 90-95% wszystkich wejść. Więc nie za bardzo się da pominąć kwestię gogle, bo to prawie cały ruch i głównie stamtąd ludzie wchodzą na stronę. Dlatego jak najbardziej na to patrzę z punktu widzenia gogle. Poza tym nawet gdyby gogle nie było, to ja i tak wyznaję prostą życiową zasadę. Lepiej mieć coś swojego i oryginalnego mając nieograniczone możliwości, niż dawać zarobić tym wszystkim pośrednikom, którzy tylko na nas żerują. A umieszczając gdzieś treść, chcąc nie chcąc promujesz to miejsce, dajesz mu zarobić i ogólnie rozwijasz to miejsce, zamiast rozwijać swoje własne z którego możesz mieć o wiele więcej korzyści. :) W szerszej perspektywie zabija to też oryginalność i twórczość pojedynczych osób. Bo gdyby nie takie serwisy, które maja miliony, darmową treść i są mega wypromowane, to takie osoby o wiele chętniej by robiły coś swojego mając z tego korzyści. A tak pozostaje im często wejść tylko już w istniejącą strukturę, społeczność, bo działanie na własną rękę staje się dla nich zupełnie nieopłacalne, bo z taką konkurencją i tak nie mają szans. Dlatego też jak najbardziej promuję jakby to powiedzieć "małą przedsiębiorczość" na własną rękę. Bo jak dla mnie dzięki temu mamy wiele rzeczy oryginalnych, a nie wszystko na jedno kopyto. ;)

Pudelek napisał/a:
"Czytelnicy" z bloga i forum to u mnie prawie zupełnie inne grupy. Ci z bloga zazwyczaj nie zaglądają na żadne z forów na które działam i odwrotnie.


No jak masz tu i tu treść to raczej logiczne, że są to inne grupy. Chodziło mi o to, że jak komuś zależy na swojej stronie, to mając treść tylko na stronie, właśnie zwiększa szansę na to, że taki potencjalny użytkownik forum, w przypadku treści na stronie, zostanie czytelnikiem Twojej strony, jak tej treści gdzie indziej nie znajdzie. Weź też pod uwagę to, że na takim forum, zainteresowanie Twoją relacją jest dużo większe niż Ci się może wydawać. Tzn. czyta ją zarejestrowanych może z 10-15 osób, ale przeczytać ją może jeszcze 100, 200 a nawet 1000 osób, jako goście, bo jest ogólnodostępna. I nawet tu patrząc na statystyki, to na dzień tu bywa średnio 20-30 zarejestrowanych użytkowników, a 20 razy tyle to czytelnicy którzy nigdy się tu nie zarejestrują, ale jak najbardziej czytają. I głównie o te osoby mi chodzi. Też gdybyś tej relacji nie miał na forum, to Ci goście, trafialiby na Twojego bloga, a nie na forum, szukając Twojej treści, bo i tak by ją w gogle znaleźli. ;)

Pudelek napisał/a:
Więc jakim cudem promuję niby fora??


No właśnie takim, że taki czytelnik zamiast trafiać na Twoją stronę, trafia na dane forum. Po prostu wpisując w gogle jakąś frazę, często zamiast na bloga wchodzi na forum, bo mu z gogle tam wywala Twoją relację. W dodatku takie fora czy serwisy są często lepiej wypromowane i są wyżej w wynikach wyszukiwania. Tym sposobem się jeszcze bardziej potęguje to zjawisko i zamiast przesuwać tą swoją stronę wyżej w gogle, to jeszcze umacniamy pozycję forum, czy zewnętrznego serwisu. Po prostu oddajemy zewnętrznemu serwisowi swoją dobrą treść, dzięki której jego notowania rosną, kosztem swojej strony. Jest to nic innego jak promowanie własną treścią, zewnętrznego serwisu, który za darmo korzysta z naszej pracy. Na tej samej zasadzie działają te serwisy zdjęciowe. Niby dają za darmo miejsce i inne bajery. Ale za darmo to nic nie ma, dzięki naszym zdjęciom one zarabiają i w dodatku mają za darmo materiał do promocji. I chcąc nie chcąc, zawsze tak jest, że umieszczając coś swojego na zewnątrz, to "zewnątrz" promujesz w jakiś sposób. Bo odbiorca przy okazji skojarzy, gdzie to widział, zobaczy logo danej strony, być może zapamięta i skojarzy ten artykuł z tym miejscem. Powie znajomemu, że widział na fejsbuku, czy na górach bez granic. ;) Więc zareklamował to miejsce. ;) W przypadku trafienia na Twojego bloga, powie, że widział u hanysa w podróżach, reklamując już Ciebie. ;) Ci goście na forum też mogą polecić gdzieś Twoją relację linkując ją. Tak zalinkują do forum gdzie ją przeczytali, promując przy okazji forum, a mogliby zalinkować bezpośrednio do Twojej strony, promując przy okazji artykułu, Twoją stronę.

Pudelek napisał/a:
Jeśli powielanie swoich treści jest spamowaniem, to w takim razie mamy tu pełno spamerów, bo wiele osób pisze na różnych forach.


Ja tak nie twierdzę, ale niestety gogle tak do tego podchodzi. To jest jakiś tam algorytm, który ocenia treści i najbardziej docenia te unikatowe. Nie jest też na tyle inteligenty, żeby rozróżnić, kto w jakim celu powiela treści.

No ale każdy niech sobie robi jak chce. Weź pod uwagę to, że ja to piszę głównie z punktu widzenia gogle, bo to 90 % ruchu. No chyba, że ktoś jeszcze promuje się na fejsbuku, bo tam też idzie sporą część ruchu przejąć. No i z punktu widzenia swojej strony. Ja po prostu wolałbym, żeby osoby wchodziły na moją stronę, czyli na coś całkowicie mojego, niż miały czytać moją treść na innych serwisach.

Warto też wziąć pod uwagę to, że wiele z tych zewnętrznych serwisów z czasem upada czy znika z internetu i ta treść potem przepada. A taką stronę można prowadzić latami i nic nie znika. Dlatego tym bardziej lepiej sobie gromadzić tych użytkowników wokół tego własnego miejsca, niż skupiać się na nich w zewnętrznych serwisach, gdzie niezależnie od nas, nie wiadomo co się z tym za jakiś czas stanie.

Pudelek napisał/a:
Skoro celem piszącego jest dotarcie do jak największego grona odbiorców, to nie widzę niczego zdrożnego w tym, że to samo można przeczytać i na forum i w blogu.


Tutaj i tak i nie. ;) Tzn. z pojedynczym artykułem, może dotrzesz w ten sposób do więcej osób. Ale ze swoją stroną jako całością już nie. O wiele szybciej ktoś zostanie Twoim stałym czytelnikiem, jak zainteresuje go artykuł na Twojej stronie, doda ją do ulubionych itp. Niż jak ją znajdzie na jakimś forum. Ciężko obserwować takiego użytkownika na jakimś forum, o wiele łatwiej i funkcjonalniej na stronie. Gdzie ma tylko Twoje artykuły, często ładnie poukładane i tworzące jakąś spójną całość, niż porozrzucane w gąszczu innych. I na dłuższą metę jak już wypromujesz swoją stronę, to też przełoży się to na dotarcie do większego grona w przypadku pojedynczych artykułów. I tak te osoby z for trafiają najczęściej z gogli. Więc nie trzeba powielać treści na forach, żeby i tak trafiały. Co innego jeśli mówimy o stałych czytelnikach for. Ale ilu jest tych użytkowników? Na tym forum stałych użytkowników czytających Twoje relacje, jest może z 10-15 osób. I nie zapowiada się więcej, bo mało tu nowych aktywnych użytkowników. ;) Co nie znaczy, że dla tej garstki nie warto pisać. Ja tam też lubię sobie popisać do małej docelowej grupy, gdzie większość osób znam. Ma to też jakiś swój urok i klimat. :-o

Tutaj też punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Mi akurat nie mając póki co swojej strony, a jeszcze nie dawno promując to forum, powinno zależeć na tym, żeby wszyscy tu wklejali swoje treści, bo dla forum super rzecz. Mieć taką treść, dzięki czemu ono dużo zyskuje. No ale fakty są takie, że Ci co mają swoje strony i tą treść kopiują, to więcej sobą szkodzą niż naprawdę zyskują. Dlatego w tym przypadku o wiele korzystniej z punktu widzenia piszącego jest zostawić linka na forum niż powielać tą samą treść. Zaś z punktu widzenia forum jest dokładnie na odwrót. ;) No ale jak komuś, aż tak bardzo nie zależy na swojej stronie i nie jest ona dla niego jakimś priorytetem, to niech robi jak uważa. :DD
Ostatnio zmieniony przez Vision 2018-03-28, 15:58, w całości zmieniany 3 razy  
Profil Facebook
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 5875
Wysłany: 2018-03-28, 16:22   

Na serio Vision mnie przekonał do założenia swojego bloga. Muszę nad tym pomyśleć i już niedługo będę leniem ;)
_________________
"Tam na dole zostało wszystko
Wszystko to co cię męczy...
Od złych rzeczy na dole Jesteś mgłą oddzielony..."
Profil Facebook
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3409
Skąd: Oława
Wysłany: 2018-03-28, 17:12   

Cytat:
Np. w twoich relacjach ciężko znaleźć jakąś informację praktyczną :D Twoje wpisy to coś w rodzaju książki podróżniczej, a nie przewodnika. Żeby tam coś odkryć do bólu praktycznego to naprawdę trzeba się starać i niekonieczne zakończy się to sukcesem :P


Zalezy co rozumiec przez informacje praktyczne. Bo jesli ktos szuka nazwy wsi w ktorej jest opuszczony palac, nazwy góry na ktora dotarlam i skorzystalam tam z wychodka, albo zdjecia zakamarkow kempingu na ktorym spalam - to je znajdzie bez problemu. A jesli chodzi o to ile majtek zabrałam na 3 tygodnie albo ile dokladnie kosztowalo domowe wino od Saszy na plazy w roku 2009 - no faktycznie nie bedzie poszukiwan z sukcesem... :lol
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Ostatnio zmieniony przez buba 2018-03-28, 17:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 1402
Wysłany: 2018-03-28, 17:52   

buba napisał/a:
Cytat:
Np. w twoich relacjach ciężko znaleźć jakąś informację praktyczną :D Twoje wpisy to coś w rodzaju książki podróżniczej, a nie przewodnika. Żeby tam coś odkryć do bólu praktycznego to naprawdę trzeba się starać i niekonieczne zakończy się to sukcesem :P


Zalezy co rozumiec przez informacje praktyczne. Bo jesli ktos szuka nazwy wsi w ktorej jest opuszczony palac, nazwy góry na ktora dotarlam i skorzystalam tam z wychodka, albo zdjecia zakamarkow kempingu na ktorym spalam - to je znajdzie bez problemu. A jesli chodzi o to ile majtek zabrałam na 3 tygodnie albo ile dokladnie kosztowalo domowe wino od Saszy na plazy w roku 2009 - no faktycznie nie bedzie poszukiwan z sukcesem... :lol


Ludzie szukają teraz konkretów i "kawy na ławę". Nikt się nie będzie przebijał przez linijki tekstu, by z subiektywnej relacji wyłonić jakieś informacje praktyczne. Jak nie znajdzie tutaj, to poszuka gdzieś indziej, bo w sieci pełno teraz tego samego, gdyż ludzie podróżują do podobnych miejsc (wyznaczanych często przez tanie loty lub "blogowe mody"). Ty wygrywasz oryginalnością i masz na pewno grono ludzi podobnie myślących i podobnie podróżujących, którzy lubią opisywane przez Ciebie klimaty. Tacy przeczytają i wyciągną z tekstu, co będzie im potrzebne. Tyle że obraz współczesnego turysty (podróżnika?), jaki wyłania się z podróżniczych blogów, jest totalnie odmienny od Twoich doświadczeń: tanie loty, booking.com i hostele, airbnb i 10 najlepszych plaż na Majorce.

A co do ciekawych spostrzeżeń Visiona - być może stąd taka niechęć do linkowania na innych forach - by treść zamieszczać u nich i w taki sposób budować siłę danego forum.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime