Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

W worku. Raczańskim.

Autor Wiadomość
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 9697
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2015-03-10, 21:28   W worku. Raczańskim.

...
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Ostatnio zmieniony przez laynn 2020-01-05, 13:09, w całości zmieniany 2 razy  
Profil Facebook
 
 
nes_ska 


Wiek: 31
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2874
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2015-03-10, 21:38   

No, no, pogoda wspaniale wynagrodziła Ci miesiące bez gór ;) Ja w te rejony zdecydowanie muszę się wybrać ;)

Towarzystwo miałeś zupełnie obce, że nie spodziewałeś się tego, co "dostałeś"? :)
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 9697
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2015-03-10, 21:43   

Niestety bardzo znajome. Dlatego jestem zawiedziony. Choć to jest ładnie napisane. Bo skończyło się bardzo, ale to bardzo nie fajnie. Ja w naturze, jestem szczery do bólu, nie to co na forum :) ... :(
Powiem tak, już razem nie będziemy wędrować, pić herbaty w domu itp.
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Ostatnio zmieniony przez laynn 2015-03-10, 21:44, w całości zmieniany 1 raz  
Profil Facebook
 
 
nes_ska 


Wiek: 31
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 2874
Skąd: Brzesko
Wysłany: 2015-03-10, 21:52   

To Cię pokarało za to, że żonę w domu zostawiłeś... :dev :v

No, cóż ;) Najważniejsze, że ogólnie miałeś piękną wycieczkę... Ja po tym weekendzie chodziłam przeszczęśliwa...chociaż już dzisiaj przy tym palącym słońcu na zewnątrz włączyło mi się "Gdzie by tutaj za dwa tygodnie..." :P
_________________
Jestem tu gdzie stoję, ale jeśli się ruszę, to mogę się zgubić.
 
 
ziaro 


Wiek: 35
Dołączył: 13 Gru 2014
Posty: 390
Skąd: Bytom
Wysłany: 2015-03-10, 21:56   

Bardzo przyjemna pętelka przyznaję. Nie szedłem tym szlakiem bo Wlk Raczę robiłem ze Zwardonia. Bardzo ładna okolica widokowa. Przyznam, że worek raczański ma w sobie pewien klimat.
_________________
#ziaronaszlaku
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 4499
Skąd: Oława
Wysłany: 2015-03-10, 21:59   

Serio te zdjecia sa na czulosci 800? :o-o bo super wyszly!

laynn napisał/a:
Niestety dobrane towarzystwo poza kumplem okazało się głupim wyborem


Ale wczesniej sie nie dogadywaliscie jak kto widzi ta wycieczke? tzn ze ty i Przemo chcecie duzo przejsc, duzo zobaczyc i wczesnie wrocic, a reszta patrzy sie wyspac, raczyc wisnioweczka na niespiesznym spacerze, zrobic ognisko i nigdzie ich nie goni pospiech? konfrontacja takich dwoch podejsc od razu sugeruje nieszczescie...

A nie mogliscie sie rozdzielic juz rano? kazdy by sobie szedl i spedzal czas jak lubi?
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Ostatnio zmieniony przez buba 2015-03-10, 22:05, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 5961
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2015-03-10, 22:04   

chyba już o tym pisałem, ale nigdy nie szedłem odcinka z Raczy na Przegibek granicą, ale zawsze przez Kolonię (czy konkretnie przez sklep :D ). Ale w końcu kiedyś to nadrobię:)
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
 
 
sokół


Wiek: 39
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 9740
Skąd: Bytom
Wysłany: 2015-03-10, 22:11   

Laynn, na następny raz zagadaj do sokoła, jadąc w Beskidy. Sokół się nie urżnie.
_________________
Lepiej paść na stojąco, niż przetrwać bitwę na kolanach
Profil Facebook
 
 
ceper 

Dołączył: 02 Sty 2014
Posty: 7890
Wysłany: 2015-03-10, 22:12   

laynn, zamawiając schabowego powinieneś dodać, że chcesz doprawiony, pikantny. Kucharz posiada wprawdzie swój zestaw przypraw, ale niech trafi na mnie - lubię rzeczy ostre, ale niekoniecznie dania kulinarne :) Podobnie z temperaturą: ostatnio w autobusie trochę oburzony mówię do kierowcy, że już zdążył mnie ugotować, czy zamierza upiec?

Tydzień temu na Szczelińcu poprosiłem o pokój dla siebie, zaczęli mnie zniechęcać, że na poddaszu, że nie jest on ogrzany, ale na wyposażeniu jest elektryczny grzejnik. A ja mówię - jak to dobrze i temperatura max. 12-13 st. C :) Sami byli zaskoczeni :lol
Zresztą tylko w pokoju córki od czasu do czasu "okręcamy" kaloryfer przez cały sezon grzewczy. Rok temu na WR w jadalni było koło 8 stopni, trochę chłodniej niż optymalna temperatura dla mnie, ale nie narzekałem. Dla innych to kostnica ...
I co ma zrobić gospodarz/kucharz, aby dogodzić wszystkim klientom?

Odnośnie krewnych/znajomych: były czasy, że zabierałem ze sobą (z moją rodziną) z opcją all inclusive (łącznie z paliwem, biletami, noclegami, wyżywieniem). Po czterech długich weekendach żona zakończyła chore kontakty ...
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 2288
Wysłany: 2015-03-10, 22:26   

Nietrafionego towarzystwa współczuję - już wyobrażam sobie, jak musieli Ci spieprzyć wycieczkę. Ale widokowo to Cię wynagrodziło.
No i bardzo podobają mi się te zdjęcia - fajne pomysły na nie miałeś.







 
 
Basia Z. 


Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 3550
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2015-03-10, 22:40   

Taaa.
Nieudane towarzystwo potrafi spie (rniczy) ć każdą wycieczkę.
Aleja w takiej sytuacji odłączyłabym się.
Buba - jest różnica pomiędzy kieliszeczkiem wiśnióweczki a chlaniem, ja rozumiem że laynn nie jest aż takim ortodoksem :)

Ale pogoda była fajna i zdjęcia wyszły świetne.
_________________
http://www.pilot-przewodnik.org/
 
 
bton1 


Wiek: 34
Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 3311
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-03-10, 22:56   

Widoki zacne. A nauka się przyda.
Już się bez ślubnej nie wybierzesz :)
_________________
W mieście możesz kogoś znać dziesięć lat i go nie poznać. W górach znasz go na wylot po paru tygodniach.
 
 
Pudelek


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 5961
Skąd: Oberschlesien
Wysłany: 2015-03-10, 22:59   

z tekstu wynika, że to była pierwsza wyprawa z tymi ludźmi, więc pewnych rzeczy nie przewidzisz. Jeśli z kimś nie byłeś w górach to nigdy nie jesteś do końca pewien co będą robić.
_________________
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
 
 
Mirek 
mirek


Wiek: 58
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 2596
Skąd: wodzisław śląski
Wysłany: 2015-03-10, 23:12   

Bywa i tak że zje się z kimś beczkę soli i człowiek nie pozna się dokładnie na tym drugim.
_________________
Sto wiorst nie droga,sto rubli nie pieniądz,sto gramów nie wódka.
 
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 9697
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2015-03-11, 07:47   

Postaram się kolejno odpowiedzieć.
nes_ska napisał/a:
To Cię pokarało za to, że żonę w domu zostawiłeś...

W sumie racja. Ale tu chodzi też o to, że niedługo rozpocznę leczenie, które podobno różnie się przechodzi. Więc dlatego, żona mnie puściła wcześniej niż planowaliśmy.
ziaro napisał/a:
Wlk Raczę robiłem ze Zwardonia.

W 2002 bodajże też tak lazłem. Długi monotonny szlak, ale chciałbym go powtórzyć. Natomiast tego odcinka wcześniej nie robiłem, więc licząc na dobrą widoczność polazłem.
buba napisał/a:
Serio te zdjecia sa na czulosci 800?

Serio. Poleciała gruba wiązanka, jak się kapłem....
buba napisał/a:
bo super wyszly!

Dzięki.
sokole następnym razem na pewno zagadam!!!
Wiolcia napisał/a:
No i bardzo podobają mi się te zdjęcia - fajne pomysły na nie miałeś.

Dziękuje. Pierwszy raz od wakacji mogłem wypróbować nowy obiektyw. Tego mi brakowało w kitowym szkle.
Ceprze, w sumie schabowy, był dobry, moja uwaga to lekki minus. Ale jako schronisko Przegibek ma plusa, bo się dużo gorszego obiektu spodziewałem. Co do Raczy, wlazłem mokry i pobyt na jadalni pewnie by mógł się skończyć przeziębieniem, Pudelek ma rację, po trasie chce się czasem jednak osuszyć, tam nie ma takiej możliwości.
Basia Z. napisał/a:
Aleja w takiej sytuacji odłączyłabym się.

Już wyjaśniam. Pierwotnie te osoby miały się dołączyć. I wtedy bym nie narzekał, a zrobił jak pisze Basia. Odłączył się. Natomiast posypało się już w sobotę. Kolega niespodziewanie pojechał i rano na obwodnicy Żywca jak byłem zadzwonił z pytaniem czy ich wezmę. Gdyby nie on, pewnie bym pojechał dalej. W samochodzie miałem niestety ich rzeczy, a zostawić je przy drodze, to trochę nie teges.
Dwa nie jestem przeciwnikiem alkoholu. Nie będę teraz pił (ok wyjaśnię, zaczynam leczenie interferonem [chemia], zapalenie wątroby typu B, to ona spowodowała, że mój organizm nie toleruje alkoholu), zresztą ja prowadziłem. Natomiast nie widzę, przeszkód by sobie wypić piwa w schronisku, czy wiśniówki na szlaku. Ale z umiarem, a nie że ledwo ktoś idzie.
Ja prosiłem od wyjścia z auta, by skończyć w granicach 17tej. Powtarzałem to w schronisku na Raczy, a potem wiele razy dzwoniliśmy z prośbą o przyśpieszenie. Niestety na koniec od osoby nie mającej dzieci, usłyszałem jak to żona powinna sobie radzić. To u mnie przelało czarę goryczy, bo wbrew temu, tą osobę bardzo (tak myślałem) znam(łem).
Basia Z. napisał/a:
Ale pogoda była fajna i zdjęcia wyszły świetne.
.
Dziękuje.
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime