Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Relacje z Sudetów polskich i czeskich.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 2001
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-04, 22:00

Hej!
Długo się zbierałem do tej wyprawy do zdobycia szczytów Sudeckiego Włóczykija na południe od Karkonoszy. Tak powoli skracałem ten wielki wyjazd spontanicznymi, krótkimi wyjazdami np. w Izery. Tak się w końcu złożyło, że weekend na spokojnie starczy czasowo by to ogarnąć.
Wyruszyłem już w piątek po pracy. Nocka w samochodzie na szczycie.
Obrazek

Zvičina jest najwyższym szczytem grzbietu zvičinsko-kocléřovskiego (części podkrkonošskiej pahorkatiny). Położony jest na wysokości 671 m n.p.m
Na górze mamy Kościół św. Jana Nepomucena oraz Schronisko Raisova chata z wieżą widokową.

Nadchodzi okres w którym coraz gorzej się wychodzi ze śpiwora. Rano 5 stopni w kurtce zimowej i w czapce wyszedłem poszukać słońca. Najpierw trochę po krzakach w kierunku Gór Orlickich.
Obrazek

Kościół i moja zaparowana fura.
Obrazek

Przeszedłem totalnie na drugą stronę żeby zajrzeć na stronę Karkonoszy i to był strzał w 10 :D
Trafiłem na inwersje.
Obrazek
Obrazek

Śnieżka
Obrazek

Byłem mega zadowolony, że tak to wszystko się zaczyna. Dawno nie miałem fajnego wschodu słońca.
Obrazek
Obrazek

Karkonosze
Obrazek

Obrazek

Schronisko wygląda jakby miało się rozpaść. Wcześnie rano zamknięte.
Obrazek

Pojechałem na kolejny szczyt. Po drodze miałem ładne widoki na okoliczne wzgórza. Zamek Pecka dobrze widoczny.
Obrazek

Kumburk to góra zbudowana z bazaltu z ruinami zamku, który został rozebrany już w 1658r. Obecnie próbuje się go odnowić, trwają pracę.
Obrazek
Obrazek

Widok na Karkonosze dominuje w krajobrazie przez cały mój wyjazd, więc zdjęć będzie z tego sporo :D
Obrazek
Obrazek

Bohater mojego wyjazdu to Jested mój ostatni szczyt do Korony Sudetów, przed nim Kozakov, na który też się wybieram.
Obrazek

Jeśli myślicie, że mój wyjazd będzie taki odznakowy to będzie jednak inaczej. Jestem kawał drogi do domu, więc przy okazji zwiedzam inne atrakcje. Góra Tabor 678m n.p.m oczywiście wjeżdża się tutaj samochodem. Na szczycie stoi kościół Proměnění Páně.Wdrapałem się na wieże widokową po kolejne widoki.
Obrazek
Obrazek

Miasto Lomnice nad Popelkou
Obrazek
Obrazek

Następna atrakcja której nie można pominąć, chociaż jak podliczyłem to dałem za nią ponad 50zł.
"Czeski Raj - Prachowskie Skały – kompleks skalnych formacji piaskowcowych będący rezerwatem przyrody.
Skalne miasto Prachowskich Skał tworzą wielowarstwowe płaskowyże, zbudowane z piaskowca i margli pochodzących z ery mezozoicznej. W późniejszym okresie skały te zostały naruszone przez niewielkie formacje wulkaniczne, co przyczyniło się do ich erozji pod wpływem deszczu i wiatru. W wyniku tych procesów powstały charakterystyczne bloki, wieże i kolumny skalne, z których niektóre osiągają wysokość nawet 40 metrów."

Na moje szczęście byłem tu dość wcześnie rano, na parkingu dopiero zaczynali się zjeżdżać ludzie. Oto moja trasa, chyba najlepsza do zwiedzenia zdecydowanej większości. https://mapy.com/s/bujozosadu
Obrazek

Obrazek

Co ja mogę powiedzieć więcej niż to, że jest tutaj zajebiście. Ciężko porównywać te skalne miasta, każde ma w sobie coś specjalnego. Tutaj widoki mnie zachwycały i te labirynty skalne. Każde miejsce jest unikatowe.
Obrazek

Przepiękne te skałki :)
Obrazek

Ścieżki między skałkami również :)
Obrazek

Gdy ciaśniej to jeszcze lepiej :D
Obrazek

Znowu się powtarzam, ale czeskie punkty widokowe są najlepsze, nawet jeśli widok średni xD
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Křížkovského vyhlídka z widokiem na Jested i ruiny zamku Trosky
Obrazek
Obrazek

Niedaleko obok kolejna vyhlidka.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jeskyně Bratrská modlitebna
Obrazek

Obrazek

Gdy spojrzycie na mapę to zobaczycie mnogość atrakcji na krótkim odcinku. Cały czas się coś tutaj dzieje i krajobraz się zmienia.
Obrazek

Obrazek

Postanowiłem podzielić relacje z tego dnia na pół, bo jeszcze sporo zwiedziłem. Po Czeskim Raju było koło 13:00 :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: _laynn » 2026-10-05, 08:59

Wschód fajny, te skałki na koniec też ekstra.
Mówisz, że wyjście z ciepłego śpiwora to problem? Hmmm.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 2001
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-05, 20:57

_laynn pisze:Wschód fajny, te skałki na koniec też ekstra.
Mówisz, że wyjście z ciepłego śpiwora to problem? Hmmm.


Jeśli śpisz w ciasnym i zimnym samochodzie, a na zewnątrz ciemno to tak :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: _laynn » 2026-10-05, 21:16

Wiem :D pamiętam poranek rok temu w Kaczawskich ;)
myślę czy jeszcze w tym roku jeszcze by tego nie spróbować ;)
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7070
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: buba » 2026-10-05, 22:51

Schronisko wygląda jakby miało się rozpaść. Wcześnie rano zamknięte.


Ksztalt ma bardzo oryginalny! Ciekawe co miesci się w tej jakby wiezy?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 2001
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-06, 18:31

buba pisze:
Schronisko wygląda jakby miało się rozpaść. Wcześnie rano zamknięte.


Ksztalt ma bardzo oryginalny! Ciekawe co miesci się w tej jakby wiezy?


To nie jest jakby wieża, tylko jest wieża widokowa :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 2001
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-06, 23:01

Część 2/3
Lecimy dalej!
Po drodze zahaczyłem o Vyhlídka Svatopluka Čecha ze wzgórzem Bor. Dosłownie kilkanaście minut bez fajerwerków.
Obrazek

Następnie wracam do odznak czyli szczyt Kozakov 744 m n.p.m - najwyższy szczyt Czeskiego Raju. Na nim znajduje się 48m wieża. Wstęp płatny, parking na dole niby też, ale nie miałem drobnych, żeby wrzucić w automat :D
Czas na widoki :D
Tutaj widać świetnie szczyty na których już dzisiaj byłem Tabor, Kumburk, Zvicina.
Obrazek

Góry Izerskie
Obrazek

Szrenica
Obrazek

Jested z daleka
Obrazek

Jested z bliska
Obrazek

Korzystając z okazji, że miałem blisko do Semily wybrałem się na tamtejszą Via Ferrate sprawdzić jak bardzo się zestarzałem i czy dam rade znów przejść wszystkie trasy. Pierwsze 2 trasy przyjemne, naprawdę wykorzystany potencjał ferraty. Warto tu zacząć przygodę, nie jest zbyt łatwo, można nauczyć się podstaw. Na górze most linowy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Czas się zmierzyć z najtrudniejsza trasą, która w dwóch miejscach ma kategorie "E". Pamiętam jak ostatnio skończyłem, cały spompowany, full adrenalina, na tym najtrudniejszym odcinku musiałem w dwóch miejscach nieźle zaryzykować. To był taki mój max możliwości.
Obawy były, na szczęście za mną nikogo nie było. Mały filmik z odpoczynku poniżej. W tym miejscu nie miałem gdzie postawić nóg i wisiałem wpięty w linę spoczynkową. Na 3 razy próbowałem się podnieść i przepiąć dalej. Ostatnio mi tu lepiej poszło.
https://youtu.be/jPPlpBEKL4s?si=KZvGbG450ZZ7zjf7

Ostatnia ściana z kategorią "E" jest lekko przewieszona. Tutaj robiłem to pod okien typa, więc nie można było się zbyt ociągać. Wydaje mi się, że w tym miejscu poszło mi lepiej niż ostatnio, choć wszystko robiłem dosyć siłowo, końcówki moich butów raczej nie są z tych co trzymają dobrze skały :D Nieźle się spompowałem. Spędziłem tutaj niecałe 2h, a czułem się jakbym był po całodziennej wędrówce. Powinienem tu wracać co kilka lat na test sprawności :D
Obrazek

Dalszy punkt wycieczki to wynik mojej fantazji z mapą. Miało być po drodze, trasa krótka z gwarancją widoków i skałek. Oczywiście planowałem to 3 tygodnie przed wyjazdem, więc praktycznie nic nie pamiętałem co i jak.
https://mapy.com/s/garudokama

Na samym starcie wiedziałem, że dobrze wybrałem.
Obrazek

Piękny widok na Jested z Kinského vyhlídka
Obrazek

Skały były tutaj równie gęste jak w Czeskim Raju. Takie mini labirynty raz w prawo, raz w lewo, potem do góry na punkt widokowy.
Obrazek
Obrazek

Ten ładny wierzchołek z zamkiem na szczycie to Bezdez
Obrazek

Dalej więcej skalnych labiryntów, ogólnie miałem ich powoli dość, nie było chwili spokoju :D Tak to już jest w Sudetach :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok z Besedická vyhlídka
Obrazek

Z szczytu Sokola za dużo widać nie było, ale zaraz przy nim było takie wąskie przejście prowadzące na wspaniały widoczek.
Obrazek

Zejście na końcu po ciemku. Dojechałem tylko do Liberca i tam zmęczony poszedłem jak najszybciej spać, bo jutro kolejny dzień przygód.
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7401
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Sebastian » 2026-10-07, 08:23

Pierwszy dzień bardzo fajny. Miły dla oka wschód słońca, poranne inwersję i świetne "skalne miasto".
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: _laynn » 2026-10-07, 12:06

Ścianka daje nieźle w kość, więc ferraty pewnie też, ale na tych nie byłem. Skałki dalej równie fajne.
Aż sobie pośledziłem to na mapie :)
włodarz
Posty: 3102
Rejestracja: 2014-05-13, 17:38
Lokalizacja: Góry Sowie

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: włodarz » 2026-10-07, 18:13

Ja pierdziu, coldman, zaszalałeś. W jeden dzień tyle miejsc i jeszcze ferrata. Japońscy turyści mogą się od Ciebie uczyć :)
Awatar użytkownika
Tępy dyszel
Posty: 3159
Rejestracja: 2013-07-07, 16:49
Lokalizacja: Tychy

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Tępy dyszel » 2026-10-07, 18:32

Japońce powinni go już dawno opatentować.
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 2001
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-07, 21:55

włodarz pisze:Ja pierdziu, coldman, zaszalałeś. W jeden dzień tyle miejsc i jeszcze ferrata. Japońscy turyści mogą się od Ciebie uczyć :)


Na większość można było samochodem wjechać :D Więcej paliwa w aucie spaliłem niż kalorii w ciele :D

Taka ciekawostka dla Was z Czeskiego Raju :D
Obrazek

Obrazek
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
Coldman
Posty: 2001
Rejestracja: 2020-05-19, 22:34
Lokalizacja: Wysoczyzna Kaliska
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Coldman » 2026-10-08, 22:04

DZIEŃ 2
Czytając wiele moich poprzednich relacji można było się domyślić, że nocleg w Libercu nie był przypadkowy. Musiało się coś za tym kryć.
Więc na start pokaże Wam jedno zdjęcie i zaczynamy ten dzień.
Obrazek

04:40 Pobudka
Przejazd z Liberca na początek trasy https://mapy.com/s/kajukazeje
Kurtka zimowa, czapka, statyw na plecy i ruszyłem na szczyt Jested. Puściutko wszędzie. Na górę trochę ponad 2km w miarę korzystnym terenie.
Hotel z nadajnikiem o tej porze powodował, że miałem wrażenie, że idę w kierunku jakieś bazy na obcej planecie.
Na szczycie byłem jeszcze, gdy było ciemno. Parking hotelowy pełen, z moich oględzin wynikało, że spokojnie za darmo mógłbym wjechać tu do góry o tej porze. Ludzi też się trochę pokazało już o tak wczesnej porze. To chyba był taki jedyny minus, wjeżdżające samochodu i przez to więcej ludzi niż zwykle na wschodzie słońca.
Widoki wspaniale, uwielbiam oglądać miasta w czasie nocy.
Obrazek

Tutaj mi się super naświetlił przejeżdżający samochód.
Obrazek

Panorama Karkonoszy
Obrazek

Polski akcent - Elektrownia Turów w Bogatyni.
Obrazek

Widok na południowy-wschód. Na tylnym planie po lewo Kozakov za nim lekko po prawo Kumburk, a jeszcze bardziej po prawo, te dwa większe to Tabor i Redice.
Obrazek

Ciężko było znaleźć odpowiedni kadr, nieprzysłoniętymi słupkami i przeszkodami. Chmury chociaż ładnie podświetlone, wiedziałem, że popsują sam moment wschodu.
Obrazek
Obrazek

Śnieżka i Lucni Hora
Obrazek

Wschód :D
Obrazek

Obrazek

Bezdez i Maly Bezdez
Obrazek

Na tym zdjęciu jest wiele świetnych szczytów z Sudeckiego Włóczykija i innych odznak. W centrum dobrze widoczny stożek to najwyższy szczyt Gór Łużyckich czyli Luz. Najbardziej po prawo to Vapenny.
Obrazek

Tutaj całkiem po lewo Kottmar 583 m n.p.m, a po prawo Rotstein 455 m n.p.m. – najwyższe wzniesienie na Płaskowyżu Budziszyńskim.
Obrazek

Szrenica i Śnieżne Kotły
Obrazek

Dłużej nie było sensu tutaj być. Nawet kawy z automatu kupić nie było można :D Na koniec się pochwalę, że właśnie w tym momencie zostałem zdobywcą Korony Sudetów - 22 szczyty w Polsce, Czechach i Niemczech.
Obrazek

Schodziłem asfaltową drogą, troszkę dłuższa, ale za to szybko i bez niespodzianek. Czas jechać w stronę domu. Dosłownie jechałem i wjeżdżałem na kolejne szczyty.
Prosečský hřeben (593 m n.p.m.) najwyższym wzniesienie Kotliny Libereckiej. Na szczycie mamy restauracje oraz wieże widokową. Niestety o tej godzinie wszystko pozamykane.
Obrazek
Obrazek

"Černá Studnice 869 m n.p.m. jest najwybitniejszym szczytem Grzbietu Czarnostudnickiego po czeskiej stronie Gór Izerskich"
Znów Was zabrałem w Czeskie Góry Izerskie, chociaż tutaj największą atrakcją została koza, która elegancko pozowała.
Obrazek
Obrazek

Na widoki musiałem poczekać do następnego szczytu. Niestety tutaj już musiałem zapłacić za parking i na górę wjechać nie można było :D
Obrazek

Na Hvezde prowadzi z początku ładna aleja. Oczywiście dobrze widoczny Jested jak i Tanvaldský Špičák to ten szczyt po prawo z restauracją.
Obrazek
Obrazek

Urocza wieża Štěpánka na szczycie otwarta w 1892r. ma wysokość 24 m.
Obrazek
Obrazek

Od lewej Szrenica, Śnieżne Kotły, Kotel, Lucni Hora
Obrazek

Od lewej z ważniejszych Jizera, Smrk i Bukovec na który się wybieram.
Obrazek
Obrazek

Tuż przy polskiej granicy pozostał mi jeden szczyt Bukovec (1005 m n.p.m.) Problem w tym, żeby się dostać na sensowny parking, czyli taki w zasięgu kilku kilometrów od szczytu to trzeba wjechać autem do góry 6km drogą do wioski Jizerka, która ma długą historię.
Malownicza wieś położona na 862 m n.p.m. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z 1539 roku. Początkowo bywali tutaj drwale i poszukiwacze kamieni szlachetnych. Potem się to rozbudowało poprzez otwarcie huty szkła. Po II wojnie światowej niemieckich mieszkańców przesiedlono, a na ich miejsce weszli czescy leśnicy.
Jest to miejsce popularne do tego stopnia, że pobiłem swój rekord w czekaniu w kolejce na dużym parkingu aż zrobi się miejsce. 30 minut stałem i próbowałem wjechać jak ktoś wyjedzie, no tragedia. Do tego sam parking 36zł. Wielki chaos samochodowy.
To moja trasa piesza tutaj: https://mapa-turystyczna.pl/route/1km5z

Gdyby nie te samochody, które również się pchały poza parking pod zakaz byłoby całkiem przyjemnie. Klimat piękny, wiele restauracji sprawiało, że bez problemu bym znalazł miejsce by zjeść w spokoju.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ja sobie zrobiłem takie kółko po wsi, okrążyłem Bukovec i dopiero na sam koniec zdobyłem jego szczyt.
Obrazek

Karlovský most
Obrazek
Obrazek

Leżąc przy Chatce Górzystów zawsze zastanawiałem się co jest za tym pasmem bogatym w skałki. Teraz już mi się w głowie to poukładało :D
Obrazek

To już ostatnie zdjęcie Jested :)
Obrazek

Piękny kadr na zakończenie wycieczki
Obrazek

Podsumowanie:
Zawsze mam jakieś wewnętrzne blokady gdy muszę robić takie objazdówki, gdzieś za granicą, ale w sumie wyszło to całkiem spoko.
Dużo jeżdżenia wyszło ponad 750km. Czyli na spokojnie mógłbym sobie jechać w Beskid Żywiecki na weekend, a zawsze mi żal paliwa :D
Po tylu latach zdobyłem Koronę Sudetów, bardzo mnie to cieszy. Na koncie Sudeckiego Włóczykija mam 98/100 szczytów. Tylko 2 mi zostały w Czechach, ale blisko granicy, szykuje się finałowy wyjazd z szampanem :D
Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7070
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: buba » 2026-10-08, 22:14

Po tylu latach zdobyłem Koronę Sudetów, bardzo mnie to cieszy. Na koncie Sudeckiego Włóczykija mam 98/100 szczytów. Tylko 2 mi zostały w Czechach, ale blisko granicy, szykuje się finałowy wyjazd z szampanem :D


A masz juz pomysł co bedziesz zbierał kolejne? :)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"



na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 7401
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Sudecki Włóczykij na południe od Karkonoszy

Postautor: Sebastian » 2026-10-10, 06:32

Ja tak na raty przeglądam, teraz część druga, moje przemyślenia: fajna część wycieczki, widokowa i chyba niezbyt trudna (poza ferratą). A w kwestii ferraty - Coldman, nie ty jeszcze młody jesteś, nie zarażaj się wirusem "starości", bo nie masz do tego powodu. Życie wcale nie kończy się po trzydziestce, raczej się wtedy zaczyna - pamiętaj o tym.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości