Ja wczoraj byłem w Niżnych Tatrach, na Durkovej. Chciałem iść jeszcze na Chabenec, ale słońce świeciło tak mocno, że śnieg się topił - było miękko i grząsko (coś jak na Policy na poprzednim zlocie). Po trzech zimowych wycieczkach na Słowację weekend w weekend (Mała Fatra, Wielka Fatra, Niżne Tatry) w następnym tygodniu mam ochotę na coś lżejszego, jakieś szukanie krokusów pod Maciejową, albo coś w tym stylu. Łażenie po śniegu w takie temperatury, jakie są zapowiadane na przyszły tydzień, odpada. O ile nie przyjdzie jakieś załamanie pogody, to wg mnie trzeba już myśleć o wiosennych wycieczkach.
