Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Relacje pozagórskie z Polski.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-06-05, 15:14

Giszowiec, Nikiszowiec i coś jeszcze...

W ostatnią niedzielę maja pojechaliśmy z żoną na kawę. Było to pewne pożegnanie.
Ale szkoda by nie skorzystać z pięknej pogody, więc pojechaliśmy pozwiedzać miejsce nam znane, choć chcieliśmy zobaczyć to czego ostatnim razem nie obejrzeliśmy. Amerykańską kolonię.
Obrazek

Czyli jedziemy do Katowic, na Giszowiec, który odwiedziliśmy kilka lat temu ( https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.c ... escie.html ), ale nie dotarliśmy do jednego skrawka, więc dziś postanawiamy to nadrobić.
Parkujemy, kupujemy lody i ruszamy na spacer.
Giszowiec to osiedle zbudowane pod nowy szyb Carmen (dziś Pułaski) kopalni Giesche (Wieczorek). Budowę rozpoczęto w czerwcu 1907 roku - tu więcej historii. Osiedle wybudowano w niskiej zabudowie by móc pod terenem osiedla wydobywać węgiel. W latach 70 tych ubiegłego wieku 2/3 osiedla wyburzono pod 10cio piętrowe bloki z wielkiej płyty. Wyburzanie przerwano w 1978 roku po decyzji konserwatora zabytków o wpisaniu układu urbanistyczno-przestrzennego osiedla do rejestru zabytków województwa katowickiego.
Obrazek

więcej na blogu:
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.c ... szcze.html

Pożegnanie to było naszego Focusa, naszej turbo-wiśni. Ostatnia wycieczka nim :(
Obrazek
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7070
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: buba » 2026-06-05, 16:17

Kibel mają fajny - na przeciw tronu stoi fotel, więc możesz iść z kumplem/przyjaciółką by nie przerywać konwersacji

To zupełnie jak w Harcówce nad Wałbrzychem! ;)

Obrazek

przy obecnej ulicy Kosmicznej


Fajna nazwa ulicy! Chciałabym mieć taki adres!

To będzie ostatnia wycieczka naszą turbo wiśnią. Wycieczka bliska, pożegnalna. A nazajutrz auto sprzedajemy...fajny ten nasz focus był...


To czemu się go pozbywacie?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-06-06, 08:12

To zupełnie jak w Harcówce nad Wałbrzychem!

Tu był fotel dosłownie na wprost kibelka :lol

To czemu się go pozbywacie?

Bo zrobiłem się wygodny - jego następca ma skrzynię automatyczną, ma lepsze światła i jest większy.
Druga sprawa, że w nowych autach w jego wieku zaczną się powoli awarię - a to nie jest samochód, że młotkiem i taśmą go naprawisz.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-06-08, 09:14

Dzień dobry
Obrazek

;)
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-09-14, 19:35

W ramach poznawania okolic jakoś w środku czerwca, pewnej niedzieli wybraliśmy się z moją Piękną na spacer do Doliny Trzech Stawów. Na drugą część wybraliśmy również niedzielę, ale sierpniową, tuż po wrocławskich wojażach.
Obrazek

Tym razem, więc będzie to spacer zagramaniczny ;) , bo w Katowicach.
W Dolinie 3 Stawów, stawów jest...jedenaście :D . Nazwa nawiązuje do pierwszych stawów, które powstały tu w XIX wieku na skutek działalności kopalni. Dwa stawy powstały jeszcze w XIX wieku, trzeci na początku XX wieku, a czwarty staw w latach dwudziestych. Wpierw wykorzystywane na użytek kopalń, przed I WŚ zaczynają być używane w celach sportowych oraz i turystycznych.
Dziś jest to całkiem spory teren parkowy, przedzielony na dwie części przez przebiegającą tu autostradę A4. Wokół biegną alejki spacerowe, są knajpki, przystanie sportowe, skwery, siłownie itd.

Na północ od A4ki są trzy stawy: Kajakowy, Łąka i Oczko, a w południowej części leżą: Kąpielowy, Ozdobny, Suchy, Sumik, Grążelowy, Boczny oraz jeszcze dwa, mniejsze których nazw nie znalazłem.

więcej na blogu :
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.c ... stawy.html

:)

ps. zdjęcia z Ricoha GRIII
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-10-03, 09:48

Od kilku lat bliska mi Jura Krakowsko-Częstochowska została przeze mnie nieco zbagatelizowana. Coraz mniej ją odwiedzam, więc gdy pod koniec sierpnia w niedzielne popołudnie postanowiliśmy się gdzieś przejechać na mały spacer, od razu pomyślałem, że Jura to idealne do tego miejsce.
Obrazek
Tylko gdzie? Rzucam - a może na Zamek w Bydlinie? Tam jeszcze nie byliśmy. Daleko? Nie - to tylko nieco ponad pół godziny jazdy, więc jedziem!
Mijamy parkingi przy Pustyni Błędowskiej - i tu mam totalny szok! Jak na Krupówkach! Ciężko było przejechać, auta stoją na długo przed i za placem wzdłuż jezdni, więc chwilę trwa przejechanie tego kilometra ale na szczęście tłumy się tu zatrzymały, więc dalej jest już pusto.
Parkujemy na parkingu za Bydlinem. Stoi tu kamper, który zniknie w międzyczasie. Ruszamy teraz spacerem ku cmentarzowi, skąd biegnie wejście na wzgórze zamkowe.
Obrazek

Zanim jednak zdobędziemy to wysokie wzniesienie, odwiedzamy cmentarz. Stoi przy nim zabytkowa kaplica z II połowy XIX wieku - jest w niej coś szykowane, więc nie przeszkadzamy (gdy zeszliśmy była msza) i idziemy zobaczyć mogiły 46 legionistów polskich poległych w dniach 17-18 listopada 1914 roku, oraz poległych żołnierzy rosyjskich i austriackich, ale leżące w innej części cmentarza. Jest tu też grób pięciu żołnierzy Armii Kraków poległych 5go września 1939 roku.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie ruszamy zdobyć zamek. Pierwsze wzmianki pochodzą z końca XIV wieku. Później przekształcony w świątynie, spalony przez Szwedów, odbudowany, znów niszczony...aż podczas I Wojny Światowej okopali się tu żołnierze Legionów Polskich walczący po stronie Cesarstwa Austro-Węgierskiego.
Obrazek

Obrazek

Dziś to co widzimy to resztki murów i fosy, choć badania archeologiczne z 1989 roku odkryły też fundamenty min wieży bramnej.
Obrazek

Włażę na górę:
Obrazek

Obchodzimy je wokół i wracamy, zwiedzając ekspozycję okopów z okresu I WŚ, które zostały częściowo zrekonstruowane.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widziałem, że nocą fajnie to wygląda, ponieważ ekspozycja jest oświetlona.
Ale czekać na noc nie będziemy ;) , więc wracamy do auta i po drodze do domu zahaczamy jeszcze o Olkusz, gdzie spacerujemy, pijemy kawę, a następnie wracamy.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zaglądam w niektóre podwórza:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Olkuskie Gwarki:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kościół, oraz pozostałości murów miejskich:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Koniec. Pozdro
Obrazek
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-10-12, 10:09

Jaroszowiec to wieś leżąca w gminie Klucze, przez którą w ostatnim czasie kilkukrotnie przejeżdżaliśmy.
Droga przecina wieś, prowadząc między zakładami i murem okalającymi je a kamienicami, oraz małymi blokami, które przylegają do gęstego lasu.
Obrazek

W XIX wieku działa tu kopalnia rud żelaza, oraz cementownia. W 1913 roku wybudowano tu stację kolejową, a od lat 50tych XX wieku były tu Zakłady Budowlane i Montażowe „Szkłobudowa I”, oraz Huta Szkła Walcowanego, pod które to wybudowano osiedle mieszkaniowe, dom kultury, basen, przedszkole, ośrodek zdrowia a później i szkołę podstawową. Dziś dalej funkcjonuje tu huta szkła, oraz zakłady Saint - Gobain.
Przy drodze, na przeciw murów zakładu stoją cztery kamienice, a obok małe bloki. Fajnie się to przedstawia, choć widać, że czasy świetności wieś ma już za sobą.
Obrazek

Obrazek

Co przejeżdżałem tędy, to postanawiałem, że rzucę okiem na mapę.
W końcu pod koniec sierpnia po kolejnym przejeździe przy okazji wizyty na Zamku w Bydlinie, sprawdzam na mapie okolicę i widzę, że wzgórza wokół wsi posiadają różne skałki. Wytyczam więc trasę i...dojeżdżam tu dopiero na początku października.
Obrazek

Zostawiam auto przy boisku "Unii Jaroszowiec" i ruszam ku pierwszemu wzniesieniu.
Obrazek

Wzgórza porasta gęsta buczyna, ja wędruje szutrową drogą.
Obrazek

Jeszcze jest zielono. Wpierw miałem uderzyć na grupę skałek zwanych Nad Kopalnią, ale zmieniam zdanie i odbijam ku wzniesieniu Parzenica. Wkraczam w ciemny las i mam skojarzenie takie luźne z filmem 'Zejście'. Później dojdą kolejne skojarzenia, tymczasem z głębi lasu wyłania się mur skalny.
Obrazek

Ciekaw czy da się na nie wejść obchodzę ją od dołu, a następnie ruszam małym źlebem ku górze. Na ile się da, docieram na sam szczyt zachodniej skałki a następnie przechodzę na drugą grupę, wyższych od wschodu. O tam:
Obrazek

Obrazek

Od tej strony da się wejść na samą górę, choć z drugiej strony skały mają postać ostrych turni - podejście:
Obrazek

Na szczycie:
Obrazek

Potem wchodzę na te ostre niczym nóż skałki i robię zdjęcia, również selfiaka lustrzanką :D :
Obrazek

Obrazek

Całą robotę wykonuję tu obiektyw szerokokątny, który zawęża perspektywę dodając nieco dramaturgii choć kilka metrów jest gdzie zlecieć.
Następnie podchodzę pod skały mające tu nieco ponad 10 metrów wysokości:
Obrazek

i przechodzę jeszcze pod skałami, spoglądam na pierwotną trasę, którą chciałem wleźć (nie dałbym rady):
Obrazek

i zaglądam do okna skalnego, to Schronisko pod Wysoką skałą, są to korytarze, które są zawalone głazami. Zwiedzać ich nie zamierzam a później doczytałem, że istnieje ryzyko osunięcia się skał.
Obrazek

Obrazek

Teraz ruszam ku drugiemu wzgórzu. Ciekaw jestem czy te też będą tak ciekawe.
I są! Witają mnie dwie turniczki,
Obrazek
na jednej stoi mały domeczek jakby skrzatów.
Obrazek

Przechodzę szczeliną między skałkami i widzę że pod skałkami rozciągają się spore wyrobiska dawnej kopalni rudy. Zagadka nazwy rozwiązana! Wchodzę do kolejnej szczeliny i widzę, że nie ma tu podłoża, a za to jest dziura - to otwór głęboki na ok 4 metry Jaskini Jaroszowickiej. A nad nią parasol liści. Zwraca uwagę gałązka z liśćmi.
Zaglądam do niej:
Obrazek
https://www.youtube.com/watch?v=EuUR8OXZfEo

Obrazek

Obrazek

Tuż obok jest też tu kolejna dziura w skale - to Schroniska nad Kopalnią:
Obrazek

Zaglądam tam i schodzę w dół wyrobiska, podziwiam korzenie drzew, które wiją się w skałach.
Obrazek

A potem ruszam wzdłuż muru skalnego, który ciągnie się na kierunku zachód-wschód i schodzi ostrą turnią porośniętą do samej ziemi:
Obrazek

Nieco niżej w ziemi widzę jakiś otwór i zaglądając do niego widzę, że to kolejna jaskinia. To właśnie kolejne skojarzenie z wspomnianym wcześniej horrorem (koniec filmu).
Obrazek

Obchodzę dalej skałę - wysokość ścian dochodzi tu do 18 metrów:
Obrazek

i próbuję tu podejść na szczyt. Stok pełen liści a potem skałka porowata, ale porośnięta porostami powoduje, że odpuszczam próbę wejścia na samą górę - wystarczyło mi dotarcie do szczelinki:
Obrazek

Czas na więcej szczegółów:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Schodzę teraz w stronę drogi, postanawiając obejrzeć staw widoczny na mapie. Wchodzę w jedną ścieżkę, tą trafiam do ujęcia wody, coś tu śmierdzi padliną (skojarzenie z filmem - więc się oglądam wokół :lol ) a następnie w kolejną. Ta druga okazuje się trafna. Jednak stawu brak, jest tu tylko grzęzawisko, z małą kałużą wody:
Obrazek

Za to podejście tu wiedzie lasem totalnie jesiennym:
Obrazek

Czas na powrót - niestety nie mam już dziś czasu na dalszą zaplanowaną trasę, obowiązki wzywają, ale autem podjeżdżam jeszcze pod dworzec kolejowy, gdzie zaglądam w zamknięte okiennice - oczywiście budynek zamknięty dla ogółu, jedynie w bocznych pomieszczeniach widać, że ktoś je zamieszkuje.
Obrazek

Zaglądam też za furtę prowadzącą do szpitala - wygląda na zamknięty, ale na końcu alejki widzę spacerujących ludzi - szpital działa.
Obrazek

Przy parkingu pod stacją (parking dla klientów PKP) widzę informację o ścieżce - są zdjęcia kolejnych skałek i widzę, że będzie tu trzeba podjechać, ale rezerwując o wiele więcej czasu...dziś podjeżdżam jeszcze na parking koło zakładu, gdzie robię sobie zdjęcie, oraz kominom:
Obrazek

Obrazek

i wracam do domu. Do obowiązków.
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7070
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: buba » 2026-10-12, 11:32

Fajne miejsce, żeby tam gdzieś powiesić hamak! A wieczorem rozpalić ognisko pod nawisem skalnym (widać slady, ze ktos juz tak robił)
Choc nocą pewnie więcej scen z horroru mogłoby sie przypomnieć ;)

I sama ta wioska Jaroszowiec tez mi sie podoba. Szkoda, ze mam tam na tyle daleko, ze na jeden dzien czy nawet weekend nie opłaca sie jechac.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"



na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-10-12, 12:06

Ale tam jest więcej skałek, wzgórz. Popatrz na mapę. A w wiosce jest chyba knajpa... :)
Awatar użytkownika
buba
Posty: 7070
Rejestracja: 2013-07-09, 07:07
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: buba » 2026-10-12, 16:42

_laynn pisze:Ale tam jest więcej skałek, wzgórz. Popatrz na mapę. A w wiosce jest chyba knajpa... :)


Kusisz! :D
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"



na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-10-12, 20:58

Mam nadzieję, niedługo tam powrócić, więc wtedy zacznę kusić bardziej :P
Awatar użytkownika
maurycy
Posty: 1082
Rejestracja: 2013-11-17, 09:25
Lokalizacja: Bielsko okolice

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: maurycy » 2026-10-16, 20:50

Dla mnie numerem jeden z miejscówek na Jurze, są Podlesice. A z dolinek Kobylańska. Ale mocno zaciekawiłeś mnie tą relacją. Trzeba się tam wybrać, może zmienię zdanie.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 1744
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Spacery Jurajskie. I nie tylko. Te w pobliżu domu...

Postautor: _laynn » 2026-10-17, 09:18

To ja zaś byłem raz, w Podlesicach i to dopiero po sprawdzeniu wiem :)
Dolinki to inna jakby kraina. Ale w Kobylańskiej chyba mnie nie było - czas to zmienić.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości