Niżne Tatry bez napinki

Relacje z gór całego świata, niepasujące do pozostałych działów.
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 6552
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Niżne Tatry bez napinki

Postautor: Sebastian » 2025-03-26, 20:23

Obrazek

Niżne Tatry - fascynujące pasmo górskie położone na południe od tych bardziej znanych Tatr. Góry wymagające, duże dystanse, duże przewyższenia, duże stromizny, ale tym razem na dużym lajcie.

Chcąc wykorzystać resztki zimowej aury słabej zimy 2024/2025 w przeddzień kalendarzowej wiosny wybieram się na Chopok i okolice. Tam, na wysokości 2000 metrów n.p.m. zima jeszcze mocno trzyma. Mam duże ciśnienie na ten wyjazd, bo na skutek różnych perypetii zaliczyłem tej zimy tylko jedną wycieczkę: przed Nowym Rokiem byłem na Pilsku i tyle. Teraz ma być słonecznie, bezchmurnie, śnieżno i zimno.
Wyjazd wyciągiem narciarskim pod Chopok sprawi, że będę błyskawicznie na głównym grzbiecie Niżnych Tatr i równie błyskawicznie zjadę popołudniu na sam dół. Na grzbiecie mam dwie możliwości odbycia wycieczki: jedną na Ďumbier, najwyższy szczyt Niżnych Tatr, a drugą na Dereše i Pol'anę - w drugą stronę grzbietu. Drugi wariant wydaje mi się ciekawszy i bardziej widokowy szlak na Ďumbier, gdzie nieodległy, płaski wierzchołek Štiavnicy zasłania sporą cześć widoku na wschód. Koron górskich żadnych nie zdobywałem i nie zdobywam, więc nie mam ciśnienia na najwyższy szczyt Niżnych Tatr zimą (choć byłem na nim jesienią). Pewnym plusem szlaku na Ďumbier może być jego większa popularność, a co za tym idzie, większe przetarcie, podczas gdy w stronę Pol'any może być różnie. Zaryzykuję.

Wyjeżdżam z Krakowa o piątej rano i już po trzech godzinach (w dużej mierze dzięki funkcjonującej już w pełni S7 na odcinku do Chabówki) zjawiam się przy Biela Put' - dolnej stacji wyciągu na Chopok. Parkowanie tam jest bardzo bolesne dla portfela, kosztuje aż 20 Euro. W tygodniu (jest czwartek) nawet widać sporo narciarzy, ale jak na razie jestem chyba jedynym turystą pieszym. Po przebraniu się ustawiam się w naprawdę dużej kolejce narciarzy czekających na start wyciągu o 8:30. Po tej godzinie wyciąg rusza - bardzo sprawnie i szybko transportuje nas w górę. Jestem pełen podziwu dla przepustowości tutejszych wyciągów.

Szybko przyjeżdżam do stacji przesiadkowej pod Priehybą. Przesiadam się do drugiej, większej gondolki wywożącej mnie aż pod Chopok. W górnej części wyciągu słyszę, że wieje.

Obrazek

wierzchołek Chopoka, pierwszy cel dzisiaj. Gastronomię zostawiam sobie na potem. Ostatni zjazd wyciągu odbywa się o szesnastej, muszę być wtedy na miejscu. Mimo słońca jest zimno, termometr pokazuje zero stopni. Śnieg jest zmrożony, idzie się przyjemnie.

Obrazek
Ďumbier, Chopok, słońce, zima

Obrazek
wyciąg po południowej stronie Chopoka

Obrazek
szlak w stronę Ďumbiera, na horyzoncie Veporské Vrchy

Na Chopoku spotykam kilku turystów. Grupka robi sobie zdjęcia bezlusterkowcem Olympusa, myślę sobie, że poproszę właściciela o zrobienie mi zdjęcia - są duże szanse, że porządnie wykadruje. Grupka w rewanżu prosi mnie o zrobienie im zdjęcia, jeden z członków uprzedza: „tylko proszę nie obciąć nóg". No przecież.

Z Chopoka są fajne dookólne widoki. Będzie sporo zdjęć, ale staram się różnicować kadry. W dole zimy już nie ma, choć na grzbiecie jest mocno zimowo. Taki przedwiosenny mix. Od południowej strony „właściwych Tatr" śnieg odcina się w górnych partiach tworząc piękną i białą równą linijkę. Od polskiej, północnej strony jest więcej śniegu, to oczywiste. Niższe szczyty Niżnych Tatr leżące po północnej stronie głównego grzbietu (Sina, Południca, Puste) o wysokości ok. 1600 metrów n.p.m. też są wolne od śniegu. Po południowej stronie unoszą się między górami resztki porannej mgiełki.

Obrazek
Ďumbier

Obrazek
Tatry, przed nimi nieośnieżone niższe szczyty Niżnych Tatr

Obrazek
Wysokie Tatry i granica śniegu jak od linijki

Obrazek
fragment Tatr Zachodnich: Pachoľa, Banikov, Hrubá kopa, Tri Kopy

Obrazek
Veporské Vrchy

Obrazek
Skalka, Kotliská, Dereše, za nimi Halna Fatra

Obrazek
Krywańska Mała Fatra

Obrazek
Sina, za nią Chočské vrchy, na horyzoncie Pilsko

Obrazek
ja

Obrazek
w dole Kamienna Chata, dalej Rotunda, a jeszcze dalej cel mojej dzisiejszej wycieczki

Obrazek
Tatry Zachodnie, na przednim planie Poludnica i Pusté

Wracam pod Rotundę i idę w stronę Derešów.

Obrazek

Początkowo szlak wiedzie wzdłuż nartostrady prowadzącej lekko w dół do trasy zjazdowej po południowej stronie stacji narciarskiej. Trasy tutaj są profesjonalnie przygotowane, naśnieżane, szerokie i równe jak stół. Nie ma na nich tłoku, warunki naprawdę nie odbiegają wiele od stacji narciarskich w Alpach czy Dolomitach. Jeśli zaś chodzi o pogodę, to tutaj przestaje wiać wiatr odczuwalny na Chopoku, zaś marcowe słońce mocno przygrzewa.

Obrazek

Obrazek
Dereše

Obrazek

Szlak pod Dereše przebiega w dużej części lekko pod grzbietem, ale w kilku miejscach warto zejść z niego bliżej krawędzi, żeby było bardziej widokowo. W zimie, przy dużym śniegu może to nie być tak łatwe, jak o innej porze roku, ale dopóki śnieg jest zmrożony, to jest to wykonalne.

Obrazek
Rotunda pod Chopokiem

Natychmiast wracają wspomnienia sprzed półtorej roku, gdy pod koniec września szedłem tędy z Chopoka i schodziłem do Demianowskiej Doliny przez Bǒr. Trawy się wtedy pięknie wyzłociły, a cała trasa, podobna nieco w charakterze do Czerwonych Wierchów czy Małej Fatry, to była jedna z moich lepszych słowackich wycieczek górskich (a konkurencję ma sporą). Relacja z wycieczki: https://sebastianslota.blogspot.com/2023/11/chopok-bor-radova-dolina.html

Obrazek
Zákľuky, Bôr

Obrazek
Ďumbier, Besná

Zastanawiam się po drodze, jakie będą warunki do wędrówki, gdy już skończy się nartostrada. Na szczęście jest dobrze, ścieżka jest wystarczająco przetarta i to głównie przez skiturowców, a nie pieszych. Grzbiet Niżnych Tatr to idealne miejsce na skiturowe wycieczki, pamiętam swoją pierwszą wizytę w tym paśmie - byłem zimą na Ďurkovej i tam w utulni (schronisku) pod szczytem było zatrzęsienie narciarzy na skiturach.

Obrazek
Besná, Veľký Gápeľ

Obrazek

Obrazek
wyciąg na Chopok, nad nim Gerlach

Obrazek
Dereše

Obrazek
Demianowska Dolina

Szlak omija sam szczyt Derešów, co dla mnie nie jest jakimś wielkim problemem, bo za nim wychodzi na dużą, otwartą przestrzeń kojarzącą mi się z okolicą Piekielnika na Małej Fatrze, która dla mnie jest jednym z piękniejszych miejsc w tych górach. Kto nie był tu i tu, niech nadrabia zaległości.

Obrazek
Skalka, Kotliská, Chabenec

Obrazek
Dereše

Obrazek
Poľana, Zákľuky, Bôr

Obrazek
Skalka


Jestem już na Sedle Poľany. Stąd można zejść w dół do Doliny Demianowskiej, ale raczej nie zimą - szlak nie jest przedeptany, a tereny są lawinowe.

Obrazek

Przede mną kolejne szczyty głównego grzbietu Niżnych Tatr, a w drugą stronę też było widać Chopok i Ďumbier. Tak, wybór trasy na dziś był właściwy, lepszy niż wyjście na najwyższy szczyt Niżnych Tatr. Mijam parę słowackich turystów spotkaną wcześniej na Chopoku. Pani uprzedza, że dalej „fuka”, czy po słowacku mocno wieje. Faktycznie, wiatr się wzmaga. Im bliżej Pol'any, tym mocniej wieje.

Obrazek

Obrazek
Kotliská, Chabenec

Na szczycie nie ma warunków na dłuższą przerwę, choć chciałoby się, bo widoki są cudowne. Wprawdzie nie ma ani jednej chmurki na niebie, za to zimowa przejrzystość powietrza powala, do tego ten śnieżny krajobraz, w ogóle i w szczególe. Widać też przetartą dalszą część szlaku grzbietem Niżnych Tatr, w stronę Chabenca.

Obrazek

Obrazek
Zákľuky

Obrazek
Chopok, Dereše

Obrazek

Obrazek

Wracam tą samą trasą, w podobnych warunkach i przy podobnej widoczności. Za Derešami przestaje wiać i robi się bardzo ciepło.

Obrazek

Obrazek
na horyzoncie Halna Fatra

Obrazek

Docieram pod Rotundę około 14:30. Mam jeszcze półtorej godziny czasu do ostatniego zjazdu wyciągu. Pora na gastronomię. Idę na obiad do Kamiennej Chaty. Jednemu z moich kolegów wystrój restauracji przypomina McDonald's, każdy ma prawo do swoich ocen. Narciarzy jest dużo, ciężko o wolne miejsce, ale udaje się znaleźć. Tradycyjny słowacki posiłek, czyli smażony syr z frytkami i sosem tatarskim, do tego bezalkoholowy Birell, moje ulubione słowackie piwo bezalkoholowe. Tym razem bez Kofoli. Ceny? Wysokogórskie, prawie jak w Polsce - rachunek wyniósł 18,65 Euro. Im bliżej godziny szesnastej, tym mniej klientów, pojawiają się coraz liczniejsze puste stoliki.

Po obiedzie pora na deser, czyli kawę w znajdującej się na szczycie budynku Rotundy kawiarni. Z poprzednich wizyt tutaj pamiętam, że z kawiarni można było wyjść na duży taras widokowy, pamiętam też, że podczas mojej ostatniej wizyty tutaj tak mocno wiało, że na tym tarasie nie dało się ustać. Dziś jest ciepło i bezwietrznie, a w nagrzanej słońcem kawiarni jest jeszcze cieplej. Capuccino ma również wysokogórską cenę, aż 4 Euro. Zaczynam tęsknić do włoskich kawiarni.

Na tarasie jest ładnie. Zawsze to trochę wyżej ponad poziom gruntu, choć widoków dziś miałem już sporo. Szczególnie urzeka popołudniowy ten w stronę Derešów.

Obrazek

Obrazek

Tuż przed szesnastą zjeżdżam w dół. Zatrzymuję się chwilę na stacji przesiadkowej na Priehybie, jeszcze patrzę na okoliczne góry, po czym definitywnie zjeżdżam drugą gondolką na parking.

Obrazek

Obrazek

Taka to była wycieczka: przyjemna, niezbyt forsowna, w pięknych górach. Było mi to potrzebne na zakończenie zimy.
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 523
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: _laynn » 2025-03-26, 20:49

Piękna wycieczka!
Fajnie się ten śnieg na Tatrach odznacza.

Ja już od kilku lat, uważam, że widoki z niższego punktu na wyższy jest ciekawszy niż z najwyższego w dół.
Capucino przed 16tą? Ty się w Italii nie reklamuj, bo Cię tam nie wpuszczą :D
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8633
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: Pudelek » 2025-03-26, 21:20

Birell jest czeski ;)
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
_laynn
Posty: 523
Rejestracja: 2024-08-10, 08:10

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: _laynn » 2025-03-26, 21:29

Syr wyprażany też jakoś z Czechami mi się kojarzy ;)
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8633
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: Pudelek » 2025-03-26, 21:48

bo to czeskie danie :) Oczywiście na Słowacji popularne prawie jak w Czechach, tak jak pizza w Polsce :D
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
marekw
Posty: 4168
Rejestracja: 2014-06-18, 18:04
Lokalizacja: Sucha Beskidzka

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: marekw » 2025-03-27, 06:42

Siadło pięknie.To 20 Euro to parking z wyjazdem?
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 6552
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: Sebastian » 2025-03-27, 07:52

Pudelek pisze:Birell jest czeski ;)

Bardzo dziękuję za informację ;)

marekw pisze:Siadło pięknie.To 20 Euro to parking z wyjazdem?

Nie ma tak dobrze, to za samą przyjemność pozostawienia auta.
Awatar użytkownika
Adrian
Posty: 10206
Rejestracja: 2017-11-13, 12:17

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: Adrian » 2025-03-27, 08:57

Wyciagi to fajny wynalazek :D

I pomyśleć, że jak człowiek był młodszy to uważał wyciąg za zbędne narzędzie w górach, raczej dla starszych, tych co już nie mogą, a dzisiaj sam z chęcią korzystam jak jest możliwość :lol

Ładnie się ta grań prezentuje.
Awatar użytkownika
Pudelek
Posty: 8633
Rejestracja: 2013-07-08, 15:01
Lokalizacja: Oberschlesien

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: Pudelek » 2025-03-27, 12:22

Kurczę, pamiętam z czasów szusowania na Chopoku, że parkingi były bezpłatne... czyli co - teraz nie dość, że bulisz kupę kasy za karnet to jeszcze za parking? Czy dla narciarzy jest gratis?
Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Awatar użytkownika
sprocket73
Posty: 6238
Rejestracja: 2013-07-14, 08:56
Kontakt:

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: sprocket73 » 2025-03-27, 18:33

Pudelek pisze:Czy dla narciarzy jest gratis?
Tylko dla narciarzy z Ukrainy ;)

Piękna zimowa wycieczka w wyższe partie gór. Ale w raczkach można :)
Awatar użytkownika
Wiolcia
Posty: 3717
Rejestracja: 2013-07-13, 19:14
Kontakt:

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: Wiolcia » 2025-03-27, 19:57

Na pewno pięknie smakowała ta wycieczka po tak długiej przerwie. Same zdjęcia wiele mówią o jej jakości. Nic, tylko pozazdrościć!
Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 6552
Rejestracja: 2017-11-09, 17:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Niżne Tatry bez napinki

Postautor: Sebastian » 2025-03-27, 21:02

Pudelek pisze:Kurczę, pamiętam z czasów szusowania na Chopoku, że parkingi były bezpłatne... czyli co - teraz nie dość, że bulisz kupę kasy za karnet to jeszcze za parking? Czy dla narciarzy jest gratis?

Narciarze też muszą zapłacić. Za to kibelki są za darmo.

sprocket73 pisze:Piękna zimowa wycieczka w wyższe partie gór. Ale w raczkach można :)

I z pieskiem można.

Wiolcia pisze:Na pewno pięknie smakowała ta wycieczka po tak długiej przerwie. Same zdjęcia wiele mówią o jej jakości. Nic, tylko pozazdrościć!

Owszem, pięknie smakowała. Zdjęcia starałem się dopieścić.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości