Ruszyliśmy ponownie w nasz Kolumbowy rejon by spenetrować dokładnie wychodnie na górze o roboczej nazwie "Stół". Nazwa ta, w.g. podań i legend, pochodzi z czasu gdy schodząc z Jaworzynki ujrzeliśmy górkę o dość płaskim wierzchołku. Byliśmy tu już w tym roku jednak zimą i to w okresie po największych opadach śniegu, więc część wychodni była mocno przykryta białą pierzynką, pewnie też te pomniejsze nie były w ogóle widoczne.
Skupiska są trzy.
Na dole, w jednej z odnóg dolinki, po przekroczeniu potoku znajdują się imponujące i długie skalne mury otoczone mniejszymi "satelitami". Są wręcz rewelacyjne a teraz widoczne dokładnie i w całości, robią naprawdę spore wrażenie. Ze wzruszenia aż musieliśmy wznieść toast pigwówką rocznik 2012

Stok dość szybko robi się pierońsko stromy i paskudny w łażeniu (nic nowego podczas naszych wypadów tego typu


Być może góra skrywa jeszcze jakieś nie odnalezione wychodnie, jest to bardzo możliwe więc z pewnością dojdzie do dalszych oględzin tej górki, tym bardziej że już teraz pojawiło się kilka wychodni których zimą nie widzieliśmy.
W skrócie to tyle. Bardzo możliwe, że Dobromił dorzuci wersję literacką tych wydarzeń

Zdjęcia http://www.zuziawdrodze-galeria.cba.pl/stol112013/







