Kolejny weekend. W sobotę najwięcej słońca ma być na północy, więc jedziemy na Jurę do Przymiłowic koło Częstochowy.
Na początek Jaskinia Magazyn. Wejście wygląda faktycznie tak, jakby był to obiekt sztuczny. Jaskinia jest ciekawa, można przejść niskim korytarzykiem i wyjść z drugiej strony.

Kamieniołom Kielniki.

Jałowiec.

Widok na Zamek Olsztyn ze skałek Owczy Grzbiet.

Wzgórze zamkowe fajnie się prezentuje. Niestety jest już całe ogrodzone. Ostatnim razem jak tu byliśmy jeszcze ogrodzenia nie było.

Skałki: Biblioteka i Szafa.

Już za chwilę wszystko obsypie się kwiatami.

Pierwsze już wystartowały - wiosna!




Wstęp na teren płatny. Cennik skomplikowany, niby tylko 15 zł, ale osobno zamek, osobno wieża, ciężko się połapać. Natomiast nikt nie kasuje więc po prostu wchodzimy.

Uderzamy w skałki


Wiosna atakuje mocno


Oglądamy okolicę. Jest tu naprawdę fajnie.

A potem idziemy dalej, na inne skałki w kierunku północnym.

Przemieszczamy się w kierunku Gór Towarnych.

Przemieściliśmy się. W oddali Olsztyn.

Góry Towarne.



Oczywiście szczytujemy. Poniżej zdjęcie z najwyższego punktu widocznego na zdjęciu powyżej.

A tu szczytujemy na Górze Towarnej Dużej.

Eksplorujemy jeszcze Jaskinię Towarną. To jedna z ciekawszych jaskiń dostępnych dla zwykłego turysty. Wejście wygląda normalnie, potem jest duża komnata z której odchodzi dość długi korytarz, coraz niższy i ciaśniejszy. Dochodzi się nim do małej komnaty. Fajna przygoda.

Są też malowidła ludzi pierwonnych.

Taka to była wycieczka - kolejne przyjemne szwędanie się po Jurze
