Przy okazji Twoja relacja uzmysłowiła mi, że na wiosenno-letniej Babiej byłem dwa razy. A te kwiaty pod jej szczytem, zieloność jest przepiękna! No to czas tam wrócić!
Fajnie się idzie, jak pogoda się poprawia.
Fajny zestaw niezwykle

_laynn pisze:Uch jak dobrze się doczekać - świetny wpis.
Przy okazji Twoja relacja uzmysłowiła mi, że na wiosenno-letniej Babiej byłem dwa razy. A te kwiaty pod jej szczytem, zieloność jest przepiękna! No to czas tam wrócić!
Fajnie się idzie, jak pogoda się poprawia.
Fajny zestaw niezwyklewidokowych selfie.
Adrian pisze:Nie ma żartów, kilometrów złojone solidnie
Sebastian pisze:33,6 km i to do tego z dużym plecakiem działa mi na nerwyKawał trasy zrobiony w długi dzień. Piszesz o "takich samych widokach z każdej góry" i o tym, po co się męczyć? Mój szwagier też tak uważa, że przecież można odpalić film na YT z wycieczki i już, ale on się nie zna. Babia Góra faktycznie najlepsza jest zimą, też kiedyś wychodziłem latem, była piękna pogoda poza dwoma szczytowymi godzinami, gdy wierzchołek zniknął w chmurach.
Fajna zmienna pogoda, przyjemnie się oglądało, choć na szlaku pewnie tak przyjemnie nie było.
marekw pisze:Solidny kawał z dużym plecakiem.Ta droga od przełęczy Nad Wąwozem to od zawsze masakra turystyczna,a z rowerem to już p..esrane.
Młody survivalowiec, opatulony folią NRC, ucina sobie pogawędkę ze starszym turystą, który przemarzniętemu chłopakowi oferuje pomoc (odrzucona)
No cóż, też czasem uprawiam sztukę dla sztuki, więc w sumie nie mnie oceniać…
jaki sens jest wspinać się kilkukrotnie na różne, najwyższe przecież, szczyty, jeśli widoki WSZĘDZIE SĄ TAKIE SAME!
buba pisze:Młody survivalowiec, opatulony folią NRC, ucina sobie pogawędkę ze starszym turystą, który przemarzniętemu chłopakowi oferuje pomoc (odrzucona)
A jaki rodzaj pomocy mu oferował?
buba pisze:No cóż, też czasem uprawiam sztukę dla sztuki, więc w sumie nie mnie oceniać…
Najlepszy przykład sztuki dla sztuki to chyba to:jaki sens jest wspinać się kilkukrotnie na różne, najwyższe przecież, szczyty, jeśli widoki WSZĘDZIE SĄ TAKIE SAME!
opawski1 pisze:O! Można dalej poczytać o Twojej włóczędze przez Beskid!
Głuchaczki to jedno z moich ulubionych miejsc noclegowych, spałem dwa razy i było super. Szkoda, że początek trasy mglisty, ale klimacik jest, choćby krople rosy na pajęczyniePotem jednak mgły się rozstąpiły, zawsze lubię ten moment.
Bardzo interesowała mnie druga część Twojej trasy bo zastanawiałem się jak pójdziesz. A dlaczego? z Krowiarek do Zubrzycy to rzeczywiście nieoczywisty kierunek, Śmietanowa, ładnie... tamtędy jeszcze nie szedłem, ale widzę, że końcówka Twojej trasy - niebieski szlak od Przełęczy Nad Wąwozem do Bazy namiotowej "Madejowe Łoże" jest taka sama jak moja (ja szedłem początkiem lipca 24). Widzę też, że przemyślenia o tym szlaku mamy podobne. Jest naprawdę w fatalnym stanie i wędruje się tam źle. Rozjeżdżony, zarośnięty, bardzo błotnisty i jeszcze momentami słabo oznakowany. Z drugiej strony widoczki z tych łąk momentami bardzo urokliwe. Sama baza też bardzo fajna, ale tak jak piszesz niezbyt atrakcyjna dla "turysty plecakowego" bo raz leży na uboczu, a zaledwie jeden szlak, który prowadzi w jej pobliżu za przyjemny do wędrowania nie jest![]()
Prysznic mają fajny, też korzystałemDystans dzienny spory... ja podczas wspomnianej wędrówki miałem podobny, ale jak się przekracza 30stkę dziennie z dużym plecakiem, to już robi się ciężko tzn. potem te kilometry się coraz bardziej dłużą
![]()
(ps. też muszę napisać swoją relację, choć wędrowałem inaczej to koło Madejowego Łoża nasze ścieżki się spotkały
Wiolcia pisze:Trzydziestka z plecakiem to już dla mnie trochę jest. Na szczęście tylko dwa dni były takie intensywne. Do tego przeplatane tymi krótszymi i mniej wysiłkowymi, więc można było złapać trochę oddechu.
A kilometry rzeczywiście się dłużą. Szczególnie gdy dzień ucieka.
Bardzo jestem ciekawa tego Twojego wariantu, więc czekam na relację. Może przez Policę? To wariant kuszący, ale byłby zdecydowanie trudniejszy, więc poszłam na łatwiznę
opawski1 pisze:Wiolcia pisze:Trzydziestka z plecakiem to już dla mnie trochę jest. Na szczęście tylko dwa dni były takie intensywne. Do tego przeplatane tymi krótszymi i mniej wysiłkowymi, więc można było złapać trochę oddechu.
A kilometry rzeczywiście się dłużą. Szczególnie gdy dzień ucieka.
Bardzo jestem ciekawa tego Twojego wariantu, więc czekam na relację. Może przez Policę? To wariant kuszący, ale byłby zdecydowanie trudniejszy, więc poszłam na łatwiznę
Tak przez Policę, ale szedłem nie z Krowiarek, ale atakowałem ją z Zawoi, bo wcześniej zszedłem tu z Chatki pod SoliskiemTego dnia na liczniku 35 km... upał, a pod koniec jeszcze ten szlak i jakaś inwazja końskich much. Jednym słowem miałem wtedy dość, na bazę dotarłem też jakoś o zachodzie słońca
Coldman pisze:Sama końcówka przyjemna, 16 km praktycznie po płaskim, to naprawdę się czuję w nogach taki brak przewyższeń. Ja wiem jak to było na szlaku 3 Pogórzy, jeśli profil trasy jest odpowiedni to nogi niosą. Tym bardziej, że nogi były już rozgrzane. Dla takich celów warto robić tyle kilometrów
W drodze do celu zaglądam jeszcze na bazę namiotową Jaworzyna, ale dziwnie tu pusto jakoś. Choć kartka wyjaśnia, by wołać bazowych, nikt nie wyłania się z domku znajdującego się obok turystycznej chatki. Wchodzę do niej, przybijam pieczątkę, ale nadal nie ma tu żywego ducha.
Za to właśnie ta cisza i spokój oraz kameralność Jaworzyny to zdecydowanie karta przetargowa, żeby nie iść na zatłoczone Głuchaczki
Potem jest odbicie żółtego szlaku na Halę Kamińskiego (lubię!),
u słychać było ujadanie psów ras dużych a potem w oddali na drodze pojawił się jeden takowy, nie uwiazany, ale ludzi brak. Czym prędzej wiec sie wycofalismy
aki%20sens%20jest%20wspinać%20się%20kilkukrotnie%20na%20różne,%20najwyższe%20przecież,%20szczyty,
buba pisze:Za to właśnie ta cisza i spokój oraz kameralność Jaworzyny to zdecydowanie karta przetargowa, żeby nie iść na zatłoczone Głuchaczki
Troche słabo z ciszą jak psy tak ciągle ujadają. Juz z daleka jak szlismy szlakiem bylo słychac hau hau i auuuu!
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości