
MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Hymn śpiewałem nie do gitary 

Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Coldman pisze:To w której chatce robimy zlot w tym roku?
Ja od jakiegoś czasu się zasadzam na ta chatkę: https://skps.wroclaw.pl/2022/06/23/pier ... atki-skps/
Jeszcze tam nie byłam, wiec przydałaby się do kolekcji. A mam tam w miarę blisko. Póki co probowalam juz 3 razy, ale jakos ciezko było sie zgrać z terminem. Jest dosc duza wiec na zlot wydaje sie super

"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"
na wiecznych wagarach od życia..
na wiecznych wagarach od życia..
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
buba pisze:Coldman pisze:To w której chatce robimy zlot w tym roku?
Ja od jakiegoś czasu się zasadzam na ta chatkę: https://skps.wroclaw.pl/2022/06/23/pier ... atki-skps/
Jeszcze tam nie byłam, wiec przydałaby się do kolekcji. A mam tam w miarę blisko. Póki co probowalam juz 3 razy, ale jakos ciezko było sie zgrać z terminem. Jest dosc duza wiec na zlot wydaje sie super
Forumowe TWA nie przyjedzie w Sudety, a szczególnie w Góry Bystrzyckie



Świat gór! Aby go nazwać swoim, trzeba zainwestować znacznie więcej niż krótkotrwałą radość oczu. I może dlatego właśnie człowiek naprawdę kochający góry chce znosić trudy, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa na ich skalnych szlakach
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Piękny przegląd
A Ty pamiętasz Buba, że my też się na chatce poznałyśmy? Pod Potrójną 


Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
vidraru pisze:Piękny przeglądA Ty pamiętasz Buba, że my też się na chatce poznałyśmy? Pod Potrójną
Ano

"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"
na wiecznych wagarach od życia..
na wiecznych wagarach od życia..
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Aż dziw bierze, że na "okupowanych" przez Ciebie chatkach spotkaliśmy się tylko raz (choć mogę się mylić, wiesz, demencja starcza itp.
)
Styczeń 2010, a ja swą "przygodę chatkową" zacząłem gdzieś w połowie lat 80-tych ubiegłego stulecia. Oczywiście od "Pieszczołapa" czyli chatki Akademii Ekonomicznej w Katowicach "Pod Potrójną"
A to nasze zdjęcie (jedno z kilku) na Lasku.

Styczeń 2010, a ja swą "przygodę chatkową" zacząłem gdzieś w połowie lat 80-tych ubiegłego stulecia. Oczywiście od "Pieszczołapa" czyli chatki Akademii Ekonomicznej w Katowicach "Pod Potrójną"
A to nasze zdjęcie (jedno z kilku) na Lasku.
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Aż dziw bierze, że na "okupowanych" przez Ciebie chatkach spotkaliśmy się tylko raz (choć mogę się mylić, wiesz, demencja starcza itp.)
Hmmm... No przedziwne! Ale tez teraz nie moge sobie tak na szybko przypomniec jaka to by mogla byc jeszcze chatka? Na pewno sie jeszcze widzielismy na Górowej, no ale to nie chatka

https://goo.gl/photos/PUnDAwpEPXQtwJXd8
Na co Pudel pokazuje na tym zdjęciu??

Tam na tym Lasku fajne fotki były - z nieraz bardzo natchnionymi minami!

"Pieszczołapa"
Nie znałam tej nazwy! A z czym ona jest związana? Bo taka z gatunku intrygujących
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"
na wiecznych wagarach od życia..
na wiecznych wagarach od życia..
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
buba pisze:Na co Pudel pokazuje na tym zdjęciu??
Nie wiem co pokazuje, domyślam się, że chce się dorwać do... biustu dakOty

buba pisze:Nie znałam tej nazwy! A z czym ona jest związana? Bo taka z gatunku intrygujących
"Pieszczołap" to jeszcze nazwa z lat 80-tych XX wieku, kiedy to chatką zarządzali studenci Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Conajmniej jedna osoba na tym forum może to potwierdzić. Sam mam gdzieś zdjęcie z książki pamiątkowej chatki z tamtych czasów, gdzie nazwę "Pieszołap" wpisał Kukuczka, Wielicki lub Kurtyka. Jak znajdę, to wrzucę.
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Znalazłem. Pierwszy od Jerzego Kukuczki, drugi od Krzysztofa Wielickiego, a trzeci od Andrzeja Czoka.
- Załączniki
-
- DSCN4599.JPG (1.27 MiB) Przejrzano 736 razy
-
- DSCN4600.JPG (1.58 MiB) Przejrzano 736 razy
-
- DSCN4601.JPG (1.5 MiB) Przejrzano 736 razy
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
darkheush pisze:buba pisze:Na co Pudel pokazuje na tym zdjęciu??
Nie wiem co pokazuje, domyślam się, że chce się dorwać do... biustu dakOty![]()
i ten biust był na podłodze?


Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy wielki krok naprzód!
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Nie wiem co pokazuje, domyślam się, że chce się dorwać do... biustu dakOty
A moze Pudel woli stopy niż biusty? Wiesz... o gustach sie nie dyskutuje!

"Pieszczołap" to jeszcze nazwa z lat 80-tych XX wieku
No jest fakt, ze taka nazwa funkcjonowała. Ale ciekawe czy ktos z bywalców z tamtych czasow potrafiłby powiedziec skąd się wziela ta nazwa.
ja swą "przygodę chatkową" zacząłem gdzieś w połowie lat 80-tych ubiegłego stulecia.
A miałes okazję załapać się na jakieś chatki, ktorych pozniej juz nie było i ja nie mialam szans ich zobaczyć?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"
na wiecznych wagarach od życia..
na wiecznych wagarach od życia..
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
buba pisze:vidraru pisze:Piękny przeglądA Ty pamiętasz Buba, że my też się na chatce poznałyśmy? Pod Potrójną
AnoAle chyba dopiero w 2008 roku. Bo nie wiem czy ty też nie byłas w chatce w 2005 jakos zimą, ale wtedy żeśmy się chyba jakos minęły.
Bardzo możliwe. Bywałam wtedy często, zarówno Pod Po3, jak i u Staszka. W 2005 miałam jeszcze przyjemność "pochatkować" wiosną za Bacę na Mladej Horze kilka tygodni, również tam się pokazywałam zanim Baca nie zrobił się świętszy niż sam Pon Bucek...
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Zazdroszczę, że tyle ciekawych miejsc odwiedziłaś. Kilku naprawdę zazdroszczę.
Ja ekipę miałem do chodzenia, ale czasu przez pracę nie miałem - pamiętam, że ja po praktykach wracałem do pracy, a ekipa ciągła z Zakopca na Skalankę...
A tej nie odwiedziłaś:
https://chatki.com.pl/szczytkowka.html
Pamiętam, jak w 94tym z Ujsoł ojciec mnie z bratem do niej ciągnął ale w połowie drogi zawróciliśmy - za dużo śniegu wtedy było a my przecieraliśmy szlak.
Ja ekipę miałem do chodzenia, ale czasu przez pracę nie miałem - pamiętam, że ja po praktykach wracałem do pracy, a ekipa ciągła z Zakopca na Skalankę...
A tej nie odwiedziłaś:
https://chatki.com.pl/szczytkowka.html
Pamiętam, jak w 94tym z Ujsoł ojciec mnie z bratem do niej ciągnął ale w połowie drogi zawróciliśmy - za dużo śniegu wtedy było a my przecieraliśmy szlak.
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
W 2005 miałam jeszcze przyjemność "pochatkować" wiosną za Bacę na Mladej Horze kilka tygodni, również tam się pokazywałam zanim Baca nie zrobił się świętszy niż sam Pon Bucek...
Aaa czyli nie tylko Potrójna! Ciekawe to musi być doświadczenie takie chatkowanie przez dłuzszy czas, acz raczej podejrzewam ze to nie jest lekka robota.
To ja na Mladej Horze spędziłam jakies pół godziny w 2003 roku, chcielismy tam nocować, ale jakos nie przypadlismy bacy do gustu. Od poczatku był nie za miły, a jak zrobił kolezance awanturę, to sobie poszlismy.
A na czym polegała jego świętość?
a ekipa ciągła z Zakopca na Skalankę...
No to kawałek mieli!
A tej nie odwiedziłaś:
https://chatki.com.pl/szczytkowka.html
Pamiętam, jak w 94tym z Ujsoł ojciec mnie z bratem do niej ciągnął ale w połowie drogi zawróciliśmy - za dużo śniegu wtedy było a my przecieraliśmy szlak.
Niestety nie. W latach 90 tych jakos fakt istnienia chatek do mnie nie dotarł. I w Żywieckim rzadko bywałam. Jezdziłam z rodzicami na wakacje w Sądecki (w latach 93-96) a od 97 to juz tylko Bieszczady. No a potem ten fakt, że Szczytkowka się odbudowała jakos mi umknął, moze nawet gdzieś kiedys usłyszalam o tym, ale ostatecznie nie zdążyłam....
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"
na wiecznych wagarach od życia..
na wiecznych wagarach od życia..
Re: MOJE CHATKI - śladem "chatek studenckich" na przestrzeni bardzo wielu lat
Świetne zestawienie i kawał historii zamknięty w fotografiach i słowach. Aż szkoda, że część tych obiektów już nie istnieje. Większość tych beskidzkich kojarzę, choć w zaledwie kilku spałam. Ciekawe, czy Kurnytowa Koliba nadal działa. Czy nie jest czasem teraz własnością prywatną?
Sudeckich nie znam w ogóle. I w ogóle ciekawe, jak teraz bym się w takich miejscach odnalazła
Sudeckich nie znam w ogóle. I w ogóle ciekawe, jak teraz bym się w takich miejscach odnalazła

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości