Postautor: buba » 2015-10-11, 19:40
Piotrek pisze:Ogólnie zimą kłopotem dla mnie było to, że czasem trza pampersa było wymienić, gdy na zewnątrz -10 czy jeszcze mniej.
Nie no, to napewno! ponizej -10 to juz nie sa temperatury do zycia! to ja jak mam isc za krzaczek w taka pogode to jest wielkie nieszczescie a co dopiero wystawianie kupra takiego malenstwa! jakby byly takie temperatury to bede siedziec w domu, pic grzaniec pod kaloryferem i liczyc dni do wiosny! Acz w poprzednie dwie zimy to takich problemow nie bylo.

Do dobrego czlowiek szybko przywyka!

Ostatnio zmieniony 2015-10-11, 19:40 przez
buba, łącznie zmieniany 1 raz.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"
na wiecznych wagarach od życia..