chwastek pisze:A teraz będzie po francusku (dla bluejeans) , po niemiecku i w suahili
Ja oczywiście bardzo ulegam wszelkim prowokacjom, więc powiem tak:
francuski kawałek od razu przywołał skojarzenie z moim NAJULUBIEŃSZYM francuskim musicalem (na którego temat spokojnie mogłabym założyć odrębny wątek - tyle, że nie chce mi się gadać do samej siebie, więc nie założę;)
Najbardziej "chwytliwy" kawałek z niego to:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=OSInDG6wF-0[/youtube]
w dodatku z polskim tłumaczeniem, w którym jak na dłoni widać, w czym rzecz;)
Krótkie streszczenie fragmentu akcji:
Garbus (Garou), Księżulek (Daniel Lavoie, którego kocham) i Pewien Goguś (Patrick Fiori, który potrafi porwać moje serce) ślinią się na widok jednej laski, która jest Cyganką (z zawodu czy tam z pochodzenia, to nie jest do końca jasne;)
I otóż w powyższym kawałku widać, że Goguś wiernością nie grzeszy ;> chociaż wcześniej było tak:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=khOpByGYANI[/youtube]
No i w tej sytuacji jego narzeczona (jak przystało na typową kobitę), miast rozprawić się z wiarołomnym Gogusiem, co robi? no? no? tak! czepia się i nienawidzi obiektu westchnień swojego chłopa, czyli całą nienawiść i pretensje kieruje do
boguduchawinnej Cyganki:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=3j6AcpwYf-U[/youtube]
Ciągu dalszego, ani też scen rozegranych wcześniej zdradzać nie będę, bo a nuż ktoś zechce obejrzeć całość, która już obecnie bez problemu dostępna jest w sieci:)
Dodam jeszcze, ze kawałki, które mnie rzuciły na kolana, a nawet na pysk, to między innymi te:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=rGkOcaMXfbk[/youtube]
tu powaliła mnie zwłaszcza męska grupa baletowaaaa...aa....a.....
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=_z_yOHRgYao[/youtube]
a tu piszczę cienko, kiedy widzę i słyszę Bruna:
http://www.youtube.com/watch?v=EocLKUzsaochttp://www.youtube.com/watch?v=XXIZYE4knnU(nie linkuję już, bo właściwie mogłabym tu wrzucić niemal każdy kawałek z tego musicalu)
chwastek pisze:no i nie było tu jeszcze poezji rosyjskiej.
Ja bym na Waszym miejscu, Obywatelko Chwastek, nie ryzykowała takich radykalnych stwierdzeń;)
No chyba, że Okudżawa (w wykonaniu Biczewskiej) to nie poezja;)
I już brakło "miejsca" na dalszą korespondencję muzyczną, a coś jeszcze chciałam dodać...
