Ja wprawdzie jestem dosyć uniwersalny i niby pasuje mi każda, ale jednak zima u mnie niszczy system. Nie wiem jak to się dzieje, ale po prostu lubię również wycieczki po płaskim, nawet sobie miasta czy zamki pozwiedzać, ale zimą czym wyżej tym bardziej mi się podoba.


Z pozostałych pór jak miałbym wybierać, to chyba jesień, za kolory no i za to, że zima nadchodzi wielkimi krokami.

Wiosna i lato to już tak bardziej na równi bym stawiał, w sumie obojętne mi to.