Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

Szron, szadź i sople czyli grudzien w Górach Stołowych

Autor Wiadomość
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3914
Skąd: Oława
Wysłany: 2013-12-23, 10:50   Szron, szadź i sople czyli grudzien w Górach Stołowych

W piatek docieramy wieczorem do Radkowa. Pakujemy sie na znana juz od marca kwatere, polozona w przy sympatycznej skosnej uliczce, w otoczeniu malowniczych ruin.



Dzielimy ją z dwojka pracownikow kopalni w Tłumaczowie, ktorzy pomieszkuja tu juz od ponad pol roku. W kuchni wyraznie widac ze to "swoje chlopaki" - lodowka pelna jest piwa i kielbasy!

Ranek wita nas chmurny i szary ale w okolicy Lisiej Przeleczy zaczyna przeblyskiwac slonko. Skodusia trafia w sniezna zaspe kolo wiaty ktora latem chyba jest parkingiem a my tuptamy sobie w gore po lekko oblodzonych skałkach. W Radkowie sniegu nie bylo wogole, tu juz niestety jest ale jego niewielka ilosc jest do zaakceptowania jak na grudzien ;)

Z pierwszej skalki na ktora wylazimy mozna obserwowac jak chmury lezace na Szczelincach sie rozpelzaja i pokazuje sie coraz wiecej niebieskiego nieba!









Wszystko wokol - krzaki, chwasty, skaly,oblepione jest malowniczym szronem o ostrych igielkach















Drzewa oszronione sa jakos nieregularnie- jedne mocniej i sa cale biale, drugie mniej...







Na Narożniku wisi tablica upamietniajaca niewyjasnione, tajemnicze morderstwo sprzez kilkunastu lat popelnione tu na dwojce studentow..



Trasa w strone Skal Puchacza prowadzi caly czas skalnym urwiskiem







a dalej skalne bramy i lasy pelne splątanych korzeni







Na niektorych kamieniach mozna dostrzec rozniste znaki ktore nie wiem co znacza



Idziemy glownie po skrzypiacym i pękajacym pod butami lodzie, pod ktorym wszedzie szemrza male strumyczki. Snieg topnieje w dogrzewajacym poludniowym sloncu wiec atmosfera jest iscie wiosenna. Na wiekszych wodospadzikach tworza sie sople i ciekawe lodowe kolumny, kulki i inne powyginane formacje















Cieszac sie roznymi okolicznosciami przyrody ktorych podziwanie znacznie spowalnia wedrowke, docieramy w koncu na Skały Puchacza.





To chyba ostatnie takie widokowe miejsce na naszej dzisiejszej trasie







Rozkladamy sie wiec tu na mini-piknik. Jest herbatka z termosa, fasolka na cieplo i szczeniaczek z wisniowka.





Potem pelzniemy dluga kładka przez bagienko



drogami zrywkowymi



i docieramy do Białych Skał. Spora ilosc poreczy, schodkow i innych tablic sugeruje ze miejsce latem jest zapewne czesto odwiedzane i przewalaja sie tu tlumy. W w grudniowym zmierzchu jestesmy tutaj sami











Na Lisiej Przeleczy ostatni rzut oka na plonace wieczornie wierzcholki drzew



i..... skodusia odmawia wspolpracy.. Rozne proby odpalenia spelzaja na niczym, wyglada na jakies spiecie w elektryce.. Dzwonimy do naszego gospodarza z Radkowa, ktory obiecuje przyjechac nam pomoc o ile znajdzie kierowce nadajacego sie do uzytku w sobotni wieczor. Przyjezdza niebawem ze swoja synowa. Skodusia nie odpala nawet z kabli.. wiec pozostaje odprowadzic ją do Radkowa na sznurku. Jakis kilometr dalej zrywa sie nasza linka...



Gospodarz na szczescie zabral swoja, ktora przypomina line okretowa i ponoc wciagaja na niej bele drewna na pierwsze pietro. Na niej dojezdzamy kawalek za Karłów ale jakies licho sie widac do nas przyczepilo bo i ona sie zrywa...



Ale z tego miejsca jest juz do Radkowa tylko w dół..
Jezeli ktos widzial w sobotnia noc (a mijaly nas chyba z naprzeciwka 4 auta) zjezdzajacy serpentynami na zgaszonym silniku nieoswietlony samochod (swiatla oczywiscie nie dzialaly, nawet awaryjne) to jest spora szansa ze mogla to byc skodusia.
No dobra, przesadzilam z tym "nieoswietlony" - wystawilam przez okno reke z czołowka!!

W Radkowie zaden mechanik nie zechcial sie przyjrzec skodusi - wszyscy byli juz "nieczytelni" ;) Przemily gospodarz bierze nasz akumulator do naladowania- moze to cos da?

Zatem skodusia trafia na parking pod Dino, a my jeszcze spory czas wloczymy sie jasnymi i ciemnymi uliczkami miasteczka.







Zagladamy do trzech knajp degustujac jadło i napitek. Zwlaszcza jasne wnetrze jednej z nich ciekawie wyglada obserwowane z oddali z ciemnej uliczki..





Rano mimo pelnego akumulatora skodusia nie odpala normalnie ale na pych z gorki juz sie to udaje.. Mamy wiec przed soba m.in. wizje tankowania bez gaszenie silnika (raz juz to juz praktykowalam ale bylo to Ukrainie ;)

Ostatecznie droga przebiega bez przygod dodatkowych, skodusia trafia na parking pod mechanikiem we Wroclawiu a my wracamy do domku z nadzieja ze do sylwestra ją naprawia..

Szkoda ze trzeba bylo zrezygnowac z niedzielnych planow wedrowki na Krucze Skaly ale pewnie niebawem tu wrocimy.

wiecej zdjec:
https://picasaweb.google....12_GoryStolowe#
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
Dobromił 


Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 7665
Wysłany: 2013-12-23, 10:53   

:beczy
_________________
Decyzją administracji naganę otrzymał:

Dobromił - za obraźliwą formę wypowiedzi oraz ironizowanie na temat innych użytkowników forum.
 
 
Tatrzański urwis 


Wiek: 35
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 1325
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2013-12-23, 12:03   

Złoniemił chyba się wzruszył :) . Fajne te górki , jest nawet kilka skałek do żywcowania , muszę tam kiedyś chyba zawitać jak tylko stanę na nogi :P .
 
 
sokół 


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8371
Skąd: Bytom
Wysłany: 2013-12-23, 13:16   

Nie przekonywał mnie nigdy ten Szczeliniec, ale taki oszroniony jest piękny. Nie spodziewałem się, że może tam być tak malowniczo.
Profil Facebook
 
 
Basia Z. 


Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 3550
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-12-23, 13:37   

Ja tam na zdjęciach w ogóle nie widzę Szczelińca, tylko różne inne skały.
Sama tam byłam w listopadzie i uważam że to jest najlepsza pora roku do zwiedzania Gór Stołowych.
Bywałam tez z wycieczkami w maju i czerwcu, ale tłok był większy niż w Morskim Oku, więc wtedy nie polecam !
_________________
http://www.pilot-przewodnik.org/
 
 
sokół 


Wiek: 38
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 8371
Skąd: Bytom
Wysłany: 2013-12-23, 15:10   

No przeca chyba te skałki z początku to jest Szczeliniec lub jego bliskie pochodne....
Profil Facebook
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3914
Skąd: Oława
Wysłany: 2013-12-23, 15:31   

Cytat:

Złoniemił chyba się wzruszył :)


Nie wiedzialam ze nasz forumowy kolega jest taki uczuciowy! :)

Cytat:

No przeca chyba te skałki z początku to jest Szczeliniec lub jego bliskie pochodne....


Z pierwszych zdjec widac chyba w tle Szczeliniec a sa robione ze skalki na szczycie Narożnik

Basia Z. napisał/a:

Sama tam byłam w listopadzie i uważam że to jest najlepsza pora roku do zwiedzania Gór Stołowych.


W Stolowe to tylko zima- na Szczelincu, Skalnych Grzybach i Błędnych Skala tez bylam takowa pora

https://picasaweb.google....03_Bledne_Skaly
https://picasaweb.google...._23_szczeliniec
https://picasaweb.google....we_skalnegrzyby



nie ma wtedy tlumow i idiotyzmow typu kasy, bilety, jednokierunkowe szlaki itp
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Ostatnio zmieniony przez buba 2013-12-23, 15:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotrek 


Wiek: 44
Dołączył: 06 Lip 2013
Posty: 6855
Skąd: Żywiec-Sienna
Wysłany: 2013-12-23, 16:27   

Ajajaj, moje ulubione góry, jedna z ulubionych tras i to w białych barwach.
Umiliłaś mi tymi zdjęciami dzionek :)

Sokół,skojarzenie: Góry Stołowe-Szczeliniec to tak jak Tatry-Giewont. A jak powszechnie wiadomo Giewont to nie wyznacznik atrakcyjności całego pasma :-)
 
 
Basia Z. 


Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 3550
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2013-12-23, 18:03   

Buba - tam gdzie na zdjęciu robisz "samolot" po prawej widoczny jest Szczeliniec Wielki, zaraz obok niego z lewej - Mały a dalej z lewej po pewnej przerwie - Błędne Skały.
Na zdjęciu wyżej i niżej - tylko Błędne Skały.

Ale nie wiedziałam skąd zdjęcie - nie znam Gór Stołowych aż tak dobrze.
_________________
http://www.pilot-przewodnik.org/
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3914
Skąd: Oława
Wysłany: 2013-12-23, 18:18   

Cytat:
Buba - tam gdzie na zdjęciu robisz "samolot" po prawej widoczny jest Szczeliniec Wielki,


No to nawet dobrze mi sie wydawalo :D

jakby mi ktos jeszcze powiedzial jakie gory tu widac to bede bardzo ucieszona ;)

_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
Ostatnio zmieniony przez buba 2013-12-23, 18:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Cisy2 

Wiek: 58
Dołączył: 21 Gru 2013
Posty: 410
Skąd: Świebodzice
Wysłany: 2013-12-23, 18:52   

buba napisał/a:


jakby mi ktos jeszcze powiedzial jakie gory tu widac to bede bardzo ucieszona ;)




Paulino, to najwyższe z prawej to Śnieżnik, na lewo od niego Czarna Góra, dalej na lewo trochę "rozmyta" Przeł. Puchaczówka i kawałek jakże sympatycznych Krowiarek :) W dole, u Waszych stóp dolina Bystrzycy Dusznickiej - widać chyba kawałek Szczytnej i komin tamtejszej huty szkła (jestem w tej chwili dość daleko od map, piszę to z pamięci - ale jeśli to Szczytna, a nie np. kawałek Dusznik, to taka mała stołowa górka na lewo od komina to byłby Szczytniak 589 m npm. - powinien na nim majaczyć zarys XIX-wiecznego "zamku" należącego m.in. do rodziny Rohrbachów, właścicieli tamtejszych hut szkła kryształowego; budowla na tej fotce nie jest widoczna, mogłem więc coś pokręcić)

A za Twoimi plecami na narożnikowym lotnisku widać wschodnie ramię Skalniaka - gdyby nim pójść w lewo, czyli na zachód, rzeczywiście doszłoby się po ok. 40 minutach do Błędnych Skał.

Witam Cię na tym forum - namówiłaś mnie :)
Ostatnio zmieniony przez Cisy2 2013-12-23, 18:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3914
Skąd: Oława
Wysłany: 2013-12-23, 20:19   

Cisy2 napisał/a:
jestem w tej chwili dość daleko od map, piszę to z pamięci


ja pierdziele jak ty to robisz? :o-o ja zawsze z mapa mam problem gory rozpoznac ktora jest jaka a to z pamieci tak mozna?
A to w chmurze co siedzi to puchaczowka? tam gdzie jest wiata przy szosie u stop czarnej gory??

Cisy2 napisał/a:

Witam Cię na tym forum - namówiłaś mnie :)


Fajnie! :)
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
Malgo Klapković 


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 2427
Wysłany: 2013-12-27, 22:44   

To ja się powtórzę, zajebisty warun Ci się trafił buba! Też pierwszy raz widziałam Góry Stołowe zimową porą, ale takich widoków to ja nie miałam. Twoje są bajkowe!
 
 
Vision


Wiek: 35
Dołączył: 02 Lip 2013
Posty: 4637
Skąd: Tychy
Wysłany: 2014-01-06, 08:49   

Zdjęcia robią niesamowite wrażenie, te oszronione drzewka i kamienie, miazga. :) Chociaż ten lód i nocny klimacik też ładny, w ogóle fajnie chwytasz jakieś tam wycinki przyrody. :)

Szkoda tylko skody, mam nadzieję, że już naprawiona. :DD
Profil Facebook
 
 
buba 


Dołączyła: 09 Lip 2013
Posty: 3914
Skąd: Oława
Wysłany: 2014-01-07, 16:59   

Vision napisał/a:

Szkoda tylko skody, mam nadzieję, że już naprawiona. :DD


Naprawiona! Juz nawet byla ponownie w Sudetach! :D
_________________
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam ta mniej uczęszczaną. Cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam"

na wiecznych wagarach od życia..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga