Forum FAQ Szukaj Użytkownicy Rejestracja Statystyki Profil Zaloguj Albumy Kontakt

Poprzedni temat «» Następny temat

ŚwiętoKrzyskie - kilka słów, kilka zdjęć...

Autor Wiadomość
kristoff73 


Wiek: 46
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 208
Skąd: Katowice
Wysłany: 2019-09-25, 17:15   ŚwiętoKrzyskie - kilka słów, kilka zdjęć...

Kilka wrześniowych dni spędziłem w województwie, z którego pochodzi moja mama. Padło na Tumlin ze względu na dobrą ofertę noclegową, bliskość Kielc i stacji kolejowej. Miejscowość dzieli się na kilka części, ja byłem w najbardziej północnej części - Osada. Poniedziałek to spokojna podróż z długim przystankiem w Kielcach. Pod wieczór pogoda mocno się popsuła - ulewa i burza przez wiele godzin. Nie rozpaczałem - planując kolejne dni degustowałem rzemiosło :-)
Następne dni to poranny chłód, ale piękne słońce i w miarę ciepło jak w Kieleckim :) Postanowiłem
przejść się pieszo do sąsiednich miejscowości. Na początku Samsonów, a w nim ruiny huty:









Następnie Zagnańsk, a w nim drzewo - żadne zdjęcie nie odda wrażenia, jakie na mnie wywarło, nawet gdybym umiał fotografować:











Ze stacji w Zagnańsku pojechałem do Suchedniowa, skąd wróciłem do Kielc. Miasto ma nową "atrakcję" - dom mieszkalny (jeszcze, bo jest sukcesywnie wysiedlany)"



Mieszka tu "elita" ;) nazajutrz czytam w "Echu Dnia" o wyroku za wyrzucenie dwóch psów przez okno. Z siódmego piętra...

Dla kontrastu atrakcja bez cudzysłowu - ulica Sienkiewicza:



We środę jadę do Opatowa zwiedzić Muzeum Geodezji i Kartografii - ryzykuję, bo nie udało się dodzwonić mimo wielu prób. Generalnie jedzie się dobrze, ale po tej wizycie nie będę już narzekać na korki w GOP-ie. Drogi wlotowe do Kielc od Miedzianej Góry i Górna (oraz Opatów) to widoki jak na przejściu granicznym, gdzie co drugi pojazd to Tir (które jeżdżą tu jeszcze gorzej niż gdzie indziej). W Opatowie jestem wcześnie, rozglądam się po miasteczku, nigdzie nie ma reklam tego muzeum, świetnie jest za to oznaczone dojście do Podziemnej Trasy Turystycznej. I ten adres, o dziwo, ma "moje" muzeum. Dowiaduję się, że należy się udać w stronę szpitala, i jest tam ładny budynek:



Drzwi są zamknięte i, o ironio, właśnie stąd udaje mi się dodzwonić - jeszcze nie skończyli przenosin na nowy adres (!). Szkoda, bo jeśli wrócę do Opatowa, to tylko po to, by zwiedzić podziemia...
Zatem teraz czas na Sabat Krajno - Park Miniatur. Już tu zamieszczano zdjęcia, nie będę za bardzo się powtarzać.


Dokładnie w 18-tą rocznicę staję pod wieżami:


Pod tym obiektem:


przypomina mi się ta piosenka:
https://www.youtube.com/watch?v=dv-P7jWbY74
Zwiedzanie parku to mała wspinaczka i coraz lepsze widoki:



Następnie Święta Katarzyna i mały spacerek górski - na Wymyśloną i Radostową.
Z szosy widzę te okolice, w środku zdjęcia wieże WTC:


W oddali kielecki Telegraf, a pod nim piekarnia :usmi


Potem przyjemny polny i leśny spacer:


Za sobą mam Łysicę:


Radostowa jest bezwidokowa:


Nasi tu byli:


Wracam przez Ciekoty (dokąd jeszcze zawitam) i Wilków, skąd widać Sabat Krajno:



W czwartek pociągiem do Kielc. Zamierzam pójść na Telegraf, ale ostatecznie wchodzę na Pierścienicę:


W latach 90. miało tu miejsce smutne zdarzenie:
https://www.youtube.com/watch?v=VKiq6DGfBUw
Gdyby poczekali kilka lat, to później by już tego nie zrobili, więc może dziś Korona Kielce walczyłaby o medal w drużynówce Mistrzostw Polski :lol
Pojawiam się pod stadionem:


Porównuję dzisiejsze realia klubu z tymi sprzed 5-10 lat i jestem w cmentarnym nastroju, więc tam się udaję:




Po drodze mam też cmentarz żydowski - o dziwo, otwarty:








Po pewnym czasie słyszę: "Panie, wychodzimy!". To pracownik dbający o cmentarz zauważył mnie, w przeciwnym razie musiałbym forsować płot. Uważam, że ten cmentarz (i muzeum na ulicy Planty) to jedne, obok rezerwatów, z najciekawszych miejsc w Kielcach.
Wracam do centrum przez Kadzielnię:







W piątek jeszcze raz Święta Katarzyna i spacer na Łysicę, a następnie jadę do Ciekot, by zobaczyć kolejną perełkę tej okolicy - Żeromszczyznę:














Trzeba będzie tu wrócić i zwiedzić Dworek Żeromskiego a wcześniej przeprosić się z tym autorem i sięgnąć po "Puszczę Jodłową"...
Ogólnie udany urlop i inspiracja, by jeszcze nieraz nawiedzić te strony. Kielce to rozwojowe miasto, ale ma swoje problemy i naprawdę dużo jest tu do zrobienia (mam album o Kielcach z PRL-u, piękną pracę tu wykonano).
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
laynn 


Dołączył: 01 Sie 2013
Posty: 8098
Skąd: Zagłębie Dąbrowskie
Wysłany: 2019-09-25, 18:58   

Byłem trzy razy w Kielcach i na mnie wrażenia nie zrobiły super. Ostatni raz to rok temu przejazdem. Góry Świętokrzyskie liznąłem, też szału nie ma... choć im jeszcze dam kiedyś szansę...
_________________
Tam na dole zostało Wszystko to co cię męczy
Patrząc z góry wokoło Świat wydaje się lepszy
https://mniejszeiwiekszegory.blogspot.com/
https://www.flickr.com/photos/138543993@N07/albums
Profil Facebook
 
 
kristoff73 


Wiek: 46
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 208
Skąd: Katowice
Wysłany: 2019-09-25, 19:17   

Gdy niedawno spacerowałem po Kielcach, przypomniało mi się określenie węgierskiego Debrecena: "polna metropolia". Wokół Kielc też dużo powietrza (choć teren o wiele bardziej pofałdowany) i liczba mieszkańców podobna (ok. 200 tys.), jednak Debrecen pod względem ludności jest drugi na Węgrzech, a Kielce - siedemnaste.
Cóż, ja się świetnie czuję w tym mieście i będę wracać jak bumerang.
Ładnych parę lat temu pojechaliśmy z żoną i kolegą na mecz Korona-Ruch Chorzów. Nie zostaliśmy wpuszczeni na trybuny dla gospodarzy - jako mieszkańcy woj. śląskiego. Kolega załatwił sobie wstęp na trybunę gości (jako fan Niebieskich). Spędziliśmy czas meczu (skądinąd przegranego) w kawiarni... :-( Zakaz wstępu nie był bezpodstawny - na wcześniejszym meczu weszli na trybunę dla miejscowych kibole warszawscy i narobili dymu. To, że miałem szalik, nie było wystarczającym argumentem...
Pewnie, że w Górach Świętokrzyskich nie ma szału. Ale jest fajnie, to trochę pokrewny Jurze region. Wadą jest słaba możliwość robienia sensownych kółek. Ale już planuję np. taką trasę:
https://mapa-turystyczna....269/20.57499/12
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
telefon 110 


Dołączył: 20 Wrz 2014
Posty: 1788
Wysłany: 2019-09-26, 16:18   

kristof73 napisał/a:

Pewnie, że w Górach Świętokrzyskich nie ma szału.

Jest szał np:
http://www.zamkipolskie.com/piekut/piekut.html
...tyle że nikomu się nie chce zagospodarować.

Zaraz byłyby zgrzyty że pan Kaczelnik chce budować zamki jak za Kaźmirza Wielkiego.
 
 
telefon 110 


Dołączył: 20 Wrz 2014
Posty: 1788
Wysłany: 2019-09-26, 16:19   

telefon 110 napisał/a:
kristof73 napisał/a:

Pewnie, że w Górach Świętokrzyskich nie ma szału.

Jest szał np:
http://www.zamkipolskie.com/piekut/piekut.html
...tyle że nikomu się nie chce zagospodarować.

Zaraz byłyby zgrzyty że pan Kaczelnik chce budować zamki jak za Kaźmirza Wielkiego.


i niszczy substancje historyczną.
 
 
kristoff73 


Wiek: 46
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 208
Skąd: Katowice
Wysłany: 2019-09-26, 16:26   

Niedawno dowiedziałem się o tej inwestycji:

http://basenytropikalne.pl/
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
telefon 110 


Dołączył: 20 Wrz 2014
Posty: 1788
Wysłany: 2019-09-26, 16:34   

Powiedzenie "piździ jak w kieleckim"....
https://www.miejski.pl/sl...jak+w+kieleckim
...odchodzi do lamusa.

Będzie tropikalnie.
 
 
Wiolcia 


Dołączyła: 13 Lip 2013
Posty: 1693
Wysłany: 2019-09-29, 18:32   

Bardzo przyjemne okolice odwiedziłeś. Mało znam Góry Świętokrzyskie (poza szlakiem między Świętą Katarzyną a Nową Słupią), więc liczę, że coś górskiego pokażesz jeszcze z tych okolic.
Za to trochę jeździłam po okolicznych zabytkach/ciekawych miejscach i rzeczywiście jest tam co robić.
I zdrowia życzę, przede wszystkim, by te bardziej płaskie teraz wyjazdy jak najlepiej się udały!
 
 
kristoff73 


Wiek: 46
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 208
Skąd: Katowice
Wysłany: 2019-09-30, 12:22   

Dzięki, Wiolcia :-) Na pewno (o ile zdrowie pozwoli) w te góry wrócę i wrażeniami się podzielę!
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
kristoff73 


Wiek: 46
Dołączył: 15 Maj 2019
Posty: 208
Skąd: Katowice
Wysłany: 2019-11-20, 09:35   

https://wiadomosci.onet.p...zyskich/9vfyyzy

No nieźle. Czyli we wrześniu byłem na najwyższym szczycie GŚ, nawet o tym nie wiedząc, bo nie był oznaczony. Na mapie turystycznej jest 4 m różnicy!
_________________
"Jestem w niszy
w takiej niszy, że mnie prawie nikt nie słyszy..."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Copyright © 2013 by Góry bez granic | All rights reserved | Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group